Grecja - forum…

Przejścia graniczne
T#360850 opinie, porady
Facebook
Reklama



Kamilo83 poziom 1

Ilość edycji wpisu: 1
#2169820 08.09.2015 23:10:42
Słuchajcie ja tydzień tego jechałem do Grecji przez Rumunię i Bułgarię oczywiście na granicach okazywałem tylko dowód ale trasa fajna i spokojna bardzo ciekawe widoki. Trochę górzyste tereny ale na spokojnie się jedzie. Teraz zastanawiam się nad trasa powrotną oczko
Aha na tyle się spokojnie jechało ze noclegi mieliśmy w Rumuni i Bułgari - Sofia bardzo polecam do zwiedzenia.
wpis edytowany 08.09.2015 23:12:27
ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#2169867 09.09.2015 06:47:58
Mam wiadomość od wracających autobusem ,że wszystkie autobusy i tiry kierują na mniejsze przzejścia .Dlatego uderzam 13 na Roszke.
taurus poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
#2170701 10.09.2015 20:04:37
O Roszke radze zapomnieć

Tompa mniej więcej godzina na przejazd.



Pozdrawiam


Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#2170742 10.09.2015 20:53:13
No muszę to przemyśleć na noclegu w Belgradzie!
taurus poziom 6 Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
Ilość edycji wpisu: 1
#2170757 10.09.2015 21:13:37
Na Tompie w środku nocy są czynne 4 bramki

Węgrzy trzepią jak zwykle wesoły
wpis edytowany 10.09.2015 21:20:35



Pozdrawiam


Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
ann. poziom 1
#2171136 11.09.2015 18:48:51
A wiec na swiezo. Wszystkie przejscia w strone grecji szly plynnie i bez problemu. Natomiast na powrocie staly sznurki samochodow. Gosc na cb mowil ze stoja juz godzine. Zastanowie sie nad tompa albo rumunia wesoły po drodze troche uchodzcow...
gooralos poziom 5 Moderator
#2171306 12.09.2015 07:55:56
W jaki dzień tygodnia jechales, że staly sznury?
ann. poziom 1
#2171485 12.09.2015 16:18:49
Z czwartku na piatek teraz. Roszke przekroczylam w granicach polnocy i byly dwie albo trzy dlugie kolejki na powrot. Miratovac kolo 5. Gevgelija spokojnie bylo. Wrocimy chyba na spontanie przez sofie i dalej rumunie..
ewalla

Ilość edycji wpisu: 1
#2171839 13.09.2015 13:34:48
Wracaliśmy wczoraj 12 września z Grecji - przejście Roszke. Byliśmy ok 8 rano, oczekiwanie ok 50 minut, ale ciągle szło, nie było stania. Dużo Turków, nie było uchodźców. Węgrzy kazali otworzyć bagażnik i schowek w aucie, zapytali o alkohol i papierosy i życzyli miłej podróży.

wpis edytowany 13.09.2015 13:36:01
ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#2171973 13.09.2015 18:37:37
Dzisiaj 9.30 rano Roszke Serbia 5 minut Węgry 20 minut.
Reklama



gooralos poziom 5 Moderator
#2172364 14.09.2015 13:39:38
Wyjechałem wczoraj o 21 z okolic Lamia. Wszystkie granice bez stania i kontroli, spytali ile osob i kazali jechać dalej. Jestem od 8 rano w Palic, bo mam tu nocleg. Jutro dam znac jak Backi. Po drodze pelno "uchodźców, którzy maja wiecej euro od nas i placa za taksówki spod Belgradu do Roszke. Zakupy tez na stacji robia pokazne.
gumis78 poziom 1
#2173495 16.09.2015 20:26:32
Dzisiejszy komunikat :
"Węgierskie MSZ poinformowało Serbię, że Węgry po zamieszkach zamykają na 30 dni przejście Horgosz-Roeszke. Budapeszt wezwał także Serbię do działań w związku z "atakowaniem" węgierskich policjantów na granicy."

gooralos poziom 5 Moderator
#2173519 16.09.2015 20:55:49
Przekraczałem granice 15 września rano ok 9. Z hotelu w Palic wyjechałem i lokalnymi drogami kierowałem się do Backi. Uchodźcy szli drogami, mniejsze grupki bez problemu, murzyni z dziećmi (nie jestem rasista) zeszli z drogi, ustąpili abym przjechał, pomachali, pozdrowili ręka. "ciapaci ok 40 sztuk", tak tu padnie takie określenie i z małej, jakieś 500m przed Backi, szli cała szerokością jezdni, musiałem zjeżdżać na lewe pobocze, obrzucili śmieciami samochód i jeden opluł (jednego twarz zapamiętałem z dnia poprzedniego z parkingu spod Belgradu, ten co taksówki zamawiał do Roszke i płacił grubym plikiem Euro). Widząc wojsko i policję, żona z 3 miesięcznym dzieckiem się uspokoiła.
W Backi bez kontroli miła rozmowa, zapytałem czy droga do Moroholom jest bezpieczna i do autostrady M1, Węgier odpowiedział, że tak i pojechałem.
Obóz za przejściem był 5 razy większy niż miesiąc temu jak przekraczałem granicę.
W grodze do Moroholom niestety spotkałem znów grupę ciapatych, która usilnie chciała zatrzymać samochód, łamała gałęzie z drzew przy drodze, którymi mnie obrzuciła, jak i śmieciami itd.
Po wjeździe na autostradę do Budapesztu, myślałem, że ich juz nie zobaczę, ale wzdłuż autostrady w lasach można było zauważyć jak maszerują. Tak samo za Bratysława w Naszą stronę.
Dlaczego gdybyśmy my takie problemy u nich stwarzali to by nas odstrzelono? a wg nich nie można stosować prawa? To niestety jest początek końca Europy...
MYCZU poziom 1
#2173658 17.09.2015 07:04:06
    gooralos pisze:

