swoich i rodzinnnych zdjęć na publikuję, bo i po co, a jak ktoś chce publikować siebie w sieci, jego sprawa, kwestia podejścia do prywatności
mam dobrego znajomego w dochodzeniówce w Warszawie, opowiedał jak kilka lat temu ludziom obrobili dom w czasie wyjazdu wakacyjnego, złodzieje skojarzyli gdzie, co i jak, gdy gość puszczał dokładną relację z wyjazdu w sieci, włącznie ze zdjęciami z pakowania, auta przed domem itd....weszli jak w mało mimo systemu antywłamaniowego, automatycznego zapalnia świayeł itd, wiedzieli, że włąściciele bawią się daleko....