Grecja - forum…

Pierwsze wakacje do Grecji samochodem 2020 !!!
T#513856
Facebook
Reklama



ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#5381253 19.01.2020 17:56:54
Ja autem bo ciągałem udkę ...
Teraz zostawiłem w GR ale znowu autem bo czymmś trzeba pociągnąć udkę z miejsca postoju do marin (w okolicy których będę przebywać).

Powiedzmy, że do Aten polecisz za 1000 (2 os w obie) PLN tylko z podręcznym (lub ew kabinowym jeszcze) w dwie osoby w obie strony. Auto za 10 dni pewnie trzeba liczyć 100-160PLN dziennie to daje w sumie 2600.

A widziałem wpisy, że podróż autem do 1600 PLN (u mnie bez szans na taką kwotę plus na PEO).

Ja wolałbym dopłacić aby nie tracić dzni na podróż i miećauto z wypożyczalni z full insurance gdzie mniejszy stres jak coś nawali czy się wydarzy (bo nie moje).

Każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenie, przekonania, wyliczenia.

Osobiscie uważam, że na taką Kefalonię jest lot bezpośredni, wyspa mała.
Rezerwując pobyt w 1-nym czy 2 fajnych miejscach, pożyczając auto na 2 dni na objazdówkę można mieć świetne wakacje bez jazdy własnym autem.

Nie wiem, może przy oszczędnym aucie (małe spalanie) opłaca się nawet (kosztowo) dojechać do Pireusu i dalej płynąc promem na Cyklady czy do z GR Płn-śr płynąć na sporady.

Niektórzy mają szczęscie i mieszkają w płd Polsce a co za tym idzie dojazd do GR ZNACZNIE łatwiejszy.
Mnie na starcie i mecie zawsze męczy fragment przez PL.
No może jak zrobią całą A1 będzie łatwiej
wpis edytowany 19.01.2020 17:57:27
MIREK1956
Użytkownik
#5381458 19.01.2020 23:36:20
Dzięki za popdpowiedź.
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#5381757 20.01.2020 09:05:15
@hanibal8
Otrzymałeś tu już kilka propozycji, ja też coś dokładniejszego napiszę, ale od razu uprzedzam: nie dasz rady wszystkiego za pierwszym razem zrealizować. Na podst. naszych propozycji będziesz musiał coś sobie sam ułożyć, pod Wasze oczekiwania i "podoba nam się". Dużo zależy od Waszej mobilności i chęci...

Moja propozycja
dzień 1: wyjazd z Wałbrzycha i przejazd do Belgradu 950 km 11h jazdy. Jesteś późnym popołudniem/wczesnym wieczorem, nawet uwzględniając korek na granicy, ale w dzień masze alternatywne przejścia graniczne dostępne. Droga wygodna autostradami, problematyczna tylko granica H-SRB. Wieczorem spacerujesz i zwiedzasz centrum Belgradu+kolacja.
dzień 2 Po wczesnym śniadaniu wyjazd z Belgradu, po drodze obiad w Skopje z przejściem przez miasto (mimo kiczu warto, choć dla mnie lepiej centrum wygląda wieczorem jak wszystko jest podświetlone), kierunek Bitola (jak będzie czas to możesz zarządzić postój na wyprostowanie nóg i zwiedzenie ruin), przejście graniczne z Grecją i dojazd na nocleg w Kalambaka lub okolicy - jest wieczór więc możesz podjechać na zachód słońca pod klasztory/Meteory, dokładnie tu

