Grecja - forum…

polaki biedaki cebulaki
T#390397
Facebook
Reklama



Dan_78
poziom 5

Użytkownik
#1910331 06.08.2014 13:01:29
[/quote]
Jeśli stwierdzenie "polaki biedaki cebulaki" (pisownia oryginalna) jest w Twoim mniemaniu tylko kontrowersyjne, to gratuluję powściągliwości.[/quote]

Jest właśnie tylko kontrowersyjne, bo sam w życiu codziennym puszczam czasami wiąchy np., niedostukanym kierowcom w Polsce, i nie chcę być hipokrytą pisząc, że tytuł tematu dotknął mnie do upadłego i dam w zęby za niego.

Żeby nie było OT, w Hiszpanii i we Włoszech piloci tłumaczyli na czym polega szwedzki stół i że nie wolno wynosić jedzonka poza bufet, do niektórych oczywiście nie docierało. Jest to uważam problem, może nie na dużą skalę, ale on występuje i z tego co zauważyłem nie jest zależny od zasobności portfela.
eystrasalt
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#1910362 06.08.2014 13:36:13
    crisss77 pisze:

    Jaki organizator (...)


    Dan_78 pisze:

    (...) w Hiszpanii i we Włoszech piloci tłumaczyli (...)


Nie ma to, jak być sobie samemu sterem i żeglarzem, i to nie tylko w kontekście opinii wygłaszanych potem przez sfrustrowanych organizatorów, pilotów itd. pod adresem własnych klientów. Smutne to w sumie...
Janusz777
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Olsztyn
#1910493 06.08.2014 16:43:16
Szanowny kolego Arnidis. Myślę, że wyraże tu opinię wszystkich tych ,którzy zabrali głos w tym temacie. Otóż odnosze wrażenie graniczące z pewnością, że to jednak Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem słowa pisanego. Porównywanie czy odnoszenie nas Polaków do Rumunów świadczy o tym, że nic nie rozumiesz z tych wszystkich wypowiedzi. Pozdrawiam Cię kolego Arnidis i życzę w dalszym ciągu liczenia jajek przy wejściu do autokaru czy gdzie tam chcesz liczyć. Jak dla mnie to taki "wyczyn" nadaje się do określenia go,gestem dobrze znanym Grekom, otwartej dłoni.
Zoi
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Messolongi Grecja
Ilość edycji wpisu: 1
#1910610 06.08.2014 18:56:35
jak dla mnie to jest sie czepianie o nic i to jest wlasnie buractwo kiedy w kazdym temacie sie troluje swoimi nic nie wnoszacymi do wypowiedzi skamleniami patrzac jak drugiego czlowieka sponiewierac i zeszmacic bo z tego co widze im bardziej czlowiek sie tym przejmuje tym bardziej arnidisa micha sie smieje. a tak wracajac do tematu to jak ktos za hotel zaplacil i ma w to wliczone jedzenie, robi z tym jedzeniem co chce bo przeciez zaplacil juz za to,a jak hotel biedota i ludzi rozlicza ze zjedzonych czy wyniesionych jajek to juz smiech na sali i swiadczy tylko o standardzie hotelu,ja rowniez nie wyobrazam sobie by ze stolowki nic ne wyniesc majac ze soba male dzieci ktore jedza malo ale czesto,wakacje ludzie nie maja po to by sie zamartwiac czyms co moze byc pozniej, nikt zapene nie bierze zwnosci po to by poznej ja sprzedac, a co do hoteli ktore oferuja szwedzki stol powinny sie cieszyc ze zywnosc jest spozytkowana a nie zmarnowana chyba ze nie spozytkowana zywnosc daje sie wkolko goscia co swiadczy tylko o brudactwie danego hotelu i jednej rzeczy jakiej tam potrzeba to dobry najazd sanepidu. nie wyobrazam sobie by jesc jakas zywnosc zgarniana z talerzy gosci jak i stara sprzed kilku godzin czy dni by sie nic nie zmarnowalo. rozumiem oburzenie jakby ktos kradl zestawy jadalne,reczniki czy poduszki wowczas mowimy o zlodziejstwie ale by wyniesc ze stolowki jedzenie za ktore sie zaplacilo robic cyrk? istnieje tez duze grono ludzi co nie lubieja jesc zbiorowo z innymi i potrzebuja wyciszenia, co dla takiego grona ludzi przygotowujecie? lanie laga po plecach bo wzial bulke z maslem i jakis sok? opanuj sie arnidis nikt ci sie klaniac nie bedzie moze i jestes te 20 lat w turystyce ale organizatorem jestes ponizej przecietnej zreszta latwo to wyczytac po twoich wypowiedziach kim jest dla ciebie drugi czlowiek, nienawisc z turystyka nie idzie w parze nikt nie chce miec na swoich wymarzonych wakacjach gestapo za plecami. mniej pij i spojrz na swiat trzezwo, nie rob w okolo z ludzi burakow kiedy sam masz wiele za kolniezem i sam nalezysz tez do grona ludzi cebulakow jak to nazwales. bo przeciez kazdy to cebulak co posiada wady nieprawdaz?
wpis edytowany 06.08.2014 18:57:52



