Reklama
#2043488 12.02.2015 11:16:50
Dzisiaj tłusty czwartek, przejrzałem forum i nie znalazłem informacji jak wygląda ten dzień w tradycji greckiej.
A różnica jest istotna, powiedziałbym, że w Grecji zwyczaj zatrzymał się w swojej pierwotnej formie.
"Tsikno" to dym, przesycony aromatem pieczonego mięsa, tłuszczu zwierzęcego unoszący się znad rozgrzanych rusztów.
"Pempti" - czwartek, i już wiadomo o co chodzi.
Nie jedzą Grecy tego dnia słodkich pączków "loukoumades" tylko pieczone na grillu mięsiwa.
Późnym popołudniem, wieczorem zasiądą w domach czy tawernach przy stołach by rozmawiając, żartując i śpiewając degustować souvlakia, paidakia itp.
Jeszcze na temat grillowania, normą jest, że w lokalach niewyposażonych w ruszt do pieczenia mięsa, w dni w które tradycja nakazuje "coś" piec na grillu, wystawia się po prostu przenośny ruszt na chodniku przed lokalem, rozpala węgiel drzewny i piecze mięso czy owoce morza.
A podobno genezą tego obyczaju na ziemiach polskich też były smażone, pieczone? mięsa.
A różnica jest istotna, powiedziałbym, że w Grecji zwyczaj zatrzymał się w swojej pierwotnej formie.
"Tsikno" to dym, przesycony aromatem pieczonego mięsa, tłuszczu zwierzęcego unoszący się znad rozgrzanych rusztów.
"Pempti" - czwartek, i już wiadomo o co chodzi.
Nie jedzą Grecy tego dnia słodkich pączków "loukoumades" tylko pieczone na grillu mięsiwa.
Późnym popołudniem, wieczorem zasiądą w domach czy tawernach przy stołach by rozmawiając, żartując i śpiewając degustować souvlakia, paidakia itp.
Jeszcze na temat grillowania, normą jest, że w lokalach niewyposażonych w ruszt do pieczenia mięsa, w dni w które tradycja nakazuje "coś" piec na grillu, wystawia się po prostu przenośny ruszt na chodniku przed lokalem, rozpala węgiel drzewny i piecze mięso czy owoce morza.
A podobno genezą tego obyczaju na ziemiach polskich też były smażone, pieczone? mięsa.
#2043526 12.02.2015 12:17:49
A ja myślałem,że Grecy codziennie świętują przesiadującw tawernach


#2043772 12.02.2015 17:59:56
Grecy nie przesiadują codziennie, czasami NIE przesiadują, czego im niesamowicie zazdroszczę.
#2043887 12.02.2015 20:40:48
Co do tavern to moge powiedziec ze Grecy na ogol nie przesiaduja w nich,chyba ze mowa o starych dziadkach ktorzy wybieraja sie tam by wypic wino, to tak zgodze sie wowczas z tym ze przesiaduja notorycznie 
Ale by cos zjesc na codzien nie widuje Grekow po tavernach rozsiedzianych,przynajmniej u mnie w miejscowosci takich wypchanych Grekami tavern nie spotykam,popularnym sposobem tutaj co jest zamowienie sobie co jedynie suvlakia do domu a nie siedzenie w tavernach
Co do dzisiejszego dnia owszem dzisiaj kroluja dania z grilla,no i oczywiscie glownie miesne,bez wzgledu czy to bedzie boczek pieczony,kielbasa czy zeberka,wazne by pochodzilo z grilla lub poprostu bylo upieczone a nie ugotowane
Ci co nie posiadaja grilla wlasnego z tego co wiem pieka wowczas w piekarniku miesa lub na patelni
Ale by cos zjesc na codzien nie widuje Grekow po tavernach rozsiedzianych,przynajmniej u mnie w miejscowosci takich wypchanych Grekami tavern nie spotykam,popularnym sposobem tutaj co jest zamowienie sobie co jedynie suvlakia do domu a nie siedzenie w tavernach
Co do dzisiejszego dnia owszem dzisiaj kroluja dania z grilla,no i oczywiscie glownie miesne,bez wzgledu czy to bedzie boczek pieczony,kielbasa czy zeberka,wazne by pochodzilo z grilla lub poprostu bylo upieczone a nie ugotowane
Ci co nie posiadaja grilla wlasnego z tego co wiem pieka wowczas w piekarniku miesa lub na patelni
wpis edytowany 12.02.2015 20:41:26
#2044319 13.02.2015 17:02:54
surfvolf pisze:
Dzisiaj tłusty czwartek, przejrzałem forum i nie znalazłem informacji jak wygląda ten dzień w tradycji greckiej.
