Grecja - forum…

Lesbos leniwie....
T#514750
Facebook
Reklama



AnaP
#5397939 31.01.2020 19:34:41
My w tym roku lipiec w Chorwacji bardzo szczęśliwy a potem się zobaczy.
Na Thassos musielibyście się z Aten wracać do Kawali. Z Aten to chyba Milos z tych 3 wysp.
Ja z tych 3 wybierałabym między Milos i Kefalonią (byłam z tych 3 tylko na Thassos).[/quote]
Thasos jest na plus, że jesteśmy ok. 400 km mniej podróży niż gdybyśmy stratowali z Aten. Ta mała wysepka polecana jest również przez Greków i ma dość zadbane tzn nowoczesne pokoje do wynajęcia. Ja szukam zazwyczaj przez booking.com, przez biura mi się nie opłaca.. Sam nocleg taka sama cena jak z przelotem, także wybieram szukanie na własną rękę.
Dziękuję bardzo za wspaniały opis wyspy i powiem szczerze już szukam promów z Aten, wiadomo liczy się też czas dotarcia do wyspy.
Chorwacja też nam się marzy, ale z przyjaciółmi z Grecji mamy się spotkać gdzieś w połowie, tylko problem jest taki że chcemy trochę pozwiedzać.. A wiadomo albo plażing i skromne zwiedzanie albo poświęcasz czas na zwiedzanie. Także chętnie skorzystam również z opisu wyprawy na Chorwację &#128578,
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5398047 31.01.2020 20:48:26
    AnaP pisze:

    Thasos jest na plus, że jesteśmy ok. 400 km mniej podróży niż gdybyśmy stratowali z Aten. Ta mała wysepka polecana jest również przez Greków i ma dość zadbane tzn nowoczesne pokoje do wynajęcia. Ja szukam zazwyczaj przez booking.com, przez biura mi się nie opłaca..
Byliśmy przez bp pierwszy raz od 17 lat na wakacjach... Nocleg na Thassos przez b.ing w sezonie jest bardzooo drogiii - rok temu szukaliśmy i byliśmy mocno zaskoczeni cenami. Bezpośrednio było sporo taniej, ale nie przesadzałabym z tymi nowoczesnymi pokojami do wynajęcia...
AnaP
#5399723 01.02.2020 19:18:14
    piekara pisze:

      AnaP pisze:

      Thasos jest na plus, że jesteśmy ok. 400 km mniej podróży niż gdybyśmy stratowali z Aten. Ta mała wysepka polecana jest również przez Greków i ma dość zadbane tzn nowoczesne pokoje do wynajęcia. Ja szukam zazwyczaj przez booking.com, przez biura mi się nie opłaca..
    Byliśmy przez bp pierwszy raz od 17 lat na wakacjach... Nocleg na Thassos przez b.ing w sezonie jest bardzooo drogiii - rok temu szukaliśmy i byliśmy mocno zaskoczeni cenami. Bezpośrednio było sporo taniej, ale nie przesadzałabym z tymi nowoczesnymi pokojami do wynajęcia...

W poprzednich latach nie narzekaliśmy na lokum, ale może faktycznie trochę przerysowane.. Ogólnie to jak ta wrażenia z Thasos (wiem przepraszam, temat to Lesvos, ale tak na marginesie)? &#128578,
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5399752 01.02.2020 20:51:24
Mieliśmy miejscówkę w Potos, podobno najlepsza na wyspie, to także opinia Greków z Kavali i okolic, ale nas nie zachwyciła, chyba naj mniej ciekawa że wszystkich w jakich stacjonowaliśmy na wakacjach
Dan_78 poziom 5
#5401530 03.02.2020 08:47:08
Mnie Potos również podobało się średnio, dużo lepiej wg mnie jest w Limenarii, gdzie w okolicy można odkryć fajne małe plaże z niezbyt dużą ilością turystów.
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5401722 03.02.2020 22:05:49
25.09.2019, środa, jedziemy do Anaxos

Nasz autobus, po krótkiej przemowie rezydentki, która udała się do następnego pojazdu, jako pierwszy opuszcza lotnisko. Jedziemy wzdłuż lotniska i nabrzeża i po chwili wjeżdżamy w labirynt uliczek i ładnych, ale opuszczonych domów. Niektóre z budynków są pięknie ozdobione, ale zniszczone i opuszczone. Tylko ogródkowe ogromne palmy ratują widok. Po chwili znajdujemy się ponownie przy nabrzeżu, ale tylko na chwilę i znowu skręcamy w wąskie uliczki i zaczynamy wspinać się pod górę. Jeden, drugi, trzeci zakręt i jesteśmy na głównej trasie na wyspie. Do przejechania mamy tylko i aż 68 km.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Droga wspina się pod górę, a za szybami widać lasy sosnowe (piniowe), ciężko przez szybę określić. W pewnym momencie droga opada i widać wodę. Zbliżamy się do zatoki Kallonis, jedną z dwóch wcinających się głęboko w wyspę.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Droga lekko oddala się od zatoki i jedziemy wzdłuż brzegu poletek solankowych. I tu ogromne zaskoczenie 8O 8O …. Wiedziałam, że jest szansa, ale nie liczyłam na to, że się uda, bo w sumie jest bardzo ciepło, ale ONE są… W poletkach solnych brodzą różowe flamingi bardzo szczęśliwy bardzo szczęśliwy Są dobrze widoczne, bo są prawie przy samej krawędzi pól, a tym samym drogi bardzo szczęśliwy .. No ale telefonu ani aparatu nie miałam w tym czasie pod ręką... Więc musicie mi uwierzyć na słowo, że ONE tam były... Przy poletkach są drewniane ambony, więc można spokojnie i w cieniu ptactwo podglądać bardzo szczęśliwy

