Ja będę kilka tygodni na Krecie w małej wiosce/miejscowości na południu.
Potem tydzień lub więcej na Peloponezie koło Napflio (16 km od Napflio) i poznam realia z małych wiosek (nie płacą budżetówce - no może na Peloponezie płacą)
Ale zamieszki są głownie w dużych miastach gdzie są skupiska bezrobotnych (a raczej nie w miejscowościach turystycznych) - może i sfrustrowanych.
Więc zobaczymy tylko pewne perspektywy życia Greków.
Jedno jest pewne. W zeszłym roku mnóstwo Niemców nie przyjechało do Grecji. A niemieccy emeryci mieszkający na południu Krety (poznałem takie 3 małżeństwa) zainwestowali w alarmy i dodatkowe zabezpieczenia domów/garaży. Garaż to przegięcie - chyba, że boją się kradzieży i spalenia auta ...