Slodki wina smak,serce spiewa,dusza gra,dzis opowiem wam,jak bylo tam.
Czysty slonca blask,czar zabytkow,urok gwiazd,w Grecji zakochana jestem,mowie wam!



Krystof72
poziom 5

Użytkownik
#1910647 06.08.2014 19:36:08
Zoi... błagam... choćbym chciał, to nie jestem w stanie przeczytać więcej niż dwóch linijek Twojego postu :@(

Czy mogłabyś - proszę - zastosować choć czasem kilka znaków przestankowych?
A gdzieniegdzie upuścić enterem zdanie? Choćby w taki sposób, jak to widzisz w poście, który aktualnie czytasz...

Pozdrawiam, Krzysiek aniołek
Jalu
Użytkownik
#1910773 06.08.2014 22:00:07
Armidis po prostu zionie antypolską nienawiścią.......pisze brednie no coż ja jeżdżę do Grecji od lat pomimo tego iż kupiłem u Greka ręcznie robiony kilim za sporą kasę ( swoją drogą ładny) - jego zdaniem na lata; niezniszczalny, nadający się do prania nawet w automacie..............i co po roku rozpadł się pod własnym ciężarem.................zaskoczony
Torac
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: z Rivii
#1910803 06.08.2014 22:57:02
    Jalu pisze:

    Armidis po prostu zionie antypolską nienawiścią


Po prostu, za dużo pije...



www.pontonami.pl
Zoi
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Messolongi Grecja
#1910805 06.08.2014 22:58:00
    Krystof72 pisze:

    Zoi... błagam... choćbym chciał, to nie jestem w stanie przeczytać więcej niż dwóch linijek Twojego postu :@(

    Czy mogłabyś - proszę - zastosować choć czasem kilka znaków przestankowych?
    A gdzieniegdzie upuścić enterem zdanie? Choćby w taki sposób, jak to widzisz w poście, który aktualnie czytasz...

    Pozdrawiam, Krzysiek aniołek
staram sie ale czasami jest ciezko ze wzgledu na to ze pisze z telefonu, a na tych malych literkach czasem ciezko wiele wymodzic,wiele razy inna litere chce wstawic a inna mi sie wciska,na komputerze mozna lepiej pisac ale nie zawsze mam czas by byc ciagle przed komputerem. Za wszelkie niewygodnosci przepraszam, staram sie jak moge. wesoły



Slodki wina smak,serce spiewa,dusza gra,dzis opowiem wam,jak bylo tam.
Czysty slonca blask,czar zabytkow,urok gwiazd,w Grecji zakochana jestem,mowie wam!



Arnidis
poziom 4
Użytkownik
#1910847 07.08.2014 01:34:25
Wiocha to nie pisanie z tematem obrażanie się i grożenie i jazdy personalne.

