Grecja - forum…

Najlepsza trasa do Grecji?
T#76955
Facebook
Reklama



robertos
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Polnica
#2361505 21.11.2016 15:21:22
    piekara pisze:

    A to z autem to inaczej niż ja, ja będąc na miejscu powiedzmy 14 dni chciałabym mieć auto na 9-10 dni. A jak popatrzyłam na wypożyczenie auta w lipcu na taki okres nie jest zbyt tanio (ok. 400 eur), czyli loty, wypożyczenie, paliwo to min. 2500 zł, a raczej 3000 zł


To właśnie utwierdza mnie w przekonaniu że najtaniej jednak własnym środkiem lokomocji a jeszcze bardziej w wyjeździe 4 osobowym.



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2361541 21.11.2016 17:06:48
Zwłaszcza dla mnie z południowej PL - max godzina i już Słowacjapan zielony
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2361703 21.11.2016 21:59:27
    piekara pisze:

    A to z autem to inaczej niż ja, ja będąc na miejscu powiedzmy 14 dni chciałabym mieć auto na 9-10 dni. A jak popatrzyłam na wypożyczenie auta w lipcu na taki okres nie jest zbyt tanio (ok. 400 eur), czyli loty, wypożyczenie, paliwo to min. 2500 zł, a raczej 3000 zł


9-10 dni na wycieczki samochodowe w sierpniu...nieee takim masochistą raczej nie jestem wesoły
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#2361719 21.11.2016 22:28:34
Co wy ten Peloponez traktujecie jak RPA.
Jest nieco dalej,ale i tak warto.
Co do zimnej wody to się zdarza:
1.Korfu lipiec 2016
2.Sivota lipiec 2012
3.Lefkada lipiec 2011
Jak widać anomalie częściej dotyczą strony zachodniej.
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2361822 22.11.2016 09:03:50
    des4 pisze:

      piekara pisze:

      A to z autem to inaczej niż ja, ja będąc na miejscu powiedzmy 14 dni chciałabym mieć auto na 9-10 dni. A jak popatrzyłam na wypożyczenie auta w lipcu na taki okres nie jest zbyt tanio (ok. 400 eur), czyli loty, wypożyczenie, paliwo to min. 2500 zł, a raczej 3000 zł


    9-10 dni na wycieczki samochodowe w sierpniu...nieee takim masochistą raczej nie jestem wesoły

To nie codzienne wycieczki rozumiane jako całodzienne zwiedzanie, ale np. rano jazda na jakąś fajną plażę w okolicy, a popołudniu zwiedzanie jakiegoś pobliskiego miasteczka mniej lub bardziej zabytkowego, często w celu zobaczenia jakie ono jest pod katem wakacji i czy dobrze zrobiliśmy wybierając to co wybraliśmy... Taki rekonesans już po fakcie, ale może na przyszłość...

piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2361823 22.11.2016 09:05:47
    pawelh pisze:

    Co wy ten Peloponez traktujecie jak RPA.
    Jest nieco dalej,ale i tak warto.

Warto na pewno, ale jak ma się do dyspozycji 12 dni to min. 4 w drodze (jak z południa PL) i ktoś lubi codziennie być na plaży, to ta część ściśle odpoczynkowa (+zwiedzanie) mocno się przy dojeździe na Pelop. kurczy....
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2361878 22.11.2016 12:18:53
    piekara pisze:

      des4 pisze:

        piekara pisze:

        A to z autem to inaczej niż ja, ja będąc na miejscu powiedzmy 14 dni chciałabym mieć auto na 9-10 dni. A jak popatrzyłam na wypożyczenie auta w lipcu na taki okres nie jest zbyt tanio (ok. 400 eur), czyli loty, wypożyczenie, paliwo to min. 2500 zł, a raczej 3000 zł


      9-10 dni na wycieczki samochodowe w sierpniu...nieee takim masochistą raczej nie jestem wesoły

    To nie codzienne wycieczki rozumiane jako całodzienne zwiedzanie, ale np. rano jazda na jakąś fajną plażę w okolicy, a popołudniu zwiedzanie jakiegoś pobliskiego miasteczka mniej lub bardziej zabytkowego, często w celu zobaczenia jakie ono jest pod katem wakacji i czy dobrze zrobiliśmy wybierając to co wybraliśmy... Taki rekonesans już po fakcie, ale może na przyszłość...