Przejeżdżamy przez miasteczko Skala Kallonisos i od tej pory ponownie wspinamy się pod górę, ale krajobraz całkowicie ulega zmianie. Nie ma już zieleni sosen/pini tylko dość gołe pola, skały, makia i błyszczące w popołudniowym słońcu srebrne sady oliwkowe. Z każdym kilometrem, więcej skał, suchej ziemi, wypalonej przez słońce trawy, a mniej makki. Tempo jazdy mocno spada, bo zaczynają się serpentyny: auta z naprzeciwka zatrzymują się sporo przed łukiem, abyśmy autokarem mogli się wykręcić. A za nami 2 pozostałe autokary. I tak zlatują kolejne kilometry. Klima w autobusie działa chyba na maksa i robi mi się zimo, dobrze, że bluza z samolotu jest pod ręką… A za szybą piękne słońce, ale na postój nie ma co liczyć - i tu wychodzi wada transportu zorganizowanego.... Wypatruję na horyzoncie morze i zaczynamy zjazd w dół, oczywiście krętą drogą z licznymi zakrętami. Na skrzyżowaniu w dziwny sposób skręcamy w lewo na Anaxos, a potem jeszcze w prawo w wąską drogę (na 1 samochód). Na końcu drogi, tuż przed samym morzem, postój i wysiadają osoby do pensjonatów (jednej z nich braliśmy pod uwagę) i hotelu. Teraz powrót na główną drogę, jeszcze z kilometr jazdy i autokar zatrzymuje się na drodze, na środku niewielkiego skrzyżowania - siga, siga.... Tak jak rezydentka mówiła, autokar nie podjeżdża pod same obiekty noclegowe, bo najnormalniej nie zmieści się w uliczkach... i rzeczywiście, nie ma szans, nawet jakby się uparł, nie mówiąc już o jeździe między samochodami zaparkowanymi w greckim stylu bardzo szczęśliwy … Teraz kilkanaście metrów na własnych nogach i po ok. 2 h od wylądowania jesteśmy u naszego celu: Lakis studio
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5405057 05.02.2020 21:13:08
25.09.2019, środa, Anaxos – Lakis studio

Właściciel Lakis towarzyszy nam od wyjścia z autokaru. Z nami do hoteliku udało się oprócz nas 5 osób: małżeństwo 60+, jeden samotny pan w wieku trudnym do określenia 55+ i dwie Panie 50-55 – na płacz w nocy czy na ranem raczej nie będziemy narzekać bardzo szczęśliwy
Hotelik wygląda dokładnie tak jak na zdjęciach: basen jest napełniony wodą (zastanawiałam się czy o tej porze tak będzie), żółte leżaki w wystarczającej ilości, obok mały barek (gdzie później uiszczam opłatę turystyczną 7*0,5 EUR). Zdjęcia z neta, bo nie mam, ale zdjęcia oddają w 100% rzeczywistość (przynajmniej tą przez nas zastaną)…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Lakis woła nas i zaprowadza do narożnego apartamentu: sam pokój ok, ale przez dostawkę jest dość ciasno i mało miejsca na przechowywanie ubrań (dobrze, że syn stosuje swój nastolatkowo–chłopakowy styl życia i stwierdza, że szafa to nie problem, bo on będzie wszystko w walizce trzymać). Łazienka klaustrofobicznie mała, ale biorąc prysznic przez okienko oglądałam sobie pobliskie wzgórza bardzo szczęśliwy Kuchnia po kilku schodkach (no trafił nam się apartament dwupiętrowy bardzo szczęśliwy ) duża, w pełni wyposażona, z małą lodówką, ze stołem i z 2 krzesłami, z których jeden ma zerwany ratan w miejscu siedziska :? ale nawet nie chciało mi się (i nie był potrzebny) iść do Lakisa i go wymienić... Nieduży balkon z widokiem na pobliskie wzgórza i na uliczkę, ale na tyle duży, że stolik i krzesła się na nim mieszczą i codzienne śniadania właśnie na nim spożywaliśmy.. Widok na basen jest tylko przez okno. Nie jest to Hitlon czy nawet Ibis (małe odświeżenie przydałoby się), ale wszystko jest dość czyste, zgodne z opisem i ofertą, i za te pieniądze nie ma, co kręcić nosem, wiedzieliśmy, co wybieramy, dla nas apartament to jednak tylko dodatek do wyjazdu. Kilka zdjęć w dnia wyjazdu:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Pozostałe pokoje są typowo 2-osobowe (zajrzałam oczywiście) z małym jednoszafkowym aneksem kuchennym w rogu, w widokiem na basen lub na góry (jak my). Te na parterze od strony basenu, mają wydzieloną małą przestrzeń przed drzwiami balkonowymi, gdzie także jest stolik i krzesełka no i można wejść wprost do basenu…
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5405058 05.02.2020 21:15:33
25.09.2019, środa, Anaxos – pierwsze zapoznanie

