Reklama
#2129315 21.06.2015 13:39:30
Witajcie
Nie znalazłem na tym forum nic na temat biegania
Są wśród nas jacyś zapaleni biegacze?
Ja osobiście przygodę z tym sportem zacząłem od stycznia, czyli nie całe pół roku. Chciałem zrzucić parę kilo
.
Obecnie tak mnie to wciągnęło, że nie wyobrażam sobie życia bez biegania. Przygotowuję się do debiutu w półmaratonie we wrześniu. Do Grecji wyjeżdżam za 10 dni. Wypadną mi tam treningi po 16 km.
I teraz do rzeczy
Czy macie jakieś doświadczenia w bieganiu w Grecji. Lepiej wcześnie rano, czy wieczorem? Chodzi o warunki pogodowe, ale też o ewentualny ruch drogowy - będę na Sithoni.
Piszcie o swoich doświadczeniach na pewno skorzystam z niektórych porad
Nie znalazłem na tym forum nic na temat biegania
Są wśród nas jacyś zapaleni biegacze?
Ja osobiście przygodę z tym sportem zacząłem od stycznia, czyli nie całe pół roku. Chciałem zrzucić parę kilo
Obecnie tak mnie to wciągnęło, że nie wyobrażam sobie życia bez biegania. Przygotowuję się do debiutu w półmaratonie we wrześniu. Do Grecji wyjeżdżam za 10 dni. Wypadną mi tam treningi po 16 km.
I teraz do rzeczy
Czy macie jakieś doświadczenia w bieganiu w Grecji. Lepiej wcześnie rano, czy wieczorem? Chodzi o warunki pogodowe, ale też o ewentualny ruch drogowy - będę na Sithoni.
Piszcie o swoich doświadczeniach na pewno skorzystam z niektórych porad
#2129326 21.06.2015 13:54:31
zaraz ide własnie pobiegac w grecji...
#2129327 21.06.2015 13:56:35
#2129345 21.06.2015 14:46:48
Witajcie,
No właśnie.. jak biegacie w Grecji. Ja jadę 28 czerwca i chciałbym podtrzymać formę.
Będę dwa tygodnie i myślałem o 6 treningach.
Napiszcie co i jak.
Wydaje mi się że chyba rano lepiej biegać.
No właśnie.. jak biegacie w Grecji. Ja jadę 28 czerwca i chciałbym podtrzymać formę.
Będę dwa tygodnie i myślałem o 6 treningach.
Napiszcie co i jak.
Wydaje mi się że chyba rano lepiej biegać.
#2129380 21.06.2015 15:35:39
Wcześnie rano, bo potem słońce jest wyniszczające. Ja robiłem wypady z Vourvoru do Laguny Livari. Z okolic plaży Karidi do końca laguny ponad 5 km w jedną stronę kąpiel i powrót. Bardziej rekreacyjnie, na poznanie okolicy, zatoczek niż jako trening. Początkowo wzdłuż lokalnej drogi o małym ruchu wcześnie rano , a potem na mierzeję gdzie stały uśpione jeszcze kampery, namioty itp.
Chciałem spróbować do Ormos Panagias, ale tam trzeba by dłuższy odcinek główną drogą, więc odpuściłem. Ale jak ktoś stacjonuje w Ormos Panagias to wzdłuż fajnej, długiej plaży, a potem pętelka z podbiegiem na wzgórze zamkowe ( ruiny ). No ale żeby wykręcić 16 km, to trzeba by kilka razy w tą i z powrotem.
Chciałem spróbować do Ormos Panagias, ale tam trzeba by dłuższy odcinek główną drogą, więc odpuściłem. Ale jak ktoś stacjonuje w Ormos Panagias to wzdłuż fajnej, długiej plaży, a potem pętelka z podbiegiem na wzgórze zamkowe ( ruiny ). No ale żeby wykręcić 16 km, to trzeba by kilka razy w tą i z powrotem.
#2129389 21.06.2015 15:50:16
Podczas swoich wakacji w Grecji rok temu biegałem popołudniami. Niestety odległość jaką normalnie robię w Polsce przy średnim pulsie 135 tam robiłem w pulsie 150 i 15% dłuższym czasie...
#2129408 21.06.2015 16:27:12
#2129420 21.06.2015 16:58:28
Fajnie pobiegane...
