Pomyłka w dniach
na tej nieszczęsnej granicy serbsko-maced. byliśmy w sobotę od 15:06 do 16:25.
Wyjechaliśmy w piątek późnym popołudniu (cały dzień wolny)i do Skopje na raz (jakaś drzemka w aucie + zwiedzanie Belgradu). Nocleg na kwaterze w Skopje i potem do Sarti na Sithonię. Co do km w pierwszym etapie: trochę się nam ich namnożyło, bo powydłużaliśmy dobie drogę, aby jechać wygodniej i ominąć Roszke. Wyszło 1377km, a do Sarti 1898 km...
bodek1 pisze:
Tak na marginesie, to ile km przejechanych w tym dniu.
Nie wiem czy dobrze pamiętam ,startujesz z południa.
Nocowaliście, czy na raz trasa.
Tak na marginesie, to ile km przejechanych w tym dniu.
Nie wiem czy dobrze pamiętam ,startujesz z południa.
Nocowaliście, czy na raz trasa.
Wyjechaliśmy w piątek późnym popołudniu (cały dzień wolny)i do Skopje na raz (jakaś drzemka w aucie + zwiedzanie Belgradu). Nocleg na kwaterze w Skopje i potem do Sarti na Sithonię. Co do km w pierwszym etapie: trochę się nam ich namnożyło, bo powydłużaliśmy dobie drogę, aby jechać wygodniej i ominąć Roszke. Wyszło 1377km, a do Sarti 1898 km...