Grecja - forum…

Trasa przez Rumunię i Bułgarię
T#421866
Facebook
Reklama



igi123 poziom 5
Lokalizacja: koło Krakowa
#8275363 18.05.2025 22:29:32
Acha, czyli jedziesz w środku tygodnia, to lepiej przez Serbię. W weekend są duże kolejki na autostradowych przejściach granicznych Hu/SRB i SRB/Mk. W tygodniu w Rumunii jeździ dużo tirów, a tak nie ma cały czas autostrady, jak na takiego trafisz w górach to się kijowo jedzie, bo czasem masz serpentyny i nie ma gdzie wyprzedzić. W weekend tiry w Rumunii mają zakaz jazdy przez dzień, oprócz tych z szybko psującymi się ładunkami.
quickstarter poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
#8275391 19.05.2025 00:02:59
Jak dla mnie pchanie się na Roszke w sezonie to duża szansa na kłopoty - o korkach na ringu nie wspomnę. Jedziesz z Warszawy więc masz jakieś 3-4 h dalej niż ja a przyznam że bez trudu docieram w rozsądnym czasie do MK więc Ty spokojnie w okolice Nowego Sadu dojedziesz przez np Bajmok (ok 1120 km). Drugiego dnia i tak będziesz miał dość duży fragment trasy - do Patry ok 1120 km i + 1h strefa czasowa. Patrę masz 80 km bliżej i także prom na Zakynthos. Moim zdaniem bez 2 noclegów będzie bardzo trudno, ja zawsze planuję 2 nocleg max 100-150 km od promu.
igi123 poziom 5
Lokalizacja: koło Krakowa
#8275401 19.05.2025 06:10:45
@wasylek88 jak nie możesz mieć wolnego 3 czerwca, to można zaraz po robocie zacząć podróż, wtedy pierwszy nocleg masz gdzieś na Słowacji i 400-500 km mniej do przejechania, oczywiście jeżeli cel to dalej Zakynthos
wasylek88 poziom 1

Ilość edycji wpisu: 1
#8275514 19.05.2025 14:41:37
    quickstarter pisze:

    Jak dla mnie pchanie się na Roszke w sezonie to duża szansa na kłopoty - o korkach na ringu nie wspomnę. Jedziesz z Warszawy więc masz jakieś 3-4 h dalej niż ja a przyznam że bez trudu docieram w rozsądnym czasie do MK więc Ty spokojnie w okolice Nowego Sadu dojedziesz przez np Bajmok (ok 1120 km). Drugiego dnia i tak będziesz miał dość duży fragment trasy - do Patry ok 1120 km i + 1h strefa czasowa. Patrę masz 80 km bliżej i także prom na Zakynthos. Moim zdaniem bez 2 noclegów będzie bardzo trudno, ja zawsze planuję 2 nocleg max 100-150 km od promu.


Słuchajcie, 15 godzin to jest taki maks jaki nie raz przejechałem i to w trybie po małych miejscowościach w większym skupieniu niż podroż przez autostrady. Więc jeśli trasa jest po autostradach to też te 15 godzin dziennie (razem z tymi wymuszonymi pauzami na karmienie dzieci) jestem w stanie jechać. Pytanie czy trasa z Warszawy do np Smederevo w Serbii gdzie znalazłem apartament na noc z zamkniętym parkingiem na pierwszy dzień i trasa do...no właśnie Albo Kyllini albo Patras (nie wiedziałem że na Zakynthos też mogę wypłynąć z tego miejsca) na drugi dzień jest do osiągnięcia? Nie znam realiów przejść granicznych na tej trasie i lokalnego ruchu. Bo teraz czytam, że przejście w Roszke nie jest dobrym wyborem i przejazd przez obwodnice też nie do końca...więc plan legnie wtedy w gruzach jak stracę tam zbyt wiele czasu.


