Reklama
#2173821 17.09.2015 12:38:48
Witam wszystkich
Co byście polecili na wakacje 2016 na kontynencie ( ceny promów z autem sa dla mnie zbyt wysokie ) by zobaczyć "biało -niebieską Grecję" W 2013 byłem na Lefkadzie plaże przepiękne ale tej Prawdziwej Grecji mało.
Piszcie Bo Grecja będzie napewno ale gdzie
?
Co byście polecili na wakacje 2016 na kontynencie ( ceny promów z autem sa dla mnie zbyt wysokie ) by zobaczyć "biało -niebieską Grecję" W 2013 byłem na Lefkadzie plaże przepiękne ale tej Prawdziwej Grecji mało.
Piszcie Bo Grecja będzie napewno ale gdzie
#2173892 17.09.2015 15:19:08
Polecam Peloponez, byłem, poszukaj moich opisów logistycznych.
Najwięcej zabytków starożytnych w okolicy do osiągnięcia samochodem. Ładnie i nie tłoczno.
Wada: dalekooooooooooooooooooooooooooooooooo !
Najwięcej zabytków starożytnych w okolicy do osiągnięcia samochodem. Ładnie i nie tłoczno.
Wada: dalekooooooooooooooooooooooooooooooooo !
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
#2207301 26.11.2015 01:19:44
Ja także polecam Peloponez :-) Jedno z najpiękniejszych i najmniej tłocznych miejsc w Grecji.
#2207321 26.11.2015 08:19:30
A ja bym zaproponował na początek Pelion, a potem w następnej kolejności półwysep Pelopsa
.
#2207323 26.11.2015 08:23:05
To ja zapytam zupełnie w drugą stronę 
Gdzie teraz bo Peloponez, Ateny, Delfy i Meteory zaliczone ?
Polecana i zadeptana Lefkada byłaby fajna, ale chyba w moim przypadku tylko już na plażowanie (czego zdecydowanie chciałbym uniknąć), a zwiedzanie okolicznych małych miasteczek nie byłoby sycące
Może drugi "palczasty" półwysep albo zupełnie inne okolice ? Jednak patrzyłem na Saloniki i okolice i nie ma tam zbyt dużo atrakcji turystycznych. No może masyw Olimp, ale mimo uwielbienia gór i zaprawienia pieszego nie wiem czy osiągalny z opisywanego parkingu wraz z dojazdem.
Ma ktoś jakieś przemyślenia ?
Gdzie teraz bo Peloponez, Ateny, Delfy i Meteory zaliczone ?
Polecana i zadeptana Lefkada byłaby fajna, ale chyba w moim przypadku tylko już na plażowanie (czego zdecydowanie chciałbym uniknąć), a zwiedzanie okolicznych małych miasteczek nie byłoby sycące
Może drugi "palczasty" półwysep albo zupełnie inne okolice ? Jednak patrzyłem na Saloniki i okolice i nie ma tam zbyt dużo atrakcji turystycznych. No może masyw Olimp, ale mimo uwielbienia gór i zaprawienia pieszego nie wiem czy osiągalny z opisywanego parkingu wraz z dojazdem.
Ma ktoś jakieś przemyślenia ?
wpis edytowany 26.11.2015 08:28:15
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
#2207329 26.11.2015 08:34:34
Pomyśl może o Epirze. Bardzo ładne rejony Zgorii, wąwóz Vikos, rzeka Acheron, "zabytki" w Dodonie no i rzut beretem na Korfu, którą można objechać i sporo zobaczyć desantując się tam na 2-3 dni. Dodatkowo rejon trochę wyizolowany, dziki z piękną przyrodą.
#2207403 26.11.2015 10:42:16
Ciekawe miejsce.
O Vikos myślałem kiedyś tranzytowo.
A na Korfu można śmignąć w jeden dzień (samochód promem) ? Wystarczy ?
Jakie ceny przeprawy i czas płynięcia ?
O Vikos myślałem kiedyś tranzytowo.
A na Korfu można śmignąć w jeden dzień (samochód promem) ? Wystarczy ?
Jakie ceny przeprawy i czas płynięcia ?
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
#2207407 26.11.2015 10:49:11
Co do cen promowych nie wiem nie korzystałem, ale gdzieś ktoś na forum chyba pisał, musisz poszukać. Prom w Igoumenista. Jeden dzień na objazd powinien wystarczyć, ale na zwidzenie czegokolwiek i poplażowania będzie mało. Wyspa ma wymiary c.a. 85 km na 18 km.
#2207422 26.11.2015 11:14:13
Dziękuję, poszukam.
Myślałem o tym rejonie kiedyś pod kątem skoku do Albanii, którą nadgryzłem lekko od strony Czarnogóry, a która mnie też intryguje ale nie na urlop, raczej wycieczkowo.
