Grecja - forum…

Via Carpathia
T#407439
Facebook
Reklama



mardan

Użytkownik
Lokalizacja: Dolnośląskie
#1995466 03.12.2014 11:35:33
Nie chcę wprowadzać tematów politycznych ale szkoda, że tak postanowili... Byłaby to ciekawa alternatywa na dotarcie do Grecji z tej częsci Polski



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#1995748 03.12.2014 19:35:44
Niestety nie wpisano tego projektu do pragramu dróg w U E między innymi dzięki braku poparcia rządu i naszych europosłów.Więc wszyscy na własną rękę lepią po kawałku,ale tym sposobem to chyba mojego życia zabraknie na finał.ps Słowacy oddali odcinek od Koszyc do granicy z H.
taurus
poziom 6

Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
#1995752 03.12.2014 19:41:29
Chociaż nie poruszam się ścianą wschodnią uważam, ze to dramat i mam nadzieje, że ktoś za to odpowie.Jak nie teraz to później.

Pozostaje tylko żal -- bez komentarzy politycznych oczko



Pozdrawiam


Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#1996583 04.12.2014 22:24:02
Trasa Rzeszów-Barwinek jest w tej chwili przyzwoita,ale część trasy przez Słowację pozostawia sporo do życzenia-kiedyś było odwrotnie.Na Węgrzech jest dość dobry dojazd do autostrady,ale jeśli ktoś lekceważy ograniczenie prędkość do 30 km/h(6km za granicą) to rozwala zawieszenie.Najważniejsze to, że ta nowa trasa dała by możliwości ominięcie korków powodowanych przez Tr.
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#1996761 05.12.2014 10:12:00
    pawelh pisze:

    Trasa Rzeszów-Barwinek jest w tej chwili przyzwoita,ale część trasy przez Słowację pozostawia sporo do życzenia-kiedyś było odwrotnie.Na Węgrzech jest dość dobry dojazd do autostrady,ale jeśli ktoś lekceważy ograniczenie prędkość do 30 km/h(6km za granicą) to rozwala zawieszenie.Najważniejsze to, że ta nowa trasa dała by możliwości ominięcie korków powodowanych przez Tr.


w zasadzie nie ma co kombinować z "alternatywani", z naszego punktu widzenia przydałaby się modernizacja trasy Rzeszów-Presov i tyle, a zwłaszcza dwa odcinki - okolice Jasienicy Rosielnej u nas i hardkor koło Sarisskiego Stiavnika na Słowacji
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#1997002 05.12.2014 17:34:38
Masz rację,ale Via dała by możliwość ominięcia hord tureckich na granicach i bramkach.
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#1997848 07.12.2014 13:25:29
    pawelh pisze:

    Masz rację,ale Via dała by możliwość ominięcia hord tureckich na granicach i bramkach.


Panowie (i Panie, jeśli tu się wypowiedziały), o czym my mówimy?

Wiecie, w jakim zaawansowaniu są prace na polskich odcinkach? De facto żadnym.
Słowacja- kawałek autostrady Presov- Koszyce + dopiero *za miastem* wjazd na kawałek nowej ekspresówki.
Węgry- trochę autostrady od Miskolca i porzucone póki co plany doprowadzenia jej do granicy.

Natomiast Rumunia i Bułgaria... naprawdę, dosłownie, doczekamy emerytury, zanim cokolwiek się w tej sprawie ruszy i ta droga zacznie wyglądać jak faktyczna alternatywa dla Serbii i Macedonii.
Jeśli już na coś się nastawiać to na to, że Serbia w ciągu 2 lat (planowo, a plany zmieniają) skończy całą E75 u siebie. W tym roku było już widać budowę drogi za Leskovacem.
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#1998006 07.12.2014 17:38:31
No cały problem dotyczy tego,że tej trasy nie wpisano do stosownych programów ue co mocno utrudnia a w zasadzie uniemożliwia realizację.Gdyby droga została tak jak wcześniej planowano(kilka lat temu w Łańcucie stosowne porozumienie podpisali ministrowie państw tranzytowych)ujęta w programie finansowania to realizacja by nastąpiła szybko.diabełNa chwilę obecną to brak perspektyw powstanie droga ekspresowa z Lublina do Rzeszowa i kawałek dalej czyli do Babicy i finisz.
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#1998107 07.12.2014 19:27:32
    pawelh pisze:

    No cały problem dotyczy tego,że tej trasy nie wpisano do stosownych programów ue co mocno utrudnia a w zasadzie uniemożliwia realizację.Gdyby droga została tak jak wcześniej planowano(kilka lat temu w Łańcucie stosowne porozumienie podpisali ministrowie państw tranzytowych)ujęta w programie finansowania to realizacja by nastąpiła szybko.diabełNa chwilę obecną to brak perspektyw powstanie droga ekspresowa z Lublina do Rzeszowa i kawałek dalej czyli do Babicy i finisz.