Trochę masz pochmurnie
W okolicach Kalamitisi strasznie górzysto
No cóż potrenuje się
Trochę masz pochmurnie
W okolicach Kalamitisi strasznie górzysto
No cóż potrenuje się
#2129543 21.06.2015 20:26:52
mac641 pisze:
Wcześnie rano, bo potem słońce jest wyniszczające. Ja robiłem wypady z Vourvoru do Laguny Livari. Z okolic plaży Karidi do końca laguny ponad 5 km w jedną stronę kąpiel i powrót. Bardziej rekreacyjnie, na poznanie okolicy, zatoczek niż jako trening. Początkowo wzdłuż lokalnej drogi o małym ruchu wcześnie rano , a potem na mierzeję gdzie stały uśpione jeszcze kampery, namioty itp.
Chciałem spróbować do Ormos Panagias, ale tam trzeba by dłuższy odcinek główną drogą, więc odpuściłem. Ale jak ktoś stacjonuje w Ormos Panagias to wzdłuż fajnej, długiej plaży, a potem pętelka z podbiegiem na wzgórze zamkowe ( ruiny ). No ale żeby wykręcić 16 km, to trzeba by kilka razy w tą i z powrotem.
Wcześnie rano, bo potem słońce jest wyniszczające. Ja robiłem wypady z Vourvoru do Laguny Livari. Z okolic plaży Karidi do końca laguny ponad 5 km w jedną stronę kąpiel i powrót. Bardziej rekreacyjnie, na poznanie okolicy, zatoczek niż jako trening. Początkowo wzdłuż lokalnej drogi o małym ruchu wcześnie rano , a potem na mierzeję gdzie stały uśpione jeszcze kampery, namioty itp.
Chciałem spróbować do Ormos Panagias, ale tam trzeba by dłuższy odcinek główną drogą, więc odpuściłem. Ale jak ktoś stacjonuje w Ormos Panagias to wzdłuż fajnej, długiej plaży, a potem pętelka z podbiegiem na wzgórze zamkowe ( ruiny ). No ale żeby wykręcić 16 km, to trzeba by kilka razy w tą i z powrotem.
Ja właśnie będę stacjonował w Ormos Panagias.
Dzięki wszystkim za cenne wskazówki.
Na pewno trening będę robił wcześnie rano. Trase oblookam na miejscu
Już nie mogę się doczekać
wpis edytowany 21.06.2015 20:27:29
Reklama
#2129546 21.06.2015 20:29:28
Rafii pisze:
Witajcie
Nie znalazłem na tym forum nic na temat biegania
(...)
Witajcie
Nie znalazłem na tym forum nic na temat biegania
No jak to "nic nie ma"?
Jest temat o Spartathlonie, a tego biegu nic w Świecie nie przebije!
#2129554 21.06.2015 20:37:08
surfvolf pisze:
No jak to "nic nie ma"?
Jest temat o Spartathlonie, a tego biegu nic w Świecie nie przebije!
Rafii pisze:
Witajcie
Nie znalazłem na tym forum nic na temat biegania
(...)
Witajcie
Nie znalazłem na tym forum nic na temat biegania
No jak to "nic nie ma"?
Jest temat o Spartathlonie, a tego biegu nic w Świecie nie przebije!
Fakt kiedyś nawet czytałem
#2129675 21.06.2015 23:36:05
ja też planuje biegać po nei pori
#2129684 22.06.2015 00:21:11
A w Nei Pori można po długiej plaży w strone Stomio
A więc jest trochę biegaczy.
A więc jest trochę biegaczy.
#2129955 22.06.2015 13:29:44
Generalnie w większych miejscowościach bardzo dużo greków zażywa ruchu wieczorem ale w dużej mierze są to spacery wymuszone przez temperaturę i duchotę wieczorną. Nawet na boiskach światła zapalają się dopiero po 21 - 22 bo wtedy idzie jakoś grać :-)
W tym roku będę na przełomie lipca i sierpnia na Sithoni i planuje tylko rano a nastawiam się na trasy praktycznie szutrowe oraz plaże i tylko poranne bieganie ... poza tym nie mam zamiaru skazywać się na dodatkowe cierpienia w ciągu dnia odmawiając sobie zimnego piwa czy lokalnych trunków bo wieczorem chcę pobiegać
#2130103 22.06.2015 17:38:09
Taka moja mała dygresja: od każdego wysiłkowego sportu trzeba umieć sobie zrobić wakacje raz na pół roku.
Organizmu nie oszukasz.
Jako przedstawiciel tych mniej biegających, a więcej "podnoszących" z niepokojem patrzę jak ktoś na wakacjach biega szukając siłowni.
Ja rekomenduje wakacje, podładowanie akumulatorów...i z podwójnym powerem powrót na treningi w Polsce.
Oczywiście to tylko moje zdanie, każdy robi co chce i ja nie mam nic do tego.
Organizmu nie oszukasz.
Jako przedstawiciel tych mniej biegających, a więcej "podnoszących" z niepokojem patrzę jak ktoś na wakacjach biega szukając siłowni.
