Grecja - forum…

Moje wielkie greckie wakacje - Zakynthos 2014
T#396763
Facebook
Reklama



fux
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: wlkp
#1982153 12.11.2014 07:00:07
Pewnie czytających jest więcej...
Ja akurat nie jestem fanem dodawania nic nie znaczących wpisów po każdym odcinku jakiejkolwiek relacji.
Sama relacja nice.
Krystof72
poziom 5

Użytkownik
#1982386 12.11.2014 14:39:13
zaniemówił
adam155
poziom 2

Użytkownik
#1983022 13.11.2014 12:40:20
    fux pisze:

    Pewnie czytających jest więcej...
    Ja akurat nie jestem fanem dodawania nic nie znaczących wpisów po każdym odcinku jakiejkolwiek relacji.
    Sama relacja nice.


Ciesze się że byłeś tu i że się podobało
Pozdrawiam
adam155
poziom 2

Użytkownik
#1986508 18.11.2014 22:32:19
I jak już pisałem to ostatni dzień pobytu niby nic, ale jeszcze wam zajmę chwilę.

Wieczrem zapakowaliśmy auto tak by rano dopakować te rzeczy które zostały w lodówce i w toalecie, po kolacji staraliśmy się położyć spać jak najwcześniej by nazajutrz wstać wypoczęci, syci widoków które zobaczyliśmy przez cały urlop i ostatniego dnia który był najlepszym zwięczeniem wyspy Zakynthos, udało się szybko zasnąć. Ranek niestety nie przywitał nas promieniami słońca, pogoda z dnia poprzedniego ciągneła się dalej smutny rano standardowo procedura ze śniadankiem, nie bede opisywal, potem poszliśmy pożegnać się z właścicielem hoteliku, bagaże zniesione do końca, klucze oddane i godzinka do wypłynięcia promu o 10.30 w strone pułwyspu peloponez do Kilini, po drodze jeszcze małe zakupy i po bilet na prom, nie duza kolejka z 15 aut i 30 minut, ale przezornie żona poszła się zapytać czy można płacić plastikiem i niestety usłyszała że ONLY CASH tak więc na promenadzie portowej widzieliśmy kilka banków, szybko autem wycofaliśmy się i zaczeliśmy szukać bankomatu a wiecie jak to jest jak się szuka apteki to sa same nocne a jak nocnych sie szuka to widac same apteki wesoły Jednak trafiliśmy na bankomat i udało się wypłacić kase, na promie okazało się że jeszcze ktoś po nas wjechał tak też nie musiałem lecieć jako pierwszy do wyjazdu uffff.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA


Zante pożegnało nas deszczykiem, po czym od południa już było widać że przez chmury przedzierają się promienie słońca, kilka fotek na pożegnanie i kurs na Patre most 13,20e, potem Kozani i thesaloniki. Okazało się jednak że nasza ZIELONA KARTA nie doszła prawie przez 2 tygodnie więc w drodze powrotnej ominołem Macedonie i pojechałem na Sofie-Bułgarię droga wydłużyła się o niecałe 100km ale nie musiałem liczyć na szczęście z celnikiem, w Bułgarii tańsze paliwo ale niestety trasa od Grecji w przebudowie tak ze nie poszalałem smutny

Droga dobrze oznaczona na Sofie i kawałek obwodnicy stolicy a po tem na Niś w Serbii to też duży + ponieważ końcówka (100 km) autostrady w serbii w stronę Macedoni to droga przez męke przewężenia i obiazdy ale bezpłatne wesoły koło Niśia spanko po przejechaniu około 1100km. Nad ranem ruszyliśmy w strone domu, jeszcze 1400km, serbia autostrada platna, przez Węgry nie płatnymi ale obeodnicą Budapesztu M0 ona bazpłatna i do Słowacji na przejście graniczne w Sachy, Słowacja też bez winietek do cieszyna aaaaaaa potem już tylko 395km do DOMU !!!!!!

Byliśmy przed 3 rano po prawie 18 godz jazdy. I tak syci widoków i urąbani powrotem poszliśmy spać.