EDIT: Szukam i szukam ale nie widzę opcji Promu z Patras do Zakynthos.
wpis edytowany 19.05.2025 14:53:30
igi123 poziom 5
Lokalizacja: koło Krakowa
#8275517 19.05.2025 15:13:32


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Tutaj masz trasę przez Tompa
A poniżej przez Rumunię


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Wg mnie w obu przypadkach będziesz potrzebował 2 noclegów i wtedy spokojnie zdążysz do Zakithos. Z jednym noclegiem wyjazd koło 5 rano i jazda do 21-22 i tak przez 2 dni. Zastanów się czy wszyscy dacie radę i uwierz z jednym noclegiem trzeba ostro zapierda***
quickstarter poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
#8275644 19.05.2025 20:51:47
Jeśli będziesz chciał mieć pewność że na granicy nie spędzisz więcej niż 15 minut to HUN-SRB Bajmok, Backi Vinogradi lub Backi Breg przy dobrym losie, SRB-MK Prohor z marszu ale dojazd dokładasz krętymi drogami 30 minut (lepsze to niż niepewność w Preszewie) i Niki MK/GR trasa przez Prilep/Bitole. Kiedyś trase na Pelo robiłem na raz ale to dość żmudne i jednak nierozsądne (z wiekiem przychodzą takie refleksje ,) Zaplanuj 2 noclegi i ogarniesz wesoły Do Smedereva dojedziesz bez bólu ale drugi nocleg musisz mieć przed promem - to rozsądne i praktyczne wesoły
gteof poziom 4
#8275649 19.05.2025 20:56:33
Z przejściami bywa różnie, czasami mając przed sobą 3 samochody stracisz godzinę, bywa że i więcej. Trafiają się też cuda w Roszke , ze przejście to 15 minut ale bym sie na to nie nastawiał.
.
wasylek88 poziom 1
#8276675 19.05.2025 22:22:20
    quickstarter pisze:

    Jeśli będziesz chciał mieć pewność że na granicy nie spędzisz więcej niż 15 minut to HUN-SRB Bajmok, Backi Vinogradi lub Backi Breg przy dobrym losie, SRB-MK Prohor z marszu ale dojazd dokładasz krętymi drogami 30 minut (lepsze to niż niepewność w Preszewie) i Niki MK/GR trasa przez Prilep/Bitole. Kiedyś trase na Pelo robiłem na raz ale to dość żmudne i jednak nierozsądne (z wiekiem przychodzą takie refleksje ,) Zaplanuj 2 noclegi i ogarniesz wesoły Do Smedereva dojedziesz bez bólu ale drugi nocleg musisz mieć przed promem - to rozsądne i praktyczne wesoły



Trasa według google z tej standardowej przez główne przejścia graniczne z około 25h zmieniła się na 27h jeśli wybiorę Bajmok, Prohor i Niki. Ale skoro polecasz te przejścia to zapewne te 2h szybko się "zwróci". Rozważamy z żoną dodatkową noc gdzieś przy porcie i rozpoczęcie doby na Zante dzień później dzięki temu w związku z dotarciem porannym promem a nie tym nocnym.
igi123 poziom 5
Lokalizacja: koło Krakowa
#8276735 20.05.2025 06:23:41
Z dwoma noclegami po drodze, jest duża szansa dotarcia na miejsce drogą przez Serbię albo Rumunię. Google maps nie za dobrze uwzględnia ewentualne korki na granicy, ona pokazuje Ci czas "czystej" jazdy samochodem, nie uwzględnia przystanków po drodze. Przykład przy trasie wyliczonej przez GM na 12 godzin, zawsze dodaję 2-3 godziny na przerwy w podróży. Lepiej omijać autostradowe przejścia w Serbii, chyba że będziesz miał pewność że nie ma korka. Można się posiłkować stroną z kamerami na niektórych granicach


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wasylek88 poziom 1
#8277130 21.05.2025 13:34:08
Powiedzcie mi...tak biorąc pod uwagę jazdę nocną przez Serbie i Macedonię...to rozsądne? Bo wiele opinii negatywnych o tych krajach słyszę...
Reklama



