Reklama
#851921 27.01.2012 17:02:05
Tak mnie teraz naszło...w okolicach Olimpu byłam w 2002 roku...miałam okazję odwiedzić Litochoro i pokręcić się trochę w tym rejonie...niestety nie dane mi było znaleźć się na szczycie samego Olimpu, czego do dziś nie mogę odżałować...czy ktoś z Was wspinał się na tą "siedzibę greckich bogów" i mógłby coś na ten temat napisać? Mapę Masywu posiadam - chociaż tyle mojego
) Ech...Jak macie zdjęcia to też dawajcie...Pozdrowionka!
#854418 31.01.2012 14:20:27
hej, wspiąć to się nie wspięłam. To podobno dwa dni wędrówki i w końcowej fazie niemalże wysokogórskiej.
Wjechałam natomiast gdzie się dało (droga kończyła)w ostatnie lato. Niestety teraz nie pamiętam jak nazywały się te punkty. Do jednej dojeżdżało się z Dion, drugi był osiągalny z Litochoro właśnie, po drodze można "zahaczyć" o zbombardowany przez hitlerowców,klasztor Agiou Dnionisiou.
W obu miejscach (znajdujących się mniej więcej w połowie najwyższego szczytu Olimpu) źródła kąpielowe o temp. około 10/15 st C.
Rozkosz!!! (szczególnie po wyjściu
)
pozdrawiam
Wjechałam natomiast gdzie się dało (droga kończyła)w ostatnie lato. Niestety teraz nie pamiętam jak nazywały się te punkty. Do jednej dojeżdżało się z Dion, drugi był osiągalny z Litochoro właśnie, po drodze można "zahaczyć" o zbombardowany przez hitlerowców,klasztor Agiou Dnionisiou.
W obu miejscach (znajdujących się mniej więcej w połowie najwyższego szczytu Olimpu) źródła kąpielowe o temp. około 10/15 st C.
Rozkosz!!! (szczególnie po wyjściu
pozdrawiam
#854478 31.01.2012 16:07:13
czyli jak wysoko dało się autkiem wjechać?? do połowy wysokości??
) Olimp ma prawie 3000 metrów więc nie ulega wątpliwości że to wysokogórska wyprawa
Ech, moja wyobraźnia teraz pracuje na pełnych obrotach...pogrzebię w necie, może na YT coś znajdę, to tu wsadzę również...
)
#854513 31.01.2012 17:29:51
taurus: serdeczne i wielkie: Dziękuję!! Zdjęcia - miód na moją duszę
) Ech...
#854514 31.01.2012 17:31:00
A... nie, o wojskowym ośrodku nie słyszałam. Byłam jednak trochę niżej niż 1800 mnp. Poszukam w domu mapy i napiszę dokładnie ( w googlach widać tylko klasztor, a i on niewyraźny).
#857273 03.02.2012 22:36:05
No to może jeszcze kilka słów ode mnie nt. Masywu Olimpu...:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
A czy forum konkurencyjne
Wolę użyć słowa 'zaprzyjaźnione'
pozdr
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
A czy forum konkurencyjne
pozdr
#857280 03.02.2012 22:49:07
całkiem słuszna uwaga Janusz.w. ... też wolę takie określenie
zresztą do Chorwacji również mam wielki sentyment...
PS.pozwoliłam sobie edytować Twojego posta coby od razu można było się dostać do tekstu
PS.pozwoliłam sobie edytować Twojego posta coby od razu można było się dostać do tekstu
wpis edytowany 03.02.2012 22:50:55
#857285 03.02.2012 22:54:39
Dzięki za edit
Jakoś 'technicznie'
pogubiony jestem na tym forum...
Muszę więcej trenować
pozdr
Jakoś 'technicznie'
Muszę więcej trenować
pozdr
#959281 18.06.2012 12:03:44
Witam Wszystkich
To mój pierwszy post. Bywam w Grecji od 2004 roku co dwa lata. Zawsze w Paralii (Katerini) w Hotelu REA u Stelli i Hristosa Likidis. Fajny mały Hoteli z perfekcyjnie mówiącymi po Polsku właścicielami.
