Reklama
#1473153 03.06.2013 11:44:15
Czy oprócz Lidla jest jeszcze jakaś sieć Marketów?
W załączeniu podsyłam mapkę kml gdzie można zobaczyć dokładne położenie i rozplanować zakupy
http://chomikuj.pl/ufolz/Dokumenty/Google,2786778757.kml
W załączeniu podsyłam mapkę kml gdzie można zobaczyć dokładne położenie i rozplanować zakupy
http://chomikuj.pl/ufolz/Dokumenty/Google,2786778757.kml
wpis edytowany 03.06.2013 11:44:41
#1473170 03.06.2013 12:03:57
był carrefour ale sprzedali udziały Marinopoulos. Jednak sklepy działają z charakterystycznym znakiem carrefour'a - przynajmniej latem 2012 jeszcze tak było
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 03.06.2013 12:05:03
#1473326 03.06.2013 15:04:03
Proponuję żeby zamiast wzbogacać wielkie sieci handlowe to kupować w małych rodzinnych sklepikach pomagając tym samym w polepszeniu życia przeciętnych obywateli
Zresztą ceny w tych mniejszych sklepach są całkiem atrakcyjne
Ale żeby i państwo greckie coś z tego miało prośmy o paragony. Wtedy będzie dla każdego coś dobrego
Całkiem fajnie też funkcjonuje handel obwoźny (zwłaszcza owoce i warzywa) po bardzo atrakcyjnych cenach (np. 7 kg arbuz - 3 Euro) dostawa prosto na plażę 
#1473338 03.06.2013 15:20:47
Jest wiele sieci supermarketowych w Grecji w tym i Galaxias,AB,Sklavenitis,Marinopoulos(dawny Carrefour ale nie polecam bo strasznie tam oszukuja ludzi przy placeniu
),Lidl,Market In,jak i wiele innych ale ciezko mi jest wszystkie spamietac gdyz wiekszosc z nich jest rowniez tylko w Atenach lub innych wiekszych miejscowosciach 
#1473537 03.06.2013 18:35:56
Krzysiak_7 pisze:
...Ale żeby i państwo greckie coś z tego miało prośmy o paragony...
...Ale żeby i państwo greckie coś z tego miało prośmy o paragony...
Bez przesady z tymi paragonami, bez proszenia otrzymasz paragon z kasy fiskalnej nawet w najpodlejszej budzie, gdzie kupujesz np.ziemniaki.
#1473615 03.06.2013 20:19:32
tak ale w mniejszych sklepach nie zapłacisz kartą, to popierwsze po drugie płacisz tyle ile na kasie jest wbite a bym powiedział że prawdopodobnie na straganie cię oszukają niż w markecie bo możesz być głuchoniemy i nie muszą wiedzieć że zagramaniczniak..
#1473617 03.06.2013 20:20:13
Mi zawsze wydaja paragon w sklepie jedynie przy kupowaniu drogich rzeczy robi sie w pewnym sensie umowe ze bez paragonu przykladowo 10% ceny w dol ale to kupujacy sie sam na to zgadza a nie decyduje o tym sprzedawca.
W supermarketach zawsze paragony drukuja bo sobie w kieszonke wziasc nie moga w tych miejscach a czy ktos weznie paragon czy tez nie to juz indywidualna sprawa kupujacego i nie wziete paragony trafiaja do kosza.
W supermarketach zawsze paragony drukuja bo sobie w kieszonke wziasc nie moga w tych miejscach a czy ktos weznie paragon czy tez nie to juz indywidualna sprawa kupujacego i nie wziete paragony trafiaja do kosza.
#1473668 03.06.2013 21:26:23
Jeśli chodzi o podatki to pamiętam taką historyjkę, co prawda z NL.
Początek lat 90-tych XX w., przed wprowadzeniem VAT-u i faktur w kapitalistycznej, nowej Polsce.
Znajomy budował kapitalizm otwierając hurtownię owoców i warzyw. Pojechał do holenderskiej hurtowni skąd brał towar. Aby współpraca się dobrze kręciła, postanowił magazynierowi wręczyć "kopertę", nie pamiętam już ile tam tych guldenów włożył. Ale holenderski pracownik wprawił go w prawdziwą konsternację, gdy nie wziął koperty lecz kazał zawieść się do banku i tam wpłacić kasę na konto, aby mógł odprowadzić podatek od dochodu.
Anegdota była opowiadana jako dowód na głupotę ludzi z Zachodu
.
Początek lat 90-tych XX w., przed wprowadzeniem VAT-u i faktur w kapitalistycznej, nowej Polsce.
Znajomy budował kapitalizm otwierając hurtownię owoców i warzyw. Pojechał do holenderskiej hurtowni skąd brał towar. Aby współpraca się dobrze kręciła, postanowił magazynierowi wręczyć "kopertę", nie pamiętam już ile tam tych guldenów włożył. Ale holenderski pracownik wprawił go w prawdziwą konsternację, gdy nie wziął koperty lecz kazał zawieść się do banku i tam wpłacić kasę na konto, aby mógł odprowadzić podatek od dochodu.
Anegdota była opowiadana jako dowód na głupotę ludzi z Zachodu
#1473669 03.06.2013 21:27:03
Ja słyszałem ostatnio o akcji..."nie bierz paragonu". Chodzi mniej więcej o to aby więcej zostawało w "szarej strefie" bo wtedy pieniądz jest w obrocie. Nie zapłacisz podatku - to wydasz na coś innego... A tak pójdzie do państwowego budżetu, czyli zostanie przepieprzone (bez przeproszenia, w przypadku naszego rządu
) Ogólnie ma to "jakiś" sens ale tylko "jakiś"
#1473739 03.06.2013 22:33:46
Jak we Włoszech pytałem o Polizia Fiskale - robili oko i mówili - souvenir from me 
Zawsze jest sposób.