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

no i późna kolacja
dzień 3 Od rana zwiedzanie klasztorów: proponuję dwa: Wielki Meteor i jeden z pozostałych: ważne każdy Meteor ma swoje godziny otwarcia i jeden dzień zamknięcia. Jak na którymś Wam będzie zależało, to warto w rozpiskę otwarcia popatrzyć. Po zwiedzeniu 4h wystarczy (im wcześniej tym mniejszy tłum i łatwiej zaparkować) jedziesz w kierunku Aten. Tu możesz zwiedzić Delfy i Teby i gdzieś przenocować. Zaczynasz zwiedzanie starożytnych kamieni bardzo szczęśliwy
dzień 4 Opuszczasz okolice Aten i kierujesz się na Korynt (tu masz Kanał Koryncki i możesz zwiedzić też Świątynię Apollo - super widać zza ogrodzenia lub Starożytny Korynt). Przejazd na miejsce docelowe w okolicy Tolo - pierwszy półwysep. Przejazd trochę męczący, ale warto.
Peloponez jest dłuży, a czasy przejazdu trochę zajmują, więc raczej nie ma co liczyć, że sporo skrócisz przejazd w porównaniu z tym co google pokazuje.
dzień 5-11/12 Pobyt w Tolo(okolic) tu wiadomo plażowanie, odpoczynek po trasie i zwiedzenie okolicy (Epidavros warto!!, Mykeny, jaskinia w okolicy Argis, Nauplion (2 wieczory to minimum), rejs na wysepkę Idra (wycieczka całodniowa), podobnie Poros. Jest co robić przez 7-10 dni, zwłaszcza jak chcesz też poplażować i odpocząć.
dzień 12/13-14 powrót do PL – też rozłożony w czasie. Jak się uprzesz to możesz zwiedzić Ateny w 2 dni (nocleg w okolicy Pireusu i stacji metra, zielona linia). Nie ma się co pchać do miasta, bo mało noclegów z parkingami, ograniczenia w ruchu itp. Osobiście bym sobie darowała i przyleciała specjalnie poza sezonem, jak mniej ludzi i chłodniej, bo w 30 stopniach zwiedzanie jest męczące a w Atenach powietrze stoi… Ja bym zwiedziła to, co ominąłeś w drodze do czyli Defly/Teby i udała się w kierunku Riwiery Olimpijskiej na nocleg jeden czy dwa (trasa to ok.530 km). Tu jeszcze jakiś odpoczynek, coś można zwiedzić.
dzień 15-16 No już definitywny powrót. Nocleg w Skopje lub już na Węgrzech np. w jakiś termach gorących (np. Herviz) i potem ostatni odcinek do domu (ok. 580 km), obiad może być w Bratysławie czy Czechach (nie znam, nic nie podpowiem).

To taka moja propozycja, którą dość łatwo zmodyfikować jak coś Wam się nie podoba lub w okolicy trasy wpadnie w oko. Plan uwzględnia zwiedzanie i plażowania. Trasa łamana postojami na zwiedzanie u mnie się sprawdza, a jeździmy obecnie z nastolatkiem, którego czasami ciężko wciągnąć/zainteresować – trasa się nie nuży, bo są jakieś cele pośrednie, a nie 2 bite dni jazdy, spokojnie można zjeść, wyprostować nogi czy przespać się. A powrót z jakimś celem w trasie to dla mnie przedłużenie nieuchronnego końca wakacji….


Podziel się za pewien czas swoim wstępnym planem, a potem jego realizacją.

bardzo szczęśliwy
wpis edytowany 20.01.2020 09:08:18
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#5381821 20.01.2020 09:58:03
    hanibal8 pisze:

    @Ron9 czemu oczywiście autem ? Bo najwięcej można zobaczyć, jesteś sam sobie m panem i jestem zawodowym kierowca. Kocham jeździć. Latam tylko do pracywesoły

    @Piekara wyjeżdżamy z dolnośląskie-
    Wałbrzych


No właśnie dlatego najsensowniejsze w takiej konfiguracji jest dolot do Aten i wyjęcie samochodu, aby być sobie panem ...
des4
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Rzeszów
#5381830 20.01.2020 10:00:29
    Ron9 pisze:

    Jak dla mnie są trzy powody jazdy 2 dni do Grecji:
    1.Zbaczamy z trasy w krajach tranzytowych i zwiedzamy.


Wewnętrzna sprzeczność, przy zbaczaniu z trasy w celu zwiedzania, na pewno nie dojedzie się w 2 dni.
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#5381851 20.01.2020 10:14:11
Dla mnie samolot ma kilka wad przy długim 2tygodniowym wyjeździe:
-brak możliwości zobaczenia czegoś po drodze, a z południa PL na północ Gr z lekkim zwiedzaniem w 1,5dnia można dojechać
-mocno ograniczony bagaż, i w jedną i drugą stronę
-znaczne podwyższenie kosztów wakacji (u mnie przy oszczędnym samochodzie, blisko granicy, a 1,5h od lotniska różnica w koszcie samochód vs. samolot+wynajem samochodu jest spora, wyliczenia już kiedyś tu przedstawiałam. Na tyle spora, że pokrywa mi połowę kosztów posezonowego wtedy już tygodniowego wyjazdu samolotem).
-a poza tym lubię mieć wybór na każdym etapie wakacji, także w czasie podróży.

Każdy preferuje inny styl podróżowania, więc bez sensu dyskusja czym się tam dostać (podobnie czy apartament przy samej plaży czy dalej itp.), lepiej ten czas poświęcić na merytoryczne wpisy.


wpis edytowany 20.01.2020 12:22:39
nunek87
poziom 4
Użytkownik
#5381963 20.01.2020 12:01:01
ja startuje z Nowego Sącza więc na dzień dobry jestem na Słowacji ,)
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#5382212 20.01.2020 18:57:47
Jakie wpisy są merytoryczne ??