Po szybkim rozpakowaniu się, (no dużo miejsca na przechowywanie nie ma, więc szybko poszło) i konsumpcji tego, co mamy z drogi udajemy się na rozeznanie okolicy. Idziemy oczywiście w kierunku plaży: droga wewnętrzna osiedlowa asfaltowa na jedno auto, więc idzie się przyjemnie, auta żadnego nie spotykamy, ludzi też nie spotykamy…. Towarzyszy nam cisza, dojrzewające na drzewach granaty i palmy. Do drodze mijamy 2 czy 3 hoteliki, które Rainbow także miał w ofercie… Mijamy też kilka hotelików z reklamą Tomasa Cooka – teraz całkowicie pustych, choć wyglądają, jakby od kilku tygodni były zamknięte…. Po drodze jest sklepik, knajpka (pusta, i każdorazowo bez gości i nawet bez obsługi), kolejny sklepik już ze wszystkim także z typowymi plażowymi akcesoriami i pamiątkami, a na końcu drogi jest restauracja – obsługa jest, gości jakoś nie stwierdziłam… Widać, że to już schyłek sezonu… Cisza i mega spokój czuć z każdym krokiem… Przechodzimy przez mostek nad kanałem burzowym (czy jak go tam nazwać) i już jesteśmy na plaży. Cały spokojny spacer zajął nam 5 minut….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



A plaża? Ciemna. Drobny kamyk jest wręcz ciemnoszary, a nawet czarny (nie ma się co dziwić plaże są powulkaniczne). Cała plaża w Anaxos to długa zatoka o kształcie łuku, (zdjęć z tego dnia nie mam), a my jesteśmy na jej południowym końcu: tu są ostatnie 3 bary i pojedynce leżaki, a dalej już całkowite pustki, skały i klif, idealne miejsce dla nas bardzo szczęśliwy bardzo szczęśliwy W drugą stronę ciągną się leżaki, ale nie na maxa zastawiając plażę. Nad plażą jest lokalna droga (chodnik też oraz tamaryszki i palmy), knajpki, kolejne hoteliki i hotele – wszystko w niskiej zabudowie, max 2 piętra. Na google street niestety widok jest średni, bo z grudnia, w rzeczywistości wygląda to dużo ładniej… Przy okazji: wpisując w mapach google „Anaxos”, z automatu przestawia się na miejscowość Skoutaros, co jest ewidentną pomyłką, no i nie jest to miejscowość na samym morzem, a Anaxos jest nad samym morzem…. Anaxos to wg mnie typowa wioska wakacyjna, która w październiku zamiera…. W sezonie podejrzewam, że jest dobrym miejscem na spokojne wakacje, z knajpkami, miejscem na spacery, ale bez huku typowego dla kurortu…

Co do samego morza: oczywiście dno to czarne kamyki, więc nie ma co liczyć na lazury – będąc tego świadoma, nie czuję żadnego rozczarowania. Woda jest super przejrzysta, czysta, widać niewielkie rybki, a temperatura…no cóż nie jest to 30 stopni bardzo szczęśliwy, myślę, że morze ma temperaturę ok. 23. Chwilę siedzimy, patrzymy na tureckie wybrzeże, ale trzeba się zbierać... wracamy do apartamentu...

Po drodze,w tym pierwszym sklepiku robimy zakupy, sprzedawca pyta się skąd jesteśmy i jak słyszy Poland to przechodzi na polski – choć to za dużo powiedziane. Antonio uczy się polskiego, więc podstawowe zwroty zna, i tak też w naszym języku się porozumiewamy, a w razie czego używając prostego angielskiego. Kupujemy co trzeba: wodę do picia, sok, 0,5l oliwy z Lesbos (nie tak super jak ta z Krety i jednak jest rzadsza), fetę, Mytosa, coś słodkiego, coś na kolację i śniadanie, lokalne czerwone półsłodkie wino (pyszne, idealne, oczywiście przed zakupem kilka mogłam spróbować) – płacimy 17 eur – jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, bo obstawialiśmy sporo większy rachunek, biorąc pod uwagę, że to malutki sklepik i jednak sporo kupiliśmy. Antoni ma z rana także świeży chleb, więc jak chcemy to może nam zostawić (obawiając się, że nie będzie co kupić popołudniu, jeden chleb ze sobą zabrałam na wszelki wypadek, podobnie jak salami do chleba, ale jak widać nie było to konieczne, ale oczywiście zostało wykorzystane).

W apartamencie chwila odpoczynku i trzeba udać się na wieczorny spacer.... w przeciwnym kierunku....

piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5405652 06.02.2020 19:13:41
25.09.2019, środa, wieczorny spacer

Jest godz. 17:50 i wybieram się na spacer do sąsiedniej miejscowości – Petry. Czeka nas 3 kilometrowy spacer, bo nie mamy jeszcze samochodu, zarezerwowaliśmy go dopiero od piątku.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Spacer ma dwa minusy: idzie się brzegiem ulicy, najpierw wśród domów, a potem wśród pól z uschniętą trawą oraz idzie się początkowo pod górkę. Plusy są takie: droga, mimo że główna w tej okolicy jest bardzo mało uczęszczana, dosłownie kilka samochód nas mija, po wejściu na lekką górkę (skrzyżowanie, na którym autobus dziwny manewr skrętu robił), jest z górki i to sporej górki i już jesteśmy przy nabrzeżu, no i spalamy zbędne kalorie – no plusów jest więcej bardzo szczęśliwy

Zdjęć ze spaceru nie będzie, bo tak u nas zwykle jest, że na tym rozpoznawczym spacerze nikt zdjęć nie robi….

