Reklama
#1899670 24.07.2014 21:22:28
Witam, dobry wieczór, gdzieś na jakimś forum spotkałem się z opinią starego usera że jakaś tam wyspa jest nie godna odwiedzenia bo jest za mało "grecka" (w tym przypadku chodziło akurat o Samos)...i tu pytanie, co to jest "greckość"?
#1899676 24.07.2014 21:26:48
Poprosze admina o poprawienie tytyłu posta bo chyba zjadłem "ć" w tej greckości
#1899690 24.07.2014 21:37:41
Poprawione
Greckość to to samo co Polskość tylko nad Morzem Egejskim
Greckość to to samo co Polskość tylko nad Morzem Egejskim
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1899706 24.07.2014 21:50:56
A tak na poważnie.
Lecą ludzie do hoteli i mają "plastikową" Grecję, Turcję, Hiszpanię itp.
Rozumiem, że nie każdy lubi autem, busem, autobusem jechać przez kontynent.
Ale jak już przyleci do miejsca przeznaczenia to niech sam ruszy dupę - motorem, autem, pociągiem czy autobusem i zobaczy prawdziwy kraj do którego przyleciał, a nie płaci rezydentowi "100€" za fakultet i jęczy, że nie wie co to narodowy klimat.
Prawdziwe życie jest poza kurortami.
Mam nadzieje, że nikogo nie obraziłem - jeśli tak, to przepraszam.
Lecą ludzie do hoteli i mają "plastikową" Grecję, Turcję, Hiszpanię itp.
Rozumiem, że nie każdy lubi autem, busem, autobusem jechać przez kontynent.
Ale jak już przyleci do miejsca przeznaczenia to niech sam ruszy dupę - motorem, autem, pociągiem czy autobusem i zobaczy prawdziwy kraj do którego przyleciał, a nie płaci rezydentowi "100€" za fakultet i jęczy, że nie wie co to narodowy klimat.
Prawdziwe życie jest poza kurortami.
Mam nadzieje, że nikogo nie obraziłem - jeśli tak, to przepraszam.
wpis edytowany 24.07.2014 21:52:30
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1899735 24.07.2014 22:05:28
taurus, idziesz na skróty, to co piszesz jest oczywiste jak oczywista jest głupota jechania all i siedzenia na basenie, mam na myśli coś innego, osobiste odczuwanie tej greckości(wiem że dużo tu zależy od osoby odczuwającej
) Wspomniany i wielce poważany za doświadczenie user gdzieś tam na forum zachwycał sie wspomnianą "greckością" Zakhyntosu...a ja np. uważam że jest wprost odwrotnie w korelacji Zante-Samos, (to akurat wyspy mniej lub więcej komercyjne tzn istniejące w katalogach biur podruży)
#1899741 24.07.2014 22:14:16
Ps. taurus, środek lokomocji nie ma z tym nic wspólnego, bierzesz charter, bookujesz studio przez jakiś tam portal albo bezśrednio, bierzesz coś tam w rent a car itd.
#1899748 24.07.2014 22:21:04
Dlatego napisałem, że greckości szuka się samemu poza kurortami(niezależnie od sposobu dojazdu) - może to skrót , ale u mnie działa.
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1899768 24.07.2014 22:37:39
Ok, uproszczę pytanie, co sprawia że np jedna wyspa jest bardziej grecka od innej?
#1899774 24.07.2014 22:48:55
Oj , sam wiesz , że to nie tak.
Po pierwsze - Grecja w reklamach epatuje białymi wiatrakami i niebieskimi okiennicami.
Super szkoda tylko, że nikt nie napisał w reklamie, że regiony tak jak wszędzie się różnią, że społeczności wyspiarskie tworzyły swoje subkultury - często spotyka się wyspy skrajnie różne - nie tylko w Grecji.
Więc co to jest greckość - wolność, duma, niebieskie okiennice, a może grecko - tureckie oczka szczęścia..??
Po pierwsze - Grecja w reklamach epatuje białymi wiatrakami i niebieskimi okiennicami.
Super szkoda tylko, że nikt nie napisał w reklamie, że regiony tak jak wszędzie się różnią, że społeczności wyspiarskie tworzyły swoje subkultury - często spotyka się wyspy skrajnie różne - nie tylko w Grecji.
Więc co to jest greckość - wolność, duma, niebieskie okiennice, a może grecko - tureckie oczka szczęścia..??
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1899778 24.07.2014 22:53:07
A może ludzie mierzą poziom greckości ilością niedokończonych budowli domów ze sterczącymi drucianymi zbrojeniami?
Reklama
#1899779 24.07.2014 22:53:29
Może... 