1. Jak jechałem pierwszy raz autem (7-8 lat temu) to najważniejsza była trasa i jak ją przeżyć ...
2. Wielu osobom wydaje się, że kazde miejsce w GR jest ładne, bez tłumów (i tu należy okreslić preferencje czy dzikie plaze, czy zagospodarowane, czy ma być przy plazy kawiarnia, czy wypożyczalnia łodek, lub desek typu SUP, czy windsurfing, ...)
3. Odnośnie zwiedzania, niektórzy szukają antycznych pamiątek a inni raczej ładnych plaż
4. Miłośnicy CRO narzekają, że brak w GR miasteczek z deptakiem, starówką, itp, itd - warto nadmienić czy takie miasteczko MUSI być czy moze być bardziej rustykalnie
5. Czy ktoś dopuszcza kilka miejsc czy raczej 1-no czy 2 góra miejsca ?
6. Czy dno ma schodzić powoli, czy ratownik na plaży potrzebny, czy ODWROTNIE - możliwe skałki (bezpieczne do skakania), taki rejon ukształtowany do pływania w masce. Czy wszechobecny żwirek jest OK czy raczej piasek MUSI być.
7. Czy chcecie być w małej miejscowości gdzie na piechote do piekarni, sklepiku, tawerny czy pełne odludzie kosztem ruszania auta po wszelkie zakupy
8. Czy baseni mile widziany

Czyli osoba pytająca się gdzie, jak powinna wypełnić powyższą ankietę ... ,)
Propozycja Piekary bogata i ciekawa ale nie każdy to wytrzyma.
No i co w przypadku kolejnego razu ...
wpis edytowany 20.01.2020 19:00:26
piekara
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#5382262 20.01.2020 20:18:39
    bodek1 pisze:

    Plan Piekary nie utrzyma się w realu
Czemu tak uważasz? Wg mnie do zrealizowania. Odcinki do przejazdu nie są duże jednorazowo, zwłaszcza dla zawodowego kierowcy, którym jest pytający. A zwiedzanie w trasie to nic strasznego, od długiego czasu tak robię i nie ma z tym problemu.

    ogorek pisze:

    Propozycja Piekary bogata i ciekawa ale nie każdy to wytrzyma.
Plan bogaty, bo sam pytający chciał dużo zobaczyć, więc propozycje na bogato, łatwiej coś eliminować niż szukać... No i w Tolo etap odpoczynku z mniejszym zwiedzaniem...

    ogorek pisze:

    No i co w przypadku kolejnego razu ...
To nie problem.... Kolejne półwyspu Peloponezu, Epir z Lefkadą i nawet Albanią, Halkidiki z Thassos i powrót przez Bułgarię/Rumunię, Zakyntos - to wszystko jest w zasięgu 16-dniowego wyjazdu samochodem i to bez zbytniego męczenia się zwłaszcza jak jedzie się z południa Polski i chce się coś w trasie zobaczyć.
Mimo, że jeszcze dużo w Grecji nie widziałam (dopiero 6 wyjazdów za nami) to w głowie mam kilka alternatywnych takich tras do zrobienia...
wpis edytowany 20.01.2020 20:20:22
MIREK1956
Użytkownik
#5382267 20.01.2020 20:20:57
jadąc kamperem nikt mnie nie goni . Lubię jazdę w granicach do 600-700 km. Jak potrzeba to mniej lub więcej . Można zrobić i 1100.W nocy jak nie ma potrzeby to z reguły nie jeżdżę. Wolę jechać trasami gdzie można coś zobaczyć a niekoniecznie autostradę. W Grecji nie byłem dlatego szukam porad , jakimi trasami najlepiej jechać na PELOPONEZ ABY JECHAĆ W MIARĘ BEZPIECZNIE a niekoniecznie płacić . Rozumiem , że w Grecji terenie górzystym można przejechać optymalnie dużo mniej km aby to miało sens. Ilości kilosów jakie podawałem wcześnie dotyczyły dojazdu do GR. JAk dokładnie będę wiedział gdzie chce jechać TO BĘDĘ SIĘ dalej radzić kolegów bardziej zaawansowanych w temacie. Pozdr.
Reklama



ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#5382331 20.01.2020 21:50:14
Jezeli chodzi o trasę to wejdz na google.maps czy tę drugą (tę od AM) i zobacz co zaproponuje.

