Reklama
#2254115 16.03.2016 11:22:31
bodek1 pisze:
Też tak myślę ,jeszcze z 12 lat temu to nad nasze morze ,mniej niż 200km trudno było bez przygód z dzieciakami dojechać.
Najważniejsze to rozplanować podróż na etapy i zapewnić im rozrywkę .
Teraz o to zdecydowanie łatwiej w aucie.
A po drodze robić przerwy na spalenie energii , basenów po drodze dostatek.
wolf pisze:
No chyba niekoniecznie bo dzieci różnie znoszą podróż jedne nie chcą latać a inne nie mogą wytrzymać w autokarze a samochodem to i co godzinę można się zatrzymywać
No chyba niekoniecznie bo dzieci różnie znoszą podróż jedne nie chcą latać a inne nie mogą wytrzymać w autokarze a samochodem to i co godzinę można się zatrzymywać
Też tak myślę ,jeszcze z 12 lat temu to nad nasze morze ,mniej niż 200km trudno było bez przygód z dzieciakami dojechać.
Najważniejsze to rozplanować podróż na etapy i zapewnić im rozrywkę .
Teraz o to zdecydowanie łatwiej w aucie.
A po drodze robić przerwy na spalenie energii , basenów po drodze dostatek.
no tak ale to urlopu trza mieć sporo bo poświęcić na podróż tam i z powrotem około tygodnia to trochę żal,samolot jest zdecydowanie szybszy a to że dzieci nie chcą latać no cóż jak dzieci będą decydować jak dojechać na wakacje.....
#2254154 16.03.2016 14:19:18
Decydować to może nie ale nie wyobrażam sobie wciągać na siłę dziecko do samolotu które ma opory przed lataniem bo tatuś ma ochotę jak najszybciej się odstresować na wakacjach i nie potrafi poświęcić się dla najbliższych
#2254159 16.03.2016 14:49:01
Wystarczy jazdę potraktować jak część urlopu,ja jak tylko odjadę kilkanaście kilometrów za Rzeszów i zobaczę górki to już się czuje jak na wakacjach.
wpis edytowany 17.03.2016 22:21:18
#2254169 16.03.2016 15:31:36
Ja na wakacjach to jestem jak tylko wsiadam do samochodu powoli do celu chociaż z tym powoli różnie bywa ostatnio w Serbii 25 euro mandacik
#2254433 17.03.2016 00:17:37
wolf pisze:
Decydować to może nie ale nie wyobrażam sobie wciągać na siłę dziecko do samolotu które ma opory przed lataniem bo tatuś ma ochotę jak najszybciej się odstresować na wakacjach i nie potrafi poświęcić się dla najbliższych
Decydować to może nie ale nie wyobrażam sobie wciągać na siłę dziecko do samolotu które ma opory przed lataniem bo tatuś ma ochotę jak najszybciej się odstresować na wakacjach i nie potrafi poświęcić się dla najbliższych
ha ha dobre dobre , walisz widzę w bardzo ciekawe tematy w stylu poświęcenie itd.W takim razie proszę sobie uświadomić że to właśnie samochód jest najniebezpieczniejszym środkiem komunikacji na świecie i chcąc nie chcąc jadąc autem ryzykujemy znacznie bardziej niż koleją,promem czy samolotem.
Nie mam nic przeciwko jazdą autem jak ktoś lubi tyle godzin w pudle siedzieć i jeszcze jest z tego zadowolony
#2254436 17.03.2016 00:24:32
pawelh pisze:
Wystarczy jazdę potraktować jak część urlopu,ja jak tylko odojadę kilkanaście kilometrów za Rzeszów i zobaczę górki to już się czuje jak na wakacjach.
Wystarczy jazdę potraktować jak część urlopu,ja jak tylko odojadę kilkanaście kilometrów za Rzeszów i zobaczę górki to już się czuje jak na wakacjach.
czytałem to już ze sto razy na różnych forach,mógłbym to tak traktować tylko pod warunkiem że wakacje to objazdówka bez konkretnego miejsca pobytu, taki tour po Bałkanach to tak ale jak mam miejsce docelowe to raczej do niego zmierzam i chcę to zrobić w miarę jak najsprawniej i najszybciej a nie bujając się parę dni po np. słowacko-węgierskich termach.
