Grecja - forum…

2017 samochodem do Grecji
T#453335 2017 samochodem do Grecji
Facebook
Reklama



pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#2450479 07.08.2017 22:02:23
Wszystko jest do zrobienia bo sam to wiele razy testowałem nawet na dłuższej trasie. Natomiast ja odpuściłem i teraz podziwiam widoki i odwiedzam fajne miejsca.Np.w tym roku nocleg w Mostarze(wcześniej 1-2h spacer po Sarajewie)drugi nocleg w Albanii Gyio Castro(jakoś tak się to pisze)bajkowe i ekstremalne stare miasto.W drodze powrotnej spacer i obiad w Bitolii a nocleg w Skopieoczko
Można jechać na raz,ale i tak wówczas mamy wyrwane dzień po takiej drodze
tomeczek_11
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#2450495 07.08.2017 23:17:36
Tez mi sie zdarzyło jechać na raz i tyle wystarczy. Teraz dojazd do promu, czy to na Kefalonie czy Skopelos to 2 noclegi i nie jest to dla mnie czas stracony tylko juz wakacje. Inna sprawa, ze zmęczenie jazdą, to tez kwestia jakim autem się jedzie. My akurat jadąc z dziećmi nie mamy problemu z jazdą na raz do Skopje, bo auto komfortowe, ale jak sie jedzie kompaktem to juz może byc męczące.
wpis edytowany 07.08.2017 23:23:04
ssaternu
poziom 5

Użytkownik
#2450526 08.08.2017 06:37:46
Bo w polsce nikt nie ginie że zmęczenia, wszyscy z predkosci.Do tego prowadzi właśnie akcja naszej policji jak nie potrafią wyjaśnić dlaczego zginęli ludzie to najłatwiej powiedzieć że prędkość że nie dostosowali predkosci. Tak było tydzień temu niedaleko mnie. Tak zastanowmy sie mloda dziewczyna w Pandzie wyprzedza na trzeciego jak wariat i wpada prosto pod autobus.
Nikt oczywiście z policji nie wpadł na to że była po 3zm i po prostu zasnęła. Tak więc niedługo będziemy posuwać się z prędkością 20kmh i 0.0000000000000 promili alkoholu a ludzie dalej będą ginąć.
Drugi kierowca jest tak samo wykończony jak pierwszy.
25 lat przekraczam prędkość poza zabudowanym i popijam trochę alkoholu gdzie to nie zabronione a jeżdżę bez wypadku.
Krew mnie zalewa jak gonią po autostradach i ekspresowkach nieoznakowanymi jeszcze.
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#2450540 08.08.2017 07:37:09
Śpiąc podjęła manewr wyprzedzania?
wpis edytowany 08.08.2017 07:37:43
ssaternu
poziom 5

Użytkownik
#2450550 08.08.2017 08:12:28
Zastanow sie jeszcze raz Fiat PANDA i młoda dziewczyna i wyprzedzanie na trzeciego na zakazie?
quickstarter
poziom 6
Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
Ilość edycji wpisu: 1
#2450564 08.08.2017 09:00:44
To już nie te czasy ze jazda autem to meczarnia. Jeśli auto jest wygodne to trudy podrozy sa żadne. Ja jezdze dużym suvem lub vanem i pasażerowie wlasciwie mogą spać w czasie podroży jak w lozkach oczko A ponieważ do granicy nie mam daleko a od Zyliny autostrady wlasciwie przez cala droge to tempomat ustawiony i auto wlasciwie samo prowadzi oczko Mam na myśli oczywiście to ze dziś kierowca nie odczuwa takiego zmeczenia jak kiedyś a jazda z predkoscia 140-150 km/h nie lamie zasad bezpieczenstwa i rozsądku. Zaryzykuje teze ze w ten sposób dojazd do Grecji mniej meczy niż dojazd nad Baltyk jadac kiepskimi drogami i stojąc w niekończących się korkach. Tym bardziej ze dla mnie dotarcie nad Baltyk to odleglosc 40% drogi do Grecji a czas podobny oczko
wpis edytowany 08.08.2017 10:06:17
ssaternu
poziom 5