gteof poziom 4
#8277137 21.05.2025 14:07:56
Podczas kilkunastu lat jazdy przez Serbię i Macedonię, także nocami , miałem jeden incydent.. z lisem w MK.Zachował się jak zając i wszedł pod samochód. Na szczęście prócz uszkodzonego zderzaka nic się nie stalo.
igi123 poziom 5
Lokalizacja: koło Krakowa
#8277166 21.05.2025 15:00:07
Serbia i Macedonia żyją trochę z autostrady, bo rocznie na pewno kilka milionów zagranicznych kierowców po nich jeździ. Nie przesadzaj z prędkością bo mają w Serbii odcinkowy pomiar, a i radary też można spotkać w obu krajach, czyli jedziemy 120-130 i zwalniamy na ograniczeniach. Jedziesz jeszcze przed szczytem wakacyjnym, może nie będzie dużo Turków, bo jadą w swoje strony odwiedzić rodziny, a to ich główny szlak, oprócz tego oczywiście turyści, którzy też mają wczasy w Grecji. Byłem i przejeżdżałem przez Serbię i Macedonia kilkanaście razy i nic złego się nie wydarzyło (oprócz awarii klimy w Ohrydzie, gdzie auto odstawiłem do lokalnego mechanika w sobotę, a w poniedziałek po południu odebrałem. Koszt wymiany sprzęgła sprężarki klimy, tej rolki na pasku wieloklinowym, 120 europan zielony z 4 lata temu)
wasylek88 poziom 1
#8277169 21.05.2025 15:03:51
    igi123 pisze:

    Serbia i Macedonia żyją trochę z autostrady, bo rocznie na pewno kilka milionów zagranicznych kierowców po nich jeździ. Nie przesadzaj z prędkością bo mają w Serbii odcinkowy pomiar, a i radary też można spotkać w obu krajach, czyli jedziemy 120-130 i zwalniamy na ograniczeniach. Jedziesz jeszcze przed szczytem wakacyjnym, może nie będzie dużo Turków, bo jadą w swoje strony odwiedzić rodziny, a to ich główny szlak, oprócz tego oczywiście turyści, którzy też mają wczasy w Grecji. Byłem i przejeżdżałem przez Serbię i Macedonia kilkanaście razy i nic złego się nie wydarzyło (oprócz awarii klimy w Ohrydzie, gdzie auto odstawiłem do lokalnego mechanika w sobotę, a w poniedziałek po południu odebrałem. Koszt wymiany sprzęgła sprężarki klimy, tej rolki na pasku wieloklinowym, 120 europan zielony z 4 lata temu)


powrót planuję na 20 czerwca...rozumiem że wtedy to już mogę mieć problem z powrotem?
igi123 poziom 5
Lokalizacja: koło Krakowa
#8277173 21.05.2025 15:14:07
Trzeba śledzić natężenie ruchu na kamerkach, jak będzie duży ruch to ja osobiście wybrałbym przejścia nie autostradowe. Moim zdaniem ok 20 czerwca będzie już duży ruch w stronę Grecji, ale nie będzie jeszcze dużo ludzi którzy wracają z wczasów, czyli w Twoją stronę nie powinno być tragedii. Oczywiście najbardziej oblegany jest weekend
wasylek88 poziom 1
#8277190 21.05.2025 16:37:13
Potrzebuję jakiegoś sprawdzonego miejsca na nocleg w okolicach Belgradu przy autostradzie żeby nie jechać zbyt daleko. Będziemy mieli łóżeczka turystyczne dla dzieci. Wolałbym żeby mieli parking strzeżony albo jakiś zamykany teren. Ktoś może coś polecić?
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
#8277199 21.05.2025 17:37:50
    wasylek88 pisze:

    Powiedzcie mi...tak biorąc pod uwagę jazdę nocną przez Serbie i Macedonię...to rozsądne? Bo wiele opinii negatywnych o tych krajach słyszę...