#2254950 17.03.2016 22:26:08
Nic prostszego
Zawsze jestem w kilku miejscach a tylko jedno to dłuższy pobyt tzw.byczenie i nigdy wyjeżdżając z domu nie wiem gdzie to będzie w tym w jakim kraju
#2319662 13.08.2016 11:30:37
ja jestem za organizowaniem wakacji na własną rękę, z noclegiem wykupionym przed momentem wylotu. Jeśli biura podrózy, to nie masówki, tj w Grecji działa na przykład pani Dorota Kamińska, Sałatka Po Grecku.
#2321343 17.08.2016 10:00:32
Ja też zastanawiałem się nad wyjazdem autem, ale jakoś ten czas przejazdu mnie odpycha. Siedzac dwa dni za kółkiem nie jest łatwo, później trzeba jeszcze na miejscu odpocząć..''marnujemy''przy tej okazji kilka dni urlopu..bo tak naprawdę od kiedy można za parę stówek do Ellady polecieć to po co się męczyć
Wybieram samolot jednak i plus 4 dni urlopu na miejscu.
Autko można sobie wynająć i spokojnie się byczyć i zwiedzać.
Wybieram samolot jednak i plus 4 dni urlopu na miejscu.
Autko można sobie wynająć i spokojnie się byczyć i zwiedzać.
#2321355 17.08.2016 10:26:23
woj70 pisze:
Konkludując, dla każdego coś innego albo raczej odpowiedniego.
Są ludzie, którzy decydują się na "autokarówkę" do Grecji.
Ja bym się wściekł, gdybym miał z 50-cioma innymi ludżmi jechać autobusem 2300 km
i w/g harmonogramu ułożonego nie przeze mnie.
Konkludując, dla każdego coś innego albo raczej odpowiedniego.
Są ludzie, którzy decydują się na "autokarówkę" do Grecji.
Ja bym się wściekł, gdybym miał z 50-cioma innymi ludżmi jechać autobusem 2300 km
i w/g harmonogramu ułożonego nie przeze mnie.
Witam, własnie przetrenowałem autokar do Grecji w obie strony. Mówiąc krótko, bardzo chciałem zobaczyć Grecję i Morze Egejskie, ponurkować, opalić się, etc. Taką podróż trzeba przeżyć, najgorsze to te filmy na wideo, po prostu nalezy od kierowców zażądać ciszy nocnej od 22. Od razu po przyjeździe na miejsce - nurkowanie no i miałem 14 dni dla siebie. Najlepsza autostrada jest przez Serbię, ale później trzeba wjechać do Macedonii... Powrót był przez Bułgarię, z ominięciem Macedonii. Grecja jest warta wszelkich wyrzeczeń.
Reklama
#2342999 10.10.2016 12:21:20
Według mnie z biurem podróży jest po prostu wygodniej. Może nie nadaję się do samodzielnego planowania na przykład dwutygodniowych podróży, dlatego zawsze wolałam złapać jakąś ciekawą ofertę last minute.
#2343069 10.10.2016 15:07:57
Według mnie na własną rękę jest po prostu wygodniej. Może nie nadaję się do grupowych wyjazdów na przykład dwutygodniowych podróży narzucających chodzenie po kościołach i innych obiektach, dlatego zawsze wolę jechać tam gdzie chcę i robić to na co mam ochotę.
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
#2343202 10.10.2016 21:01:31
alessa pisze:
Według mnie z biurem podróży jest po prostu wygodniej. Może nie nadaję się do samodzielnego planowania na przykład dwutygodniowych podróży, dlatego zawsze wolałam złapać jakąś ciekawą ofertę last minute.
Według mnie z biurem podróży jest po prostu wygodniej. Może nie nadaję się do samodzielnego planowania na przykład dwutygodniowych podróży, dlatego zawsze wolałam złapać jakąś ciekawą ofertę last minute.
