Reklama
#840261 13.01.2012 22:29:17
Nie ma takiego tematu,ale co tam:0 Tutaj jak na spowiedzi, przyznawać się z miłosnych podbojów, oj założę się, że która nie była w Olympic Beach, Parali, Platamonie,Neo Pori, Lepotokarii, poznała Dimitrów, Janosów, i tych albańskich Tzimisów, Dakosów,Benich etc.... już
te wakacyjne opowieści nawet sprzed kilkunastu lat są piękne, a może uda nam sięzgrać i jedno drugich znają
#840491 14.01.2012 12:11:46
JA NIE ZNAM
#840620 14.01.2012 15:19:34
Ja tam rowniez nie znam zadnych tam z nich, mam jednego mezczyzne i dla jednego tylko tutaj przyjechalam do Grecji, podboje mi nie byly w glowie jak i nie sa, lubie wrazenia ale nie typu flirciarskiego,albo sie zestarzalam albo poprostu inny mam typ charakteru bo zawsze patrzalam za jednym stalym partnerem a nie za zmianami czesciej niz skarpetki, nie mowie ze moze jestem zimna ale lubie spedzic czas przy stalym partnerze i bawic sie lepiej niz inne z przelotnymi romansami zwanej tutaj w grecji "letniej nocy" bo tak zazwyczaj nazywaja turystyczne igraszki.
Jestem typu romantyczki i by komus powiedziec ze kocham czy sie z nim sciskac musze wiedziec ze ta osoba na to zasluzyla i jest warta by inwestowac w uczucia jakiekolwiek.
Taka poprostu jestem i zle na tym nie wychodze
Ale nie biczuje innych za to ze lubia czeste zmiany, skoro sa szczesliwe w ten sposob to ok.
Jestem typu romantyczki i by komus powiedziec ze kocham czy sie z nim sciskac musze wiedziec ze ta osoba na to zasluzyla i jest warta by inwestowac w uczucia jakiekolwiek.
Taka poprostu jestem i zle na tym nie wychodze
Ale nie biczuje innych za to ze lubia czeste zmiany, skoro sa szczesliwe w ten sposob to ok.
#840644 14.01.2012 15:41:09
ojojo zabrzmiało poważnie
a mi nie chodzi o rozgrzeszanie, czy podziwianie wiernych, ja mówię o wakacjach, turystach i przyjaźniach, a Ty już tu o wielkich romansach
i te imiona są przykładowe,sam region też, chodziło mi raczej o grecki temperament,atmosferę,znajomości
sama też mieszkam w Grecji i jestem w stałym związku...
sama też mieszkam w Grecji i jestem w stałym związku...
#840655 14.01.2012 16:03:44
ja będąc a Paralii Katerini poznałam i Egipcjanina, i paru Ukraińców, i oczywiście Greków, i jednego przefajnego Albańczyka, który okazał się...gejem
powiem tak: być może wyszło by coś ze znajomości z pewnym Grekiem jednak po napatrzeniu się co wyrabiają ci "rozrywkowi" Grecy a i również co wyrabiają polskie studentki (dwie z nich studiowały medycynę) odechciało mi się miłosnych podbojów w Helladzie
To temat na książkę, matia...jeśli komuś zależy na prawdziwej miłości to nie może jej szukać w tego typu miejscowościach
Zresztą - kiedyś wspominałam w jakimś wątku chyba - po pobycie na Krecie chyba na dobre "wyleczyłam się" z "takiej" miłości do Greków...podzielam zdanie pewnej osoby, która powiedziała mi kiedyś: tylko Greczynka jest w stanie wytrzymać z Grekiem na dłuższą metę...a Polki, Niemki, Angielki i oczywiście Rosjanki, Ukrainki (całkiem ich sporo) które decydują się na małżeństwa z Grekami podziwiam..i życzę dużo szczęścia i cierpliwości...i przymykania oczu na pewne sprawy
Niemniej jednak z tego co zaobserwowałam na Krecie - najdłużej z Grekami wytrzymują jedynie Ukrainki i Rosjanki...reszta Europejek (które znam osobiście) zaliczyły kilkuletni staż małżeński i już są po rozwodach...
