W S T E P N I A K
Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)
Pisałem do armatora, rozkład i ceny na sezon 2025 będą na początku listopada. Z tego co widziałem na jakimś starym rozkładzie prom zawija po drodze do ALB. Może ktoś płynął?
Lipiec 2025: 4 osoby + auto - kabina 4osobowa - cena 920 euro. Przyznam że spodziewałem się ceny nieco niższej. Prawie 1 tys euro za taki kurs musi skłaniać do ponownej analizy trasy
Lipiec 2025: 4 osoby + auto - kabina 4osobowa - cena 920 euro. Przyznam że spodziewałem się ceny nieco niższej. Prawie 1 tys euro za taki kurs musi skłaniać do ponownej analizy trasy
nieżle, zakładając start z miejsca gdzie jest blisko do Słowacji i Czech że, do Bari masz ok 1700km co w /g mapy ADAC- co liczy koszty winet i opłat autostradowych/ daje ok 120 e opłat drogowych i ok 250 za paliwo i prom ok 900 w dwie strony daje ok 2692 euro --11577,32 pln--tylko podróż oczywiście plus kanapki i spanko na sianie po drodze
na kefalonię nie prościej z kyllini na peloponezie?
Najprościej z Nidri na Lefkadzie czy z Astakos ale chcieliśmy kilka dni we Włoszech stąd prom z Bari. Przy tej cenie odpuszczę. Bez kilku dni we Włoszech w tej samej odległości mam prawie Ioannine. Ponieważ nie mam jeszcze zarezerwowanej miejscówki na Kefalonii, rozważam też miejsca w którym jeszcze nie byłem i np sprawdzę prom na Limnos.
Najprościej z Nidri na Lefkadzie czy z Astakos ale chcieliśmy kilka dni we Włoszech stąd prom z Bari. Przy tej cenie odpuszczę. Bez kilku dni we Włoszech w tej samej odległości mam prawie Ioannine. Ponieważ nie mam jeszcze zarezerwowanej miejscówki na Kefalonii, rozważam też miejsca w którym jeszcze nie byłem i np sprawdzę prom na Limnos.
Z tego co widać jak "Grecjanie" szturmują na nasze skarbonki , to strach się bać ceny wszystkiego zaczynają klepać o dach