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1899793 24.07.2014 23:06:29
Pora na pisanie odpowiedzi na moje pytanie nieszczególna, większość forumowiczów pewnie zamroczona winem lokalnym albo ouzo
...poczekam do jutra
#1899801 24.07.2014 23:18:26
Odpowiedź uproszczę
- greckość jest tam gdzie nie patrzą na Ciebie jak na frajera turystę któremu trzeba coś sprzedać. Gdy widzisz miejscowych jacy są naturalni, jak żyją...wtedy możesz poczuć greckość.
W kurortach zazwyczaj nie ma tej Twojej greckości i najczęściej turysta jest zwykłym łosiem, bo wszyscy miejscowi z którymi się spotyka traktują go jako tego z czyich pieniędzy oni żyją.
- greckość jest tam gdzie nie patrzą na Ciebie jak na frajera turystę któremu trzeba coś sprzedać. Gdy widzisz miejscowych jacy są naturalni, jak żyją...wtedy możesz poczuć greckość.
W kurortach zazwyczaj nie ma tej Twojej greckości i najczęściej turysta jest zwykłym łosiem, bo wszyscy miejscowi z którymi się spotyka traktują go jako tego z czyich pieniędzy oni żyją.
#1899824 24.07.2014 23:52:24
Nie rozumiecie mnie, bardziej chodzi mi o formy namacalne, wygląd, atmosferę, krajobrazy itp
#1899833 25.07.2014 00:01:32
Poziom "łosiostwa" zależy od nas samych, od naszego wyglądu i zachowania
#1900042 25.07.2014 10:20:29
He, he..
To tak, jak szukanie klymatu gór na Krupówkach a nie w okolicach Małego Żywczańskiego.
To tak, jak szukanie klymatu gór na Krupówkach a nie w okolicach Małego Żywczańskiego.
#1900078 25.07.2014 10:54:09
Tak jak napisałeś pojęcie greckości będzie bardzo szerokie ze względu na to, że każdy odbiera ją inaczej. Ja Tobie napiszę jak ja odbieram greckość.
1. To co napisał Dubaj zgadzam się, jestem sobie w Limenas stoi facet przed tawerną jesteśmy głodni podchodzę do niego "kalimera" koleś do mnie kalimera i zaczyna nawijać po grecku, ja yyyyy....o co Tobie Kolego chodzi, obrażasz mnie ?
. Byliśmy w kilka osób nasze piękniejsze połówki tłumaczą mi, że wziął mnie za Greka, dobre gdzie ja wyglądam jak Grek. Siadamy sobie rozmawiamy, zamawiamy jedzenie, facet częstuje mnie skrętem, nie palę, ale kiedyś paliłem czemu nie, po jedzeniu również zostawia mi fajkę, po jedzeniu Grecy muszą zapalić, Polacy w sumie też dlaczego nie. Jest bardzo miło, ja za Widzewem, znajomy poznany na wakacjach za Legią, Grek za Olimpiakosem, gitara rozmowa jak tralala. Za chwilę podchodzi do nas jakiś starszy Pan pyta skąd jesteśmy. Polonia. Super, znowu rozmowa lubimy Polaków, my też Was Grecy lubimy. Wszystko tak naturalne, że aż boli, kłuje w oczy. Nigdzie indziej tego nie doświadczyłem, ta serdeczność, luz, spontan to jest dla mnie część greckości właśnie.
2. Jestem fanem starożytnej Grecji przynajmniej jej militarnego aspektu. Nie, nie muszę zobaczyć Partenonu (chociaż bardzo chcę i pewnie zobaczę), dla mnie ważniejsze jest, że stanę sobie w Termopilach, pod Cheroneą, Maratonem, poczuję odległy zgiełk starcia falangi, obejrzę broń w muzeum. Odpocznę w otoczeniu ruin Delf, Myken, Tirynsu czy Akrokoryntu, wdepnę do Lakonii do Sparty, zobaczę Eurotas i Tajget tak jak widzieli go Ci dawni trochę mimo wszystko przereklamowani mistrzowi włóczni i tarczy. To jest dla mnie greckość, możliwość nasycenia się miejscami, których nigdy nie widziałem, a o których tyle czytałem, i których nie ma nigdzie indziej, tylko w Grecji
.
3. Uwielbiam góry i morze, piękne plaże, dzikie zatoki i Grecja oferuje to zestawienie w bardzo wielu konfiguracjach, bardzo smakuje mi greckie jedzenie i retsina, nie chcę go szukać gdzie indziej, znajdę je w Grecji, tak jak i tam znajdę porzucone przy drogach stare samochody czy kozy biegające po gajach oliwnych, to dla mnie też greckość.
Samos czy Zakyntos, która jest bardziej grecka ? Na Samos góry i morze, na Zakyntos też. Na Samos nie ma zatoki wraku, ale na Samos urodził się Pitagoras, kto wie, czy dzisiaj byśmy w ogóle mogli odwiedzać Grecję gdyby nie jego odkrycie .....
.