Idzie się nad wyraz przyjemnie, nawet biorąc pod uwagę, że słońce jeszcze dość mocno grzeje, ale dobrze że choć w plecy bardzo szczęśliwy Po zejściu z górki i dojściu do nabrzeża jesteśmy już w Petrze (jakieś 2km za nami), teraz już tylko do centrum…. Przy okazji oglądam tutejsze plaże, które nawet ciężko plażą nazwać… Ot górka kamieni przy murku jakieś 2 metry poniżej drogi… A kamienie są brudne i to nie trawą morską, bo to dla mnie nie jest brud, tylko jakimiś drutami, butelkami i innymi śmieciami…. Ale na szczęście z każdym krokiem jest coraz lepiej…
Już widzimy charakterystyczną dla Petry skałę z kościołem i dochodzimy do centrum, czyli placu przy nabrzeżu i mini betonowego mola. Centrum miejscowości (zostańmy przy tej nazwie, skoro Anaxos to wioska, a Petra jest jednak sporo większa) to uliczka z knajpkami przy nabrzeżu i kolejna równoległa do nabrzeża uliczka, gdzie są typowo kurortowe sklepy z pamiątkami (spora część z nich już zamknięta, no sezon się kończy), piekarnia, dwa sklepiki. Ale jest też porządna cukiernia z lodziarnią, bar typowy z drinkami i muzyką. Zjadamy lody, pierwszego pita-gyrosa (oczywiście pork), kupujemy portokalopitę – nasz ulubiony grecki deser bardzo szczęśliwy i oglądamy pierwszy na Lesbos zachód słońca


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA


Za górką widoczną na półwyspie z lewej strony zdjęcia jest Anaxos

Odczuwamy dzisiejsze zmęczenie, bo na nogach jesteśmy od 6 rano, więc zbieramy się do nas. W końcu czeka nas jeszcze spacer powrotni… Najpierw wzdłuż nabrzeża, potem pod górkę, gdzie pachnie anyżem, a po asfalcie spaceruje sobie krocionóg czarny w ilości kilku sztuk – są to robaczki z licznymi odnogami, zdjęć oczywiście nie mam, no jakoś nie robię zdjęć robakom, ale jak ktoś chce to

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

może sobie je pooglądać… Podobno człowiekowi w żaden sposób nie zagrażają, oczywiście tego nie sprawdzałam i podobno w czasie zagrożenia wydzielają substancję o nieprzyjemnym i drażniącym zapach, a dokładnie kwas pruski, tego też oczywiście nie sprawdzałam lol ….
Teraz już spacer to sama przyjemność (górka nie okazała się tak straszna), bo w dół bardzo szczęśliwy ale nie idziemy prosto do hoteliku, tylko skręcamy w prawo, tak jak wjeżdżał autokar, aby wysadzić część turystów… Idziemy zobaczyć tą część Anaxos… Idziemy wzdłuż siatkowego ogrodzenia, za którym śpią już kozy czy rosną warzywa i już jesteśmy nad morzem: plaża jest tu bardziej płaska niż po naszej stronie i a kamyki są w jaśniejszym kolorze.. Idziemy pod tamaryszkami i palmami mając z prawej strony spokojnie szumiące morze, a z lewej drogę i liczne hoteliki z zamkniętymi knajpkami. Na samym końcu mijamy hotel z all i gdzie chętne osoby mogły wykupić sobie posiłki i gdzie kolejnego ranka jest spotkanie z rezydentką. Jesteśmy już na mostku nad kanałem burzowym i wchodzimy w uliczki, które popołudniu już poznaliśmy. Jeszcze kilka kroków i jesteśmy już przy naszym basenie. Endomondo pokazało, że na tym spacerze zrobiliśmy 9,02 km - no trochę się uzbierało bardzo szczęśliwy
Kolacja na naszym balkonie w towarzystwie tysiąca gwiazd świecących nad wzgórzami i pora iść spać.
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#5406155 07.02.2020 10:47:12
Może tego nie widac z miejscowości turystycznych ale sa starcia policji z emigrantami na tej wyspie

Fragment z wpisu Polki mieszkającej od 2 lat na tej wyspie (która "oberwała" podczas tłumienia przez policję protestów)

    Facebook(Sonia Nandzik) pisze:


    Lesvos jest na skraju załamania struktur, które tu pokojowo funkcjonowały przez wieki. Uchodźcy cierpią w tragicznie przepełnionej Morii, cierpi społeczność lokalna, cierpi cały kraj.