Polecam popracować za granicą, zobaczyć jak traktują Polaków w urzędach w Danii w Niemczech, dlaczego nie dostają wiz do USA, a nie miotać się i wariować bo upada jakaś bajeczka.

Na tę opinię nie pracuje większość, ale przyzwolenie większości na takie zachowania owocuje taką a nie inną opinią.

Na opinię się pracuję i na dobrą i na złą.

Rozumiem ze trzeba się odszczekać, ale mam nadzieje mimo ataku histerii że paru osobom, odechce się robić zapasy na zimę na stołówkach, zachowywac jak udzielne hrabiątka, czy zachowywać jak hrabiowie.

A co do mojej pracy, to robię selekcję. Nie każdego zapraszam i nie każdy może do mnie przyjechać.

Ina sprawa, że zupełnie inaczej się zachowują ludzie co przyjadą sobie na wakacje żeby coś poznać zobaczyć inaczej aby "porządzić".

Nie ma takich samych Polaków ludzie są różni, ale gdy jakaś grupa, w danym narodzie jest dość liczna powstaje stereotyp.

Dlaczego jadąc do skandynawii czy holandii mam być traktowany na wejściu jako złodziej? Bo co bo pozwala sobie zbyt wielu ludzi na dziadostwo?

Dlatego to piszę, za dużo ludzi przegina a potem większość jest traktowana jak ci drugiej kategorii.

Myslę że tych co umieją się zachować temat nie ukąsił. A dla tych co nie umieją może jakoś wzbudzi refleksje, że może obsługa hotelu ma racjęże zwraca uwagę gdy ktoś chowa jajka po kieszeniach na śniadaniu.

Zasad jest prosta:
Na szwedzkim stole jemy ile chcemy, ale nie wynosimy. Czy to trudno zrozumieć?
Czy to powód do obrazy zwrócenie na to uwagi ?

Torac
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: z Rivii
Ilość edycji wpisu: 1
#1910934 07.08.2014 08:08:17
    Arnidis pisze:



    Rozumiem ze trzeba się odszczekać, ale mam nadzieje mimo ataku histerii......


Nie schlebiaj sobie. Temat jakiś nadzwyczajnych emocji nie wywołał.


    Arnidis pisze:


    A co do mojej pracy, to robię selekcję. Nie każdego zapraszam i nie każdy może do mnie przyjechać.


Żart w każdym poście musi się znaleźć...
ludzie: "obciach" w dowodach mają?
Po Twoich postach wnioskuję, że ten patologiczny element (nie mówię, że go nie ma ) do Ciebie się zjeżdża.

Ps.Nie korzystałem w Grecji ze śniadań ze szwedzkiego stołu, ale w poniedziałek wróciłem z bieszczadzkiego hotelu w którym taką formę preferowano a gośćmi byli sami Polacy. Żadnych zachowań ujmujących godności nie było. Wisiała jedynie kartka "posiłki wynoszone ze śniadań są dodatkowo płatne"

wpis edytowany 07.08.2014 08:55:20



www.pontonami.pl
Reklama



ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#1911224 07.08.2014 12:57:58
    Arnidis pisze:

    był kiedyś temat taki, jak grecy postrzegają Polaków. No to odpowiedź w tytule, jakie biedaków cebulaków.
    ludzie idą do tasverny, ze swoją cocacolą, na bazarze targuja sie o jakies grosze, bo ktoś im nagadał że trzeba sie targowac, chyba ktos pomylił grecję z egiptem, ale co tam, po wódce śpiewy w srodku nocy i pretensje: bo jak to , jesteśmy na wakacjach ,my płacimy.

    i tyle w temacie samo panstwo zarabiacie na opinię, iz polak to dziad.


No ja się przyczyniam do utrzymania takiej opinii. Każdy Grek zamawia sowitą porcje obiadową i najwyżej nie doje.

