Witam, mam pytanie. W piątek wybieram się do Gerakini Sithonia z małymi dziećmi. Czy jest szansa pokonać tę trasę bez noclegu, jednym ciągiem. Jadę z Bydgoszczy i obawiam się, czy dziewczyny to zniosą.
Jechałe kiedyś jednym ciągiem,ale odradzam .Bardzo męcząca sprawa
agam pisze:
Jesteśmy świeżo po powrocie z Sithonii i muszę przyznać, że "nie taki diabeł straszny jak go malują". Podróz okazała się nowym doświadczeniem.
cudne zdjęcia tu zamieszczacie:-) dzięki!! Od razu mi cieplejproszę o więcej!! Możecie w tym celu zakładać swoje wątki w dziale kącik fotograficzny...będzie łatwiej znaleźć te wszystkie cuda:-)
Witam, mam pytanie. W piątek wybieram się do Gerakini Sithonia z małymi dziećmi. Czy jest szansa pokonać tę trasę bez noclegu, jednym ciągiem. Jadę z Bydgoszczy i obawiam się, czy dziewczyny to zniosą.
Jechałe kiedyś jednym ciągiem,ale odradzam .Bardzo męcząca sprawa
agam pisze:
Jesteśmy świeżo po powrocie z Sithonii i muszę przyznać, że "nie taki diabeł straszny jak go malują". Podróz okazała się nowym doświadczeniem.
szkody tylko że ryzykujesz życie innych kierowców swoimi nowymi 'nowymi doświadczniami" :/