Reklama
#2113822 27.05.2015 15:14:52
Na przełomie czerwca/lipca wybieram się do Malii na tydzień z dziećmi (7-12 lat). Co warto zobaczyć w okolicy i czy korzystać z komunikacji miejskiej czy wynająć samochód?
#2113856 27.05.2015 15:33:14
Poszukaj informacji na tym forum pod hasłem npp. okolice Hersonisos http://grecja.iq24.pl/default.asp?grupa=97778&temat=410451&nr_str=2
Tak jak już pisałam, w ramach parogodzinnych zajęć po plażowaniu warto podjechać do Gournes do Cretaquarium - najlepiej oznakowane miejsce na całej wyspie; wszędzie są drogowskazy. Naprawdę robi wrażenie, także na małych podróżnikach. Czynne codziennie do 21.00, w środku przyjemna klima i podwodne zwierzątka w dużych ilościach z rekinami włącznie. To jakieś 18-20 kilometrów od Malii można podjechać jednym z wielu autobusów, które jadą do Heraklionu, wysiada się na przystanku właśnie Cretaaquarium, a potem w dół w stronę morza mały spacerek. Tu jest adres strony: http://www.cretaquarium.gr/indexen.php
Autobusów KTEL-a jest sporo, ale można też na dzień, dwa wypożyczyć samochód, zależy co chcecie robić...
Tak jak już pisałam, w ramach parogodzinnych zajęć po plażowaniu warto podjechać do Gournes do Cretaquarium - najlepiej oznakowane miejsce na całej wyspie; wszędzie są drogowskazy. Naprawdę robi wrażenie, także na małych podróżnikach. Czynne codziennie do 21.00, w środku przyjemna klima i podwodne zwierzątka w dużych ilościach z rekinami włącznie. To jakieś 18-20 kilometrów od Malii można podjechać jednym z wielu autobusów, które jadą do Heraklionu, wysiada się na przystanku właśnie Cretaaquarium, a potem w dół w stronę morza mały spacerek. Tu jest adres strony: http://www.cretaquarium.gr/indexen.php
Autobusów KTEL-a jest sporo, ale można też na dzień, dwa wypożyczyć samochód, zależy co chcecie robić...
wpis edytowany 27.05.2015 15:33:58
#2113862 27.05.2015 15:39:38
chcemy troszkę pozwiedzać tylko boję się wynająć samochód i tak sobie pomyslałam, że może jednak komunikacja miejska będzie lepszym rozwiązaniem
Chcemy zobaczyć Knosos, Heraklion i zastanawiam się nad Jaskinią Zeusa, ale tam podobno kręta droga jest.
#2113894 27.05.2015 16:12:37
Doo Heraklionu dojedziesz bez problemu autobusem KTEL (taki nasz pks, tylko z klimą :-)), samochód niepotrzebny. Tu masz rozkłądy jazdy: http://bus-service-crete.com/timetable.php?lg=2. Stamtąd (z Heraklionu)autobusem już zwykłym (miejskim) do Knossos bez żadnego problemu. Wszystko często jeździ. W Jaskini nie byłam... :-)
#2114143 27.05.2015 21:57:17
Olgiusza pisze:
chcemy troszkę pozwiedzać tylko boję się wynająć samochód i tak sobie pomyslałam, że może jednak komunikacja miejska będzie lepszym rozwiązaniem
Chcemy zobaczyć Knosos, Heraklion i zastanawiam się nad Jaskinią Zeusa, ale tam podobno kręta droga jest.
chcemy troszkę pozwiedzać tylko boję się wynająć samochód i tak sobie pomyslałam, że może jednak komunikacja miejska będzie lepszym rozwiązaniem
#2114177 27.05.2015 22:35:52
Jazdy na zakrętach troszkę się boję nie powiem
bo moje dzieciaki mają chorobę lokomocyjną i nie wiem czy dam radę prowadzić i je ratować
jednak głównie chodzi mi o to czy z moją mierną znajomością języka nie podpiszę jakiejś lipnej umowy najmu auta.
#2114184 27.05.2015 22:42:44
W Grecji poza nielicznymi regionami to drogi porównując do naszych są dość ekstremalne i kierowcy,którzy nie czują się pewnie w tych rejonach raczej powinni sobie darować dla własnego i innych bezpieczeństwa.Co do wynajmu samochodu nie pomogę bo zawsze jadę swoim i nie miałem potrzeby korzystać,ale chyba nie jest to specjalnie skomplikowane.pozdrawiam
#2114205 27.05.2015 23:12:07
Edit: a tam, jakiś dzisiaj jestem miły, w końcu ugryzłem się w język i wpis edytowałem
wpis edytowany 27.05.2015 23:36:38
#2114213 27.05.2015 23:20:23
Olgiusza pisze:
Jazdy na zakrętach troszkę się boję nie powiem
bo moje dzieciaki mają chorobę lokomocyjną i nie wiem czy dam radę prowadzić i je ratować
jednak głównie chodzi mi o to czy z moją mierną znajomością języka nie podpiszę jakiejś lipnej umowy najmu auta.