Dziękuje wszystkim że chcieli poczytać, po oglądać moje i żony wojaże tym którzy się ujawnili i tym którzy zostali anonimowi, myślę że zakleiłem dziure, w te jesienne dni wesoły
egmont
poziom 2
Użytkownik
#1986541 18.11.2014 23:29:31
Super się czytało.. aż się chce już jechać. Będę się odzywał na prv bo już mam sporo w głowie pytań, a nie ma to jak porady kogoś kto coś przeżył, gdzieś był i doświadczył i już coś wie o danym kierunku.
adam155
poziom 2

Użytkownik
#1986630 19.11.2014 09:25:16
    egmont pisze:

    Super się czytało.. aż się chce już jechać. Będę się odzywał na prv bo już mam sporo w głowie pytań, a nie ma to jak porady kogoś kto coś przeżył, gdzieś był i doświadczył i już coś wie o danym kierunku.


Dzięki egmont, jak coś to pisz wesoły
Pozdrawiam
Darkos
poziom 5
Użytkownik
#1986654 19.11.2014 10:06:10
Miło było. bardzo szczęśliwy
ajdadi
poziom 6
Użytkownik
Lokalizacja: POZNAŃ
#1986714 19.11.2014 11:44:57
Miło się oglądałoaniołek
Marlon
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#1988046 21.11.2014 11:30:17
Dzięki serdeczne za szczegółowy opis. Dzięki za fotki. Jestem pod wrażeniem. Zakynthos przede mną !!! Jeszcze powtórzę czytanie, a w razie wątpliwości będe pytał. Pozdrawiam wesoły
adam155
poziom 2

Użytkownik
#1988784 22.11.2014 15:26:48
    Marlon pisze:

    Dzięki serdeczne za szczegółowy opis. Dzięki za fotki. Jestem pod wrażeniem. Zakynthos przede mną !!! Jeszcze powtórzę czytanie, a w razie wątpliwości będe pytał. Pozdrawiam wesoły


Bardzo proszę mi też miło, zę wam się dobrze czytało i ogladało mimo mojego debiutu, już planuje co na 2015 r by było ciekawie i dziewiczo, a Zakynthos polecam wszystkim bo naprawdę warto !!! Piękna wyspa !!!
Reklama



egmont
poziom 2
Użytkownik
#1988808 22.11.2014 16:15:12
Dla tych co planują polecam Thassos. Też tam jest przepięknie.
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#1989191 23.11.2014 10:21:12
    adam155 pisze:





    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



    Droga dobrze oznaczona na Sofie i kawałek obwodnicy stolicy a po tem na Niś w Serbii to też duży + ponieważ końcówka (100 km) autostrady w serbii w stronę Macedoni to droga przez męke przewężenia i obiazdy ale bezpłatne wesoły koło Niśia spanko po przejechaniu około 1100km. Nad ranem ruszyliśmy w strone domu, jeszcze 1400km, serbia autostrada platna, przez Węgry nie płatnymi ale obeodnicą Budapesztu M0 ona bazpłatna i do Słowacji na przejście graniczne w Sachy, Słowacja też bez winietek do cieszyna aaaaaaa potem już tylko 395km do DOMU !!!!!!

    Byliśmy przed 3 rano po prawie 18 godz jazdy. I tak syci widoków i urąbani powrotem poszliśmy spać.



1. Te dwa zdjęcia wyglądają tak jakbyś poustawiał modeliki samochodzików na planszy

2. Jechaliście non stop ?? Serdecznie radzę nocleg w Serbii - wydacie 100 PLN a śniadanie będzie najlepszym w waszym życiorysie. I przyjedziecie wypoczęci do domu
wpis edytowany 23.11.2014 10:21:59
adam155
poziom 2

Użytkownik
#1990330 24.11.2014 22:26:54
    egmont pisze:

    Dla tych co planują polecam Thassos. Też tam jest przepięknie.


