Kiedys ale to dawno jak mialam praktyki w zakladzie fotograficznym,pierw wiadomo wywolywalo sie klisze pozniej w kolejnej maszynie skanowanie i drukowanie na papierze, ta maszyna byla firmy kodak i bylo mozna zapisac zrzuty z kliszy w pamieci ktora bylo mozna przegrac na plyte lub pena jedyna wada ze odbierala wowczas kolory negatywu bylo mozna i je kolorowe zgrac ale nerwow co nie miara wowczas bo maszyna czasem gubila prawdziwe kolory mimo ze podczas nadrukow na papier miala wszystkie wlasciwe.
Slodki wina smak,serce spiewa,dusza gra,dzis opowiem wam,jak bylo tam.
Czysty slonca blask,czar zabytkow,urok gwiazd,w Grecji zakochana jestem,mowie wam!