"Szybko" to budują w tej chwili Chińczycy, Arabowie i może jeszcze kilka innych nacji w krajach azjatyckich.
Europa ma czasy świetności już za sobą.

Nie znam zupełnie historii tej drogi, więć krytykuję tak po prostu ogólnie, "z rękawa" i złośliwie, bo nienawidzę tego, co się już od dłuższego czasu dzieje na naszym kontynencie. Ale sam widzisz: ministrowie spotkali się "kilka lat temu", w normalnych krajach taka droga już byłaby gotowa. Wpisanie jej na jakieś listy wiele nie da.
Wiemy, jak wygląda wciąż budowa reszty ważniejszych dróg w naszym kraju. Znamy terminy: już na Euro2012! A innym idzie to jeszcze gorzej. Kiedyś przeglądałem "plany" rumuńskie, bułgarskie, ba- greckie wraz z datami. Niezła komedia. A w miarę upływu czasu: coraz śmieszniejsza.
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#1998197 07.12.2014 21:44:40
W ue są tzw.korytarze transportowe i w całej tej zabawie chodziło o dopisanie tej trasy do listy co dawało by gwarancje dotacji.Takie rozwiązanie nie daje pewności,że budowa pójdzie jak w Chinach,ale przynajmniej stwarza szansę realistycznych terminów.Bez pieniędzy z ue cała ta trasa nigdy nie powstanie a co najwyżej tylko fragmenty z czy się stykamy dzisiaj.
Reklama



mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#1998281 08.12.2014 00:13:54
    pawelh pisze:

    W ue są tzw.korytarze transportowe i w całej tej zabawie chodziło o dopisanie tej trasy do listy co dawało by gwarancje dotacji.Takie rozwiązanie nie daje pewności,że budowa pójdzie jak w Chinach,ale przynajmniej stwarza szansę realistycznych terminów.Bez pieniędzy z ue cała ta trasa nigdy nie powstanie a co najwyżej tylko fragmenty z czy się stykamy dzisiaj.


Pytam poważnie- bez przekąsu- czy wiesz, jakie to miałyby być terminy i kto by nad nimi czuwał?
Poza tym- z newsów w mediach mętnie wiadomo jedynie, że "odrzucono petycję" a jak ta petycja miała się do faktycznych zamiarów dotacji tej trasy- nie wiadomo.

Ja oczywiście rozumiem ten tok myślenia, ale niestety bez konkretnych chęci, działania i pieniędzy, można się jedynie obejść smakiem.
Jednak gigantyczna machina urzędniczo-biurokratyczna na ostatnim miejscu ma dobro obywatela i to, żeby naprawdę powstała jakaś droga- niezależnie od tego, kto i jak ją finansuje. Niemcy spóźnią się pewnie z 10 lat z lotniskiem Berlin- Brandenburg... W Krakowie kilka lat trwa stawianie rzędu kilkunastu latarni LEDowych wzdłuż nieoświetlonego fragmentu "Błoń"- a końca nie widać. Socjalizm niestety zniszczył naszą część świata, daj Boże, żeby to było jeszcze odwracalne.

W powstanie nowych fragmentów dróg w takich krajach jak Rumunia, Bułgaria czy Grecja (Polska, Słowacja i Węgry zresztą też) wierzę, jak po nich jadę. Nie wcześniej.
mardan

Użytkownik
Lokalizacja: Dolnośląskie
#1998356 08.12.2014 09:00:39
    mikekola pisze:

    [quote=pawelh]W ue są tzw.korytarze transportowe i w całej tej zabawie chodziło o dopisanie tej trasy do listy co dawało by gwarancje dotacji.Takie rozwiązanie nie daje pewności,że budowa pójdzie jak w Chinach,ale przynajmniej stwarza szansę realistycznych terminów.Bez pieniędzy z ue cała ta trasa nigdy nie powstanie a co najwyżej tylko fragmenty z czy się stykamy dzisiaj.


