Reklama
#2438374 27.06.2017 20:13:00
des4 pisze:
doświadczenia są różne, tak jak rózne są konfiguracje, potrzeby i gusta, nie ma jedynie słusznego najlepszego modelu wyjazdu
podroznik2 pisze:
Z mojego doświadczenia powiem wam, że najlepiej jechać na własną rękę. Wiadomo, sami ustalamy sobie warunki, zasady itp nie jesteśmy ograniczeni poprzez biuro podróży.
Z mojego doświadczenia powiem wam, że najlepiej jechać na własną rękę. Wiadomo, sami ustalamy sobie warunki, zasady itp nie jesteśmy ograniczeni poprzez biuro podróży.
doświadczenia są różne, tak jak rózne są konfiguracje, potrzeby i gusta, nie ma jedynie słusznego najlepszego modelu wyjazdu
Tak. Trzeba to poczuć na własnej skórze. Próbować samemu i z każdym kolejnym wyjazdem uczyć się na błędach i lepiej planować. Ja na przykład nie jeżdźę z biurem bo cenię niezależność i wolność (nie mylić z liberalizmem tfuuu!!!). Wyjazdy zorganizowane kojarzą mi się z nieliczeniem się z kasą i wycieczkami fakultatywnymi.
#2438413 27.06.2017 22:11:39
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
#2438460 28.06.2017 07:45:11
pawelh pisze:
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
ciekawa teza...
czyli jeśli jadę na 2 tygodnie do luksusowego apartamentu/hotelu, który sobie sam zarezerwowałem. to jestem żądny przygody i ciekawy świata
natomiast kiedy kupuję w biurze objazdówkę po Meksyku, to jestem bierny i bojaźliwy...
#2438470 28.06.2017 08:17:09
pawelh pisze:
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
Pawelh, też tak to odbieram obserwując znajomych wybierających różne sposoby spędzania wakacji. My przetestowaliśmy oba rozwiązania i dla nas lepsze są wyjazdy na własną rękę, trzeba tak jak mówili przedmówcy przetestować na własnej skórze...
p.s. czemu na tym forum jest tak dużo złośliwości
#2438708 28.06.2017 22:29:47
Agap pisze:
Pawelh, też tak to odbieram obserwując znajomych wybierających różne sposoby spędzania wakacji. My przetestowaliśmy oba rozwiązania i dla nas lepsze są wyjazdy na własną rękę, trzeba tak jak mówili przedmówcy przetestować na własnej skórze...
p.s. czemu na tym forum jest tak dużo złośliwości
szkoda, bo zaglądam tu często, przed urlopem w Grecji, ale często aż przykro czytać odpowiedzi...
pawelh pisze:
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
Pawelh, też tak to odbieram obserwując znajomych wybierających różne sposoby spędzania wakacji. My przetestowaliśmy oba rozwiązania i dla nas lepsze są wyjazdy na własną rękę, trzeba tak jak mówili przedmówcy przetestować na własnej skórze...
p.s. czemu na tym forum jest tak dużo złośliwości
Taki świat,tacy ludzie....
Ostatnio i tak na forum jest relatywnie spokój.
#2438719 28.06.2017 22:54:33
des4 pisze:
ciekawa teza...
czyli jeśli jadę na 2 tygodnie do luksusowego apartamentu/hotelu, który sobie sam zarezerwowałem. to jestem żądny przygody i ciekawy świata
natomiast kiedy kupuję w biurze objazdówkę po Meksyku, to jestem bierny i bojaźliwy...
pawelh pisze:
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
Leniwi(lub chcący poleniuchować)i mniej odwaźni to bp.
Żądni przyģody i ciekawi świata,którego nie oferują bp jadą sami
ciekawa teza...
czyli jeśli jadę na 2 tygodnie do luksusowego apartamentu/hotelu, który sobie sam zarezerwowałem. to jestem żądny przygody i ciekawy świata
natomiast kiedy kupuję w biurze objazdówkę po Meksyku, to jestem bierny i bojaźliwy...
Wyjazd do zarezerwowanego luksusowego hotelu to żadna filozofia tak jak i wyjazd objazdowy z bp do Meksyku czy nawet na Marsa.
Sam wynajm i rezerwacja w dzisiejszych czasach to najmniejszy problem,nieco większym wyzwaniem jest jazda w ciemno zwłaszcza dla rodzin z dziećmi a tym bardziej na kilka samochodów.
Przerabiałem temat wielokrotnie w wielu krajach.
Problemem chyba największym(szczególnie dla mniej doświadczonych)jest sama trasa i wszystkie z nią możliwe i niemożliwe do przewidzenia kłopoty
Jeszcze są reguły a od reģul wyjątki.
