No to moi mili nadszedł na mnie czas... Za moment walę w kimono - wypiłem 7 herbatek z melisy, powinienem spać jak dziecko

. Gdzieś koło północy wsiadam w swojego srebrnego szerszenia

i gnam w kierunku Vasiliki. Po drodze zabieram przyjaciół z Rudy Śląskiej. Jutro nocleg w Nisiu, obiad w Macedonii w Popovej Kuli (polecam zatrzymać się na obiadek, wino i ew. nocleg). Planowo chciałbym być na miejscu w Koala Place w Niedzielę wczesnym wieczorem.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJADo zobaczenia "po drugiej stronie"

Pozdrawiam.
Rafał.