Ja oczywiście rozumiem ten tok myślenia, ale niestety bez konkretnych chęci, działania i pieniędzy, można się jedynie obejść smakiem.
Jednak gigantyczna machina urzędniczo-biurokratyczna na ostatnim miejscu ma dobro obywatela i to, żeby naprawdę powstała jakaś droga- niezależnie od tego, kto i jak ją finansuje. [/quote]

W pełni zgadzam się z pawelh jeśli wyznaczamy sobie priorytety to jednak one do czegoś zobowiązują wesoły Wydaje mi się, że problem leży właśnie w braku konkretnych chęci i decyzji konkretnych osób a nie w "gigantycznej machinie urzędniczo-biurokratycznej". Sam mieszkam na Dolnym Śląsku i najbardziej zależałoby mi na S5 Wrocław-Kłodzko i może dalej do Brna (Berna), żebym nie musiał zapylać przez Gliwice oczko tak więc z Via Carpathia pewnie nigdy bym nie skorzystał ale boli mnie podejście, które nie dawno mogliśmy usłyszeć w rozmowie ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego z prezesem Orlenu Jackiem Krawcem:

- I ona tam powiedziała o jakimś rozwoju ekspansyjno-dyfuzyjnym, czy jakimś wiesz, że powstają silne ośrodki. Kołem zamachowym w tej kategorii jest profesor (...) od rozwoju regionalnego. Ta teoria sprowadza się, że na koniec wiesz,ch*j tam z tą Polską wschodnią, nie? Warszawa, Katowice, nie? (...) I pamiętam, że ona przyszła i zaczęła coś opowiadać i ktoś jej właśnie włożył to w usta, nie? I ona powiedziała, że szanuje tego profesora i dostała taki wp*erdol (...), że się popłakała w środku dnia. Ja mówię: pani minister, polityka - mówił minister Karpiński.
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#1998430 08.12.2014 11:30:49
    mardan pisze:


    W pełni zgadzam się z pawelh jeśli wyznaczamy sobie priorytety to jednak one do czegoś zobowiązują wesoły Wydaje mi się, że problem leży właśnie w braku konkretnych chęci i decyzji konkretnych osób a nie w "gigantycznej machinie urzędniczo-biurokratycznej". .


Normalnych, uczciwych ludzi jak my- owszem.

W urzędacko- politycznym świecie *żadna* "obietnica" nie jest weryfikowalna w żaden konkretny sposób. Nikt z tej bandy nie ponosi odpowiedzialności karnej czy finansowej- więc NIKT DO NICZEGO NIE JEST ZOBOWIĄZANY.
Politycznej odpowidzialności zresztą też nie, bo wytworzony w tej chwili układ elektoratów negatywnych (głosuję na jednych, bo boję się drugich) powoduje, że partia rządząca robi co chce a i tak ma 100% poparcia. A opozycja niestety nie lepsza. "Zobowiązań" partii rządzącej z 2007 roku nawet nie warto przypominać.

Jedyna realna odpowiedzialność to odpowiedzialność "honorowa", ale ci ludzie honoru nie mają. Nie wiem w takim razie gdzie widzisz te zobowiązania i jak one przekładają się na rzeczywistość...
Fakt- ostatnio zbudowano ogromną ilość (stosunkowo...) dróg, ale w jakim czasie, za jakie pieniądze (najdrożej w Europie!), jakiej jakości (vide sprawy A2, A4 między Krakowem a Tarnowem). Gdyby nie to, że takie budowy dają spore pole do nadużyć, to nie powstałby ani jeden kilometr.

Podsumowując: Takiej drogi jak Via Carpathia dłuuuugo nie zobaczymy i jakieś petycje do instytucji europejskich w tej sprawie wiele niestety by nie dały. Ot co. Rzeczywistość...
wpis edytowany 08.12.2014 11:31:17
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#1998465 08.12.2014 13:30:59
    pawelh pisze:

    Masz rację,ale Via dała by możliwość ominięcia hord tureckich na granicach i bramkach.


a skąd wiesz czy "hordy" tureckie nie zaczęłyby korzystać z nowej trasy jadą prze Polskę do Barwinka i dalej na południe? dla nich było to też zysk, bo nie wyjeżdżaliby poza UE

zresztą jakoś z przekraczaniem granicy, mimo :hord" nigdy niem mialem problemu
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#1998481 08.12.2014 14:16:16
To ja sugeruję petycję w sprawie przyłaczenia Serbii i Macedonii do EU albo do Schengen ...

