ogorek pisze:
...Powiedział, że wystarczy pójść do dowolnej kafjki w Chanii i jakakolwiek para tam siedzi (2 kolegów, 2 koleżanki, mieszana) to siedzą i się nie odzywają tylko każdy w smartfonie....
...Powiedział, że wystarczy pójść do dowolnej kafjki w Chanii i jakakolwiek para tam siedzi (2 kolegów, 2 koleżanki, mieszana) to siedzą i się nie odzywają tylko każdy w smartfonie....
Piją kawę i łapią internet żeby sprawdzić co teraz warto zobaczyć, poczytać prasę w języku ojczystym albo ulubioną książkę. Jeżeli w samolocie liczą się kilogramy to nie dziwmy się, że turyści wolą zapakować tablet niż zestaw drukowanych przewodników, map, książek, gazet, krzyżówek itp.