Po Pelionie jeździ się wolniej i odległość 30-40 kilometrów trzeba liczyć podwójnie.
Jak to poetycko ujął bodek1 to jak deser ja sięgałem po niego 4x i chętnie tam wrócę bo jeszcze nie wszystko odkryte.
Dylemat zawsze tylko ten sam Pelion-Peloponez,Peloponez-Pelion,na chwilę obecną 4:2
A do samochodu swoją drogą zabieramy milion przyda się,a bez połowy można się obejść.
Jeździliśmy vanem z bagażnikiem na dachu a teraz vw jettą i wszystko zmieściło się w bagażniku(nawet kajak)

Jak to poetycko ujął bodek1 to jak deser ja sięgałem po niego 4x i chętnie tam wrócę bo jeszcze nie wszystko odkryte.
Dylemat zawsze tylko ten sam Pelion-Peloponez,Peloponez-Pelion,na chwilę obecną 4:2
A do samochodu swoją drogą zabieramy milion przyda się,a bez połowy można się obejść.
Jeździliśmy vanem z bagażnikiem na dachu a teraz vw jettą i wszystko zmieściło się w bagażniku(nawet kajak)