A ja zamawiam minimum aby nic nie zostało - taką mam schizę. Na 100% postrzegają mniej jako skąpca ale chyba już się przyzwyczaili (po 6 latach w tym samym miejscu).

Na szczęście upijanie się i śpiewanie mnie nie dotyczy.
Ale spotkałem dwukrotnie rodaków w Paleochorze słysząc jak się zastanawiają "jak się nawalić najtańszym kosztem" więc coś jest chyba na rzeczy.

Zarabiamy naprawdę mało i liczymy potem przysłowiowy "każdy grosz".

Spotkałem małżeństwo: On Serb, Ona Czeszka - pracują i mieszkają w Wiedniu bo tam się dobrze zarabia.
A na przeglądy aut jeżdzą do ... Polski bo najtaniej (przy okazji robiąc pokaźne zakupy i jedząc w porządnej restauracji za grosze w poruwnaniu do Wiednia).
Mało zarabiamy, usługi są tanie.

Dodatkowo jeszcze trafiają się takie głupki jak ja co woli kupić rybę w rybnym i upiec w apartamencie niż zjeść w Tawernie.
Z jednej strony lepiej nam smakuje, z drugiej ... sam nie wiem - nie lubię przesiadywać w tawernie.
W kawiarni przy kawie i winie mogę trochę posiedzieć.

Sorry za psucie opinii ale czyż każdy nie powinien "być sobą" ?

Aaaa ... jak piekę to używam zioła z ogródka gospodarzy więc zawsze niosę im dwie ryby upieczone w podzięce.
Też twierdzą, że lepsze jak w tawernie
Arnidis
poziom 4
Użytkownik
#1911234 07.08.2014 13:06:51
Torac, akurat wywołał dość dużą zadymę, nawet groźby karalne myślę że u osób pewnego pokroju, których temat dotyczył.

Zły hotelarz narzeka na turystów, czy jakieś inne łatki doklejają.

Ja temat ruszyłem bo mam dość bycia traktowany gorzej niż Szwed, Niemiec czy Amerykanin, gdy jestem w jakimś świecie cywilizowanym.

Te hece ze szwedzkimi stołami to mnie dra ryzyko zawodowe, grupa niech jedzie do kogoś innego za rok. I mnie to wk.... co mówią tu ludzie z biur o Polakach, ale na to sobie cierpliwie ludzie zapracowali.

I trzeba sobie najpierw to uczciwie powiedzieć w twarz a potem zmienić a nie beczeć że wrogowie Polski są na forum, bo to już jedzie merytoryką rodem z PiS

Pewnie dla wielu osób co jadą sobie swoim bwm czy przypłyną jachtem do |||Santorini, to świat jak z komedii Barei. Ale w turystyce zorganizowanej, to częste.