Którym przejściem da się wskoczyć samochodem do Albanii (trzeba jechać naokoło czy można wzdłuż wybrzeża) ?
Myślałem o tym rejonie kiedyś pod kątem skoku do Albanii, którą nadgryzłem lekko od strony Czarnogóry, a która mnie też intryguje ale nie na urlop, raczej wycieczkowo.
Którym przejściem da się wskoczyć samochodem do Albanii (trzeba jechać naokoło czy można wzdłuż wybrzeża) ?
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
#2207462 26.11.2015 12:46:11
golibroda, jeśli od strony greckiej to przejście Qafe Bote - Mavromati, jechałem tak z Lefkady do Sarandy. Bardzo dobra droga, sklep bezcłowy.Tam zatrzyamłem się na pare dni. Z Sarandy płynie wodolot na Korfu. Do zwiedzenia Butrint, Ksamil- plaże, "Niebieskie Oko", zamek Lekursi w Sarandzie, restauracja nad wodospadami w Borsh, Gijokaster - to tak na szybko.
Reklama
#2208032 27.11.2015 22:23:08
loco1 pisze:
Witam wszystkich
Co byście polecili na wakacje 2016 na kontynencie ( ceny promów z autem sa dla mnie zbyt wysokie ) by zobaczyć "biało -niebieską Grecję" W 2013 byłem na Lefkadzie plaże przepiękne ale tej Prawdziwej Grecji mało.
Piszcie Bo Grecja będzie napewno ale gdzie
?
Witam wszystkich
Co byście polecili na wakacje 2016 na kontynencie ( ceny promów z autem sa dla mnie zbyt wysokie ) by zobaczyć "biało -niebieską Grecję" W 2013 byłem na Lefkadzie plaże przepiękne ale tej Prawdziwej Grecji mało.
Piszcie Bo Grecja będzie napewno ale gdzie
Halkidiki. Łatwy dojazd, blisko, nie ma tłumów w sezonie. Fajne plaże. Parę ciekawych miejsc w zasięgu jednodniowej wycieczki.
#2208551 29.11.2015 13:00:30
Wszystko się zgadza z wyjątkiem prawdziwej Grecji.Te wymagania spełnia leżący w podobnej odległości Pelion.
#2208912 30.11.2015 12:28:02
Dzięki za tyle odpowiedzi
Poczytałem trochę o Epirze fajna przeplatanka gór morza małych miasteczek gdzie lepiej okolice Sivoty , Pargi czy niżej Prevezy?
Pawelh A jak Pelion to gdzie konkretnie?
Poczytałem trochę o Epirze fajna przeplatanka gór morza małych miasteczek gdzie lepiej okolice Sivoty , Pargi czy niżej Prevezy?
Pawelh A jak Pelion to gdzie konkretnie?
#2208925 30.11.2015 13:09:52
Jeśli interesuje cię okolica Sivoty to koniecznie trzeba przemieszczać się lokalną drogą wzdłuż morza.Fajny wysepki,zatoczki itd.Od Prevezy w dół robi się malowniczo,ale bardzo odludnie tzn.poza kilkoma miejscowościami przez długie kilometry góry i morze. Parga jest urocza,ale bardzo komercyjna,w tym roku zajrzałem tam po raz kolejny i pojechaliśmy do m.Ligia-czyli w stronę .Prevezy.
Pelion to zupełnie inna bajka.Od strony otwartego morza przypomina Lefkadę tzn.do większości plaż jest dość daleko,ale są wyjątki a dodatkowo z tej strony często są fale.W tym roku byliśmy w Horto to maleńka miejscowość od strony zatoki z klimatem typowo Greckim.W przewodniku opisana jako posiadająca zabudowę specyficzną dla wysp co mogę potwierdzić.
Pelion to zupełnie inna bajka.Od strony otwartego morza przypomina Lefkadę tzn.do większości plaż jest dość daleko,ale są wyjątki a dodatkowo z tej strony często są fale.W tym roku byliśmy w Horto to maleńka miejscowość od strony zatoki z klimatem typowo Greckim.W przewodniku opisana jako posiadająca zabudowę specyficzną dla wysp co mogę potwierdzić.
#2208940 30.11.2015 13:48:48
pawelh pisze:
Wszystko się zgadza z wyjątkiem prawdziwej Grecji.Te wymagania spełnia leżący w podobnej odległości Pelion.
Wszystko się zgadza z wyjątkiem prawdziwej Grecji.Te wymagania spełnia leżący w podobnej odległości Pelion.
Tylko co to jest ta "prawdziwa" Grecja? Idąc tym trybem prawdziwa Polska to Lipce rejmontowskie i klimaty rodem z Cepelii. Może po prostu Grecy nie mają ochoty żyć w skansenie i na wiek wieków tańczyć Zorbę na plaży?
