Reklama
#657399 27.02.2011 15:59:12
Byliśmy przed miesiącem i nie odniosłam takiego wrażenia. Rzeczywiście są rewiry, gdzie kręciło się sporo "podejrzanego elementu", np. przy Muzeum Archeologicznym. Mijaliśmy też ulice w samym centrum, gdzie można było zobaczyć Panie wykonujące najstarszy zawód świata (ten rewir był opanowany np. przez same Murzynki), ale nie mieliśmy poczucia zagrożenia. Poruszaliśmy się wynajętym samochodem i metrem, nocowaliśmy pod Akropolem w hotelu Acropolis Hill.
#657795 28.02.2011 11:46:10
widoki rzeczywiscie bywaja w atenach malo przyjemne ale bez przesady. mysle, ze za dnia nie jest zle, a w nocy po prostu warto miec oczy dookola glowy
mieszkalam przez 1,5 roku w centrum, czesto wracalam po nocy do domu i nic mi sie nigdy nie stalo
#673848 28.03.2011 21:55:13
Ateny to jedna wielka dżungla ale to miasto, w którym da się żyć, mimo wszystko nie jest tak źle
#673917 28.03.2011 23:31:34
Jak w każdym wielkim mieście, przy takim zbiorowisku ludzi, bywa różnie. Ale ja myslę, że jeśli sie nie prosisz o nieszczeście to nie przyjdzie. Od 6 lat jestem stałym gościem w Atenach. Nocowałam w różnych hotelach, wracałam do nich póżno i nic mi się nie stało. Byłam też w trakcie protestów grudniowych i jedynie nie mogłam iść tam gdzie chciałam, bo były zamknięte niektóre ulice. Osobiście odradzam okolice Omoni na baze noclegową. Wieczorami jest tam tyle emigrantów, że spacer tamtędy nie należy do przyjemności. Większość demonstracji też tam się zaczyna. Ogólnie trzeba uważać na kradzieże, ale kieszonkowcy są wszędzie, w Warszawie też.
#674889 30.03.2011 19:01:27
Pamiętam jak pierwszy raz bylam w Atenach. W sumie nie dlugo, ale...
Wysiadłam z autokaru w Atenach, odebrał mnie brat mojego szefa. cale szczescie, bo zanim sama bym trafila na port w Pireusie to troche czasu by minelo. Jadac na prom z tym przemilym Grekiem pozwiedzalam Ateny. Przez szybe w samochodzie widzialam ulice narkomanów, ulice wyżej wspomnianych murzynek
Moja koleżanka przez jakis czas mieszkała w Atenach. Mowiła, że już nigdy więcej - smród i brud, śmieci wyrzucane przez okna.
Wysiadłam z autokaru w Atenach, odebrał mnie brat mojego szefa. cale szczescie, bo zanim sama bym trafila na port w Pireusie to troche czasu by minelo. Jadac na prom z tym przemilym Grekiem pozwiedzalam Ateny. Przez szybe w samochodzie widzialam ulice narkomanów, ulice wyżej wspomnianych murzynek
Moja koleżanka przez jakis czas mieszkała w Atenach. Mowiła, że już nigdy więcej - smród i brud, śmieci wyrzucane przez okna.
#675130 30.03.2011 22:42:25
To tak jak by ktoś w naszej Warszawie widział tylko Dworzec Centralny i mówił by o niej bród, smród itp Ateny trzeba zobaczyć całe, żeby o nich mówić. Proszę pojechać na Kifisia, do dzielnic przy morzu,na wzgórze Lukavitos, na Plake o Akropolu nie wspomne. Trzeba usiąśc w tawernie skosztować suflaki, pajdaki, jemista albo tiropite,(mogłabym wymieniac długo) albo owoce morza, wypić kieliszek wina greckiego albo ouzo, posłuchac muzyki i potem wyrażac opinie.
#675164 30.03.2011 23:26:48
ojojojo mamy wielbiciela Grecji, ale niestety takie miejsca w Atenach to wyjątki, przy morzu wszytsko wygląda ładniej
poza tym przyrównanie do brzydkiej Warszawy adekwatne
Reklama