    Przekraczałem granice 15 września rano ok 9. Z hotelu w Palic wyjechałem i lokalnymi drogami kierowałem się do Backi. Uchodźcy szli drogami, mniejsze grupki bez problemu, murzyni z dziećmi (nie jestem rasista) zeszli z drogi, ustąpili abym przjechał, pomachali, pozdrowili ręka. "ciapaci ok 40 sztuk", tak tu padnie takie określenie i z małej, jakieś 500m przed Backi, szli cała szerokością jezdni, musiałem zjeżdżać na lewe pobocze, obrzucili śmieciami samochód i jeden opluł (jednego twarz zapamiętałem z dnia poprzedniego z parkingu spod Belgradu, ten co taksówki zamawiał do Roszke i płacił grubym plikiem Euro). Widząc wojsko i policję, żona z 3 miesięcznym dzieckiem się uspokoiła.
    W Backi bez kontroli miła rozmowa, zapytałem czy droga do Moroholom jest bezpieczna i do autostrady M1, Węgier odpowiedział, że tak i pojechałem.
    Obóz za przejściem był 5 razy większy niż miesiąc temu jak przekraczałem granicę.
    W grodze do Moroholom niestety spotkałem znów grupę ciapatych, która usilnie chciała zatrzymać samochód, łamała gałęzie z drzew przy drodze, którymi mnie obrzuciła, jak i śmieciami itd.
    Po wjeździe na autostradę do Budapesztu, myślałem, że ich juz nie zobaczę, ale wzdłuż autostrady w lasach można było zauważyć jak maszerują. Tak samo za Bratysława w Naszą stronę.
    Dlaczego gdybyśmy my takie problemy u nich stwarzali to by nas odstrzelono? a wg nich nie można stosować prawa? To niestety jest początek końca Europy...


Potwierdzam,
Prawo szariatu musi być bezwzględnie stosowane prze gości w krajach islamu. Natomiast islam, będąc poza granicami nie musi nic. Jeszcze będziemy wychwalać premiera Orbana. Patrząc na to co robi, to Jan III Sobieski, który wstrzymał ekspansję islamu pod Wiedniem. Szkoda tylko że jest sam w swoich poczynaniach.
Monia poziom 2
Lokalizacja: Warszawa
#2173721 17.09.2015 09:03:10
    MYCZU pisze:

    Jeszcze będziemy wychwalać premiera Orbana. Patrząc na to co robi, to Jan III Sobieski, który wstrzymał ekspansję islamu pod Wiedniem. Szkoda tylko że jest sam w swoich poczynaniach.


Jedyny, ktory nie stracil instynktu samozachowawczego. Co do mojego instynktu, podpowiada mi on, zeby 10 pazdziernika poleciec samolotem.
nadmorski poziom 2
Lokalizacja: Kołobrzeg-Komotini
#2175380 20.09.2015 08:44:35
powoli zbliża się czas powrotu z Grecji do Polski,wracam autem i czy ktoś wie z własnej skóry czy przejazd przez Sofie, Belgrad, Budapeszt , Bratysławę jest bezpieczna w wyniku kryzysu emigracyjnego?. Wracam z dzieciakami więc wolę dmuchać na zimno
dziękuje z góry pomoc
kato poziom 2
#2175396 20.09.2015 09:09:00
Nie masz co kombinować. Droga jest bezpieczna, a widzę, że Węgrzy otwarli Baćki.
ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#2175514 20.09.2015 13:48:32
Wracałem tydzień temu,nie było problemów
simplefunky
#2178337 24.09.2015 20:10:26
W nocy z 6 na 7 września jechałem do Grecji przez Tompe. Zero problemów zero kolejek na granicy. W drodze powrotnej w okolicach 20 godziny 17 września ruch był już spory. Zapewne w związku z zamknięciem przejscia w Roeszke i innych. Po drodze trzeba było uważać na uchodźców nie ze względu na ich agresję tylko na to ,że po ciemku nie było ich widać na drodzewesoły W Suboticy, mimo dużego zamieszania życie biegło normalnie. Rodziny Serbów z dziećmi na spacerach, ludzie wracający z pracy, otwarte bary, restauracje. Nie czuć było żadnego "stanu wyjątkowego". Na granicy z kolei lekki armagedon ze względu na kolejki tirów czekających na odprawę. Ostatnie z nich stały już praktycznie przy wyjeździe z zabudowań miasta. Nie było jednak problemu z tym, żeby osobówkami mijać ich lewym pasem. Ludzie jadący z naprzeciwka pełni zrozumienia, zapewne dlatego, z e po drugiej stronie sytuacja wyglądała podobnie.
Monia poziom 2
Lokalizacja: Warszawa
#2186177 09.10.2015 08:10:14
Jadę jutro, trzymajcie kciuki :-)
Reklama



Przejścia graniczne
T#360850 opinie, porady
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!