A różnica jest istotna, powiedziałbym, że w Grecji zwyczaj zatrzymał się w swojej pierwotnej formie.
"Tsikno" to dym, przesycony aromatem pieczonego mięsa, tłuszczu zwierzęcego unoszący się znad rozgrzanych rusztów.
"Pempti" - czwartek, i już wiadomo o co chodzi.
Nie jedzą Grecy tego dnia słodkich pączków "loukoumades" tylko pieczone na grillu mięsiwa.
Późnym popołudniem, wieczorem zasiądą w domach czy tawernach przy stołach by rozmawiając, żartując i śpiewając degustować souvlakia, paidakia itp.
Jeszcze na temat grillowania, normą jest, że w lokalach niewyposażonych w ruszt do pieczenia mięsa, w dni w które tradycja nakazuje "coś" piec na grillu, wystawia się po prostu przenośny ruszt na chodniku przed lokalem, rozpala węgiel drzewny i piecze mięso czy owoce morza.
A podobno genezą tego obyczaju na ziemiach polskich też były smażone, pieczone? mięsa.
Dzisiaj tłusty czwartek, przejrzałem forum i nie znalazłem informacji jak wygląda ten dzień w tradycji greckiej.
A różnica jest istotna, powiedziałbym, że w Grecji zwyczaj zatrzymał się w swojej pierwotnej formie.
"Tsikno" to dym, przesycony aromatem pieczonego mięsa, tłuszczu zwierzęcego unoszący się znad rozgrzanych rusztów.
"Pempti" - czwartek, i już wiadomo o co chodzi.
Nie jedzą Grecy tego dnia słodkich pączków "loukoumades" tylko pieczone na grillu mięsiwa.
Późnym popołudniem, wieczorem zasiądą w domach czy tawernach przy stołach by rozmawiając, żartując i śpiewając degustować souvlakia, paidakia itp.
Jeszcze na temat grillowania, normą jest, że w lokalach niewyposażonych w ruszt do pieczenia mięsa, w dni w które tradycja nakazuje "coś" piec na grillu, wystawia się po prostu przenośny ruszt na chodniku przed lokalem, rozpala węgiel drzewny i piecze mięso czy owoce morza.
A podobno genezą tego obyczaju na ziemiach polskich też były smażone, pieczone? mięsa.
Mnie się wydaje, że najlepiej jest świętować jedną wersję tego święta, jak i drugą! Czyli i na mięsno, a później na słodko
http://salatkapogrecku.blog.pl/
http://salatkapogreckuwpodrozy.pl/
http://salatkapogreckuwpodrozy.pl/
#2044351 13.02.2015 17:58:12
Salatka_po_grecku pisze:
Mnie się wydaje, że najlepiej jest świętować jedną wersję tego święta, jak i drugą! Czyli i na mięsno, a później na słodko
DD
Mnie się wydaje, że najlepiej jest świętować jedną wersję tego święta, jak i drugą! Czyli i na mięsno, a później na słodko
Jasne, mnie również podoba się łączenie tradycji i do południa były pączki a po południu pieczone mięska
#2044375 13.02.2015 18:27:22
surfvolf pisze:
Jasne, mnie również podoba się łączenie tradycji i do południa były pączki a po południu pieczone mięska

Salatka_po_grecku pisze:
Mnie się wydaje, że najlepiej jest świętować jedną wersję tego święta, jak i drugą! Czyli i na mięsno, a później na słodko
DD
Mnie się wydaje, że najlepiej jest świętować jedną wersję tego święta, jak i drugą! Czyli i na mięsno, a później na słodko
Jasne, mnie również podoba się łączenie tradycji i do południa były pączki a po południu pieczone mięska
Prawidłowo!!
http://salatkapogrecku.blog.pl/
http://salatkapogreckuwpodrozy.pl/
http://salatkapogreckuwpodrozy.pl/
Reklama


