Reklama
#2123713 12.06.2015 19:01:39
#2123806 12.06.2015 21:34:19
Mimo wszystko gość z jajami robi to co inni myślą tylko boją się powiedzieć bo to politycznie nie poprawne.Ja jestem gotów poświęcić się i jechać inną trasą.
#2123814 12.06.2015 21:44:34
chyba można przez Chorwację, Słowenię, Włochy itp - nie panikowałbym
Frodopoulos
#2123839 12.06.2015 22:23:22
Świetny komentarz 
Fatalny gość z tego Orbana - nie pozwala wyzyskiwać swoich obywateli bankom i korporacjom, obniża podatki, nie chce wpuszczać uchodźców w ilościach destabilizujących kraj. Co za typ!
Fatalny gość z tego Orbana - nie pozwala wyzyskiwać swoich obywateli bankom i korporacjom, obniża podatki, nie chce wpuszczać uchodźców w ilościach destabilizujących kraj. Co za typ!
#2123854 12.06.2015 22:47:41
frodo pisze:
chyba można przez Chorwację, Słowenię, Włochy itp - nie panikowałbym
chyba można przez Chorwację, Słowenię, Włochy itp - nie panikowałbym
wpis edytowany 12.06.2015 22:50:06
#2124018 13.06.2015 09:17:20
W zaszłym roku jechałem przez Bośnię - jak trzeba będzie to pojadę tak w tym roku. Do Medjugorie/Mostaru leci się autostradą, dalej zwykłymi drogami które nie są zatłoczone a potem w Serbii wjazd na autostradę i prawie w domku :-)
Frodopoulos
#2124100 13.06.2015 11:22:44
pawelh pisze:
Tylko jeśli Orban zamknie granicę to wszystkie hordy tureckie pojadą alternatywnymi trasami i dopiero będzie ścisk.Pozostanie trasa przez Romunię i Bułgarię
Tylko jeśli Orban zamknie granicę to wszystkie hordy tureckie pojadą alternatywnymi trasami i dopiero będzie ścisk.Pozostanie trasa przez Romunię i Bułgarię
Czyli tą drogą też mogą jechać do siebie...
#2124106 13.06.2015 11:31:43
W sumie masz rację tylko tego ścisku trudno sobie wyobrazić.Wówczas pozostaje trasa BiH,MNE i AL i tak taką trasę uwzględniałem w planach
#2124201 13.06.2015 13:51:36
Polak da radę
. Nie ma takiego ograniczenia z którym nie dalibyśmy sobie rady. 
Reklama
#2124243 13.06.2015 15:23:26
Ale, że co, że na Serbie też będzie zamknięte? Przecież tylko Wegry ucierpią na braku ruchu tranzytowego.
#2124248 13.06.2015 15:43:04
Nic nie ucierpią bo leżą idealnie w środku tej części kontynentu,a jeśli nawet to zaoszczędzą na utrzymaniu emigrantów .Orban ma jaja i wcale bym się nie zdziwił gdyby tak zrobił.
#2125126 14.06.2015 23:22:16
Witam, nawet jeśli Orban zamknie granicę z Serbią, to nie musimy rezygnować z wariantu serbskiego. Przed Szeged skręcamy na Mako i tam przekraczamy granicę madziarsko/rumuńską za Kiszombor(na stritview z 2013 przejście było czynne) i
Ro/Ser za Jimbolia przed Serbska Crnja do Serbii. Czy te przejścia jeszcze pracują? Google wyznaczają tamtędy trasę. No jeśli będę musiał to pojadę dalej przez Arad z wyliczeń wychodzi, że nadłożę jakieś 130 km dopłacę za rumuńską winietę 10 € ale nie zapłacę za autostrady w Serbii aż do Belgradu.
Ro/Ser za Jimbolia przed Serbska Crnja do Serbii. Czy te przejścia jeszcze pracują? Google wyznaczają tamtędy trasę. No jeśli będę musiał to pojadę dalej przez Arad z wyliczeń wychodzi, że nadłożę jakieś 130 km dopłacę za rumuńską winietę 10 € ale nie zapłacę za autostrady w Serbii aż do Belgradu.