Ja rekomenduje wakacje, podładowanie akumulatorów...i z podwójnym powerem powrót na treningi w Polsce.
Oczywiście to tylko moje zdanie, każdy robi co chce i ja nie mam nic do tego.
#2130141 22.06.2015 18:36:17
dubaj pisze:
Taka moja mała dygresja: od każdego wysiłkowego sportu trzeba umieć sobie zrobić wakacje raz na pół roku.
Organizmu nie oszukasz.
Jako przedstawiciel tych mniej biegających, a więcej "podnoszących" z niepokojem patrzę jak ktoś na wakacjach biega szukając siłowni.
Ja rekomenduje wakacje, podładowanie akumulatorów...i z podwójnym powerem powrót na treningi w Polsce.
Oczywiście to tylko moje zdanie, każdy robi co chce i ja nie mam nic do tego.
Taka moja mała dygresja: od każdego wysiłkowego sportu trzeba umieć sobie zrobić wakacje raz na pół roku.
Organizmu nie oszukasz.
Jako przedstawiciel tych mniej biegających, a więcej "podnoszących" z niepokojem patrzę jak ktoś na wakacjach biega szukając siłowni.
Ja rekomenduje wakacje, podładowanie akumulatorów...i z podwójnym powerem powrót na treningi w Polsce.
Oczywiście to tylko moje zdanie, każdy robi co chce i ja nie mam nic do tego.
Nie da rady
To tak jakby nałogowemu palaczowi kazać przez urlop nie palić
#2130332 22.06.2015 23:06:59
No to miłego biegania.
Tylko uważaj, bo z chodnikami to tam kiepsko (Afitoska autopsja), a na drogach (pamiętajcie o tym wszyscy piesi i szczególnie rowerzyści!!!) rządzą samochody.
Tylko uważaj, bo z chodnikami to tam kiepsko (Afitoska autopsja), a na drogach (pamiętajcie o tym wszyscy piesi i szczególnie rowerzyści!!!) rządzą samochody.
#2130377 23.06.2015 00:34:51
Rafii pisze:
Nie da rady
To tak jakby nałogowemu palaczowi kazać przez urlop nie palić
dubaj pisze:
Taka moja mała dygresja: od każdego wysiłkowego sportu trzeba umieć sobie zrobić wakacje raz na pół roku.
Organizmu nie oszukasz.
Jako przedstawiciel tych mniej biegających, a więcej "podnoszących" z niepokojem patrzę jak ktoś na wakacjach biega szukając siłowni.
Ja rekomenduje wakacje, podładowanie akumulatorów...i z podwójnym powerem powrót na treningi w Polsce.
Oczywiście to tylko moje zdanie, każdy robi co chce i ja nie mam nic do tego.
Taka moja mała dygresja: od każdego wysiłkowego sportu trzeba umieć sobie zrobić wakacje raz na pół roku.
Organizmu nie oszukasz.
Jako przedstawiciel tych mniej biegających, a więcej "podnoszących" z niepokojem patrzę jak ktoś na wakacjach biega szukając siłowni.
Ja rekomenduje wakacje, podładowanie akumulatorów...i z podwójnym powerem powrót na treningi w Polsce.
Oczywiście to tylko moje zdanie, każdy robi co chce i ja nie mam nic do tego.
Nie da rady
To tak jakby nałogowemu palaczowi kazać przez urlop nie palić
Fatalne porównanie. Jeśli naprawdę tak myślisz to jesteś holikiem i twoje bieganie nie będzie miało wiele wspólnego ze sportowym/zdrowym stylem życia
#2130455 23.06.2015 08:48:31
hendii pisze:
Fatalne porównanie. Jeśli naprawdę tak myślisz to jesteś holikiem i twoje bieganie nie będzie miało wiele wspólnego ze sportowym/zdrowym stylem życia
Fatalne porównanie. Jeśli naprawdę tak myślisz to jesteś holikiem i twoje bieganie nie będzie miało wiele wspólnego ze sportowym/zdrowym stylem życia
Rozumiem, że nigdy nie biegałeś
Dla mnie jest to adekwatne porównanie, wcześniej byłem nałogowym palaczem (rzuciłem 14 miesięcy temu - ponad 20 lat palenia). W tej chwili moim nałogiem jest bieganie i mylisz się, że nie ma to nic wspólnego ze sportowym/zdrowym stylem życia. W ciągu 5 miesięcy schudłem 12 kg, zmieniłem sposób odżywiania i myślenie
Nie zrozumie biegacza osoba, która nigdy nie biegała (nigdy - w sensie regularnie jakiś czas).
Reklama