Mnie trasa dłuższa (okolice Wwy) wychodzi znacznie krócej autostradami (czyli na Częstochowę, potem A1).
Zarówno w rzeczywistości jak i na wspomnianych wyżej mapach.
Kiedyś jeżdziłem przez Barwinek do Miskolca ale do Misolca wleczesz się zwykłą drogą i jest to męczące.

W GR ewidentnie autostrady też.
Podobno czasy "dzikiego karawaningu" w GR już minęły.
Raczej kempingi. A tam wszystko kosztuje niemal tyle co w ap (jak sie policzy miejsce i inne opłaty)
Mam znajomych co tylko kamperem i tak sporo Holendrów czy Niemców jezdzi.
Bardzo duża ilość kamperów z Niemiec pływa promem z Wenecji do Patry czy Igumenisy.

Kolega obawia się jechać do Grecji pick-upem ze względu na wąskie uliczki w miasteczkach ale przecież sami Grecy mają dużo takich aut właśnie.

Aczkolwiek kamperem możesz mieć kłopot manewrowania w ciasnych miejscach czy parkowania przy popularnych plażach
A już szczególnie omijałbym Ateny kamperem (lub jak @Piekara radziła - obrzeza blisko stacji metra)

Wydaje mi się, że były tu jakies wątki kamperowe i proponuję ich poszukać i skontaktować się z tymi co tak odwiedzali GR.

>,>,>,>,>,>,>,>,>,>,>,>,>,>,>,>,

Pytanie "co kolejny raz" nie dotyczyło celu ale bardziej drogi.
Czy jest sens oglądać/zbaczać podczas drogi (na zwiedzanie) czy to co zobaczymy "przebije" miejsce docelowe w GR.
Przy 2 tyg (ja osobiscie) bym raczej jechał ignorując termy po drodze.
Na termy na Węgry mozna jakiś wydłużony weekend poświęcić (znowu moja prywatna opinia).

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Moim zdaniem na przeloty JEDYNIE płatne autostrady w Grecji.
Nie widzę opcji dróg niepłatnych jadąc z Salonik na PEO
Z lotnisa w Atenach do Nafplio jakieś 10 EUR trzeba liczyć (przykładowo) i nie widzę innej opcji.
GR nie jest TANSZY od PL, benzyna droższa. Nadrabianie wieloma godzinami, kosztem większego spalania mija się z celem
wpis edytowany 20.01.2020 21:53:32
quickstarter
poziom 6
Administrator 
Lokalizacja: blisko Czech i Słowacji
Ilość edycji wpisu: 1
#5382456 21.01.2020 01:45:54
    MIREK1956 pisze:

    jadąc kamperem nikt mnie nie goni . Lubię jazdę w granicach do 600-700 km. Jak potrzeba to mniej lub więcej . Można zrobić i 1100.W nocy jak nie ma potrzeby to z reguły nie jeżdżę. Wolę jechać trasami gdzie można coś zobaczyć a niekoniecznie autostradę. W Grecji nie byłem dlatego szukam porad , jakimi trasami najlepiej jechać na PELOPONEZ ABY JECHAĆ W MIARĘ BEZPIECZNIE a niekoniecznie płacić . Rozumiem , że w Grecji terenie górzystym można przejechać optymalnie dużo mniej km aby to miało sens. Ilości kilosów jakie podawałem wcześnie dotyczyły dojazdu do GR. JAk dokładnie będę wiedział gdzie chce jechać TO BĘDĘ SIĘ dalej radzić kolegów bardziej zaawansowanych w temacie. Pozdr.


Coż, na Pelo trasa standard - Serbia, Macedonia i tu dwa warianty - albo autostrada i Evzoni albo zjazd z autostrady w MK i Prilep, Bitola, Florina. Tak czy siak dojedziesz do Kozani a później A2 do Ioanniny i dalej A5 do Rio-Antirio i już jesteś na Peloponezie - gdzie tam chcesz być nie wiem ale to droga najtańsza. Dojazd przez Larise, Volos, Ateny i Koryncki droższy a trasa bardziej zapchana i wolniejsza - szczególnie na południe od Aten.

Generalnie jeśli po drodze będziesz unikał autostrad to pojedziesz 4-5 x dłużej (poza wspomnianym wyżej dość krótkim wariantem przez Prilep) - także w Grecji. Mało tego, A2 w GR nie ominiesz właściwie niczym bo to przeprawa przez góry z duzą ilością tuneli - ale drogo nie jest. A5 można ominąć starą 5 - wydłuży podróż ale tragedii nie ma a można po drodze ciekawe miejsca znaleźć i nieco tylko zbaczając odwiedzić np. Lefkadę wesoły
wpis edytowany 21.01.2020 10:05:39
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!