Pozdrawiam
wpis edytowany 29.06.2017 22:02:38
#2438783 29.06.2017 07:18:11
tylko że rozsądne rodziny nie będą się pchać w ciemno, zwłaszcza w kilka auto w wysokim sezonie
rok temu w Chorwacji w sierpniu, kilka razy spotkaliśmy Polaków pytających czy nie znamy czegoś wolnego w okolicy (byliśmy w Zivogosce, potem na Ciovo), optymistyczni założyli, że na pewno coś się znajdzie i to jeszcze kilka apartamentów w kupie dla kilku rodzin
a potem jest paniczne szukanie z oczami na zapałkach po kilkunastu godzinach jazdy i branie czego popadnie, o ile w ogóle się znajdzie
trasa dziś to już niewielki problem, są autostrady, stacje benzynowe z benzyną, knajpy, motele, karty kredytowe, nawigacja gps, granica poza ew. kolejką to tylko machnięcie paszportem
wyjazd do Grecji czy innego kraju europejskiego to nie offroad w Patagonii, tylko cywilizowana wycieczka, nie to co kiedyś, kiedy kiepskie auta się psuły, nie było dróg, infrastruktury, a przekroczenie granicy to był horror
zresztą dlaczego samodzielny wyjazd rozpatrywać tylko w kontekście jazdy autem? większość turystów indywidualnych przylatuje do Grecji samolotem
są różne preferencje i konfiguracje, jeśli ktoś jest nastawiony na stacjonarne wakacje w dobrym standardzie i nie chce mu się organizować wszystkiego, kupuje wczasy AI w biurze, to samo jeśli się jedzie z małymi dziećmi, wygodniej jest kupić wczasy w hotelu, znam ludzi, którzy jednego roku włóczą się z plecakami po Indochinach, a następnego kupują w biurze wczasy w Turcji w luksusowym hotelu, czy oni też się boją świata?
rok temu w Chorwacji w sierpniu, kilka razy spotkaliśmy Polaków pytających czy nie znamy czegoś wolnego w okolicy (byliśmy w Zivogosce, potem na Ciovo), optymistyczni założyli, że na pewno coś się znajdzie i to jeszcze kilka apartamentów w kupie dla kilku rodzin
a potem jest paniczne szukanie z oczami na zapałkach po kilkunastu godzinach jazdy i branie czego popadnie, o ile w ogóle się znajdzie
trasa dziś to już niewielki problem, są autostrady, stacje benzynowe z benzyną, knajpy, motele, karty kredytowe, nawigacja gps, granica poza ew. kolejką to tylko machnięcie paszportem
wyjazd do Grecji czy innego kraju europejskiego to nie offroad w Patagonii, tylko cywilizowana wycieczka, nie to co kiedyś, kiedy kiepskie auta się psuły, nie było dróg, infrastruktury, a przekroczenie granicy to był horror
zresztą dlaczego samodzielny wyjazd rozpatrywać tylko w kontekście jazdy autem? większość turystów indywidualnych przylatuje do Grecji samolotem
są różne preferencje i konfiguracje, jeśli ktoś jest nastawiony na stacjonarne wakacje w dobrym standardzie i nie chce mu się organizować wszystkiego, kupuje wczasy AI w biurze, to samo jeśli się jedzie z małymi dziećmi, wygodniej jest kupić wczasy w hotelu, znam ludzi, którzy jednego roku włóczą się z plecakami po Indochinach, a następnego kupują w biurze wczasy w Turcji w luksusowym hotelu, czy oni też się boją świata?
#2438948 29.06.2017 22:08:42
My w tym roku mamy pełną rezerwację w krajach tranzytowych jak i na Korfu.
Robimy tak bo jedziemy na trzy auta i na wyspę co ogranicza pole manewru.
Rozwiązanie pośrednie to rezerwacja na dzień lub dwa i dalsze szukanie bez ciśnienie

Robimy tak bo jedziemy na trzy auta i na wyspę co ogranicza pole manewru.
Rozwiązanie pośrednie to rezerwacja na dzień lub dwa i dalsze szukanie bez ciśnienie
#2438995 30.06.2017 07:52:24
pawelh pisze:
My w tym roku mamy pełną rezerwację w krajach tranzytowych jak i na Korfu.
Robimy tak bo jedziemy na trzy auta i na wyspę co ogranicza pole manewru.
Rozwiązanie pośrednie to rezerwacja na dzień lub dwa i dalsze szukanie bez ciśnienie

My w tym roku mamy pełną rezerwację w krajach tranzytowych jak i na Korfu.
Robimy tak bo jedziemy na trzy auta i na wyspę co ogranicza pole manewru.