    [url pisze:

    https://www.facebook.com/sonia.nandzik[/url]]
    Czuję, że muszę napisać kilka słów o tym co się teraz dzieje na Lesvos bo prawie żadne informacje nie docierają do Polaków przez polskie media.
wpis edytowany 07.02.2020 10:48:55
Reklama



ajdadi poziom 6
Lokalizacja: POZNAŃ
#5407705 08.02.2020 15:17:03
Teraz odezwę się TU ,)
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5407976 08.02.2020 17:51:15
    ogorek pisze:

    Może tego nie widac z miejscowości turystycznych ale sa starcia policji z emigrantami na tej wyspie
    Fragment z wpisu Polki mieszkającej od 2 lat na tej wyspie (która "oberwała" podczas tłumienia przez policję protestów)
Ale przecież ja opisuję pobyt na Lesbos z punktu widzenia turysty, a nie wolontariusza w obozie dla uchodźców czy mieszkańca gdzieś obok obozu... Przeczytałam posty tej laski z fb, sama autorka piszę "Kilka razy w życiu znalazłam się już w niewłaściwym czasie i niewłaściwym miejscu ale wczoraj po raz pierwszy poczułam tego konsekwencje" - sama weszła w pole bitwy, skoro nie chciała w walce policja-uchodźcy uczestniczyć to zamiast stać w miejscu, a tym samym narażać się na potencjalne niebezpieczeństwo, bo nigdy nie wiadomo jak taka sytuacja się rozwinie, powinna od razu odejść, a nie stać i się przyglądać. Zdecydowana większość osób (a już zwłaszcza turyści) nie pcha się tam, gdzie jest niebezpiecznie i potencjalnie można oberwać... A potem się ma pretensje... W takich sytuacjach policja walczy z mniejszością na rzecz większości, która liczyła, że wszyscy będą im nieba przychylać, a tu jednak się przeliczyli...
Kilka postów powyżej pisałam, na temat uchodźców... Ja pojechałam odpocząć, a nie bawić się w śledzenie uchodźców i wchodzenie w bliższy kontakt z nimi... W każdym kraju zdarzają się podobnestarcia i czy to powód, aby nie odwiedzać Francji (walki kamizelek)? czy Krakowa bo w Warszawie w listopadzie odbywają się starcia narodowców z policją, a za chwilę górnicy najadą stolicę?? Nie. Nikt kto ma trochę rozumu i nie chce się świadomie znaleźć na linii ognia nie będzie się w takie miejsca pchał...

    ajdadi pisze:

    Teraz odezwę się TU ,)
bardzo szczęśliwy
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#5407985 08.02.2020 17:52:33
26.09.2019, czwartek, dzień 2

Dość wcześnie poszliśmy spać, bo jednak zmęczenie nas dopadło. W nocy budzę się kilka razy, bo jest mi zimo diabeł W pewnym momencie robię ten odważny krok lol i wychodzę spod prześcieradła, aby z góry szafy wyjąć jeden z wełnianych koców… no teraz można spać dalej bardzo szczęśliwy Noce na Lesbos końcem września są chłodne i dość wilgotne zmieszany , co mnie zaskoczyło, zwłaszcza wilgoć, bo w pobliżu nie ma żadnych zbiorników wodnych….
Przed godziną 7 budzi mnie sms, czytam i odkładam telefon, ale po chwili nie daje mi to spokoju i budzę Pana M. Czytaj i po chwili pytam Czy dobrze zrozumiałam? jestem wyrwana ze snu i nie mam pewności, ale Pan M. potwierdza…. Koleżanka przysłała nam sms’a że wieczór wcześniej zginął w wypadku samochodowym nasz kolega z pracy….. To teraz już nie pośpię… Dzwonię do pracy dowiedzieć się, co się dokładnie stało… Koleżanka kończy rozmowę zdaniem: bawcie się dobrze, korzystajcie, bo życie jest krótkie i nic nie jest pewne…. Jeszcze chwilę leżymy i rozmawiamy jak to się różnie układa i jak to można mieć plany i odkładać je na kiedyś… nasze głosy budzą syna i tak dość wcześnie jak na nas rozpoczynamy dzień…..


Na pierwszy ogień śniadanie, oczywiście na balkonie…. Wilgoć z powietrza, którą jeszcze godzinę wcześniej się wyczuwało, ustępuje cieple i słońcu. Zapowiada się ładny słoneczny dzień. Szykuję talerze ze śniadaniem, herbaty, wyciągam młodego z łóżka i zanim się pozbieramy to o chłodnej nocy przypomina tylko wilgotny z rosy stolik…. Tym razem nie towarzyszą nam gwiazdy, ale widok na sady oliwkowe, szczekające gdzieś psy i rozproszone rozmowy sąsiadów nad basenem….
No ale przecież nie będziemy pół dnia tu siedzieć, zarządzam pakowanie i wymarsz na plażę…. Samochodu nie mamy jeszcze, więc nie pozostaje nam nic innego niż ta najbliższa nas…

Idziemy znanymi nam uliczkami, Antonio nas pozdrawia, obiecujemy na powrocie wstąpić, i już jesteśmy nad morzem… Skręcamy w lewo, mijamy knajpki i idziemy jeszcze kawałek, rozkładamy się. Dalej jest jakiś budynek, a nim mikro plaża, ale w całości pokryta grubą warstwą trawy morskiej…..
I tu Was pewnie zaskoczę, bo z plażowania tego dnia nie ma zdjęć…. Więc znowu na słowo musicie uwierzyć bardzo szczęśliwy : cisza, pustki dookoła, na leżakach przed knajpkami jest może z 10 osób, zero biegających dzieci czy krzyczących rodziców/młodzieży, a za plecami widać pojedyncze palmy przy ostatnich domach, przez nami morze łączy się z niebem i można popatrzeć na pobliską Turcję…. No jak w raju bardzo szczęśliwy , prawie, bo nie ma w wodzie turkusów…. Życie podwodne też dość skąpe, trochę rybek jest, ale szału nie ma… Są za to małe upierdliwe rybki diabeł (znane mi już z Krety), które tylko mnie gryzą w łydki jak tylko na chwilę przestanę się ruszać..... Temperatura wody nie rozpieszcza, ale jest akceptowalna, ok. 23 stopni – nawet miałam swój plażowy termometr, ale okazało się, że padły w nim baterie diabeł i jak się później okazało nigdzie takiej nie udało się kupić diabeł … Dla mnie ciężko się zamoczyć, przełamać tą pierwszą barierę, ale potem jest bardzo przyjemnie i z przyjemnością pływam…. Gdzieś do godz. 15 plażujemy i już pora się zbierać, bo mam plany na popołudnie, a godzina zamknięcia obiektu nas ogranicza….
W czasie kiedy moje chłopaki ogarniają się po plaży i szykują obiad, ja korzystam z pierwszej kąpieli w basenie… No jest super: pusto, cicho, basen tylko dla mnie, i słońce nad basem też bardzo szczęśliwy