Użytkownik
#2450574 08.08.2017 09:42:15
Takie auto a na noclegi tranzytowy szkoda?
To już turasy chociaż dywaniki na parkingach rozkładają i idą spac.
Spróbuj następnym razem a nie pożałujesz, naprawdę nie wychodzisz z auta jak kloszard tylko zaczynasz wczasy w zasadzie już w trasie.
Tranzytowe kraje są również ciekawe pod względem jedzenia i warto się zatrzymać na nocleg.
quickstarter
poziom 6
Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
Ilość edycji wpisu: 2
#2450577 08.08.2017 10:01:46
Uwierz ze nie szkoda pieniedzy bo to koszt żaden, tyle ze często po prostu potrzeby brak skoro cala podróż to 15 godzin. Napisalem "często" bo czasami nocleg tranzytowy aktywuje gdy wynika to z konieczności dotarcia na knkretna godzine, zbyt dużej odleglosci w podrozy lub wlasnie checi zwiedzenia krajów tranzytowych. Oczywiście gdy ktoś jedzie z centralnej lub polnocnej Polski to droga dluzsza a i gorsza często do samej granicy polskiej wiec warunki się zmieniają.
wpis edytowany 08.08.2017 10:04:57
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2450579 08.08.2017 10:05:56
niektórzy zatrzymali się na latach 90-tych albo tkwią w swoich powiatach "dalek od szosy", skoro piszą o "dojeździe nad Bałtyk kiepskimi drogami"

Słowacja - odcinek Barwinek-Świdnik bardzo średni, do niedawna była to masakra z powodu remontów, do tej pory Preszów nie ma tranzytu autostradowego od Popradu w kierunku Koszyc, a miasto na wjeździe od Koszyc jest cale rozkopane od kilku lat

Węgry - odcinek od granicy do Miskolca jaki jest kążdy wie, autostrada ok, drogi lokalne śmiem twierdzić gorsze niż u nas

Serbia - nowa autostrada do Nowego Sadu ok, potem kipeska i z wybojami, za Leskovacem wiadomo co się dzieje

Macedonia - kiepska autostrada co najmniej na połowie długości, drogi lokalne też nieciekawe

Grecja - jak wyżej są odcinki dobre (Via Egnatia) są drogi jak u nas powiatowe 20 lat temu (Korfu)

także prosię nie bredzić o "polskich kiepskich drogach" bo to co teraz mamy nie jest wcale gorsze, a częstokroć lepsze od tgo co mają sąsiedzi i inne kraj na południu Europy...
quickstarter
poziom 6
Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
#2450581 08.08.2017 10:20:31
    des4 pisze:

    niektórzy zatrzymali się na latach 90-tych albo tkwią w swoich powiatach "dalek od szosy", skoro piszą o "dojeździe nad Bałtyk kiepskimi drogami"

    Słowacja - odcinek Barwinek-Świdnik bardzo średni, do niedawna była to masakra z powodu remontów, do tej pory Preszów nie ma tranzytu autostradowego od Popradu w kierunku Koszyc, a miasto na wjeździe od Koszyc jest cale rozkopane od kilku lat

    Węgry - odcinek od granicy do Miskolca jaki jest kążdy wie, autostrada ok, drogi lokalne śmiem twierdzić gorsze niż u nas

    Serbia - nowa autostrada do Nowego Sadu ok, potem kipeska i z wybojami, za Leskovacem wiadomo co się dzieje

    Macedonia - kiepska autostrada co najmniej na połowie długości, drogi lokalne też nieciekawe

    Grecja - jak wyżej są odcinki dobre (Via Egnatia) są drogi jak u nas powiatowe 20 lat temu (Korfu)

    także prosię nie bredzić o "polskich kiepskich drogach" bo to co teraz mamy nie jest wcale gorsze, a częstokroć lepsze od tgo co mają sąsiedzi i inne kraj na południu Europy...


A teraz ekspercie przyjmij do wiadomości ze nie każdy mieszka na na końcu świata i nie musi do Grecji jezdzic drogami lokalnymi lub tez nie każdy musi żałować pieniędzy winiety/bramki. Słowacja to autostrada Zylina/Bratysława/Rajka później Węgry Rajka/Gyor/Budapeszt/Seged/Roszke i Serbia Roszke/NowySad/Belgrad/Nisz/Leskovac/Grdelica i KAWAŁEK gorszej drogi do VladicinHan a później Macedonia i autostrada która dopiero w tym roku sprawia problemy - JEST W REMONCIE !!! - może w 2017 tą trasą jechałeś pierwszy raz? I Grecja z dobrymi autostradami - np. Egnatia Odos - ile w Polsce trwa budowa ekspresowki przez dwie góry i dwóch tuneli? W nieskończoność. A polskie "dobre drogi" Panie żyjący "blisko szosy" to np. wiecznie zakorkowana i rozkopana A4 Brzeczkowice/Krakow czy "płynny ruch" na S3 gdzie dojazd do Kołobrzegu A4/S3 w ubiegłym tygodniu zajął koledze 14 h - w Grecji byłby szybciej. I nie pisz o drogach lokalnych tylko o optymalnej szybkiej trasie - kombinowanie jak unikać opłat nie wszystkich to interesuje - wszak z Popradu jest autostrada do Zyliny prawie cała.... i nie trzeba kombinować wiejskimi drogami jak "ściąć trasę od razu na Budapeszt". Wiem że to może nie najmilszy tekst ale zirytowałem się brakiem obiektywizmu i fascynacją "wspaniałymi polskimi drogami".
Reklama