Dzięki widziałem fotki z stamtąd i faktycznie jest ok!
adam155
poziom 2

Użytkownik
#1990335 24.11.2014 22:32:00
    ogorek pisze:

      adam155 pisze:





      TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




      TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



      Droga dobrze oznaczona na Sofie i kawałek obwodnicy stolicy a po tem na Niś w Serbii to też duży + ponieważ końcówka (100 km) autostrady w serbii w stronę Macedoni to droga przez męke przewężenia i obiazdy ale bezpłatne wesoły koło Niśia spanko po przejechaniu około 1100km. Nad ranem ruszyliśmy w strone domu, jeszcze 1400km, serbia autostrada platna, przez Węgry nie płatnymi ale obeodnicą Budapesztu M0 ona bazpłatna i do Słowacji na przejście graniczne w Sachy, Słowacja też bez winietek do cieszyna aaaaaaa potem już tylko 395km do DOMU !!!!!!

      Byliśmy przed 3 rano po prawie 18 godz jazdy. I tak syci widoków i urąbani powrotem poszliśmy spać.



    1. Te dwa zdjęcia wyglądają tak jakbyś poustawiał modeliki samochodzików na planszy

    2. Jechaliście non stop ?? Serdecznie radzę nocleg w Serbii - wydacie 100 PLN a śniadanie będzie najlepszym w waszym życiorysie. I przyjedziecie wypoczęci do domu


1. to jest specjalny program tak zwana miniaturka, fotki robione z promu, mi się też podobają
2.jechaliśmy non stop chętnie zkorzystam z noclegu tranzytowego jak masz jakiś namiar na coś z prawdzonego to chętnie z korzystam
Torac
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: z Rivii
#1990419 25.11.2014 07:02:22
Noclegi polecam w Ohrid - zawsze mam niedosyt, że tak krótko. Tanio, dobry standard, ciekawe miejsca itp



www.pontonami.pl
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#1990450 25.11.2014 08:38:44
    adam155 pisze:


    2.jechaliśmy non stop chętnie zkorzystam z noclegu tranzytowego jak masz jakiś namiar na coś z prawdzonego to chętnie z korzystam


Ja wracałem z Pireusu (dokładniej z Krety). Z Pireusu do domo 2200 km. Podzieliłem na pół i szukałem czegoś w odległości 1100 km od Pireusu
I wypadło za Belgradem (patrząc od strony Grecji) - szukałem na bookings.com przez 15 min i wybrałem coś co miało pozytywne komentarze i zadowalajacą mnie cenę.
Mały hotelik - nie lubimy dużych. To było w Starej Pezovnej czy jakoś tak.

Prom był w Pireusie już przed 7-mą rano stąd wiedziałem ,że 1100 powiniennem przejechać. Zdaje się, że po 12 godzinach (max po 13-tu) byliśmy w hotelu.
Spanie, najlepsze śniadanie w naszym życiu - pyszne serbskie wędliny - gość specjalnie poszedł do lokalnej masarni.

Do tego serbska kawa po której nawet mrugnąć nie byłem w stanie do wieczora i znowu 12-13 godzin jazdy (poranne przekraczanie granicy Sersko-węgierskiej było przyjemne i bez oczekiwania w korku). Przyjechalismy wypoczęci jak nigdy. Wybrałem na automapie opcję trasy SZYBKA i od tej pory tylko tak będę jeździł

(Belgrad - Węgry na Budapeszt - Potem zdaje się na Brno kawałek Czechy i w PL nowa autostrada, przed Częstochową zjazd z autostrady i przebitka na 'katowicką'.

Jak dociągną tę autostradę (chyba A1) dalej to wogole bedzie bajka. Najbardziej kłopotliwa to była tylko przebitka do Częstochowy (ale to była 19-sta i zero korków) i katowicka - ciągłe ograniczenia
wpis edytowany 25.11.2014 08:40:30
Krystof72
poziom 5

Użytkownik
#1990471 25.11.2014 09:01:27
DZIĘKI ZA FAJNĄ RELACJĘ :@))))
adam155
poziom 2

Użytkownik
#1991144 25.11.2014 22:23:33
    Krystof72 pisze:

    DZIĘKI ZA FAJNĄ RELACJĘ :@))))


Dzięki że tu byłeś
Pozdrawiam
adam155
poziom 2

Użytkownik
#1991148 25.11.2014 22:32:46
    ogorek pisze:

      adam155 pisze:


      2.jechaliśmy non stop chętnie zkorzystam z noclegu tranzytowego jak masz jakiś namiar na coś z prawdzonego to chętnie z korzystam


    Ja wracałem z Pireusu (dokładniej z Krety). Z Pireusu do domo 2200 km. Podzieliłem na pół i szukałem czegoś w odległości 1100 km od Pireusu
    I wypadło za Belgradem (patrząc od strony Grecji) - szukałem na bookings.com przez 15 min i wybrałem coś co miało pozytywne komentarze i zadowalajacą mnie cenę.
    Mały hotelik - nie lubimy dużych. To było w Starej Pezovnej czy jakoś tak.

