Grecja - forum…

Handlowcy i restauratorzy w Grecji oszukują!
T#424328 Liczyć i nie dawać się skubać!
Facebook
Reklama



dubaj
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: siłownia Avaton
#2144072 16.07.2015 17:26:24
Dzisiaj pierwszy napiwek dałem!
Knajpa za Gythio, przy wraku Dimitrosa...normalnie rachunek się zgadzał!
Nic a nic nie doliczone, jestem pod wrażeniemjęzor
robertos
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Polnica
#2144321 17.07.2015 08:19:14
Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora. To są pojedyncze przypadki. Oczywiście że takie sytuacje się zdarzają, ale nie tylko w Grecji.



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
dubaj
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: siłownia Avaton
#2145066 18.07.2015 22:42:08
Chyba powoli ogarniam cały ich system.
Gdy siadasz do stolika podchodzi kelner i najczęściej bez pytania stawia Ci chleb.
Czy ruszysz go czy nie..2-3 ojro dopisane do rachunku.
Miło, ale stanowczo trzeba dziękować za stawiany chlebek.
Kalimera
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Gdynia
#2145780 20.07.2015 11:23:11
Ja dopiero w tym roku na Zakynthos przekonałam się jakie mają skłonności kochani Grecy do kombinowania. Brak rachunku to standard na Zante, wcześniej się nam nie zdarzało, na żadnej z wysp, w Atenach to już w ogóle co do centa wyliczone wszystko było. Póki kalkulacja nam się zgadzała to nie upominaliśmy się o kwitek, mimo że mają tak fajnie w kartach napisane " NIE DOSTAŁEŚ RACHUNKU - NIE PŁAĆ". Zważając na trudną sytuację przymykaliśmy oko, ale
pewna pani w mieście Zakynthos zaokrągliła nam rachunek o jakieś 5 EURO, kwit na ogólną kwotę, bez wyszczególnień. Sobie myślę - niech wytłumaczy co nam tu ponaliczała. I tak zaczęła się wić,z cennikiem w żaden sposób się nie zgadzało, że w końcu z własnego portfela oddała nam te 5 EURO. W takich sytuacjach i wtedy kiedy rachunku nie dają ( biorą wszystko dla siebie), napiwków nie dajemywesoły
A z tym doliczaniem to różnie, czasem jakieś pieczywko doliczą, a czasem dostawią ful dodatków i nie policzą. Wychodzi się na "O". Ja staram się traktować jako wakacyjne atrakcje turystyczne. Raz tylko nam się zdarzyło wkurzyć, w KATO ZAKROS (wsch. Kreta) kiedy to przemiła blond pani po uzyskaniu info skąd jesteśmy ( zawsze się pytają jak się do nich po grecku zagają) oznajmiła , że ma przyjaciół w Krakowie i jak to sympatyzuje z Polakami. Potem zamówionko, potem dodatków cała masa, grecka gościnność na maxa, a potem słowny rachunek, nie rozumiała pani nawet po grecku co to rachunek jest, ale słowny też nam się nie zgadzał prawie 10 EURO.. Kazaliśmy sobie przynieść cennik, no i przyniosła 3 cenniki, tłumacząc, że my zamawialiśmy wg tego w j. francuskim, a ona kasowała wg tego w j. greckim ( chyba dlatego, że próbowaliśmy swoich sił w tym właśnie języku) Zredukowaliśmy więc kwotę zgodnie z cennikiem dla Francuzów i wyszliśmy, zabrakło nam odwagi, żeby nie zapłacić wcale zgodnie z instrukcją w cenniku, bo knajpa na uboczu i nie wiadomo kogo tam pani na zapleczu trzymała. No i niestety z naszych obserwacji wynika, że niestety to płeć piękna ma większe skłonności do oszustw. Zdarzają się jednak i miłe akcenty, jak np. zaniżenie wieku dziecka przy zakupie wycieczek, żeby koszt był mniejszy, albo spore rabaty przy łącznych zakupach, w hotelu na pożegnanie dostaliśmy wino i puchę oliwy, za miłe słowa i "wsparcie duchowe" z naszej strony jak to określili...I te akcenty będziemy pamiętać najbardziejwesoły
rafael190
Użytkownik
#2146128 20.07.2015 20:37:09
Przykro to przyznać, ale oszukują smutny Szczególnie w tawernach... Ceny nie są zgodne z tymi podanymi w karcie... Doliczają euro, tylko nie wiadomo za co...najlepsze jest to, że następnego dnia, ta sama tawerna, to samo zamówienie i cena niższa wesoły W sklepach tez należy zwracać uwagę na resztę.Potrafią oskubać jak się nie jest czujnym. Zdarzało się to dość często, by uznać to za przypadek
Kalimera
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Gdynia
#2146365 21.07.2015 10:24:42
Ale powiedzmy sobie szczerze, w Polsce w sezonie smażalnie "świeżych" rybek też potrafią kalkulować, bo wagi mają "specjalne ustawienia" na milion sposobów i nie dojdziesz co i jak, a poza sezonem w zwykłym warzywniku panie w natłoku pracy mylą się nieustannie choćby o 50 gr. Ludzie są ludźmi, czy w Grecji czy w Polsce, tacy sami. Muszą wyjść na swoje wesoły A klienci mimo wakacyjnego luzu muszą się wysilić aby zadbać o swoje.
surfvolf
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Athina
#2146665 21.07.2015 21:05:56
Taka ciekawostka - Lidl Hellas nie podniósł cen towarów na które został podwyższony VAT, jak to ładnie określili "ze względu na poczucie odpowiedzialności wobec greckich konsumentów w trudnych czasach".