zmieszany
wpis edytowany 09.02.2020 17:24:13
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5409730 09.02.2020 17:22:20
26.09.2019, czwartek, dzień 2 c.d.

Po krótkim odpoczynku, parę minut po godzinie 17, zbieramy się i idziemy do Perty… Syn coś tam marudzi, że znowuuuu, że tak dalekoooo zakręcony , a jak gra w piłkę i biega przez 1,5h to nie jest zmęczony, podobnie jak rowerem jeździ po 20-30 km dziennie to też jest ok., a tu jęczy o niecałe 3 kilometry…. Jak mały był to tyle się nie ujęczał..... Ale co ma zrobić, idzie z nami lol ….

Dziś już droga oswojona, więc już mijamy sklepiki, wypożyczalnię samochodów, kilka tawern, stację benzynową, i już górka i jesteśmy na morzem, i widzimy pierwszy raz nasz dzisiejszy cel bardzo szczęśliwy


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…ale jeszcze kawałek przed nami… Idziemy drogą wzdłuż plaży w Petrze, która w popołudniowym słońcu wygląda tak… Przez tydzień nie widziałam tu nikogo odpoczywającego, ale nie ma się co dziwić…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



To już jest ten lepszy odcinek…. Włażę w przydrożne krzaki, ale lepiej uwiecznić kościółek Panagia Glikofiloussa, który znajduje się na 35-metrowej skale (w innych miejscach piszą o 40 metrowej skale)….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Popędzam moich, bo kościółek jest otwarty od wschodu słońca do godz. 18 bez względu na porę roku, więc wiele czasu już nie mamy… Mijamy jakiś urzędowy budynek, przynajmniej na taki wygląda…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Mniej więcej w tym też miejscu droga asfaltowa zmienia się w trakt wyłożony kamieniami, jakby kostką brukową (więc szpilek nie polecam) i tym samym przechodzi w promenadę, z jeżdżącymi od czasu do czasu samochodami. Przy okazji Petra ma swoją obwodnicę bardzo szczęśliwy … My skręcamy w kamienne uliczki i po chwili jesteśmy na właściwym trakcie do kościółka…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



….a jestem tego pewna, ze względu na charakterystyczną sosnę wyrastającą z murów (prawie jak ta na naszej Sokolic)…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



To teraz do góry, po 114 stopniach wykutych w skale – policzyłam i tyle ich rzeczywiście było bardzo szczęśliwy … Na szczęście jakoś w połowie podejścia jest podest z ławeczką i można tam założyć bazę lol i odsapnąć…. Mamy to szczęście, że jesteśmy sami, a schody są w cieniu, więc po chwili wejście jest już na wyciągnięcie ręki…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Ostatni wysiłek i można z tarasu przed wejściem na teren klasztoru popatrzeć na okolicę…. I jest to jeden z celów dla wszystkich turystów odwiedzających to miejsce...


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA

dubaj poziom 6
Lokalizacja: siłownia Avaton
#5414423 12.02.2020 20:58:42
Nareszcie atrakcyjne zdjęcie ,)

Czytam czytam, podróżuję z Wami po tym nieznanym mi kawałku greckiej ziemi cool
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#5414467 12.02.2020 22:02:50
coolcoolcool


26.09.2019, czwartek, dzień 2 c.d.

Jesteśmy na tarasie przed wejściem do kościółka Panagia Glikofiloussa i możemy popatrzeć na samą Petrę, jej główną plażę, a za wzgórzem jest kolejna miejscowość (jeszcze większa) z twierdzą na skale…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Nad portalem jest zniszczony fresk…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…i wchodzimy na dziedziniec…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



… który jest w sumie niewidoczny, bo prawie całą przestrzeń wypełnia kościół chrześcijański. Jako że zaraz kościół może być zamknięty, zaczynam od niego…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA


Kościół został zbudowany w XVIII wieku… Legenda głosi, że rybak będąc na morzu zgubił swoją ikonę Matki Boskiej, którą zawsze miał przy sobie. Kiedy łowił ryby w okolicy Petry, zobaczył słodkie zielone światło, które padało na wystającą wulkaniczną skałę. Rybak podążył do światła i kiedy znalazł się na szczycie skały, znalazł swoją zaginioną ikonę. Zielone światło pojawiało się przez jeszcze 3 dni, co rybak uznał za znak z nieba i postanowił w tym miejscu zbudować kościół. W kościele znalazła schronienie ikona Maryi Słodko Całującej, która jest na wyspie otoczona głębokim kultem. Święto patronki kościoła obchodzone jest bardzo hucznie w Petrze w dniu 15go sierpnia.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Sam kościół mnie nie zachwycił :? , nie ma w nim klimatu… Moją uwagę najbardziej przyciągnęła ambona…wygląda jakby wisiała w powietrzu…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Wychodzę na zewnątrz, tu jest zdecydowanie przyjemniej…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…zwłaszcza, że widoki są całkiem, całkiem…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Rozlega się dźwięk dzwona i dokładnie w tym samym momencie materializuje się starsza, oczywiście na czarno ubrana, pani i zamyka kościół… Koniec….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Znajduję moich Chłopaków i wychodzimy poza mury… Jeszcze ostatni rzut okiem…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…i zaczynamy schodzić w dół…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Po drodze mijamy Polaków z naszego lotu, których tego dnia i kolejnych jeszcze kilka razy mijamy…
Jesteśmy już pod sosenką wyrastającą z muru i patrzę jeszcze na kościół na skale…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…i znikamy w uliczkach Petry…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



wpis edytowany 12.02.2020 22:03:57
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5421020 17.02.2020 10:26:09
26.09.2019, czwartek, dzień 2 c.d.

Po opuszczeniu kościółka na skale, wchodzimy w uliczki Petry. Słowo &#928,&#941,&#964,&#961,&#945, oznacza po prostu skała, kamień, więc już można się domyśleć od czego pochodzi nazwa miejscowości….
Chodzimy po tych kilku uliczkach…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



….i trafiamy pod kolejny zabytek Petry - turecki dom Spiti Vareltzidaina, który jest pamiątką po panowaniu tureckim na wyspie (ten dom wcale tak łatwo znaleźć nie było mimo tylko kilku uliczek)


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…promenadą do samego końca, gdzie znajduje się główna miejska plaża, która jest już normalną żwirowo-piaszczystą plażą, a nie tym czymś od strony Anaxos… Ostatnie osoby korzystają z promieni słonecznych, a w czasie plażowania można popatrzeć na pobliską Turcję….jest prawie na wyciągnięcie ręki….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Kusimy się na typowego greckiego pita-gyrosa [size=85](tylko w Grecji jem, ale i tak rozsądek nie pozwala codziennie)[/size]….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



….a towarzyszy nam kolejny zachód słońca….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Jutro rano mamy mieć podstawiony pod hotelik samochód, ale wpadamy na pomysł, aby odebrać go teraz, jeśli jest taka możliwość…. Przy promenadzie (w jej drugim końcu) znajdujemy naszą wypożyczalnię, w której jeszcze z Polski zarezerwowaliśmy samochód na 3 dni. Właściciel (?) czy tam pracownik jest zadowolony z naszej propozycji odbioru już teraz samochodu, ale okazuje się, że auto dla nas jest jeszcze w użytkowaniu, ale jak poczekamy trochę to on dowie się o której osoby będą chciały go zdać, bo mają go do dzisiejszego wieczoru. Ale szczerze nie chce nam się czekać, zwłaszcza, że nie wiadomo ile miało by to trwać, dziękujemy i umawiamy się na jutro tak jak było w rezerwacji… To czeka nas teraz powrót do domu na nóżkach…. Tego południa zrobiliśmy tylko 8,5km bardzo szczęśliwy
W hotelu kolacja, porcja tuczącej portokalopito i chwila wypoczynku nad basenem, który jest cały do naszej dyspozycji…..


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5422334 18.02.2020 20:51:11
27.09.2019, piątek, dzień 3

Jakiś dźwięk wyrywa mnie ze snu, a ten dźwięk to dzwoniący budzik.... Jest 8:30, pora wstawać. Bardzo, ale to bardzo nie lubię wstawać w wakacje na dźwięk budzika, ale nie ma wyjścia. Raz, że już lato odchodzi i dzień jest jednak krótszy niż w lipcu, a dwa o godzinie 9 mają nam podstawić pod hotelik samochód. No to pora wstawać.

Szykuję śniadanie, oczywiście do spożycia na balkonie, pakuję nas na cały dzień poza Anaxos, czyli rzeczy i do zwiedzania, i do jedzenia, i do plażowania i muszę się zgrabnie do kilku toreb pomieścić, bo samochodzik dużego bagażnika mieć nie będzie bardzo szczęśliwy
Jedząc śniadanie przyglądamy się porankowi w Anaxos: przez naszą uliczkę przejeżdża samochód z paką z którego można kupić pieczywo oraz świeże ryby. A później jeszcze przemieszcza się ruchomy wieszak z ubraniami bardzo szczęśliwy , więc spokojnie można się z hoteliku nie ruszać, bo w barze u Lakisa jest kawa i alkohol, więc w sumie prawie jak na olinkluziw można się poczuć :smo:

