Reklama
#297544 29.07.2009 19:08:46
Witam paula,
miło słyszeć, że są jeszcze dobrzy ludzie...chociaż szczerze przyznaję, że mnie to mile zdziwoło jak zareagował ten Grek. Nie weż mi tego za złe, ale patrząc trzezwo na ten przypadek to jakoś nie mogę podciągnąć pod to konkretne (pozytywne bądż co bądż) zachowanie schematów tak ogólnych jak cały naród. Moja pierwsza myśl..spotkałeś na Twoje, Wasze szczęście po prostu bardzo dobrego człowieka i tyle. Mnie zdarzyło się coś podobnego lata temu w Berlinie Zach. w markecie, gdzie zostawiłem z roztargnienia całą saszetkę z dokumentami i pieniędzmi z jakimi wtedy "wemigrowałem" do Niemiec. oczywiście czekała na mnie nienaruszona, ale czy tacy są wszyscy mieszkańcy tego kraju? Celowo nie nazywam ich po imieniu bo to nieistotne, wszędzie są uczciwi i inni ludzie.. tyle.
Znam troche realia życia i ekonomii w Grecji i wiem, że 50 euro dla nich to masa grosza więc tym bardziej chylę czoła przed tą osobą.
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pomimo tego incydentu dobrze "zaliczonego " urlopu w Grecji. U nas to jeszcze przed nami może tym razem będzie Rhodos bo ponoć super ładnie. :-)
miło słyszeć, że są jeszcze dobrzy ludzie...chociaż szczerze przyznaję, że mnie to mile zdziwoło jak zareagował ten Grek. Nie weż mi tego za złe, ale patrząc trzezwo na ten przypadek to jakoś nie mogę podciągnąć pod to konkretne (pozytywne bądż co bądż) zachowanie schematów tak ogólnych jak cały naród. Moja pierwsza myśl..spotkałeś na Twoje, Wasze szczęście po prostu bardzo dobrego człowieka i tyle. Mnie zdarzyło się coś podobnego lata temu w Berlinie Zach. w markecie, gdzie zostawiłem z roztargnienia całą saszetkę z dokumentami i pieniędzmi z jakimi wtedy "wemigrowałem" do Niemiec. oczywiście czekała na mnie nienaruszona, ale czy tacy są wszyscy mieszkańcy tego kraju? Celowo nie nazywam ich po imieniu bo to nieistotne, wszędzie są uczciwi i inni ludzie.. tyle.
Znam troche realia życia i ekonomii w Grecji i wiem, że 50 euro dla nich to masa grosza więc tym bardziej chylę czoła przed tą osobą.
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pomimo tego incydentu dobrze "zaliczonego " urlopu w Grecji. U nas to jeszcze przed nami może tym razem będzie Rhodos bo ponoć super ładnie. :-)
#302225 11.08.2009 13:02:16
Byłam dwa razy na Krecie, kilka godzin na Rodos (promem z Turcji) i teraz lecę na Rodos. Wszystkie pobyty wspominam bardzo miło. Też mieliśmy dowód na duże zaufanie Greków. Wzięliśmy za mało gotówki jadąc do wąwozu Samaria. Na końcu wędrówki mieliśmy spotkanie w restauracji hotelowej, czekając na prom. Nie mieliśmy ani centa, tylko karty kredytowe i bankomatowe. Okazało się, że w tym miejscu karty nie są akceptowane, a bankomatów nie ma. Własciciel restauracji (nie polska pilotka!!!) zaufał nam i najedliśmy się na kredyt, obiecując przekazać gotówkę przez rezydentkę naszego hotelu. Co też zrobiliśmy z napiwkiem. Wiele mieliśmy różnych miłych sytuacji z Grekami, natomiast nie mam najlepszego zdania o wielu polskich rezydentach, szczególnie na Krecie (ale też czasem i w innych krajach)
#772611 23.09.2011 15:56:21
I ja się przyłączę 
Kocham ten naród za wieczny uśmiech na twarzy i tą uczciwość którą tak rzadko można już spotkać...
Jeżdżę do Grecji od 2001roku(Riwiera Olimpijska i Kassandra)i NIGDY nie spotkało mnie z ich strony NIC złego:można spokojnie im zaufać zostawiając cenna rzecz/dokumenty/ba!nawet portfel!
Co niestety sie nie sprawdziło przy Polakach :/
(na tzw.Wieczorze Greckim ok 10osób zostało okradzionych przez naszych współuczestniczących w zabawie Polakach...Zginęły apaarty,gotówka,damskie torebki-na szczęście zostali przyłapani!)
Nie zamierzam uogólniać ale niestety...
Taka smutna prawda-jedni jada się bawić i wypocząć a inni "szukaja"wrażeń...
Kocham ten naród za wieczny uśmiech na twarzy i tą uczciwość którą tak rzadko można już spotkać...
Jeżdżę do Grecji od 2001roku(Riwiera Olimpijska i Kassandra)i NIGDY nie spotkało mnie z ich strony NIC złego:można spokojnie im zaufać zostawiając cenna rzecz/dokumenty/ba!nawet portfel!