Pozdrawiam
- -
The shore fishing vagrant
kubersy
Użytkownik
#2146897 22.07.2015 09:16:25
Rachunek ważna rzecz, jeśli chcesz zapłacić za to co zamówiłeś przeczytaj rachunek... po grecku. Wspomniane doliczenie kromek z masłem czosnkowym jest notoryczne, na początku jeszcze woda 1L za 1E. Za to miłym zakończeniem okazuje się prezent od kuchni w postaci ciasteczka, albo małych lodów na patyku nie uwzględniony jeszcze nigdy. Pilnować się trzeba i tyle. Przed wyjazdem w Polsce w sklepie typu Freshmarket pani doliczyła mi w międzyczasie dwie jagodzianki po 1,5PLN do rachunku co przy 50PLN nie wzbudziło podejrzeń. Zorientowałem się dopiero w domu.
tomeczek_11
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2151992 02.08.2015 09:14:36
Dwa tygodnie na Kefalonii - nie zauważyliśmy żeby nas ktos naciągał, nikt nie doliczał za cheb czy tez owoce po obiedzie (pyszny melon i arbuz)
Katua
Użytkownik
#2196405 01.11.2015 12:27:12
ja byłam 2 razy i też jakoś nie zauważyłam czegoś takiego...



"Dobre samopoczucie i zdrowa rodzina to dar nie do ocenienia. Zadbaj o komfort w swoim domu i wpuść do niego świeży powiew przez rekuperator."
Reklama



dubaj
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: siłownia Avaton
#2196436 01.11.2015 12:54:25
    Katua pisze:

    ja byłam 2 razy i też jakoś nie zauważyłam czegoś takiego...

Wiem wiem, moja kobieta też w ogóle na rachunki nie patrzy oczko
Darkos
poziom 5
Użytkownik
#2196742 02.11.2015 09:28:07
    dubaj pisze:

      Katua pisze:

      ja byłam 2 razy i też jakoś nie zauważyłam czegoś takiego...

    Wiem wiem, moja kobieta też w ogóle na rachunki nie patrzy oczko


Gentelmen pan zielony oczko
woj70
Użytkownik
#2222055 03.01.2016 20:09:16
Hm, byłem kilkanaście razy w Grecji i nie odniosłem wrażenia, żeby mnie oszukiwano.
Wręcz odwrotnie, dostawałem "coś" gratis, ponad rachunek np. kawę albo lody.
Darkos
poziom 5
Użytkownik
#2222065 03.01.2016 20:32:51
Som Ludzie i ludzie.