Dlatego wolę zapłacić nieco więcej i mieć od razu hotel/kwaterę przy fajnej plaży, gdzie w zasięgu rzutu gaciami mam prysznic, toaletę bar, albo lodówkę w apartamencie wesoły

A jeśli zwiedzać to raczej rano, bo największy piekarnik i żar plus pozamykane sklepy i knajpy to właśnie godziny popołudniowe, dla mnie i mojej lepszej połówki plaża ma największy urok właśnie gdzieś o 16 po południu do zachodu słońca...
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2361883 22.11.2016 12:29:52
    piekara pisze:

      pawelh pisze:

      Co wy ten Peloponez traktujecie jak RPA.
      Jest nieco dalej,ale i tak warto.

    Warto na pewno, ale jak ma się do dyspozycji 12 dni to min. 4 w drodze (jak z południa PL) i ktoś lubi codziennie być na plaży, to ta część ściśle odpoczynkowa (+zwiedzanie) mocno się przy dojeździe na Pelop. kurczy....


Racja. Jak się czyta wpisy na forum można dojść do wniosku, że każdy jest nauczycielem albo emerytem i może sobie pozwolić na 3-4 i więcej tygodni wyjazdu. Zresztą ja dla mnie 2 tygodnie to max. po tym czasie upał już męczy, bez względu na to jakie komfortowe i ekscytujące wakacje by nie były.

Byliśmy kiedyś na ekskluzywnym wyjeździe w stylu palmy kokosowe, bungalow przy rafie i drinki z parasolkami. Plażowanie, nurkowanie i inne sporty wodne. Plus imprezy hotelowe. Do najbliższego miasteczka, w którym zresztą nic nic ciekawszego nie było 4 godziny łodzią. 10 dni i wystarczy, relaks pełny, ale dłużej monotonia zaczęłaby męczyć.
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2362007 22.11.2016 16:53:16
Ja uwielbiam upał (teraz czuję się paskudnie i mam paskudny humor), więc my na plaży 10/11 do 15/16, a popołudniu okolica. A na plażę dojeżdżamy, bo lubimy mieć zatoczkę tylko dla siebie (no góra ze 2 rodziny, najlepiej bez krzyczących osób) i lubimy odwiedzać różne plaże, a nie tylko na jednej siedzieć. Z tego powodu auto na co dzień potrzebuję mieć na miejscu...
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2362046 22.11.2016 19:04:17
Dlaczego nie wynajmiesz czegoś od razu przy takiej pustej plaży ...
Są też takie oferty.
Wybiegasz z domku w slipach i skaczesz do morza.
Prysznic w ogrodzie. Jai sens wynajmowania w punkcie A i dojazdu co dzień do B ?
Taka pusta plaza nie ma z reguły infrastruktury a domek przy takowej ją zastępuje.

@des4 ma swój ulubiony styl wypoczynku i potrzebuje ładnej plaży z infrastrukturą

Moja rodzina nie usiedzi wogóle na plazy stąd wypoczynek z łódką ale w twoim przypadku proponowałbym to co wyżej.
Wystarczy na mapie google polatac nad wybrzeżem i psozukać miejsc a kilkoma domkami nad jakaś zatoką/plażą

Ja tak znalazłem coś co ma dwa domki, 4 bungalowy i tawernę na Peloponezie plus malutki porcik za free
Reklama



piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2362052 22.11.2016 19:14:40
    ogorek pisze:

    Dlaczego nie wynajmiesz czegoś od razu przy takiej pustej plaży ...
    Jai sens wynajmowania w punkcie A i dojazdu co dzień do B ?
    Taka pusta plaza nie ma z reguły infrastruktury a domek przy takowej ją zastępuje.


Bo nie jeżdżę tylko do B, ale i do plaży C i D i E (o czym pisałam, że plażujemy na różnych plażach)..... Nie chcę stale siedzieć na jednej plaży i mieć stale taki sam widok przed sobą... Wy nie usiedzicie na miejscu i pływacie łódką, my jeździmy autem...
A poza tym nie pasuje mi domek na odludziu, bo wieczorem lubię iść na spacer do centrum miasteczka, pokręcić się wśród ludzi, do knajpki itp.