des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2450597 08.08.2017 11:37:42
    quickstarter pisze:

      des4 pisze:

      niektórzy zatrzymali się na latach 90-tych albo tkwią w swoich powiatach "dalek od szosy", skoro piszą o "dojeździe nad Bałtyk kiepskimi drogami"

      Słowacja - odcinek Barwinek-Świdnik bardzo średni, do niedawna była to masakra z powodu remontów, do tej pory Preszów nie ma tranzytu autostradowego od Popradu w kierunku Koszyc, a miasto na wjeździe od Koszyc jest cale rozkopane od kilku lat

      Węgry - odcinek od granicy do Miskolca jaki jest kążdy wie, autostrada ok, drogi lokalne śmiem twierdzić gorsze niż u nas

      Serbia - nowa autostrada do Nowego Sadu ok, potem kipeska i z wybojami, za Leskovacem wiadomo co się dzieje

      Macedonia - kiepska autostrada co najmniej na połowie długości, drogi lokalne też nieciekawe

      Grecja - jak wyżej są odcinki dobre (Via Egnatia) są drogi jak u nas powiatowe 20 lat temu (Korfu)

      także prosię nie bredzić o "polskich kiepskich drogach" bo to co teraz mamy nie jest wcale gorsze, a częstokroć lepsze od tgo co mają sąsiedzi i inne kraj na południu Europy...


    A teraz ekspercie przyjmij do wiadomości ze nie każdy mieszka na na końcu świata i nie musi do Grecji jezdzic drogami lokalnymi lub tez nie każdy musi żałować pieniędzy winiety/bramki. Słowacja to autostrada Zylina/Bratysława/Rajka później Węgry Rajka/Gyor/Budapeszt/Seged/Roszke i Serbia Roszke/NowySad/Belgrad/Nisz/Leskovac/Grdelica i KAWAŁEK gorszej drogi do VladicinHan a później Macedonia i autostrada która dopiero w tym roku sprawia problemy - JEST W REMONCIE !!! - może w 2017 tą trasą jechałeś pierwszy raz? I Grecja z dobrymi autostradami - np. Egnatia Odos - ile w Polsce trwa budowa ekspresowki przez dwie góry i dwóch tuneli? W nieskończoność. A polskie "dobre drogi" Panie żyjący "blisko szosy" to np. wiecznie zakorkowana i rozkopana A4 Brzeczkowice/Krakow czy "płynny ruch" na S3 gdzie dojazd do Kołobrzegu A4/S3 w ubiegłym tygodniu zajął koledze 14 h - w Grecji byłby szybciej. I nie pisz o drogach lokalnych tylko o optymalnej szybkiej trasie - kombinowanie jak unikać opłat nie wszystkich to interesuje - wszak z Popradu jest autostrada do Zyliny prawie cała.... i nie trzeba kombinować wiejskimi drogami jak "ściąć trasę od razu na Budapeszt". Wiem że to może nie najmilszy tekst ale zirytowałem się brakiem obiektywizmu i fascynacją "wspaniałymi polskimi drogami".


najpierw dojedź do tej Żyliny maciusiu wesoły))
quickstarter
poziom 6
Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
Ilość edycji wpisu: 1
#2450630 08.08.2017 12:53:32
Bodek masz absolutna racje. Szkoda czasu na jałowe spory. Chętnie poczytam coś właśnie o ciekawych miejscach - koniec nieefektywnej dyskusji o sposobie podróżowania wesoły
wpis edytowany 08.08.2017 12:58:20
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#2450763 08.08.2017 21:31:20
Można oczywiście z Rzeszowa śmignąć autostradą na zachód i dalej na południe,ale w naszym wypadku to bez sensu i dlatego trasa prowadzi na Barwinek.
Jakość drogi i tak uległa znacznej poprawie tak po naszej stronie jak i Słowackiej więc szkoda biadolić
Faktem pozostaje rozsypujący się odcinek drogi na Węgrzech szczególnie pierwsze 30km od Słowacji(masakra 6km od granicy)
Jak przypuszczam to był problem,który poruszył deszły
wpis edytowany 08.08.2017 21:33:04
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#2450771 08.08.2017 21:47:56
    pawelh pisze:

