Janusz777 pisze:
Jedynie Węgrzy zaglądają do kufra. Miałem 35 litrów oliwy i nikogo to nie interesowało.
Janusz_Maria_Kasztan pisze:
Janusz_Maria_Kasztan pisze:
waldek69 pisze:
Możesz nawet dwa prosiaki i krowę w konserwach wieźć
Nikogo to nie interesuje. W stronę Grecji nikt nic nie otwiera i nie sprawdza. Kiedyś Grecy pytali o papierosy, ale ostatnie kilka lat tylko machnięcie ręką oznaczające - jechać. Mogliby uznać, że coś nie halo z Tobą, gdybyś im konserwy i zupki poszedł zgłaszać.
Możesz nawet dwa prosiaki i krowę w konserwach wieźć
Jedynie Węgrzy zaglądają do kufra. Miałem 35 litrów oliwy i nikogo to nie interesowało.
Dzisiaj w nocy węgierska służba celna na Tompie prowdziła wnikliwą kontrolę. Miałem banieczkach 5l. Popukał w blachę i ok. Natomiast, to co nastąpiło dalej, szok...
Podchodzi, bez pytania do każdych drzwi. W środku półprzytomna małżonka i córka, a ten baran schyla się obok żony i otwiera sobie schowek. Następnie każe podnieść się córce na tylnym siedzeniu i przekłada rzeczy. Dodam, że był to już po 1,5h stania w korku, więc zignorowałem barana. Ale takiego chamstwa od kiedy jeżdżę do Grecji nie widziałem na żadnej granicy.