Rozwiązanie pośrednie to rezerwacja na dzień lub dwa i dalsze szukanie bez ciśnienie
tylko, że w wysokim sezonie, nie jest łatwo znaleźć krótkie rezerwacje, w Chorwacji np. mało ko chce się zgodzić, a jeśli już to po znacznie wyższej cenie niż pobyt tygodniowy
poza tym przy krótkiej rezerwacji jedziesz na prowizorce, bo nie ma sensu rozpakowywać auta
pełna zgoda co do tego, że przy wyjazdach grupowych warto mieć już coś klepniętego, bo w ciemno trudno utrafić kilka kwater obok siebie...
#2439010 30.06.2017 09:34:23
Według mnie wszystko rozbija się o pieniądze a przynajmniej mają ogromne znaczenie przy wyborze sposobu urlopowania. Jadę w tym roku do Grecji po raz chyba 9. Tym razem samochodem bo czteroosobowa rodzina wyjdzie mnie zdecydowanie taniej niż z biurem czy też na własną rękę samolotem. Byłem kilka razy z biurem i nie bardzo wiem o jakim braku wolności tutaj jest rozmowa. Jeśli kogoś stać w każdym zakątku europy po przylocie na miejsce może sobie wynająć auto i spędzać czas na dowolne sposoby i zjeździć wszystko co ciekawe w promieniu 1000km. Mnie nie stać a chcę być mobilny więc jadę samochodem. Nikt nigdy z biura podroży mnie w żaden sposób nie ograniczał. Chciałem to jechałem na wycieczkę organizowaną , jak nie to sam organizowałem, chciałem to jadłem w hotelu jak była wycieczka to nie jadłem i nie czuję abym był ograniczony tym ze jak zapłaciłem za wyżywienie to codziennie muszę się meldować na śniadaniu obiedzie i kolacji. Kilka razy zdarzyło mi się że po przylocie na miejsce chcąc zobaczyć coś odległego bardzo lub wejść np. na Olimp mimo opłaconych noclegów spałem gdzie indziej także za to płacąc. Jeżdżą różni ludzie na różne sposoby. Poznałem kiedyś przesympatycznego człowieka z Rzeszowa ,który całą drogę do Grecji jechał za Tirem bo jego Daewoo spalało wtedy około 2l mniej niż normalnie. Zupełnie tego nie pojmowałem , ale co mi do tego skoro on i jego familia to akceptuje to tak sobie jadą - ważne że jadą a nie siedzą w deszczu nad Soliną bo za granicą się nie dogadają... Sam staram sie aby urlop był urlopem także od domowych obowiązków i nie wożę jedzenia z domu planując tak budżet aby obiad codziennie zjeść gdzieś w tawernie , ale jeżdżą z nami znajomi którzy wiozą z Polski prawie wszystko i tylko najpotrzebniejsze rzeczy dokupują na miejscu bo tak sobie chcą i już - każdy urlopuje jak mu się podoba
Ważne aby nie liczyć komuś pieniędzy i komentować tego jak spędzają swój urlop - jak ktoś chce oszczędzać na wszystkim i wszędzie to jego sprawa do momentu w którym nie odbywa się to moim kosztem.
Reklama
#2439017 30.06.2017 09:58:03
podroznik2 pisze:
Z mojego doświadczenia powiem wam, że najlepiej jechać na własną rękę. Wiadomo, sami ustalamy sobie warunki, zasady itp nie jesteśmy ograniczeni poprzez biuro podróży.
Z mojego doświadczenia powiem wam, że najlepiej jechać na własną rękę. Wiadomo, sami ustalamy sobie warunki, zasady itp nie jesteśmy ograniczeni poprzez biuro podróży.