    Prom był w Pireusie już przed 7-mą rano stąd wiedziałem ,że 1100 powiniennem przejechać. Zdaje się, że po 12 godzinach (max po 13-tu) byliśmy w hotelu.
    Spanie, najlepsze śniadanie w naszym życiu - pyszne serbskie wędliny - gość specjalnie poszedł do lokalnej masarni.

    Do tego serbska kawa po której nawet mrugnąć nie byłem w stanie do wieczora i znowu 12-13 godzin jazdy (poranne przekraczanie granicy Sersko-węgierskiej było przyjemne i bez oczekiwania w korku). Przyjechalismy wypoczęci jak nigdy. Wybrałem na automapie opcję trasy SZYBKA i od tej pory tylko tak będę jeździł

    (Belgrad - Węgry na Budapeszt - Potem zdaje się na Brno kawałek Czechy i w PL nowa autostrada, przed Częstochową zjazd z autostrady i przebitka na 'katowicką'.

    Jak dociągną tę autostradę (chyba A1) dalej to wogole bedzie bajka. Najbardziej kłopotliwa to była tylko przebitka do Częstochowy (ale to była 19-sta i zero korków) i katowicka - ciągłe ograniczenia


Dzięki za podpowiedź myślę że pewnie skorzystam następnym razem mój powrót to 1100 i 1400 próżno wyjechaliśmy bo prom był o 10,30 ale co tam lubię jeździć wesoły
Marlon
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#1991341 26.11.2014 10:46:42
    ogorek pisze:

      adam155 pisze:


      2.jechaliśmy non stop chętnie zkorzystam z noclegu tranzytowego jak masz jakiś namiar na coś z prawdzonego to chętnie z korzystam


    Ja wracałem z Pireusu (dokładniej z Krety). Z Pireusu do domo 2200 km. Podzieliłem na pół i szukałem czegoś w odległości 1100 km od Pireusu
    I wypadło za Belgradem (patrząc od strony Grecji) - szukałem na bookings.com przez 15 min i wybrałem coś co miało pozytywne komentarze i zadowalajacą mnie cenę.
    Mały hotelik - nie lubimy dużych. To było w Starej Pezovnej czy jakoś tak.

    Prom był w Pireusie już przed 7-mą rano stąd wiedziałem ,że 1100 powiniennem przejechać. Zdaje się, że po 12 godzinach (max po 13-tu) byliśmy w hotelu.
    Spanie, najlepsze śniadanie w naszym życiu - pyszne serbskie wędliny - gość specjalnie poszedł do lokalnej masarni.

    Do tego serbska kawa po której nawet mrugnąć nie byłem w stanie do wieczora i znowu 12-13 godzin jazdy (poranne przekraczanie granicy Sersko-węgierskiej było przyjemne i bez oczekiwania w korku). Przyjechalismy wypoczęci jak nigdy. Wybrałem na automapie opcję trasy SZYBKA i od tej pory tylko tak będę jeździł

    (Belgrad - Węgry na Budapeszt - Potem zdaje się na Brno kawałek Czechy i w PL nowa autostrada, przed Częstochową zjazd z autostrady i przebitka na 'katowicką'.

    Jak dociągną tę autostradę (chyba A1) dalej to wogole bedzie bajka. Najbardziej kłopotliwa to była tylko przebitka do Częstochowy (ale to była 19-sta i zero korków) i katowicka - ciągłe ograniczenia


Możesz poszukać nazwy tej miejscowości i hotelu. Próbuje przez booking znaleźć, ale nie mogę. Dzięki wesoły
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!