#2208961 30.11.2015 15:01:38
Halkidiki to w większości ludność napływowa głównie z Turcji a zabudowa to bardziej rozbudowane wioski rybackie.Jeśli idzie o plażowanie to jak najbardziej fajne miejsce szczególnie w kontekście łatwego i taniego dojazdu.Brak opłaty autostradowej i da się zrobić na paliwie z Macedonii.Co nie zmienia faktu,że bywają jeszcze miejsca gdzie Bóg zapomniał nie tylko o grudniu
#2209175 01.12.2015 07:40:11
des4 pisze:
Tylko co to jest ta "prawdziwa" Grecja? Idąc tym trybem prawdziwa Polska to Lipce rejmontowskie i klimaty rodem z Cepelii. Może po prostu Grecy nie mają ochoty żyć w skansenie i na wiek wieków tańczyć Zorbę na plaży?
pawelh pisze:
Wszystko się zgadza z wyjątkiem prawdziwej Grecji.Te wymagania spełnia leżący w podobnej odległości Pelion.
Wszystko się zgadza z wyjątkiem prawdziwej Grecji.Te wymagania spełnia leżący w podobnej odległości Pelion.
Tylko co to jest ta "prawdziwa" Grecja? Idąc tym trybem prawdziwa Polska to Lipce rejmontowskie i klimaty rodem z Cepelii. Może po prostu Grecy nie mają ochoty żyć w skansenie i na wiek wieków tańczyć Zorbę na plaży?
Kiedyś był cały wątek pod tym tytułem.
Dla jednych to biało-niebieskie domki
Dla drugich taka "cepelia" czyli najlepies stare rozwalające się domki i stare łodzie rybackie.
Coś jak mąż szwagierki (Anglik) który się ożywił na wycieczce w Bieszczadach i błagał o zatrzymanie auta w celu pstrykania zdjęć, gdy zobaczył konia orzącego pole i stojący opodal wóz drabiniasty ...
Dla mnie im dalej na południe to woda coraz bardziej kryształowa się wydaje (bardzo ładna jest na krańcach Peloponezu a już największą przejżystość widziałem na południu Krety) plus cieplej. No i na Peloponezie łatwiej o starożytne zabytki.
#2209203 01.12.2015 08:59:04
pawelh pisze:
Halkidiki to w większości ludność napływowa głównie z Turcji a zabudowa to bardziej rozbudowane wioski rybackie.Jeśli idzie o plażowanie to jak najbardziej fajne miejsce szczególnie w kontekście łatwego i taniego dojazdu.Brak opłaty autostradowej i da się zrobić na paliwie z Macedonii.Co nie zmienia faktu,że bywają jeszcze miejsca gdzie Bóg zapomniał nie tylko o grudniu
Halkidiki to w większości ludność napływowa głównie z Turcji a zabudowa to bardziej rozbudowane wioski rybackie.Jeśli idzie o plażowanie to jak najbardziej fajne miejsce szczególnie w kontekście łatwego i taniego dojazdu.Brak opłaty autostradowej i da się zrobić na paliwie z Macedonii.Co nie zmienia faktu,że bywają jeszcze miejsca gdzie Bóg zapomniał nie tylko o grudniu
Mówią po grecku, wieszają greckie flagi. W rozporki im nie zgladałem, nie znam też teorii o Grekach prawdziwych i "prawdziwszych".
O mieszkańcach Wrocławia i Zielonej Góry też napiszesz, że to mniej polscy Polacy, bo to ludnośc napływowa zza Buga?
Nie wiem co ma kwestia zabudowy wioski rybackiej do greckości.
No i jeszcze Atos, to już w ogole fałszowana Grecja
No właśnie, jeśli już mowa o historii. Halkidiki jako jeden z ostatnich regionów pozostawal pod kontrolą Konstantynopola, kiedy południowa Grecja i wyspy dawno już były we władaniu Turcji, Joannitów czy Wenecji.
wpis edytowany 01.12.2015 09:02:06
#2209240 01.12.2015 10:58:58
ogorek pisze:
Dla mnie im dalej na południe to woda coraz bardziej kryształowa się wydaje (bardzo ładna jest na krańcach Peloponezu a już największą przejżystość widziałem na południu Krety) plus cieplej. No i na Peloponezie łatwiej o starożytne zabytki.
Dla mnie im dalej na południe to woda coraz bardziej kryształowa się wydaje (bardzo ładna jest na krańcach Peloponezu a już największą przejżystość widziałem na południu Krety) plus cieplej. No i na Peloponezie łatwiej o starożytne zabytki.
tak a propos przejrzystości, tak to wygląda na Halkidikach
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
ale nic chyba nie przebije Chorwacji, Grecja na pewno górą jesli chodzi o bałkańskie klimaty, ale jesli woda, to tylko Chorwacja
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Reklama