a najlepiej do Władysławowa
#2439024 30.06.2017 10:23:50
"sami ustalamy sobie warunki, zasady"
błąd logiczny, wykupując wakacje w bp DOBROWOLNIE zgadzamy się na określone w ofercie warunki i zasady, nikt nam nie nakazuje wybrać oferty w określonym kierunku/hotel i określonym terminie, na miejscu też nie jesteśmy przywiązaniu do biura i hotelu
rezerwując samodzielnie hotel czy apartament musimy zaakceptować warunki i zasady hotelu i apartamentu, bo zawsze jakieś są
błąd logiczny, wykupując wakacje w bp DOBROWOLNIE zgadzamy się na określone w ofercie warunki i zasady, nikt nam nie nakazuje wybrać oferty w określonym kierunku/hotel i określonym terminie, na miejscu też nie jesteśmy przywiązaniu do biura i hotelu
rezerwując samodzielnie hotel czy apartament musimy zaakceptować warunki i zasady hotelu i apartamentu, bo zawsze jakieś są
#2440183 05.07.2017 12:37:30
Wyjazd na tzw. własną rękę jest na pewno tańszy, duży plus to fakt że wszystko planujesz tak jak jest Tobie wygodniej, a wyjazdy zorganizowane są bardziej dla leniuchów, co wolą żeby ktoś inny zdecydował co mają robić, jak wypoczywać itp. za takie właśnie wygody i komfort trzeba dopłacić 
#2440200 05.07.2017 13:36:29
eDom pisze:
Wyjazd na tzw. własną rękę jest na pewno tańszy, duży plus to fakt że wszystko planujesz tak jak jest Tobie wygodniej, a wyjazdy zorganizowane są bardziej dla leniuchów, co wolą żeby ktoś inny zdecydował co mają robić, jak wypoczywać itp. za takie właśnie wygody i komfort trzeba dopłacić
Wyjazd na tzw. własną rękę jest na pewno tańszy, duży plus to fakt że wszystko planujesz tak jak jest Tobie wygodniej, a wyjazdy zorganizowane są bardziej dla leniuchów, co wolą żeby ktoś inny zdecydował co mają robić, jak wypoczywać itp. za takie właśnie wygody i komfort trzeba dopłacić
niekoniecznie musi być tańszy
tak jest np kiedy w bp kupuje się wczasy AI w hotelu 5* a samodzielnie organizuje wyjazd do baraczków a'la bungalow
trzeba porównywać podobne terminy, miejsca i standardy
np. kwesta transportu, przykładowo z biurem na Kretę leci się czarterem za ok. 1000 zł osoba, ale w tym ma się 20 kg bagażu, a biuro zapewni transfer do hotelu
samodzielnie trzeba kupić bilety na tanie linie, a tam trzeba dokupić bagaż, można też polować na zwykłe linie, ale latem bilety są zwykle drogie, transfer też trzeba zorganizować sobie samemu
ten samo hotel kupowany prze bp zwykle wyjdzie taniej niż kupowany samodzielnie, bo bp. dostaje spore upusty
itd itp...
generalnie z doświadczenia widzę, że wyjazd zorganizowany wychodzi w przypadku nieznacznie drożej niż wyjazd samodzielny, ale porównanie jest bardzo ogólne i raczej niemiarodajne, bo samodzielnie nie jadę tam gdzie jechałbym z bp
tak przy okazji nie rozumiem stwierdzenia, że ktoś inny decyduje jak mam wypoczywać, kupując z bp wczasy z góry wiem w jakie formule jadę, a na miejscu nikt mną nie zarządza i robię to co chcę
#2440287 05.07.2017 21:43:23
Zorganizowany wyjazd jednak zobowiązuje, kiedy podróżujesz na własną rękę zawsze możesz zabrać manatki i przenieść się dalej, albo do zupełnie innego miasta. W przypadku wyjazdu zorganizowanego już nie bardzo.Niektórzy z góry się na coś konkretnego nastawiają, inni nie potrafią i zwykle narzekają że jednak za taką kasę to spodziewali się czegoś innego. Dla takich to właśnie opcja na własną rękę jest korzystniejsza
#2447391 27.07.2017 13:57:25
Ja korzystam zarówno z wczasów z biurem podróży jak i samodzielnie. Zwykle, jeśli jedziemy w szczycie sezonu, latem - taniej jest z biurem, czasem można złapać fajnego lasta. Zwykle w tym okresie wynajęcie poprzez booking czasami jest droższe od całego pakietu z biura, czyli hotel+przelot+transfer. Natomiast przed i po sezonie, jak najbardziej samemu, tak leciałem do Hiszpanii czy Grecji w maju / październiku.
#2459908 30.08.2017 11:11:04
Ja uważam, że to zależy. Jeśli nie chcemy niczym się martwić to lepiej z biurem podróży. A jeśli chcemy mieć większe pole popisu, to bez na własną rękę.
#2459944 30.08.2017 14:05:44
No rzeczywiście wyjazdy zorganizowane przez biuro podróży nie dają powodów do zmartwień. Bar przy basenie, rozcieczone drinki i musisz iść tam gdzie wszyscy. To mi nie pasuje bo jestem nie szablonowy
. Pozdrawiam
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
#2459958 30.08.2017 14:35:53
robertos pisze:
No rzeczywiście wyjazdy zorganizowane przez biuro podróży nie dają powodów do zmartwień. Bar przy basenie, rozcieczone drinki i musisz iść tam gdzie wszyscy. To mi nie pasuje bo jestem nie szablonowy
. Pozdrawiam
No rzeczywiście wyjazdy zorganizowane przez biuro podróży nie dają powodów do zmartwień. Bar przy basenie, rozcieczone drinki i musisz iść tam gdzie wszyscy. To mi nie pasuje bo jestem nie szablonowy
dlaczego drinki mają być rozcieńczone? prosisz barmana aby ci nalał ile ci pasuje
Reklama