#2125521 15.06.2015 15:28:55
To ja już raczej pojadę z Budapesztu na Mohacs, Osijek, a potem Belgrad...Do Leptokaryi wychodzi mi 2h więcej, ale co począć. Mimo wszystko mam nadzieję, że nie będę musiała zmieniać trasy.
#2125570 15.06.2015 17:08:07
[Uwaga, żart] Puknijcie się wszyscy w głowy! [/żart]
Nie ma takiej opcji, żeby Węgry zamknęły całkowicie którąkolwiek z granic, a na pewno już nie tę i nie z takiego powodu. W polityce czasami dużo się mówi, to tyle.
Nikt nie będzie musiał objeżdżać przez Rumunię ani Chorwację.
Nie ma takiej opcji, żeby Węgry zamknęły całkowicie którąkolwiek z granic, a na pewno już nie tę i nie z takiego powodu. W polityce czasami dużo się mówi, to tyle.
Nikt nie będzie musiał objeżdżać przez Rumunię ani Chorwację.
#2125691 15.06.2015 20:23:02
katja_24 pisze:
Tez tak sadze, ale przezorny zawsze ubezpieczony
Tez tak sadze, ale przezorny zawsze ubezpieczony
Jeśli już, to mamy bardziej realne powody do zmartwień (choć prawdopodobieństwo też nieduże, ale jednak realne) niż jakaśtam bitwa na autostradzie czy wypowiedzi p. Orbana.
Otóż Grecja może faktycznie zbankrutować i przedsięwziąć kroki ku kontroli kapitałowej i bankowej. A to będzie o tyle spore utrudnienie w trakcie wakacji, że sprzedawcy mogą przestać przyjmować karty płatnicze a bankomaty mogą mieć limity wypłat i/lub być puste z tego powodu.
Grek powie "nie ufam już bankowi i co Pan mi zrobi".
Zasadniczo nie przejmuję się tym, mało tego- byłoby to ciekawe doświadczenie. Ale taki zapalony karciarz jak ja, chyba w tym roku weźmie na wszelki wypadek równowartość wszystkich przewidywanych kosztów w gotówce- tak na wszelki wypadek. Na szczęscie jadę w sierpniu i do tego czasu sytuacja się przynajmniej krótkoterminowo wyklaruje.
#2125730 15.06.2015 21:15:23
Ja bardziej martwilbym sie wzmozonymi kontrolami i dluzdzym postojem na granicy
#2125950 16.06.2015 08:13:45
mikekola pisze:
Otóż Grecja może faktycznie zbankrutować i przedsięwziąć kroki ku kontroli kapitałowej i bankowej. A to będzie o tyle spore utrudnienie w trakcie wakacji, że sprzedawcy mogą przestać przyjmować karty płatnicze a bankomaty mogą mieć limity wypłat i/lub być puste z tego powodu.
Grek powie "nie ufam już bankowi i co Pan mi zrobi".
Zasadniczo nie przejmuję się tym, mało tego- byłoby to ciekawe doświadczenie. Ale taki zapalony karciarz jak ja, chyba w tym roku weźmie na wszelki wypadek równowartość wszystkich przewidywanych kosztów w gotówce- tak na wszelki wypadek. Na szczęscie jadę w sierpniu i do tego czasu sytuacja się przynajmniej krótkoterminowo wyklaruje.
Otóż Grecja może faktycznie zbankrutować i przedsięwziąć kroki ku kontroli kapitałowej i bankowej. A to będzie o tyle spore utrudnienie w trakcie wakacji, że sprzedawcy mogą przestać przyjmować karty płatnicze a bankomaty mogą mieć limity wypłat i/lub być puste z tego powodu.
Grek powie "nie ufam już bankowi i co Pan mi zrobi".
Zasadniczo nie przejmuję się tym, mało tego- byłoby to ciekawe doświadczenie. Ale taki zapalony karciarz jak ja, chyba w tym roku weźmie na wszelki wypadek równowartość wszystkich przewidywanych kosztów w gotówce- tak na wszelki wypadek. Na szczęscie jadę w sierpniu i do tego czasu sytuacja się przynajmniej krótkoterminowo wyklaruje.
W takim scenariuszu bardziej bym się obawiał kłopotów z nabyciem paliwa na stacjach.
#2125951 16.06.2015 08:15:11
to jutro się dowiemy. Ale myślę że zamknięcie granicy to raczej nierealne.
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
Reklama