1. To co napisał Dubaj zgadzam się, jestem sobie w Limenas stoi facet przed tawerną jesteśmy głodni podchodzę do niego "kalimera" koleś do mnie kalimera i zaczyna nawijać po grecku, ja yyyyy....o co Tobie Kolego chodzi, obrażasz mnie ?
2. Jestem fanem starożytnej Grecji przynajmniej jej militarnego aspektu. Nie, nie muszę zobaczyć Partenonu (chociaż bardzo chcę i pewnie zobaczę), dla mnie ważniejsze jest, że stanę sobie w Termopilach, pod Cheroneą, Maratonem, poczuję odległy zgiełk starcia falangi, obejrzę broń w muzeum. Odpocznę w otoczeniu ruin Delf, Myken, Tirynsu czy Akrokoryntu, wdepnę do Lakonii do Sparty, zobaczę Eurotas i Tajget tak jak widzieli go Ci dawni trochę mimo wszystko przereklamowani mistrzowi włóczni i tarczy. To jest dla mnie greckość, możliwość nasycenia się miejscami, których nigdy nie widziałem, a o których tyle czytałem, i których nie ma nigdzie indziej, tylko w Grecji
3. Uwielbiam góry i morze, piękne plaże, dzikie zatoki i Grecja oferuje to zestawienie w bardzo wielu konfiguracjach, bardzo smakuje mi greckie jedzenie i retsina, nie chcę go szukać gdzie indziej, znajdę je w Grecji, tak jak i tam znajdę porzucone przy drogach stare samochody czy kozy biegające po gajach oliwnych, to dla mnie też greckość.
Samos czy Zakyntos, która jest bardziej grecka ? Na Samos góry i morze, na Zakyntos też. Na Samos nie ma zatoki wraku, ale na Samos urodził się Pitagoras, kto wie, czy dzisiaj byśmy w ogóle mogli odwiedzać Grecję gdyby nie jego odkrycie .....
#1900962 26.07.2014 11:21:42
Zgadzam się z Dan_78
"Greckość" to szerokie znaczenie,bo każdy myśli inaczej
Moim zdaniem Greckość,to w wiekszym stopniu zachowanie Greków-luzik,spokój,dla nich na wszystko jest czas,patriotyzm,rodzinni,no i ten uśmiech
To jest wyjątkowe,nigdzie tego się nie spotka,tylko właśnie w Grecji
To jest to co daje Grecji przewage nad innymi państwami...
2 sprawą za którą uważam Greckość jest...MUZYKA...
Dla mnie Muzyka grecka daje kopniaka na cały dzień...ona coś ma czego nie ma polska muzyka
Od zawsze czytam mity greckie,które mnie bardzo bardzo interesują
,A zabytków w Grecji jest co nie miara
Oczywiście to moje zdanie
"Greckość" to szerokie znaczenie,bo każdy myśli inaczej
Moim zdaniem Greckość,to w wiekszym stopniu zachowanie Greków-luzik,spokój,dla nich na wszystko jest czas,patriotyzm,rodzinni,no i ten uśmiech
To jest wyjątkowe,nigdzie tego się nie spotka,tylko właśnie w Grecji
To jest to co daje Grecji przewage nad innymi państwami...
2 sprawą za którą uważam Greckość jest...MUZYKA...
Dla mnie Muzyka grecka daje kopniaka na cały dzień...ona coś ma czego nie ma polska muzyka
Od zawsze czytam mity greckie,które mnie bardzo bardzo interesują
Oczywiście to moje zdanie
#1900964 26.07.2014 11:23:47
A Samos jakoś od zawsze lubiłem...więc wolę Samos od Zakhyntos(które też jest piękne)...
#1902221 27.07.2014 23:29:10
dubaj pisze:
Odpowiedź uproszczę
- greckość jest tam gdzie nie patrzą na Ciebie jak na frajera turystę któremu trzeba coś sprzedać. Gdy widzisz miejscowych jacy są naturalni, jak żyją...wtedy możesz poczuć greckość.
W kurortach zazwyczaj nie ma tej Twojej greckości i najczęściej turysta jest zwykłym łosiem, bo wszyscy miejscowi z którymi się spotyka traktują go jako tego z czyich pieniędzy oni żyją.
Odpowiedź uproszczę
- greckość jest tam gdzie nie patrzą na Ciebie jak na frajera turystę któremu trzeba coś sprzedać. Gdy widzisz miejscowych jacy są naturalni, jak żyją...wtedy możesz poczuć greckość.
W kurortach zazwyczaj nie ma tej Twojej greckości i najczęściej turysta jest zwykłym łosiem, bo wszyscy miejscowi z którymi się spotyka traktują go jako tego z czyich pieniędzy oni żyją.
Tu całkowicie zgadzam się z dubajem
wpis edytowany 01.09.2014 20:46:13
Reklama