Zgadzam się, z BP jest wygodniej, jeździłem z biurami i bez, wszystko zależy od twojego charakteru, jedni mówią że zapierdalają cały rok i mają mieć wszystko podane na tacy a nie łazić po knajpach i porównywać ceny w kartach, inni bookują sami, kochają np. ten moment odcumowania o świcie od pirsu w Pireusie, położenia sie na decku z piwem w ręku i muzą w słuchawkach. Jeśli złapiesz dobrą ofertę z BB lub HB(oczywiście tylko lot i pobyt w jednym miejscu do 7 dni) to hotel będzie tylko "noclegownią", wynajmiesz coś w rent a car i będziesz miała swoją grecką mini route 66 , każdego dnia inną plażę a na lunch greek cuisine.
Tyle, że po odpadnięciu ryzykownych destynacji coraz ciężej o dobrego lasta.
#2343698 12.10.2016 08:27:13
Masz rację Szugar. To jak pojedziesz zależy od charakteru i preferencji podróżującego. W zasadzie najważniejsze jest to że tam jesteś.
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
#2382433 13.01.2017 10:27:20
Witam, ja byłam 2 razy z mężem, raz busem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
a raz autem. Wyjazdy na własną rękę mają swój urok, można na spokojnie zwiedzać co się chce. Polecam wyjazdy na własną rękę.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
a raz autem. Wyjazdy na własną rękę mają swój urok, można na spokojnie zwiedzać co się chce. Polecam wyjazdy na własną rękę.
wpis edytowany 13.01.2017 10:28:48
#2382530 13.01.2017 14:21:48
woj70 pisze:
W takim autokarze to część zanim wsiądzie to już jest pijana, druga część po pierwszych stu kilometrach, następna żre i psuje powietrze.
Coś takiego można przetrzymać 2-3 godziny, ale nie półtorej doby.
W takim autokarze to część zanim wsiądzie to już jest pijana, druga część po pierwszych stu kilometrach, następna żre i psuje powietrze.
Coś takiego można przetrzymać 2-3 godziny, ale nie półtorej doby.
jadąc autokarem można mieć pobyt 11 dni, samolotem 6 dni (bo 1 dzień wylot a 7 przylot), czasami warto sie pomęczyć - 4 dni wiecej nad Morzem Egejskim to spora różnica "in plus"
#2429409 27.05.2017 22:41:15
Zdecydowanie na własną rękę. Ewentualnie jeśli z biurem, to na kształt tego, które prowadzi blogerka - Sałatka Po Grecku, na Korfu: http://.......
lub z Kos do Turcji też (z lenistwa) z biurem
lub z Kos do Turcji też (z lenistwa) z biurem
#2429410 27.05.2017 22:47:58
bromka pisze:
Zdecydowanie na własną rękę. Ewentualnie jeśli z biurem, to na kształt tego, które prowadzi blogerka - Sałatka Po Grecku, na Korfu: http:/.....
lub z Kos do Turcji też (z lenistwa) z biurem
Zdecydowanie na własną rękę. Ewentualnie jeśli z biurem, to na kształt tego, które prowadzi blogerka - Sałatka Po Grecku, na Korfu: http:/.....
lub z Kos do Turcji też (z lenistwa) z biurem
może dasz sobie spokój z promocją swojej działalności gospodarczej i spamowaniem? w każdym wpisie reklamujesz to badziewie
a czy z biurem czy indywidualnie, zależy od upodobań i innych konfiguracji
wpis edytowany 28.06.2017 13:00:49
#2438242 27.06.2017 09:08:27
Z mojego doświadczenia powiem wam, że najlepiej jechać na własną rękę. Wiadomo, sami ustalamy sobie warunki, zasady itp nie jesteśmy ograniczeni poprzez biuro podróży.
#2438335 27.06.2017 16:48:26
podroznik2 pisze:
Z mojego doświadczenia powiem wam, że najlepiej jechać na własną rękę. Wiadomo, sami ustalamy sobie warunki, zasady itp nie jesteśmy ograniczeni poprzez biuro podróży.
Z mojego doświadczenia powiem wam, że najlepiej jechać na własną rękę. Wiadomo, sami ustalamy sobie warunki, zasady itp nie jesteśmy ograniczeni poprzez biuro podróży.
doświadczenia są różne, tak jak rózne są konfiguracje, potrzeby i gusta, nie ma jedynie słusznego najlepszego modelu wyjazdu
Reklama