Zawsze jest sposób.
wpis edytowany 03.06.2013 22:34:02
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Reklama
#1473782 03.06.2013 23:08:17
surfvolf pisze:
Jeśli chodzi o podatki to pamiętam taką historyjkę, co prawda z NL.
Początek lat 90-tych XX w., przed wprowadzeniem VAT-u i faktur w kapitalistycznej, nowej Polsce.
Znajomy budował kapitalizm otwierając hurtownię owoców i warzyw. Pojechał do holenderskiej hurtowni skąd brał towar. Aby współpraca się dobrze kręciła, postanowił magazynierowi wręczyć "kopertę", nie pamiętam już ile tam tych guldenów włożył. Ale holenderski pracownik wprawił go w prawdziwą konsternację, gdy nie wziął koperty lecz kazał zawieść się do banku i tam wpłacić kasę na konto, aby mógł odprowadzić podatek od dochodu.
Anegdota była opowiadana jako dowód na głupotę ludzi z Zachodu
.
Jeśli chodzi o podatki to pamiętam taką historyjkę, co prawda z NL.
Początek lat 90-tych XX w., przed wprowadzeniem VAT-u i faktur w kapitalistycznej, nowej Polsce.
Znajomy budował kapitalizm otwierając hurtownię owoców i warzyw. Pojechał do holenderskiej hurtowni skąd brał towar. Aby współpraca się dobrze kręciła, postanowił magazynierowi wręczyć "kopertę", nie pamiętam już ile tam tych guldenów włożył. Ale holenderski pracownik wprawił go w prawdziwą konsternację, gdy nie wziął koperty lecz kazał zawieść się do banku i tam wpłacić kasę na konto, aby mógł odprowadzić podatek od dochodu.
Anegdota była opowiadana jako dowód na głupotę ludzi z Zachodu
Ta głupota świadczy o ich mądrości - pod warunkiem, że większość społeczeństwa ma takie poglądy. U nas niestety to jest mniejszość, a na ul.Wiejskiej wskaźnik mądrości już baaardzo dawno zardzewiał przy "najniższej krajowej"
#1548341 24.07.2013 14:42:27
Korfu Lidl. Dla znawców Korfu proszę o informację, czy w miejscowości Roda lub Acharavi jest Lidl, lub podobny market. Chcemy się tam wybrać, ale wyżywienie swoje. Proszę o informację. Pozdrawiam wszystkich miłośników Grecji
#1657903 15.11.2013 11:20:42
W Grecji nie zawsze jest taniej w Lidlach czy Carefourach.
Na pewno mięso, napoje ale już owoce warzywa, wedliny, czasem tańsze na bazarze, czy w sklepikach.
Na pewno mięso, napoje ale już owoce warzywa, wedliny, czasem tańsze na bazarze, czy w sklepikach.
#1658047 15.11.2013 14:35:55
Arnidis pisze:
W Grecji nie zawsze jest taniej w Lidlach czy Carefourach.
Na pewno mięso, napoje ale już owoce warzywa, wedliny, czasem tańsze na bazarze, czy w sklepikach.
W Grecji nie zawsze jest taniej w Lidlach czy Carefourach.
Na pewno mięso, napoje ale już owoce warzywa, wedliny, czasem tańsze na bazarze, czy w sklepikach.
Nie ma co porównywać owoców czy warzyw z miejscowych marketów z "lidlowymi"
Pozdrawiam
#1658137 15.11.2013 15:56:44
ajdadi pisze:
Nie ma co porównywać owoców czy warzyw z miejscowych marketów z "lidlowymi"
Pozdrawiam
Arnidis pisze:
W Grecji nie zawsze jest taniej w Lidlach czy Carefourach.
Na pewno mięso, napoje ale już owoce warzywa, wedliny, czasem tańsze na bazarze, czy w sklepikach.
W Grecji nie zawsze jest taniej w Lidlach czy Carefourach.
Na pewno mięso, napoje ale już owoce warzywa, wedliny, czasem tańsze na bazarze, czy w sklepikach.
Nie ma co porównywać owoców czy warzyw z miejscowych marketów z "lidlowymi"
Pozdrawiam
http://www.lidl-hellas.gr/cps/rde/www_lidl_gr
Można znaleźć Lidla na tej stronie. Szukałam w tym roku chcieliśmy jechać z BP OKI Service (które upadło). W Roda i Acharavi na pewno nie ma Lidla. Ich markety rodzime są trochę droższe, ale nie ma tragedii. Można przeżyć. Drożej o parę centów.
Byliśmy w ostatnich dwóch latach bez jedzenia. Nabrałam z domu przypraw, kawę, herbatę, środki czystości itp. Niektóre rzeczy niepotrzebnie np. jak środki czystości i spożywcze,. Lepiej przeznaczyć 50 euro na rzeczy które zajmują miejsce w walizce i powodują większy ciężar. Jadąc autem zabierasz jak najwięcej oczywiście nie przesadzając. Autokar i samolot ogranicza. Pozdrawiam Grekomaniaków.
#1658361 15.11.2013 19:46:45
Staram się kupować owoce prosto z pikapa,ale w tym roku robiłem zaopatrzenie w Lidlu i pomarańcze były wyśmienite a do tego poniżej 0,5 euro
Reklama