Co niestety sie nie sprawdziło przy Polakach :/
(na tzw.Wieczorze Greckim ok 10osób zostało okradzionych przez naszych współuczestniczących w zabawie Polakach...Zginęły apaarty,gotówka,damskie torebki-na szczęście zostali przyłapani!)
Nie zamierzam uogólniać ale niestety...
Taka smutna prawda-jedni jada się bawić i wypocząć a inni "szukaja"wrażeń...
I didn't see You month already...
But it is possible to live without air...
But it is possible to live without air...
#772941 23.09.2011 22:42:44
czasami żałuję, że nie znam Grecji i Greków tylko z pobytów turystycznych
Zastanawiam się nad jednym: czy idąc do jakiejs restauracji, pubu czy baru, czy też wchodząc do jakiegoś sklepu zastawialiscie sie czasem nad tym ilu rodowitych Greków pracuje w takich miejscach??
) Smieszylo mnie czasem gdy ktos wchodzil do sklepu i mowil mi: pani jest bardzo miła, jestem zachwycona Grekami - jesteście naprawdę fantastyczni
Czasem prostowałam, a czasem...udawałam Greka
(a raczej Greczynkę
)Rodowici Grecy uśmiechają się głównie gdy widzą nadzianych klientów
) Uczciwość u Greków??
Radzę sprawdzać paragony w supermaketach
jeśli oczywiście je dostaniecie
Znajomy zgubił saszetke z dokumentami i pieniedzmi...ok 2000 euro...nikt nie oddal nawet dokumentów, które były dla niego znacznie ważniejsze niż pieniądze...ech...
PS. zaraz pewnie zostanę zakrzyczana
PS. zaraz pewnie zostanę zakrzyczana
wpis edytowany 23.09.2011 22:44:14
#772996 24.09.2011 00:24:08
anitasz30 pisze:
czasami żałuję, że nie znam Grecji i Greków tylko z pobytów turystycznych
Zastanawiam się nad jednym: czy idąc do jakiejs restauracji, pubu czy baru, czy też wchodząc do jakiegoś sklepu zastawialiscie sie czasem nad tym ilu rodowitych Greków pracuje w takich miejscach??
) Smieszylo mnie czasem gdy ktos wchodzil do sklepu i mowil mi: pani jest bardzo miła, jestem zachwycona Grekami - jesteście naprawdę fantastyczni
Czasem prostowałam, a czasem...udawałam Greka
(a raczej Greczynkę
)Rodowici Grecy uśmiechają się głównie gdy widzą nadzianych klientów
) Uczciwość u Greków??
Radzę sprawdzać paragony w supermaketach
jeśli oczywiście je dostaniecie
Znajomy zgubił saszetke z dokumentami i pieniedzmi...ok 2000 euro...nikt nie oddal nawet dokumentów, które były dla niego znacznie ważniejsze niż pieniądze...ech...
PS. zaraz pewnie zostanę zakrzyczana
czasami żałuję, że nie znam Grecji i Greków tylko z pobytów turystycznych
PS. zaraz pewnie zostanę zakrzyczana
E tam
To też trochę ogólnikowo napisałaś
Miałam szczęście trafiać na Greków z dziada/pradziada,zakupy robiłam tylko w"znajomych"miejscach-naprawdę nie mogę narzekać.
Ale rozumiem że ilu ludzi tyle opinii i wcale nie zamierzam krzyczeć
Jak wszędzie:są ludzie i ludziska
Pozdr
I didn't see You month already...
But it is possible to live without air...
But it is possible to live without air...
#820880 16.12.2011 23:29:01
podbiję trochę wątek...pauli już tu z nami nie ma(szkoda wielka!) - a on rozpoczął dyskusję...malagenia: pewnie trochę racji masz, niemniej mnie dane było przebywać (jak już wielokrotnie chyba wspominałam) w bardzo typowych, turystycznych kurortach - a tam ludzie (pewnie podobnie jak w polskich tego typu) są zdecydowanie bardziej "zdemoralizowani" przez turystykę
) Obiecuję sobie jednak solennie, że kiedyś wrócę do Grecji jako turystka i poszwendam się po nieznanych do tej pory "zadupiach" Grecji i może wtedy zmienię nieco zdanie...
)) Póki co - kocham i narzekam (wg niektórych - marudzę niesamowicie
) Pozdrowionka!
#2196407 01.11.2015 12:29:07
ja zostawiłam latawiec w pokoju, za zasłoną i bez problemu go znaleźli i odesłali na moj adres ( a było z tym torche zachodu do latawiec waży kilka kilo) 
"Dobre samopoczucie i zdrowa rodzina to dar nie do ocenienia. Zadbaj o komfort w swoim domu i wpuść do niego świeży powiew przez rekuperator."
#2196440 01.11.2015 13:01:20
A co Ty Katua tak odświeżasz tematy sprzed 4 lat
?
ps)latawiec odesłali Ci do Polski?
U psychicznych jakiś mieszkałaś? Na logikę: duży latawiec pewnie warty z 10 euro - koszt tak dużej i jak piszesz ciężkiej przesyłki do Polski... no pewnie z kilkanaście ojro.