    Można oczywiście z Rzeszowa śmignąć autostradą na zachód i dalej na południe,ale w naszym wypadku to bez sensu i dlatego trasa prowadzi na Barwinek.
    Jakość drogi i tak uległa znacznej poprawie tak po naszej stronie jak i Słowackiej więc szkoda wiadomość,
    Faktem pozostaje rozsypujący się odcinek drogi na Węgrzech szczególnie pierwsze 30km od Słowacji(masakra 6km od granicy)
    Jak przypuszczam to był problem,który poruszył deszły


Do niedawna tragicznie też było na odcinku słowackim od Barwinka - kratery i wyboje. Stęd też remonty od kilku lat, kto jechał ten wie. Jednak tranzyt przez Preszów i Koszyce wciąż jest średni. Przejście SK-HU to w ogóle kuriozum w porównaniu do Barwinka, dobrze że mam suv-a z dużym prześwitem oczko

Kiedyś, jeszcze z 10-15 lat temu Słowacja i szczególnie Węgry to był raj w stosunku do polskich dróg, potem oni się zapuścili a my poszilkśmy mocno do przodu, abstrahuję od ekspresowek i autostrad, ale na Podkarpaciu drogi lokalne naprawdę w większosci są już niezłe. Czekam jeszcze na S19 do Lublina, póki co w sierpniu otwierają kolejny odcinek do Sokołowa.

No i ostrzeżenie dla jadących w tygodniu, wyjazd z Rzeszowa w kierunku na Barwinek jest ciężki z powodu poszerzania wylotowej ulicy Podkarpackiej i budowy łacznika z ekspresówką
gadera2009
poziom 1
Użytkownik
#2456404 20.08.2017 07:24:01
Trasa do Barwinka - jadę z Radomia - porażka tyle co do Słowacji się dotłuc do Koszyc no może do Preszowa i dalej już spoko, jeżdżę na Halkidiki i praktycznie od Koszyc mam już tylko autostradę, to prawda że Macedonia trochę rozkopana ale się jedzie. Na płw kassandra to praktycznie super droga do każdej miejscowości. My trasę rozkładamy na 2/3 dni zawsze po drodze coś zobaczymy, nie śpieszy się nam żeby gnać i bić rekordy kto pierwszy etc. Dwa noclegi, w tym roku w Szegedzie - piękne miasto, oraz przy granicy Fyrom/Grecja w Gewgeliji, bo ano zakupy i już tylko z dwie godzinki na kwatere. Za rok kombinuję do Aten - i dalej na prom, ale to już chyba wybiorę inną trasę przez A1, tylko żeby dojechać do Krakowa a później już tylko autostrada wesoły
ajdadi
poziom 6
Użytkownik
Lokalizacja: POZNAŃ
#2456424 20.08.2017 09:58:42
    quickstarter pisze:



    A teraz ekspercie przyjmij do wiadomości ze nie każdy mieszka na na końcu świata i nie musi do Grecji jezdzic drogami lokalnymi lub tez nie każdy musi żałować pieniędzy winiety/bramki. Słowacja to autostrada Zylina/Bratysława/Rajka później Węgry Rajka/Gyor/Budapeszt/Seged/Roszke i Serbia Roszke/NowySad/Belgrad/Nisz/Leskovac/Grdelica i KAWAŁEK gorszej drogi do VladicinHan a później Macedonia i autostrada która dopiero w tym roku sprawia problemy - JEST W REMONCIE !!!


