Moi znajomi powiedzieli mi kiedyś, że dla nich temperatura morza i jego czystość nie ma znaczenia bo i tak siedzą na basenie w 'resorcie'.
Z kolei moja rodzina uwielbia długie pływanie w morzu i tu wybieramy te akweny/plaże, gdzie woda jest krystaliczna (czujemy się pewniej jak ciągle widać dno - taki atawizm

).
Wybieramy też miejsca jak najbardziej odosobnione - do tej pory - nad samym morzem.
Z tego względu pewnie znowu wybierzemy południe Krety a po drodze Peloponez (rezydencja Kalimeri) bo jeszcze wielu rzeczy nie zwiedziliśmy i chcemy znowu spotkać przemiłych gospodarzy.
Zastanawiam się też nad krótszą trasą - czyli Korfu/Peloponez - jeżeli znajdę na Korfu (w rozsądnej cenie) jakiś domek na totalnym zad**iu. Najlepej kilka km od jakiejś wioski gdzie można coś zjeść/kupić.
Z drugiej strony polubiliśmy wielu mieszkańców południa Krety i to jest jeszcze jeden powód aby tam jechać - znowu ich zobaczyć ...