Każdy ma swój styl pobytu:
    ogorek pisze:

    @des4 ma swój ulubiony styl wypoczynku i potrzebuje ładnej plaży z infrastrukturą

ty pływasz, a mało na plaży jesteś i ja tego nie neguje (choć dla mnie siedzenie codziennie w łódce mogłoby być męczące) a ja południe plaża-spokój, popołudnie - plątanie się, a wieczór - miasteczko i ludzie, chyba, że popołudnie przeciąga się w wieczór, ale to kilka razy, a nie codziennie...
wpis edytowany 22.11.2016 19:16:13
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
Ilość edycji wpisu: 1
#2362058 22.11.2016 19:24:12
    ogorek pisze:


    @des4 ma swój ulubiony styl wypoczynku i potrzebuje ładnej plaży z infrastrukturą


owszem, infrastruktura jest pożyteczna, nie muszą to być luksusy, ale jakoś nie rajcują mnie miejsca gdzie trzeba kucać za kamieniem czy w innych krzakach, a potem wsiadać zasolonym i zapiaszczonym do auta, nie mówiąc o tym, że zimnego browara się wtedy nie napiję oczko

a inne plaże jak najbardziej, tylko nie autem, a okazjonalnie łodzią albo jachtem, zaletą jest plażowanie w miejscach niedostępnych samochodem, ostatnio w HR zaliczyliśmy parę genialnych zatoczek na małych wysepkach...
wpis edytowany 22.11.2016 19:26:29
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2362094 22.11.2016 20:41:22
    piekara pisze:


    ty pływasz, a mało na plaży jesteś i ja tego nie neguje (choć dla mnie siedzenie codziennie w łódce mogłoby być męczące) a ja południe plaża-spokój, popołudnie - plątanie się, a wieczór - miasteczko i ludzie, chyba, że popołudnie przeciąga się w wieczór, ale to kilka razy, a nie codziennie...


To nie tak wygląda ...

Wsiadasz na łódkę i płyniesz do jakiejś zatoczki, wyspeki.
I albo skaczesz z łodki i pływasz alby cumujesz i wychodzisz na brzeg.

Staram sie wczesniej zorientować czy są jakies ruinki, inne miejsca.

Wsiadamy dopływamy do porciku i do tawerny.
Albo robimy sobie wycieczkę według plany - płynięcie godzinkę wysiadka i zwiedzanie.

Przykładowo - wycieczka na wyspę Elafonisos, plaża Simos,
- dziatwa snorkeuluje albo chodzi z wykrywaczem (byli zachwyceni bo znależli Greczynce obrączkę, którą położyła na kocu i wiatr zwiał)
- plywamy z godzinkę lub dłużej, chodzimy po okolicznych wydmach
- potem port w Elafonisos, zwiedzanie (kapliczka, architektura i ... wybór tawerny w porcie)
- obiadek
- kilka km powoli (płytko i kamienie) do lądu przy Pavlopetri (najstarsze ruiny podwodne świata 3600 PNE).
--- snorkellowanie
- Potem 30 min płynięcia do Plitra i snorkellowanie wśród ruin (w Plitrze są ruiny na lądzie i w wodzie - czujesz się jak archeo) ...
--- powrót na kwaterę

Nawet w południe w upale, jak płyniesz szybko otwartą łodką to jest przyjemnie.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Z zaktowiczonej łodki z tubami fajnie się skacze do wody
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Robiy sobie czasem dzionek "sportowy" typu ciąganie koła w roznych konfiguracjach (1,2,3 osoby na kole)
Dziewczyny chcą się uczyć na nartach wodnych
>>>>>>>>>>>>>>>>>
Nie trzeba byc posiadaczem łodzi, można wybrac kwaterę gdzie będzie w pobliżu jakaś wypozyczalnia
Warto zrobić uprawnienia motorowodne wcześniej w PL - łodka z większym zasięgiem daje frajdę odkrywania rejonów o jakich pisał @Des4
wpis edytowany 22.11.2016 20:45:28
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#2362125 22.11.2016 21:57:08
Czyli wszyscy mamy inne preferencje i ważne by każdy robił to co lubi i dopóki jeździmy oddzielnie jest ok.
Problem jest wówczas gdy jadą wspólnie rodziny o odmiennych upodobania.

Na zimne piwo lub inne napoje na plaży jest stary patent,porostu należy je zamrozić.