Tak właśnie jeżdżę do Grecji i droga poza oczywiście granicami jak dla mnie jest najlepsza.
Janusz_Maria_Kasztan
poziom 2
Użytkownik
#2456573 20.08.2017 18:01:50
    des4 pisze:

      pawelh pisze:

      Można oczywiście z Rzeszowa śmignąć autostradą na zachód i dalej na południe,ale w naszym wypadku to bez sensu i dlatego trasa prowadzi na Barwinek.
      Jakość drogi i tak uległa znacznej poprawie tak po naszej stronie jak i Słowackiej więc szkoda wiadomość,
      Faktem pozostaje rozsypujący się odcinek drogi na Węgrzech szczególnie pierwsze 30km od Słowacji(masakra 6km od granicy)
      Jak przypuszczam to był problem,który poruszył deszły


    Do niedawna tragicznie też było na odcinku słowackim od Barwinka - kratery i wyboje. Stęd też remonty od kilku lat, kto jechał ten wie. Jednak tranzyt przez Preszów i Koszyce wciąż jest średni. Przejście SK-HU to w ogóle kuriozum w porównaniu do Barwinka, dobrze że mam suv-a z dużym prześwitem oczko

    Kiedyś, jeszcze z 10-15 lat temu Słowacja i szczególnie Węgry to był raj w stosunku do polskich dróg, potem oni się zapuścili a my poszilkśmy mocno do przodu, abstrahuję od ekspresowek i autostrad, ale na Podkarpaciu drogi lokalne naprawdę w większosci są już niezłe. Czekam jeszcze na S19 do Lublina, póki co w sierpniu otwierają kolejny odcinek do Sokołowa.

    No i ostrzeżenie dla jadących w tygodniu, wyjazd z Rzeszowa w kierunku na Barwinek jest ciężki z powodu poszerzania wylotowej ulicy Podkarpackiej i budowy łacznika z ekspresówką


Nie wiem o jakie kuriozum chodzi na SK/HU Nie mam dużego prześwitu a niczego nie zauważyłem. Pewien problem pojawia się przy dość ekspresowej jeździe za Neapolis w kierunku Pertified Forest. Droga bardzo faluje na kilku odcinkach i trzeba uważać by nie zahaczyć podłogą. Ostatecznie wycofałem sie z tego pomysłu gdy droga na PF zamieniła się w szutrową w okolicach Agios Nikolaos.
fabio.o
Użytkownik
#2459154 28.08.2017 17:48:48
Moja trasa Grecja 2017
Wyjazd z Głogowa 13.08.17 godz 9 trasa Boboszów, Brno, Bratysława, Budapeszt nocleg godziny wieczorne w mieście Ásotthalom motel Fenyő Panzió.
II dzień przejście Baćki HU/SRB - 2 min! W godzinach popołudniowych dojazd do Vranje motel Prenociste Bojan 017 (polecam bardzo mili ludzie). tam nocleg.
III dzień dojazd do GR - Parali godz 14. Na granicach maks 30 min.
Tankowanie w Polsce, Węgry (Shell)
Winiety: Czechy na CPN, Słowacja Węgry - przez neta, Serbia Macedonia bramki kartą, Grecja - gotówka.

Powrót
I dzień trasa Grecja - Węgry przejście Tompa, nocleg w Motelu po stronie Węgierskiej.
Na granicach jak zwykle celnik Macedoński się dopier.....l, stukał pukał w auto otwierał walizki - pytał się czy wracamy z GR czy z Albanii, Serbowie lajt, Węgrzy pytali się tylko o przemyt aniołek
Tankowanie na powrót w Grecji i na Węgrzech
Winiety i bramki jak wyżej.
w motelach płatne gotówką, na CPN karta
II dzień powrót do Polski.

ogólne wrażenia z trasy to Macedonia (celnicy i drogi - porażka w porównaniu do reszty)
fabio.o
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2459677 29.08.2017 18:36:32
Plan był taki, żeby wyjechać w III dzień z samego rana z Serbii i zameldować się w Paralii na plaży na godź 11 no ale się nie udało, ale nie żałuje podróż na 3 dni mniej męcząca.
co do paliwa to raz się "zrobiłem" tankując w Serbii dlatego od tamtego czasu tankuje na Shell i mam święty spokój (małe spalanie + nie zwiększa mi się bak aniołek a przy takiej trasie to koszt około 50 zł. więcej.
wpis edytowany 31.08.2017 17:20:58
robertos
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Polnica
#2460738 01.09.2017 20:04:35
    fabio.o pisze:

    Plan był taki, żeby wyjechać w III dzień z samego rana z Serbii i zameldować się w Paralii na plaży na godź 11 no ale się nie udało, ale nie żałuje podróż na 3 dni mniej męcząca.
    co do paliwa to raz się "zrobiłem" tankując w Serbii dlatego od tamtego czasu tankuje na Shell i mam święty spokój (małe spalanie + nie zwiększa mi się bak aniołek a przy takiej trasie to koszt około 50 zł. więcej.

A jakie objawy w związku z paliwem? Disel czy benzyna?



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!