Wszendzie pan zielony
jannik
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Kraków - Majcherland
#2224352 09.01.2016 10:17:52
Paralia Katerini, Korinos, Platamonas, Nei Pori, Toroni, Sarti, Aliki (Thassos), Psakoudia, Nea Vrasna , Ioanina itp
Przez ponad 10 lat naszych wyjazdów do Grecji dosłownie kilka razy wydawało mi się że zapłaciłem 2 lub góra 3 euro za dużo. Z tymi chlebkami i wodą to fakt wesoły, ale wystarczy o tym wiedzieć.
A poza tym, w Grecji żarełko jest tak pyszne i świeżutkie, że nie ma sensu przejmować się tymi rzadkimi "incydentami" z "oszustwami". W porównaniu do Chorwacji, Serbii, Czarnogóry, Włoch czy Hiszpanii to pikuś. We Włoszech, Hiszpanii lub Bułgarii dochodzi jeszcze permanentne złodziejstwo.
Moim zdaniem Grecy są zbyt honorowi i szanujący swój turystyczny biznes by łakomić na kilka marnych eurosów wesoły
Mają swoje wady, jak każdy, ale nigdzie lepiej i bezpieczniej nie czuję się na wakacjach niż w Grecji (i Albanii).
Teraz trochę się obawiamy najazdu bambusów i brudasów, bo to faktyczna zaraza i niebezpieczeństwo, ale może nie będzie tak źle.
michal22michal
poziom 2
Użytkownik
#2226610 14.01.2016 17:21:09
jedyne co czasami się rzucało w oczy, to przy zamówieniu pytali co do picia, zamawialiśmy przeważnie wodę, kosztowała 1e lub 1,5 e za 1l wody z tego co pamiętam, a np. ludzie obok nie zamawiali nic do picia i dostawali gratis dzbanek z wodą wesoły
a w innych tawernach od razu jak się siadło przynosili wodę i chleb gratis wesoły

traktowaliśmy to jako różne zwyczaje w różnych tawernach i tyle. W tawernach dało rady zjeść dobrze całą rodziną nawet za 20 euro. Porcje przeważnie naprawdę duże, porcja musaki i człowiek porządnie najedzony.

Czy dawaliście napiwki do rachunku i jakiej kwocie ? Bo zawsze mnie to nurtowało jaki tam dokładnie jest z tym zwyczaj.
My zostawialiśmy w 90 % napiwki, od 2 - 4 euro przeważnie, ale nie wiem jak to tam jest z napiwkami przyjęte.
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2226694 14.01.2016 20:11:47
Jak zamawiasz wodę w butelce to ona ma swoją cenę. "Megalo Nero bukkali"

Tape water => jest w większości rejonów za darmo (nie wiem jak jest po Grecku ale rozumieją "tap water"oczko
Jest podawana właśnie w dzbankach, karafkach

W wieli miejscach w GR woda z kranu jest dobrej jakości.
Mistral
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Mazowsze, 49 lat
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
Ilość edycji Admina: 2
#2226724 14.01.2016 21:18:56
Proszę bez ubliżania.

Kwestia wysokości napiwku jest indywidualna - jedna osoba da 10% inna 4 czy 2% a inna 0%

Ponieważ jest to twój kolejny agresywny wpis otrzymujesz ostrzeżenie.

A "normą" jest to , że dasz ile uważasz lub na ile ciebie w danej chwili stać, jeśli posiłek smakował.

Konoby, tawerny i bary w Grecji to nie ekskluzywne restauracje, gdzie napiwek jest obligatoryjny , ale nie jego wysokość.

Natomiast osobiście uważam, że w karcie lokalu powinna być informacja, że nie zamawiana butelkowana woda , pieczywo i itp. to forma napiwku dla personelu i powinna być podana cena tych produktów.

Admin


"Wątek dla cebulaków, norma tip to 10-15% rachunku jeśli tipy nie są naliczane automatycznie...nie podabają się wam te zachodnie zwyczaje, jest rozwiązanie, bierzcie konserwy i weki i dupy nie trujcie,a jak nie to jeździjcie do Władysławowaoczko))"
wpis edytowany 15.01.2016 15:02:48
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#2226750 14.01.2016 22:46:31
Kolego co innego dać napiwek a co innego być oszukanym,tego właśnie dotyczy wątek.Ja osobiście nie spotkałem się w Grecji z żadnym negatywnym przypadkiem oszustwa czy naciągania,ale zdarzyć się może wszędzie w tym w Władysławowie.
Mistral
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Mazowsze, 49 lat
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2226815 15.01.2016 07:15:42
Nigdy w Grecji nie zosałem oszukany w knajpie, robienie zagadnienia o parę euro za chleb czy wodę i nazywanie tego oszustwem jest śmieszne i świadczy o małostkowości.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!