Zaraz zoi na mnie tu nakrzyczy, że nie wszyscy są tacy sami...pewnie nie...ale to trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia żeby trafić na Greka, który po jakimś czasie nie zamknie Cię w klateczce i nie zacznie ci mówić np. z kim się możesz spotykać a z kim nie...To tylko jeden przykład - znam osobiście takie kobiety (m.in. jedna Łotyszka, która zerwała kontakt ze swoją najlepszą przyjaciółką w imię miłości do swojego greckiego męża bo on stwierdził, że jej przyjaciółka za nic nie pasuje do ich towarzystwa) ...to na Krecie
) Kolejna Łotyszka, mieszkałam z nią niemal po sąsiedzku - była traktowana przez swojego greckiego partnera gorzej niż zwierzę...nie raz słyszałam jak ją "tresował" i naprawdę nie było to przyjemne...ech, pewnie mi powiecie, że wszędzie są tacy faceci...i zapewne będziecie mieć rację
Aha, w budynku mieszkała też jedna Polka, dziewczyna młoda, też związana z Grekiem...chłopaka poznałam osobiście, bardzo inteligentny, sympatyczny...ale też kiedyś rozmawiałyśmy sobie przy piwku i też stwierdziła, że czasem chłopak znika na dwa trzy dni i nie wie co się z nim dzieje...gdy się go pytała mówił, że był z rodzicami...potem okazywało się, że to nieprawda, a on się pieklił, że ona go kontroluje
) ech, jak już wspomniałam, temat-rzeka...jak się wątek rozwinie to jeszcze możemy podyskutować, bo nie będę przeczyć, że Grecy mają coś takiego w sobie, że mało która, normalna kobitka pozostanie całkiem obojętna
) zwłaszcza jak się ma ok. 20 lat i głowę pełną marzeń
#840665 14.01.2012 16:16:25
no i warto było założyć ten temat,dla takich właśnie komentarzy
ja wiem,że tam napisałam podbojach,ale uwierzcie mi że z tego rodzą się też przyjaźnie
#840671 14.01.2012 16:23:42
matia, rzuciłaś temat niestety tylko pod kobitki
...bo bardzo rzadko się zdarza aby Greczynka związała się np. z Polakiem...
Przynajmniej ja nie znam takich przypadków...
PS. niemniej temacik całkiem interesujący...
PS. niemniej temacik całkiem interesujący...
wpis edytowany 14.01.2012 16:25:12
Reklama
#840679 14.01.2012 16:27:40
ona cudowna,zadbana, a przy tym świetna Pani domu,wykształcona,on spokojny, nie co posłuszny,ale najważniejsze że razem 10lat trwają i trwają
#840724 14.01.2012 17:08:53
w UK;( heheh sugerujesz że dlatego wciąż świetna para
?ale poznali się w Grecji,mieszkali tu 5lat
#840730 14.01.2012 17:20:04
#840775 14.01.2012 18:10:03
anitasz30 pisze:
matia, rzuciłaś temat niestety tylko pod kobitki
...bo bardzo rzadko się zdarza aby Greczynka związała się np. z Polakiem...
Przynajmniej ja nie znam takich przypadków...
PS. niemniej temacik całkiem interesujący...
matia, rzuciłaś temat niestety tylko pod kobitki
PS. niemniej temacik całkiem interesujący...
Anitasz,a nasz Andrzej Sikorowski z Krakowa?
#840798 14.01.2012 18:33:20
Co do zwiazkow polacy a grecy jako mezczyzni zycia to czasem nie widzialam miedzy nimi roznicy, bylam w zwiazku z polakiem 5 lat (bez slubu) bo zawsze byl nie gotowy na to, mialam siedziec calymi dniami w domu i na niego czekac az wroci z pracy gdyz jak wyszlam zaraz wysluchalam sie ze pewnie sie z kims spotykam po cichu ale nie mowie z koleji ze wszyscy sa tacy tak samo nie moge innych okreslic ze beda tacy sami, moze zdarzaja sie emanalia a zwlaszcza na krecie gdzie za zdrade raz i kobiete skamieniowano jak za czasow Chrystusa i to nie tylko maz a cala wioska pewnie nawet o tym ktos i slyszal.
