jadę 12 VII - wyjazd z opolskiego o godz 3:00 - pierwsza noc Belgrad, druga - koniec Macedonii, meta - Lefkada i wszystko uzależniam od referendum - powiedzą TAK to jadę/i na to liczę Nie to wszystko odwołuję i jadę chyba w ciemno do Czarnogóry
Witam, wyjazd z Wrocławia 10.07 około godziny 6. Czy ktoś jedzie w tym terminie?
12 lipca kolego 10 wyjazd 10 lipca piątek ,sobota przechlapane z tabunami turasów na granicy
Mnie też tak wyjdzie bo ruszam po północy w sobotę 11-ego , nie będę siedział w domu ,urlopu nie da się ani wydłużyć ani przesunąć. gmax64 wiem ,że też jedziesz na Peloponez ,my chcemy na pierwszy postój zatrzymać się w okolicy Tolo/ Drepano na 3-4 dni miałbyś coś do polecenia.
WITAM w tolo czy drepano jest wiele fajnycjh miejsc i napewno coś znajdziesz w drepano polecam to: mistrzostwo świata
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
jadę 12 VII - wyjazd z opolskiego o godz 3:00 - pierwsza noc Belgrad, druga - koniec Macedonii, meta - Lefkada i wszystko uzależniam od referendum - powiedzą TAK to jadę/i na to liczę Nie to wszystko odwołuję i jadę chyba w ciemno do Czarnogóry
Wczoraj wyjechaliśmy ze Śląska o 5.30. Przez Bratysławę, Gyor, Roszke - o 18.30 zameldowaliśmy się w Niszu - Hotel "018in" - bez przekraczania przepisów! Hotel rewelacja. Wyjeżdżasz w piątek - więc może być tłok na serbskiej granicy - "nowi" obywatele Niemiec jadą do domu, ale jak dobrze trafisz to Belgrad to stanowczo za wcześnie na spanie. Szkoda czasu. No i może dałoby radę na 1 nocleg.
jadę 12 VII - wyjazd z opolskiego o godz 3:00 - pierwsza noc Belgrad, druga - koniec Macedonii, meta - Lefkada i wszystko uzależniam od referendum - powiedzą TAK to jadę/i na to liczę Nie to wszystko odwołuję i jadę chyba w ciemno do Czarnogóry
Wczoraj wyjechaliśmy ze Śląska o 5.30. Przez Bratysławę, Gyor, Roszke - o 18.30 zameldowaliśmy się w Niszu - Hotel "018in" - bez przekraczania przepisów! Hotel rewelacja. Wyjeżdżasz w piątek - więc może być tłok na serbskiej granicy - "nowi" obywatele Niemiec jadą do domu, ale jak dobrze trafisz to Belgrad to stanowczo za wcześnie na spanie. Szkoda czasu. No i może dałoby radę na 1 nocleg.
sorki ale jazda na limitach mnie nie interesuje - nocleg w Belgradzie, drobne zwiedzanie centrum i spokojna podróż na drugi dzień/ dzieciaki też nie chcą jechać ciągle bo to żadna atrakcja, a na wyjazd zapewniłem sobie 2 dni w obie strony (na pobyt też wystarczy;-)
Ja ruszam w piątek ale popołudniu (koło 18-stej). Również czytam forum i wiele pisze się o przejściu w Roszke i wielkich weekendowych kolejkach. Natomiast mój kolega, który już 3 razy był w Bułgarii i korzystał z przejścia w Roszke mówił mi, że w późnonocnych godzinach na przejściu maksymalnie czekał 30 minut. Więc jak widać loteria albo szczęście. Polly ja ruszam z Wrocławia koło godziny 18:00 i liczę na to, że w kolejkach raczej nie będę stać (nadzieja umiera ostatnia). Tylko, że w przeciwieństwie do Ciebie jadę z jednym noclegiem. Większość trasy chcę zrobić w nocy z piątku na sobotę. Jak coś to pisz na priv.
jadę 12 VII - wyjazd z opolskiego o godz 3:00 - pierwsza noc Belgrad, druga - koniec Macedonii, meta - Lefkada i wszystko uzależniam od referendum - powiedzą TAK to jadę/i na to liczę Nie to wszystko odwołuję i jadę chyba w ciemno do Czarnogóry
Wczoraj wyjechaliśmy ze Śląska o 5.30. Przez Bratysławę, Gyor, Roszke - o 18.30 zameldowaliśmy się w Niszu - Hotel "018in" - bez przekraczania przepisów! Hotel rewelacja. Wyjeżdżasz w piątek - więc może być tłok na serbskiej granicy - "nowi" obywatele Niemiec jadą do domu, ale jak dobrze trafisz to Belgrad to stanowczo za wcześnie na spanie. Szkoda czasu. No i może dałoby radę na 1 nocleg.
sorki ale jazda na limitach mnie nie interesuje - nocleg w Belgradzie, drobne zwiedzanie centrum i spokojna podróż na drugi dzień/ dzieciaki też nie chcą jechać ciągle bo to żadna atrakcja, a na wyjazd zapewniłem sobie 2 dni w obie strony (na pobyt też wystarczy;-)
witam, lubię eksperymenty i bicie rekordów np, motocyklem na 1 strzał z dubrownika bez autostrad w chorowacji dało rady z drepano passat z przyczepą lekką na strzał do domu też dało rady tylko na drugi dzień refleksja i pytanie PO CO? i samoocena na na odcinku ok 2400 km to przez 1000km byłem potencjalnym MORDERCA i już nie byłem z siebie dumny
Weekendowy termin to korki nie tylko Roszke,ale każda następna granica i bramka.Fakt nad ranem kolejka topnieje.Porównanie weekend a środek tygodnia to na całej trasie różnica od kilku do kilkunastu godzin o zmęczeniu nie wspominając.
Weekend to podróż bez ciężarówek (chyba, że w Serbii i Macedonii nie ma takich zakazów) a czy przez to będzie różnica kilkunastu godzin - nie wiem - czas pokaże. Kolega podróżował w weekendy na tej trasie i jakoś na żadnej granicy nie stał a i na duże natężenie ruchu nie narzekał. Nie chcę tutaj się wypowiadać - trasę pokonywałem 25 lat temu w zupełnie innych realiach podróżowania. W piątek wyruszam i sam na własnej skórze się przekonam i o czym oczywiście Was poinformuję
Ale hordy tureckie odbijają za Nis w stronę Bułgarii (bynajmniej tak mi się wydaje) więc jedyny problem jaki może być to na granicy w Roszke, potem na trasie jadą tak jak wszyscy i ewentualnie zatwardzenie na bramkach - zobaczymy - trzeba pozytywnie myśleć. Już za kilka dni będzie wszystko dla mnie wiadomo czy był to dobry pomysł wyjazdu na weekend.
Z Fatherlandu (Niemiec) do Turcji - czyli trasa od Węgier od wjazdu od Słowacji i Austrii przez Budapeszt do Roszke - ale myślę, że apogeum tych wyjazdów był zeszły i ten weekend, gdyż w Niemczech zaczęły się wakacje. Ale to są moje przypuszczenia - bywalcy forum myślę, że więcej na ten temat mogą napisać.
Reklama
Koroni wyjazd 10 lipca z 2 noclegami po drodze - czy ktoś jedzie w tym okresie? T#423941