Jazdy na zakrętach troszkę się boję nie powiem
Uwierz w siebie
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
#2114372 28.05.2015 08:49:13
hehehe wszyscy skupili się widać na mojej zdolności do kierowania
Z kierowaniem nie mam problemów i już jeździłam po Europie między innymi Bawaria, a że lubię się wkręcać przed wyjazdem w nieznane to inna sprawa
Tak, więc proszę zostawcie już ocenianie moich zdolności jako kierowcy i proszę o propozycje gdzie warto pojechać i co zobaczyć 
Reklama
#2114376 28.05.2015 09:01:46
robertos pisze:
Uwierz w siebie
Olgiusza pisze:
Jazdy na zakrętach troszkę się boję nie powiem
bo moje dzieciaki mają chorobę lokomocyjną i nie wiem czy dam radę prowadzić i je ratować
jednak głównie chodzi mi o to czy z moją mierną znajomością języka nie podpiszę jakiejś lipnej umowy najmu auta.
Jazdy na zakrętach troszkę się boję nie powiem
Uwierz w siebie
I uwierz trochę w miejscowych, nie oszukają
#2114441 28.05.2015 10:32:43
Koniecznie do Agios Nikolaos, ładne miasteczko, na wzgórzach, bardzo malownicze (bez problemu dostaniesz się tam KTEL-em). Stamtąd można popłynąć na Spinalongę,to na tej wyspie podobno jeszcze w latach 50-tych znajdowała się ostatnia na świecie kolonia trędowatych. Po Agios Nikolaos warto się powłóczyć, przysiąść na kawie. Polecam meze w może niezachwycającym miejscu ale za to w prawdziwej knajpce - vis a vis dworca autobusowego.
#2114447 28.05.2015 10:39:02
tak jak pisze Dan 78, obejrzyj auto, zrób zdjęcia przy Panu obsługującym i nie daj sobie powciskać tylko wszelkich dodatkowych ubezpieczeń co maja w zwyczaju (w końcu mają od tego prowizję). Pamiętaj tylko, że teraz tylko niektóre większe wypożyczalnie dają pełny pakiet ubezpieczenia a większość z udziałem własnym.
Heraklion polecam zwiedzać autobusami i na piechotę (dużo tego nie ma) bo jak nie lubisz awantur na drodze i totalnej wolnej amerykanki to się tylko zdenerwujesz :-) w mieście. Do Knosos droga jest bardzo spokojna i luźna więc bez obaw z samochodem.
Na Krecie, jak w większości Gr kto bardziej przebojowy na drodze ten "lepszy" ... taką mają filozofię. W drodze do Matali przejeżdżałem przez Ano Moulia gdzie w bardzo wąskiej uliczce bazarowej wjechał mi przed nos jakiś grek i zaczął trąbić i wydzierać się abym mu ustąpił drogi. Uliczka była na 10 cm po każdej ze stron samochodu a ja do cofania miałem jakieś 200 -300 metrów, grek do wycofania miał może 3 metry ... podarliśmy się na siebie ale skubaniec ustąpił dopiero jak zgasiłem silnik i rozłożyłem na kierownicy gazetę :-) ... wycofał się ale chyba dobrze, że nie znam greckiego bo jakbym rozumiał co o mnie mówił to by mi uszy odpadły :-)
Jak już będziesz jeździł to polecam odwiedzić płaskowyż Lasithi i zatrzymać się tam w lokalnej knajpce na sałatki lub świeże warzywa ... takich rewelacyjnych, smacznych, świeżych pomidorów jak tam nie jadłem nigdzie na świecie. Poza tym swoim urokiem i widokami totalnej pustki bije na głowę wiele innych miejsc.
Heraklion polecam zwiedzać autobusami i na piechotę (dużo tego nie ma) bo jak nie lubisz awantur na drodze i totalnej wolnej amerykanki to się tylko zdenerwujesz :-) w mieście. Do Knosos droga jest bardzo spokojna i luźna więc bez obaw z samochodem.
Na Krecie, jak w większości Gr kto bardziej przebojowy na drodze ten "lepszy" ... taką mają filozofię. W drodze do Matali przejeżdżałem przez Ano Moulia gdzie w bardzo wąskiej uliczce bazarowej wjechał mi przed nos jakiś grek i zaczął trąbić i wydzierać się abym mu ustąpił drogi. Uliczka była na 10 cm po każdej ze stron samochodu a ja do cofania miałem jakieś 200 -300 metrów, grek do wycofania miał może 3 metry ... podarliśmy się na siebie ale skubaniec ustąpił dopiero jak zgasiłem silnik i rozłożyłem na kierownicy gazetę :-) ... wycofał się ale chyba dobrze, że nie znam greckiego bo jakbym rozumiał co o mnie mówił to by mi uszy odpadły :-)
Jak już będziesz jeździł to polecam odwiedzić płaskowyż Lasithi i zatrzymać się tam w lokalnej knajpce na sałatki lub świeże warzywa ... takich rewelacyjnych, smacznych, świeżych pomidorów jak tam nie jadłem nigdzie na świecie. Poza tym swoim urokiem i widokami totalnej pustki bije na głowę wiele innych miejsc.
#2288367 26.05.2016 14:43:28
ja oczywiście polecam pozostałości pałacu minojskiego w Malii...nie są tak okazałe jak Knossos ale mimo wszystko robią wrażenie. Poza tym warto połazić po Starej Malii - troszkę w górę od morza - i już jest bardziej klimatycznie
Kurcze, znowu mi się zatęskniło....
Poza tym to co napisali poprzednicy - Agios Nikolaos i Spinalonga, Płaskowyż Lasithi...osobiście żałuję, że Ierapetry nie udało mi się pojechać a na pewno warto...Poza tym Kreta pełna jest miejsc, o których nie piszą w przewodnikach a można na nie trafić tak przy okazji
wpis edytowany 26.05.2016 14:46:55