Zresztą co roku są artykuły o tym w gazetach opisują swoje wrażenia piloci, rezydenci, pracownicy biur. Taki ruch się zaczął już ludzie z drugiej strony turystyki mają dość. I tu nie chodzi o pieniądze, ale o pewien styl i poziom.
Zoi
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Messolongi Grecja
#1911284 07.08.2014 14:30:42
jak maja dosc niech zwina manatki i poszukaja pracy jako ochroniarz ryneczku tam jest popularne pilnowanie jajek by ktos nie wynosil o ile nie zaplacil.
Moj ojciec chrzestny siedzi w turystyce od lat, nie narzeka raz jest gorzej a raz lepiej wszystko zalezy od farta.
A to jak mu powiedzialam ze ktos sie wscieka o wyniesiona zywnosc ze stolowki odparl "pewnie maja chlew i sie boja ze trzoda padnie nie jedzac resztek" naprawde kazdy z tego sie smieje a zaraz zaluje gosci jadacych do tak upadlego hotelu co zydzi ludzia jedzenia zabrania ze soba bo przykladowo nie ma ochoty jesc na stolowce w pelnym halasie...przepraszam jak to kogos uraza ale ja rowniez szanuje sobie spokoj przy jedzeniu i kazdy powinien uszanowac wole drugiego czlowieka zamiast wieszac na nim psy.
wyobraz sobie ze czlowiek ledwo sie obudzil a pierwsze co slyszy donosny halas i smiechy, nie jeden decyduje sie wowczas zjesc w swoim pokoju.
bylam kilka razy w polsce na wakacjach korzystajac z zakwaterowania hotelu i zaden hotel nie zabranial wyniesc zywnosci ze stolowki, dawali jeszcze tacki by bylo poreczniej, a dlaczego? poniewaz po pierwsze nie zbiednieja przez to przeciez kazdy i tak z gosci zaplacil, po drugie szanuja swoich gosci gdyz dzieki temu wiekszosc gosci wroci ponownie do nich bo dobrze sie w danym hotelu czula.
podobna sytuacja jak z dostawa lozeczka do pokoju hotelowego, jedni chca doplaty a inni gratisowo i wiadomo ze wiekszosc pojdzie gdzie jest gratisowo w danym hotelu nawet jak cena wynajmu jest ciut wieksza,to wszystko jest trikiem ktory dziala na ludzi.
napewno nie dziala pozytywnie na ludziach wieszanie psow i wprowadzajac utrudnione warunki dla ludzi, hotel oczywiscie jest gospodarzem ale to dzieki goscia maja za co zyc a nie na odwrot.
jesli kogosc to boli co pisze to przepraszam bo nie mam zamiaru urazac a bardziej wyjasnic jak to wyglada sytuacja z punktu widzenia goscia w hotelu, moze nie kazdego bo kazdy jest inny ale wiekszosci.
nie ma co porownywac siebie do innych kraji,gdyz i poruszeni niemcy w temacie maja w hotelach burdel i to wiekszy niz wynoszenie jajek.
pozdrawiam i ochloncie w cieniu popijajac zimna frappe wesoły



Slodki wina smak,serce spiewa,dusza gra,dzis opowiem wam,jak bylo tam.
Czysty slonca blask,czar zabytkow,urok gwiazd,w Grecji zakochana jestem,mowie wam!



WojtekiSandra
poziom 3

Użytkownik
#1911335 07.08.2014 15:22:40
męczy mnie już czytanie tych bredni... chyba odpocznę od forum, bo wieszać psy i trolować może każdy.
znam również z branży budowlanej wielu cebulaków Greków, którzy kładą na moich budowach kamień z Grecji - i co z tego ?

jak wspomniałem wcześniej - nie karmić trola cool
Janusz777
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Olsztyn
Ilość edycji wpisu: 1
#1911467 07.08.2014 18:53:18

".......Myslę że tych co umieją się zachować temat nie ukąsił......."


A może wręcz odwrotnie szanowny kolego Arnidisie?
wpis edytowany 07.08.2014 18:53:58
Arnidis
poziom 4
Użytkownik
#1911610 07.08.2014 22:16:57
zoi umowa to umowa, to nie co mówi wujek czy chrzestny ale umowa to umowa.
Tess
Użytkownik
#1911752 08.08.2014 04:16:10
Arnidisie Grek by się nie zachował tak jak Ty.
Dan_78
poziom 5

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#1911846 08.08.2014 08:47:03
Panie i Panowie temat zaczyna dryfować. O ile pierwsze kilkanaście postów na temat i rzeczowa w miarę dyskusja, to już ostatnia strona nie. Albo piszemy na temat, albo się wstrzymujemy od personalnych wycieczek bo nie o to w tym temacie chodziło.

Jet to oczywiście prośba, żeby nie było.
wpis edytowany 08.08.2014 08:54:24
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#1911870 08.08.2014 09:12:11
Pamiętam osrodek SANDRA nad PL morzem, jeden z ładniejszych na wybrzezu (do recepcji przechodzimy po szklanym mostkach nad wielkim "basenem" gdzie pływają np. rekiny.