Moj maz mnie nie zamyka, moge wychodzi gdzie chce i dokad chce jedynie co musze zrobic to powiedziec mu gdzie ide, ale nie pyta z kim tak samo jak i ja nie wypytuje jego z jakimi to kolegami sie spotyka, bita rowniez i nie jestem i sponiewierana i zyje w udanym zwiazku.
Wszyscy jestesmy ludzmi i jestesmy tacy czy inni, a faceta to trzeba sobie tresowac by nie przepelnil sie duma kogucika kimkolwiek by nie byl, w domu to ja rzadze, wkoncu ja sie nim zajmuje ja dbam o wszystko by bylo czyste, ugotowane itd. on moze sobie kogucikowac wsrod znajomych nie przedemna i naprawde ani on ani ja nie mamy nic sobie za zle, bo milosc to nie wieczne wypominanie sobie bledow tylko zycie w zgodzie ze soba
Wiem ze i sa tez i Ci gorsi grecy co bija kobiety, maja je za nic jak i zdradzaja ale czy ktos mi powie ze w Polsce tego wogole nie ma?
P.S. I oby znow ktos nie uznal tego za ataki bo ja nikogo nie atakuje, w poprzednim komentarzu wypowiedzialam sie w taki sposob bo tytul "zakochani" nie ma nic z interpretacja "przyjazni" chyba ze moze ma a ja nie lapie
Moj maz mnie nie zamyka, moge wychodzi gdzie chce i dokad chce jedynie co musze zrobic to powiedziec mu gdzie ide, ale nie pyta z kim tak samo jak i ja nie wypytuje jego z jakimi to kolegami sie spotyka, bita rowniez i nie jestem i sponiewierana i zyje w udanym zwiazku.
Wszyscy jestesmy ludzmi i jestesmy tacy czy inni, a faceta to trzeba sobie tresowac by nie przepelnil sie duma kogucika kimkolwiek by nie byl, w domu to ja rzadze, wkoncu ja sie nim zajmuje ja dbam o wszystko by bylo czyste, ugotowane itd. on moze sobie kogucikowac wsrod znajomych nie przedemna i naprawde ani on ani ja nie mamy nic sobie za zle, bo milosc to nie wieczne wypominanie sobie bledow tylko zycie w zgodzie ze soba
Wiem ze i sa tez i Ci gorsi grecy co bija kobiety, maja je za nic jak i zdradzaja ale czy ktos mi powie ze w Polsce tego wogole nie ma?
P.S. I oby znow ktos nie uznal tego za ataki bo ja nikogo nie atakuje, w poprzednim komentarzu wypowiedzialam sie w taki sposob bo tytul "zakochani" nie ma nic z interpretacja "przyjazni" chyba ze moze ma a ja nie lapie
#840799 14.01.2012 18:33:51
ano zapomniałam
) ale w sumie to nigdzie jej na zdjęciach nie ma, tylko Sikorowski i córka, więc myślałam, że może nie są już razem
)
#840803 14.01.2012 18:40:33
zakochani,miłość to też i przyjaźń
zoi to piękne co piszesz o związku, a opowiadaj jak się poznaliście
#840820 14.01.2012 19:01:27
matia pisze:
Tomuś Ty się przyznaj czy za Greczynkami się rozglądałeś
Tomuś Ty się przyznaj czy za Greczynkami się rozglądałeś
przyznaje się że nie miałem czasu , miałe m objazdową wycieczkę , także codziennie w innej cześci Grecji , zmęczony wróciłem ale i zadowolony ze tyle zwiedziłem , tyle się dowiedziałem , że ten kraj taki piekny i taką historię ma .
Reklama


