Osobiście nie znam nikogo kto jeżdżąc po Europie używałby paszportu dla siebie i dzieci, jednak zakładam, że ktoś tam ten paszport ma, dlatego piszę"zwykle"...
No to my jesteśmy w tej grupie "zwykle" bo mam paszporty i dla dzieci również. Jakoś z tym żyję, jeżdżąc po Europie już kilkadziesiąt lat. Na obecne wakacje jedziemy w 4 auta, 16 osób, w tym 8 dzieci, każdy ma paszport...więc te Wasze procenty trochę podciągnę w górę ,)
Osobiście nie znam nikogo kto jeżdżąc po Europie używałby paszportu dla siebie i dzieci, jednak zakładam, że ktoś tam ten paszport ma, dlatego piszę"zwykle"...
No to my jesteśmy w tej grupie "zwykle" bo mam paszporty i dla dzieci również. Jakoś z tym żyję, jeżdżąc po Europie już kilkadziesiąt lat. Na obecne wakacje jedziemy w 4 auta, 16 osób, w tym 8 dzieci, każdy ma paszport...więc te Wasze procenty trochę podciągnę w górę ,)
Dlatego opieram się na tym kogo znam i piszę że być może inni ludzie używają paszportów. Ja i znane mi osoby używają tego co wygodne.
Osobiście nie znam nikogo kto jeżdżąc po Europie używałby paszportu dla siebie i dzieci, jednak zakładam, że ktoś tam ten paszport ma, dlatego piszę"zwykle", a nie 100%
Mój 17letni syn ma tylko paszport. My osobiście na granicy także zawsze podajemy paszporty. Paszport mam zawsze przy podróżach, nawet jak jadę sama i wewnątrz UE. A to z tego powodu, że w razie W łatwiej i szybciej cokolwiek załatwić. Paszport czy dowód - nie widzę różnicy w łatwości czy trudności użycia.
No jednak dowód jest wygodniejszy, bo mieści się w przegródce portfela. Co do "załatwiania" nigdy nie było problemu z wynajęciem samochodu czy z zameldowaniem w hotelu.
Aż z ciekawości sprawdziłem paszporty starszego syna, bo w zeszłym roku kończył mu się dotychczasowy dowód, a i tak za parę miesięcy wyrobić by musiał "dorosły", więc jechał na paszporcie. No i nie było żadnych pieczątek serbskich i macedońskich, zresztą pamiętam, że pogranicznicy tylko sprawdzali paszporty, bez wbijania czegokolwiek.
Wracamy do Polski 26.07, mam 6 litrów ouzo. Jedziemy GR/BG/SRB/HU/SK. Wiem że mogę przewieźć tylko 2l. Jak wygląda sprawa z ew. cłem i akcyzą? Czy będą robić problemy? Jeżeli tak to na której granicy? Alkohol jest zakupiony na terenie UE (mam paragon. Czy lepiej oclić i ubiegać się z zwrot przy wyjeździe z danego kraju? Czy po prostu dobrze go schować?
No jednak dowód jest wygodniejszy, bo mieści się w przegródce portfela. Co do "załatwiania" nigdy nie było problemu z wynajęciem samochodu czy z zameldowaniem w hotelu.
Coś poważniejszego np. leczenie poważniejsze a iż ambulatoryjne. Zwłaszcza poza UE to mocno pomocne, bo na dowodzie przekroczysz granice, ale w szpitalu już nie wszystko załatwisz na Do.
Wracamy do Polski 26.07, mam 6 litrów ouzo. Jedziemy GR/BG/SRB/HU/SK. Wiem że mogę przewieźć tylko 2l. Jak wygląda sprawa z ew. cłem i akcyzą? Czy będą robić problemy? Jeżeli tak to na której granicy? Alkohol jest zakupiony na terenie UE (mam paragon. Czy lepiej oclić i ubiegać się z zwrot przy wyjeździe z danego kraju? Czy po prostu dobrze go schować?
Dziękuję za odpowiedź
Jeśli zakupiłeś w Grecji to obowiązują cię normy unijne,a nie 2 litry,Węgrzy wyczuleni są na towar ze sklepów wolnocłowych i serbską rakiję i papierosy,co roku przywożę kilkadziesiąt litrów wina,10 litrów tsipouro i nigdy problemów nie miałem
Ja tak samo, głównie pyta o rakije lub śliwowicę, gdy mowie o greckim winie i tsipuro oraz o braku papierosów od razu macha reka.
Ni trudno, aby się nie pytał skoro to wwóz pozaunijnego alkoholu na teren UE. Na grecki warto mieć jednak paragon.
Zresztą węgierskie problemy z serbskim alkoholem to i tak lajcik. Kto przekraczał naszą granice=ę wracając z Ukrainy chcąc przywieść coś więcej niż litra i dwie paczki fajek na głowę, wie co to jest hardkor
No jednak dowód jest wygodniejszy, bo mieści się w przegródce portfela. Co do "załatwiania" nigdy nie było problemu z wynajęciem samochodu czy z zameldowaniem w hotelu.
Coś poważniejszego np. leczenie poważniejsze a iż ambulatoryjne. Zwłaszcza poza UE to mocno pomocne, bo na dowodzie przekroczysz granice, ale w szpitalu już nie wszystko załatwisz na Do.
To prawda wylądowałem kiedyś w szpitalu w Anglii ,bez paszportu nic bym nie załatwił mimo karty europejskiej !
Wracamy do Polski 26.07, mam 6 litrów ouzo. Jedziemy GR/BG/SRB/HU/SK. Wiem że mogę przewieźć tylko 2l. Jak wygląda sprawa z ew. cłem i akcyzą? Czy będą robić problemy? Jeżeli tak to na której granicy? Alkohol jest zakupiony na terenie UE (mam paragon. Czy lepiej oclić i ubiegać się z zwrot przy wyjeździe z danego kraju? Czy po prostu dobrze go schować?
Dziękuję za odpowiedź
Jeśli zakupiłeś w Grecji to obowiązują cię normy unijne,a nie 2 litry,Węgrzy wyczuleni są na towar ze sklepów wolnocłowych i serbską rakiję i papierosy,co roku przywożę kilkadziesiąt litrów wina,10 litrów tsipouro i nigdy problemów nie miałem
jedz i niepękaj możesz wieść ile chcesz jesteś obywakelem uni i nabyłeś w uni
Dzisiaj tj. piątek, przekraczałem granicę w Kalotine ok. 14 czas oczekiwania w sumie 45 min. Za Nis zwężenie przy burzeniu bramek, potem kilkanaście km. kładą nowy asfalt. Wjechałem do Rumunii gdzie mam nocleg w Vatin, gdzie zostałem poddany mierzeniu temp. przez rumuńską lekarkę? Mierzenie to za dużo powiedziane, wpisała w zeszyt dane całej rodziny i ja miałem 34.2 st.C całość odpraw ok. 10 minut. Na żadnej granicy nawet nie otworzyłem bagażnika
Po co wracać przez Bulgarie jak można normalnie przez Macedonię i Serbie?
bo tak mi prościej,jestem w wschodniej Grecji ,Komotini,jadąc przez Macedonię po prostu nie po drodze,ma marginesie,Grecy,Bułgarzy przekraczają granicę w Makaza ,bez problemów,Polacy nie mogą