No chyba, że puścili go przez okno i sam poleciał do Ciebie
Jakie to piękne... ja zostawiłem niestety tylko stare buty i nikt mi ich... na szczęście... nie odesłał...
ps)latawiec odesłali Ci do Polski?
U psychicznych jakiś mieszkałaś? Na logikę: duży latawiec pewnie warty z 10 euro - koszt tak dużej i jak piszesz ciężkiej przesyłki do Polski... no pewnie z kilkanaście ojro.
No chyba, że puścili go przez okno i sam poleciał do Ciebie
Jakie to piękne... ja zostawiłem niestety tylko stare buty i nikt mi ich... na szczęście... nie odesłał...
wpis edytowany 01.11.2015 13:01:50
#2196716 02.11.2015 08:31:37
dubaj pisze:
A co Ty Katua tak odświeżasz tematy sprzed 4 lat
?
A co Ty Katua tak odświeżasz tematy sprzed 4 lat
Dobrze, dobrze, bo ostatnio się bardzo leniwo po grecku zrobiło
Ja Greków lubię (szacunek to może trochę za duże słowo) przede wszystkim za to, że oni mnie lubią przynajmniej tak mi to wygląda. No i za dokonania na wielu płaszczyznach sprzed ponad 2000 lat
#2196801 02.11.2015 11:52:24
dubaj pisze:
A co Ty Katua tak odświeżasz tematy sprzed 4 lat
?
ps)latawiec odesłali Ci do Polski?
U psychicznych jakiś mieszkałaś? Na logikę: duży latawiec pewnie warty z 10 euro - koszt tak dużej i jak piszesz ciężkiej przesyłki do Polski... no pewnie z kilkanaście ojro.
No chyba, że puścili go przez okno i sam poleciał do Ciebie
Jakie to piękne... ja zostawiłem niestety tylko stare buty i nikt mi ich... na szczęście... nie odesłał...
A co Ty Katua tak odświeżasz tematy sprzed 4 lat
ps)latawiec odesłali Ci do Polski?
U psychicznych jakiś mieszkałaś? Na logikę: duży latawiec pewnie warty z 10 euro - koszt tak dużej i jak piszesz ciężkiej przesyłki do Polski... no pewnie z kilkanaście ojro.
No chyba, że puścili go przez okno i sam poleciał do Ciebie
Jakie to piękne... ja zostawiłem niestety tylko stare buty i nikt mi ich... na szczęście... nie odesłał...
Obstawiam, że to był KITE ...
Taki mniejszy, do nauki to pewnie ze 100 PLN a lepsiejszy (taki aby ciągał gościa na desce) - nie mam pojęcia bo mi nauka nie szła ani dziatwie
Reklama
#2203897 18.11.2015 08:51:24
Rozmawiałem telefonicznie w właścicielami obiektów, na terenie których coś wynajmowaliśmy w 2015.
Sezon był w miarę udany ale tylko ten głowny -dzięki turystom z zagranicy.
Zazwyczaj mieli wrzesie, pazdziernik,listopad weekendowych turystów z Grecji - w tym roku kicha (crisis)
Ale się nie poddają tylko dobudowują kolejne bungalowy aby w tym coraz krótszym sezonie móc przyjać więcej turystów.
Jednym z moich celów (może nie pobytu ale wycieczek) jest PYLOS. Spójrzce na marinę w Pylos na
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Jest pełna łodek. Obecnie też ALE większość to "łodki - duchy" nie pływane od 4 lat bo właściciele nie mają kasy a nikt w GR obecnie nie kupuje łodzi więc trudno je sprzedać. Miasto żyje i ma sporo turystów w sezonie ale port umarł.
Nawet jest ostrzezzenie ze mogą po marinie pływać jednostki, ktore się urwały z cum.
Marina obecnie nie ma własciciela a prace nad nią zostały wstrzymane.
Ale jes szkoła nurkowania, która ma ze 2,3 łódki i pomaga jak ktoś tam zawita
Sezon był w miarę udany ale tylko ten głowny -dzięki turystom z zagranicy.
Zazwyczaj mieli wrzesie, pazdziernik,listopad weekendowych turystów z Grecji - w tym roku kicha (crisis)
Ale się nie poddają tylko dobudowują kolejne bungalowy aby w tym coraz krótszym sezonie móc przyjać więcej turystów.
Jednym z moich celów (może nie pobytu ale wycieczek) jest PYLOS. Spójrzce na marinę w Pylos na
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Jest pełna łodek. Obecnie też ALE większość to "łodki - duchy" nie pływane od 4 lat bo właściciele nie mają kasy a nikt w GR obecnie nie kupuje łodzi więc trudno je sprzedać. Miasto żyje i ma sporo turystów w sezonie ale port umarł.
Nawet jest ostrzezzenie ze mogą po marinie pływać jednostki, ktore się urwały z cum.
Marina obecnie nie ma własciciela a prace nad nią zostały wstrzymane.
Ale jes szkoła nurkowania, która ma ze 2,3 łódki i pomaga jak ktoś tam zawita
wpis edytowany 18.11.2015 08:57:08
#8074709 19.04.2023 06:23:44