I tam też był taki regulamin i kilka osób przy wyjściu ze stołówki "pilnujących" jego. Nie wiem czy to się obecnie zmieniło i z czego wynika taka polityka (może, żeby nie jeść posiłków w pokojach).

Wszyscy się uczepiliśmy tego "szwedzkiego stołu" a czy faktycznie nie wdzicie problemu z głośnym zachowaniem "po kieliszku" ??

Jak ktoś pije wczesnym popołudniem w tym upale to dobrze jak szybko "padnie".
Gorzej jak drze się na cały ośrodek. Podejrzewam, ze prolem dotyczy większych grup.

I możliwe, że istnieje. Już dawno nie mieszkałem w hotelu, ośrodku.
Arnidis
poziom 4
Użytkownik
#1912002 08.08.2014 11:46:26
Jak to moja szefowa kuchni stwierdziła, jedni jada na wakacje wypocząć albo coś przeżyć inni "porządzić" i poszaleć, na zasadzie płace i wymagam i mam cały swiat w dupie. Po grecku takie przysłowie: wystawiła mucha d... i obsrała cały świat.

Sprawa szalenia na wakacjach to co ciekawe bardaziej dotryczy klientów z UK czy skandynawii, nie mówiąc o Niemcach co lubią sie zachowywać w tawernach jak wojska okupacyjne. Ale płacą grubo nie kradną, jak coś zniszczą to pokrywaja koszty więc są czasem uciązliwi ale nikt się nie czepia.

Tak samo żydzi, świnią w autokarach niewyobrazalnie, ale zostawiają 100 euro napiwku i nikt nie ma pretensji, kierowca posprząta godzinę dłużej. Godzina 100 euro to i szwajcar by sprzątał.

To co chciałem poruszyć to bardziej niż robienie bydła to dziadowanie. Bo to psuje opinię.

Czyli kozak za nieswoje, albo kombinatorek na wakacjach.

Sytuacja Thasos.
polacy i niemcy w hotelu, kelner ma prowizje ze sprzedanych win do kolacji. dwa dni, kelnerzy ogarniają kto zamawia, a kto nie. Przy okazji upominają tych co sobie polewają wino z torby plażowej. Zagadka polacy, czy niemcy to robią?

po dwóch dniach, kelnerzy stoją przy niemieckich stolikach, a polacy zaczynają burczeć że ich sie lekceważy. Bo kelnerzy przy niemcach, a polaków olewają, \mają za gorszych itp.

to jeden pan z polskiej grupy powiedział tak:
chcecie żeby kelner sie przy was krecił to zamawiajcie, kelner nie jest od tego by skakać wokół was tylko by zarobić w swojej pracy.

reakcje były trochę jak na tym forum niektórych co prostszych umysłowo użytkowników.


Fakt że ktoś ma szwedzki bufet nie upoważnia do wynoszenia jedzenia, fakt pójścia na dyskotekę do picia własnych alkoholi, fakt zamówienia obiadu w tawernie, do picia swoich soków z torby plażowej, to że ktoś kupił gdzieś wakacje nie znaczy że zostałem królem danego hotelu czy wyspy, I tak dalej.

Cebulactwo to próba urwania czegoś, uskubania i przykombinowania by dostać więcej niż się zapłaciło.

Poza tym, nikt nie kocha obcych ludzi co wpadli na tydzień. Ludzie sa mili jak dobrze zarabiają. I nikt nie pokocha turystów tak jakoś z automatu.

A zdaje się wielu ludzi na to liczy, jedziemy na wakacje to nas pokochają, będą uwielbiać i święto narodowe zrobią.

Tak na tyle kochają na ile zarobią.


\natomiast owszem wszędzie są ludzie i nie raz są sympatie, nie raz tu widziałem wzajemne odwiedziny w zimie, ludzie odkryli wspólnotę pasji i poglądów.

to się zdarza, ale ludziom inteligentnym i na poziomie.

Bo kulturę i elegancję wiele osób doceni, a prostactwo odpycha drodzy jazgotliwi i oburzeni forumowicze.




Reklama



Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!