dokładnie to staram się robić w tej chwili...zobaczę jak będzie po drugim dębowym...))) niemniej jednak grozi mi zimowa hibernacja...jakbym się zbyt długo nie odzywała znaczy,że śpię snem zimowym)
Ja też w zimowe wieczory, zwłaszcza teraz jak za oknem 22 stopniowy mróz, oglądam zdjęcia z wakacji i raczę się resztą Chorwackiego alkoholu. Ale przeżyjemy te parę miesięcy i znów wakacje. Pozdrawiam i życzę gorących wieczorów.