Podwodne ruiny w Plitrze też miałem okazję podziwiać i było super.
wpis edytowany 22.11.2016 21:57:46
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#2362129 22.11.2016 22:02:27
    piekara pisze:

      pawelh pisze:

      Co wy ten Peloponez traktujecie jak RPA.
      Jest nieco dalej,ale i tak warto.

    Warto na pewno, ale jak ma się do dyspozycji 12 dni to min. 4 w drodze (jak z południa PL) i ktoś lubi codziennie być na plaży, to ta część ściśle odpoczynkowa (+zwiedzanie) mocno się przy dojeździe na Pelop. kurczy....


Jeśli 12 dni na cały wyjazd to faktycznie skromnie jeśli myślisz o Peloponezie, ale gdyby dodać jeszcze 2 to warto.
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2362244 23.11.2016 09:33:50
dlatego Peloponez w 2 tyg to chyba lepiej samolot do Aten (zona wracala za 250 pln z Aten) i wynajem auta.
wtedy mozna zrobic nawet krotszy wypad. Dwie bazy wypadowe Nafplio lub okolice i Gythio lub okolice.
Po jednym dzionku niepelnym na latanie i dojazd wypada
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2362358 23.11.2016 13:14:02
Wynajem auta w lipcu niestety znacznie podnosi koszt wakacji, a niestety budżet wakacyjny nie jest z gumy. A ciężko by mi było pojechać raz tylko na Peloponez, a cały rok wcześniej czy później już nigdzie (staramy się na wiosnę na tydzień gdzie, wakacje to 2 tyg i na wrzesień lub później też tydzień gdzieś).
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2362392 23.11.2016 14:41:04
    piekara pisze:

    Wynajem auta w lipcu niestety znacznie podnosi koszt wakacji, a niestety budżet wakacyjny nie jest z gumy. A ciężko by mi było pojechać raz tylko na Peloponez, a cały rok wcześniej czy później już nigdzie (staramy się na wiosnę na tydzień gdzie, wakacje to 2 tyg i na wrzesień lub później też tydzień gdzieś).


Ja sugerowałem również na krócej.
Wariant tygodniowy na wrzesieś jest idealnym terminem na zwiedzanie ale i na popływanie w nagrzanym morzu
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2362486 23.11.2016 17:35:51
    bodek1 pisze:

    Można też wyjechać wcześniej , nawet w piątek .
    Niby urlop 2 tygodnie a zawsze mam polisę na co najmniej 16 dni. Na forum zawsze było larum , że niektórzy chyba się tych weekendowych korków mocno obawiają i wyjeżdżają w co najmniej w niedzielę po obiadku.
    Wtedy się robi krótszy urlop a w domu to nie wypoczynek na walizkach.


Zawsze kupuję polisę ze 2 dni więcej niż planuję, na zaś....
Co do tych korków... ja je przeżyłam w tym roku, wjzd do Macedonii (editwesoły to była sobota ok. 17 - 1,5h w korku na granicy. O ile nigdy jadąc do Cro pt/sob (czyli szczyt) nie stałam w korku, a do Grecji niestety. W przyszłym roku chyba trzeba w środę wyjechać....

A co do pakowanie....im mniej czasu tym sprawniej to idzie, za dużo czasu to idzie to leniwie i mimo braku pośpiechu czułam się dużo bardziej zmęczona....
wpis edytowany 23.11.2016 19:32:19
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 3
#2362558 23.11.2016 19:30:30
Pomyłka w dniachzakręcony na tej nieszczęsnej granicy serbsko-maced. byliśmy w sobotę od 15:06 do 16:25.
    bodek1 pisze:

    Tak na marginesie, to ile km przejechanych w tym dniu.
    Nie wiem czy dobrze pamiętam ,startujesz z południa.
    Nocowaliście, czy na raz trasa.

Wyjechaliśmy w piątek późnym popołudniu (cały dzień wolny)i do Skopje na raz (jakaś drzemka w aucie + zwiedzanie Belgradu). Nocleg na kwaterze w Skopje i potem do Sarti na Sithonię. Co do km w pierwszym etapie: trochę się nam ich namnożyło, bo powydłużaliśmy dobie drogę, aby jechać wygodniej i ominąć Roszke. Wyszło 1377km, a do Sarti 1898 km...
wpis edytowany 23.11.2016 21:15:32
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!