Reklama
#812537 03.12.2011 21:08:48
zakladam taki temacik tutaj - bo i jedno miasto i drugie warto zobaczyc
Wiem, ze sa tu na forum osoby, ktore mieszkaja badz mieszkaly w Atenach natomiast nie wiem czy jest ktos z Salonik
Chcialabym aby w tym watku bylo zawarte wszystko co Wam sie w tych miastach podoba i nie podoba, zarowno stalym mieszkancom-emigrantom jak i zwyklym turystom
osobiscie bylam w obu - z tym, ze w Atenach spedzilam dwa tygodnie, na Saloniki mialam niestety tylko jeden dzien
(w dodatku w tym dniu strajkowali akurat smieciarze i na ulicach walaly sie tony smieci
)Niemniej jednak Saloniki wywarly na mnie duze wrazenie i wydaje mi sie, ze maja nad Atenami pewna przewage...sa znacznie bardziej - jesli mozna tak to okreslic - spokojne
Niestety odwiedzilam te miasta juz jakis czas temu - w 2002 r, wiec od tego czasu zapewne sporo sie zmienilo...Zapraszam do dyskusji, do zamieszczania zdjec itp... filakia! 
#1864632 13.06.2014 16:39:42
Ja zupełnie na świeżo.
W Atenach spędziłam 3 dni, natomiast w Salonikach jeden.
Jak dla mnie, są to miasta o zupełnie innym charakterze, pewnie nawet kulturowo odmienne. Wg mnie Saloniki nie mają duszy, co nie znaczy, że nie warto na kilka godzin do nich zawitać. Miasto jest spokojniejsze (niespełna 1,5 mln mieszkańców, zaś w Atenach pewnie dobija do 5 mln), europejskie, zadbane, bezpieczne (w Atenach kurczowo trzymałam torebkę, czując na każdym kroku oddech emigrantów, chyba głównie z Albanii). Dużo studenckiej młodzieży. Widać, że władze starają się "coś" tam robić, czego o Atenach nie można powiedzieć. Stolica jest brudna, zaniedbana, jest mnóstwo opuszczonych budynków, które odstraszają. Chociaż głównie w Centrum, już dalsze Ateny, np. dzielnica Kifisja są dużo bardziej przyjemne.
W okolicach dzielnicy Omonia wieje grozą, mimo, iż jest to miejsce w ścisłym centrum Aten. Chociaż jak dla mnie, przez tą wielokulturowość, ogromne zróżnicowanie, ba! niemal slumsy w Centrum jest to miejsce o którym szybko się nie zapomina i chce się wracać.
Pozdrawiam!
W Atenach spędziłam 3 dni, natomiast w Salonikach jeden.
Jak dla mnie, są to miasta o zupełnie innym charakterze, pewnie nawet kulturowo odmienne. Wg mnie Saloniki nie mają duszy, co nie znaczy, że nie warto na kilka godzin do nich zawitać. Miasto jest spokojniejsze (niespełna 1,5 mln mieszkańców, zaś w Atenach pewnie dobija do 5 mln), europejskie, zadbane, bezpieczne (w Atenach kurczowo trzymałam torebkę, czując na każdym kroku oddech emigrantów, chyba głównie z Albanii). Dużo studenckiej młodzieży. Widać, że władze starają się "coś" tam robić, czego o Atenach nie można powiedzieć. Stolica jest brudna, zaniedbana, jest mnóstwo opuszczonych budynków, które odstraszają. Chociaż głównie w Centrum, już dalsze Ateny, np. dzielnica Kifisja są dużo bardziej przyjemne.
W okolicach dzielnicy Omonia wieje grozą, mimo, iż jest to miejsce w ścisłym centrum Aten. Chociaż jak dla mnie, przez tą wielokulturowość, ogromne zróżnicowanie, ba! niemal slumsy w Centrum jest to miejsce o którym szybko się nie zapomina i chce się wracać.
Pozdrawiam!