Nie wiem szczerze mówiąc, co złego można by powiedzieć o Macedonii, chyba jedynie, że stan autostrady mógłby być lepszy, a to, że lubią też stać z radarem gdzieniegdzie to cóż to takiego. Lubię ten kraj, nie tylko za ceny paliwa i innych produktów oraz noclegów. Ilekroć jadę do Grecji, nocleg mam w Macedonii. Jest co zwiedzić, gdzie się zatrzymać a ludzie bardzo mili i życzliwi. Mniejszą sympatią dażę do Serbów, ale tu polityka się bardziej kłania. Ten kraj staram się przejechać na raz.
quickstarter poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
#8277206 21.05.2025 18:24:37
W Belgradzie przy obwodnicy: Apartman Anastasija Belgrad-Surčin - jest na booking. Prywatny dom, zamykany plac.
Korzystałem, polecam.
wasylek88 poziom 1
#8277207 21.05.2025 18:28:33
Niestety brak już wolnych miejsc w tym terminie. No nic szukam w takim razie.
Hades poziom 6
#8277344 22.05.2025 06:23:41
Cześć-nie planuj gdzie będziesz spać,jedziesz pierwszy raz,z dziećmi.Nie przewidzisz ruchu na drodze,na granicach,zmęczenia własnego i rodziny,warunków pogodowych itd.,jak poprzednicy pisali Serbia i Macedonia Północna żyją po części z autostrady więc i infrastruktura noclegowo-gastronomiczna jest dobra[do wyboru:przy autostradzie jak i w miastach i miasteczkach przy zjazdach],darmowe wi-fi masz na stajach benzynowych,drobne euro w banknotach 5,10,20 gdyby Cię suszarką namierzyli-tam policja jest trochę jak na przełomie lat 80-90 w Polsce-łatwo się dogadać aniołek wielu forumowiczów jeździło autami do Grecji autami bez klimy gdy na granicach stały stanowiska karabinów maszynowych a autostrady były szczątkowe,osobiście znam osoby,które jeszcze wcześniej jeździły maluchami do Grecji-teraz to luksusy Panie aniołek Powodzenia,będzie dobrze.Ps.Gdybyś miał nocować w Greckiej Macedonii,Tesalii polecam Kokkino Nero,wyleżysz się w wannach z wodą mineralną,odpoczniesz w górach wśród zieleni,miejscówek nie podaję,bo przy głównej ulicy w tym terminie znajdziesz wiele i sam wybierzesz.
hellnick
#8280653 02.06.2025 21:39:39
No i obrócone, 3 tygodnie poszły jak moment. Trasa tak jak mówiłem, przez Zwardoń, Trnava, skręt na Budapeszt, potem Arad i na Timisoare, przejazd na Bułgarię przez Calafat, Montana i tu przebicie przez góry do Sofii (w obie strony wyszło o 1 w nocy i raz w deszczu, polecam to tylko miłośnikom adrenaliny - wspinaczka z 300m npm na 1400 i zjazd na 600m) i na Kulatę. W Grecji najpierw kilka dni pod Plaką (rejon Katerini), potem dwa dni w Atenach (głosowanie, Akropol etc) i przejazd na Peloponez, trafiliśmy do Tolo - nie wiedząc nawet jak popularne jest wśród polaków. Powrót przez zachodnie wybrzeże, tj most Rio Antirrio i dalej na Meteory. Stamtąd powrót i w trzy dni z powrotem w Polsce.
Spanie w trasie tylko na mopach, ewentualnie trochę na dziko wyszło w Bułgarii, ale ku zdziwieniu lokalsów nawet na postojach podkładałem zbiornik na szarą wodę, bo jakoś nie lubię zalewać okolicy. W Grecji tylko na campingach.
Wrażenia finalnie bardzo dobre, Peloponez piękny, górzystość Grecji w centrum również nie do pobicia, rejon okolic Salonik, płaski i industrialny najmniej przypadł do gustu. Za rok wątpię byśmy się też tam skierowali (niech dzieciaki podrosną jeszcze, bo 2+5+7 to zestaw dalej mega intensywny) a dystans jednak długi. Niemniej trasę mogę polecić. Nigdzie na granicach nie stałem, natomiast autostrady w Grecji gdzieś tak od połowy robią się mega drogie, nawet nie miałem co chować karty do portfela między kolejnymi tollami i leciało zamiast jak na początku po 90 centów, to po 9-10 euro i tak co chwila. Różnica taka, że na początku Grecji jest chyba inny operator i samochody z przyczepami kempingowymi biluje wyżej jeśli wysokość &gt,2,70m (więc nas jak osobówki), a niżej w Grecji zmienia się ten wymóg na &gt,2,20m i dlatego wskakujemy w kategorię trzy razy droższą, tak jak ciężarowe.
Jak jakieś pytania - zapraszam.
Reklama



Trasa przez Rumunię i Bułgarię
T#421866
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!