O 9 widzimy jak podjeżdża Srebrna Strzała, parkuje przy ogrodzeniu, więc zapewne to nasz bolid. Schodzimy na dół, rozmawiamy z Katrina, podpisujemy odbiór samochodu – nie ma co nawet go oglądać i spisywać jakiś rys, bo pewnie trzeba by było cały samochód zamalować (no trochę przesadzam). Samochód wynajmujemy z pełnym ubezpieczeniem, a formalności są skrócone na maxa, bo wszelkie dane podaliśmy wcześniej mailowo i dokumenty są wypełnione, tylko konieczne było sprawdzenie z prawkiem, oczywiście nie moim, bo ja w wakacje nie mam prawa do używania prawka bardzo szczęśliwy … Za 3 dni najmu z opcją 0excess płacimy 90 eur (wybraliśmy najtańszą wypożyczalnię, która oferowała 0excess, oczywiście wypożyczalnia lokalna (mają zawsze gorsze i starsze auta niż w sieciówkach, ale jeżdżąc takimi samochodami nie trzeba się wiele przejmować, bo zwykle są poobijane). Wypożyczalnię

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

mogę spokojnie polecić. Katrina żegnając się mówi, jeździć, zwiedzać i niczym się nie przejmować, a jak coś to dzwonić do nich… Takie podejście bardzo mi się podoba bardzo szczęśliwy Cała procedura przekazania samochodu trwała z 5 minut, a mogła nawet jeszcze krócej, ale chciałam się o ubezpieczenie upewnić.

To możemy wybrać się na dalszą wycieczkę. Na pierwszy ogień wybraliśmy największa atrakcję wyspy. Dojazd do niej trochę nam zajmie, bo przed nami niby tylko 50 km, ale google pokazuje aż 70 min. jazdy…. To jedziemy jedyną drogą, która może zaprowadzić nas w zachodnią część wyspy.
Droga pusta, raz z górki raz pod górkę, no Lesbos jak już pisałam nie jest płaską wyspą….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Jedziemy wśród pół z oliwkami i wśród pól z panelami słonecznymi, które są zdalnie sterowane i w ciągu dnia zmieniają swoje położenie w stosunku do słońca i poziomu ziemi…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…oraz wśród wiatraków bardzo szczęśliwy


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Jesteśmy dość wysoko….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…ale to nie tam jedziemy…

Mijamy wioski…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



..ale też i jedno większe miasteczko (większe jak na warunki an Lesbos), które jest mega wypicowane… widać, że jesień już za pasem…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Z kolejnymi kilometrami droga robi się coraz węższa, a samochody mijamy sporadycznie….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…jeszcze trochę zakrętów przed nami…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



….i już pośredni cel przed nami…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#5425323 20.02.2020 21:09:40
27.09.2019, piątek, dzień 3

Skręcamy w wąską drogę, na której po chwili asfalt ustępuje miejsca betonowemu podjazdowi. Z każdym przejechanym metrem jest węziej i coraz bardziej stromo…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Plus taki, że droga jest jednokierunkowa.. Po krótkiej jeździe mijamy stanowisko wojskowe, raczej już nieużywane....


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



... i parkujemy na

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

. Jesteśmy u stóp Monastyru Μ,ό,ν,η, Α,γ,ί,ο,υ, Ι,ω,ά,ν,ν,ο,υ, Θ,ε,ο,λ,ό,γ,ο,υ,, czyli Monastyru Jana Teologa. Monastyr zbudowany został na szczycie skały wulkanicznej Górze Ordimnos na wysokości 511 m n.p.m. Jest to najstarszy klasztor na wyspie i znany jest także pod nazwą Moni Ipsilon. Cisza dookoła aż dzwoni w uszach….
Wchodzimy przez klasztorną bramę…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



...i drugą bramę i widzimy kamienny kościół oraz kamienne podcienia z celami mnichów oraz pięknie kwitnące krzewy. Cisza, która nas otacza jest jeszcze głębsza i totalnie niczym nie zmącona….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Ni stąd ni zowąd pojawia się mnich i pokazuje, abyśmy udali się na górę (mówi tylko po grecku), więc wspinamy się pod dzwony…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Klasztor został zbudowany w czasach bizantyjskich, ale niewiele elementów z tego okresu się zachowało: oczywiście były najazdy Turków (i to nie jeden raz) i pożary… Jest też tu gdzieś mini muzeum, ale nie udało mi się go zlokalizować… Sam kościół jest męski, więc nie wchodzę do niego…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



…. a tylko z progu robię zdjęcie wnętrza – takie jak lubię: proste drewniane wykończenie i drewniany bizantyjski ikonostas….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Co mnie tu zaskakuje to brak fresków na ścianach i mozaika dwugłowego orła na podłodze zdziwiony


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Klasztor jest zamknięty od zachodu do wschodu słońca, więc w dobrej porze tu trafiliśmy bardzo szczęśliwy
Wychodzimy jeszcze na taras klasztorny skąd jest szeroka panorama okolicy, niestety lekko zamglona…


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



A nasz mnich tu łapie zasięg (stoi i się nie rusza) i prowadzi pogaduszki za pewne z innym mnichem z innego klasztoru na skale, bo takich w okolicy bliższej i dalszej jest jeszcze kilka….
A tam za chwilę pojedziemy….


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Wracamy do wyjścia i czyżby i tu były ślady naszego dzisiejszego głównego celu ??


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Nie spędzamy w klasztorze dużo czasu, bo dalsza cześć dzisiejszego dnia nas wzywa….

Źródło:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



wpis edytowany 20.02.2020 21:11:12
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#5431165 24.02.2020 20:49:04
Nie wiem czy ktoś tu zagląda, ale mimo wszytsko będę kontynuować...
Reklama



Lesbos leniwie....
T#514750
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!