W 2010 roku wdrapałem się na Olimp.. ale nie do końca. Doszedłem tam gdzie nie było jakichś wielkich przepaści i ekspozycji. Dodam ze nie jestem turystą chodzącym po górach i wyciągnoł mnie kolega który to uwielbia. Tak więc ja zatrzymałem się na szczycie Skala (2866m. n.p.m.) a kolega wszedł na Mitikas czy najwyższy szczyt Olimpu. Ten ostatni odcinek wymaga troche wiedzy taterniczej i umiejętności , ale wchodzą na szczyt emeryci więc nie jest to jakieś bardzo trudne podejście tyle ze trzeba urzyć rąk kilka razy i jest solidna przepaść. Wychodziliśmy najwyższego miejsca na jakie można wjechać z Litochoro czyli z Pironii (około 1100 m. n.p.m. o godzinie 8 rano i na szczyt wleźliśmy o 18 więc 10 godzin nam to zajeło z około 2 godzinnym przystankiem w schronisku. Spaliśmy na pięknej łące pod szczytem Skala na wysokości 2501 m. n.p.m. w namieocie. Zejscie rozpoczeliśmy o 6 rano i w Pironii byliśmy około 12 w południe. Polecam wycieczke , widoki bajeczne , nie do opisania. Wędrówka bardzo mozolna bo przewyższenie jest duże więc idziemy ciągle dość mocno w górę, wypłaszczeń nie ma za wiele. Byliśmy w sierpniu i tempratura w bardzo słoneczny dzień od wysokości 1500m jest bardzo przyjemna. Na szczycie o 18 było około 25 stopni , w nocy było 10 stopni. Gdybym sie zdecydował jeszcze kiedyś tam wyjść to przenocował bym w schronisku. Szlakiem chodzi bardzo wielu turystów.
Spokojnym tempem bez gonienia w górę można spokojnie wejsć bez wcześniejszego przygotowania kondycyjnego czego jestem przykładem. Najważniejsze to wygodne buty. Klapki odpadają. Dla bardziej ambitnych można podejsć z samego dołu czyli z Litochoro.
To mój pierwszy post. Bywam w Grecji od 2004 roku co dwa lata. Zawsze w Paralii (Katerini) w Hotelu REA u Stelli i Hristosa Likidis. Fajny mały Hoteli z perfekcyjnie mówiącymi po Polsku właścicielami.
W 2010 roku wdrapałem się na Olimp.. ale nie do końca. Doszedłem tam gdzie nie było jakichś wielkich przepaści i ekspozycji. Dodam ze nie jestem turystą chodzącym po górach i wyciągnoł mnie kolega który to uwielbia. Tak więc ja zatrzymałem się na szczycie Skala (2866m. n.p.m.) a kolega wszedł na Mitikas czy najwyższy szczyt Olimpu. Ten ostatni odcinek wymaga troche wiedzy taterniczej i umiejętności , ale wchodzą na szczyt emeryci więc nie jest to jakieś bardzo trudne podejście tyle ze trzeba urzyć rąk kilka razy i jest solidna przepaść. Wychodziliśmy najwyższego miejsca na jakie można wjechać z Litochoro czyli z Pironii (około 1100 m. n.p.m. o godzinie 8 rano i na szczyt wleźliśmy o 18 więc 10 godzin nam to zajeło z około 2 godzinnym przystankiem w schronisku. Spaliśmy na pięknej łące pod szczytem Skala na wysokości 2501 m. n.p.m. w namieocie. Zejscie rozpoczeliśmy o 6 rano i w Pironii byliśmy około 12 w południe. Polecam wycieczke , widoki bajeczne , nie do opisania. Wędrówka bardzo mozolna bo przewyższenie jest duże więc idziemy ciągle dość mocno w górę, wypłaszczeń nie ma za wiele. Byliśmy w sierpniu i tempratura w bardzo słoneczny dzień od wysokości 1500m jest bardzo przyjemna. Na szczycie o 18 było około 25 stopni , w nocy było 10 stopni. Gdybym sie zdecydował jeszcze kiedyś tam wyjść to przenocował bym w schronisku. Szlakiem chodzi bardzo wielu turystów.
Spokojnym tempem bez gonienia w górę można spokojnie wejsć bez wcześniejszego przygotowania kondycyjnego czego jestem przykładem. Najważniejsze to wygodne buty. Klapki odpadają. Dla bardziej ambitnych można podejsć z samego dołu czyli z Litochoro.
Reklama
#971828 11.07.2012 23:09:56
Mitikas zdobyty
5 lipca...
...co tu pisac...
Bosko było
pozdr
...co tu pisac...
Bosko było
pozdr
wpis edytowany 12.07.2012 19:19:54