Nie będzie punktów granicznych - będzie łatwiej ...
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#1998519 08.12.2014 15:35:29
Hordy miałaby nie po drodze jadąc tą trasą a jeśli nawet to ruch zostałby podzielony.Podobnie jak w tej chwili część w Serbii odbija na Bułgarię a reszta jedzie przez Grecję.Co do samej realizacjitej trasy to chodziło o finansowanie ze środków ue na lata 2015-2020.aniołek
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#1998569 08.12.2014 16:54:40
    pawelh pisze:

    Hordy miałaby nie po drodze jadąc tą trasą a jeśli nawet to ruch zostałby podzielony.Podobnie jak w tej chwili część w Serbii odbija na Bułgarię a reszta jedzie przez Grecję.Co do samej realizacjitej trasy to chodziło o finansowanie ze środków ue na lata 2015-2020.aniołek


Hohohoho, to na pewno w 5 lat by ta droga powstała w 100%, aż by się z asfaltu kurzyło... jęzor
Pomijam już to, że od petycji do realizacji nomen-omen droga pewnie daleka.

Słyszałeś o tzw. "strategii lizbońskiej" z okolic 2000r. i tego, co ona zakładała w "perspektywie"? Co z tego wyszło: widać. Historia zna zresztą podobne przypadki w centralnie planowanych gospodarkach: plan 5-letni, plan 6-letni itd.
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#1998676 08.12.2014 18:59:38
Wcale nie nie uważam,że ue ma najlepsze rozwiązania w tym w dziedzinie budowy dróg.Dotacje unijne to nic innego jak nasze podatki minus to co przejedzą urzędnicy od Brukseli do Pcimia Dolnego kończąc.Mają one natomiast jedną zaletę tzn.kasa,która została przeznaczona na wybrany cel musi tam trafić i nikt na dole jej nie zabierze na inne inwestycje.Z tym jest jak z demokracją,która ma swoje wady,ale nie wymyślono nic lepszego.aniołekFaktem jest,że dzięki takim rozwiązaniom dużo się zmieniło(czasm jest pod górę)inaczej mielibyśmy takie inwestycje jak za Gierka.
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#1998678 08.12.2014 19:04:24
    pawelh pisze:

    Wcale nie nie uważam,że ue ma najlepsze rozwiązania w tym w dziedzinie budowy dróg.Dotacje unijne to nic innego jak nasze podatki minus to co przejedzą urzędnicy od Brukseli do Pcimia Dolnego kończąc.Mają one natomiast jedną zaletę tzn.kasa,która została przeznaczona na wybrany cel musi tam trafić i nikt na dole jej nie zabierze na inne inwestycje.Z tym jest jak z demokracją,która ma swoje wady,ale nie wymyślono nic lepszego.aniołekFaktem jest,że dzięki takim rozwiązaniom dużo się zmieniło(czasm jest pod górę)inaczej mielibyśmy takie inwestycje jak za Gierka.


Widzę, że co do pryncypiów się w takim razie zgadzamy wesoły I co do reszty w sumie też- jako mieszkaniec Krakowa, sam bym z miłą chęcią śmigał taką Via Carpathią bez zastanowienia (i bez kontroli granicznych).

Pomarzyć zawsze można- bo równie dobrze miałem 2,5 roku temu śmigać aż do granicy ukraińskiej po całości autostrady A4. A będzie to możliwe najwcześniej za rok. A Euro 2012 to była dla naszych cudownych władz jakby większa motywacja niż mgliska koncepcja "Via Carpathia".
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#1998706 08.12.2014 19:40:10
Choć brakujący odcinek A4 mam pod samym nosem i wiadomo wszystkim kiedy miał być ukończony to właśnie pieniądze z ue są gwarantem dokończenia tej inwestycji.Oprócz bałaganu urzędniczego z budową akurat tego odcinka autostrady dobrze się stało,że zwolnili bo gdyby mimo wszystko chcieli zdążyć to ta droga by już wymagała kapitalnego remontu.Na wakacje jedziemy raz lub dwa w ciągu roku i damy radę tymi drogami,które są a są i tak mimo wszystko coraz lepsze.Via była by ułatwieniem dla szeroko rozumianego transportu a turyści zyskali by przy okazji.Pomarzyć zawsze wolno.ps W tej chwili przejazd Rzeszów-Kraków to spacerek.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss