ogorek pisze:
Ja się zastanawiam po co paszport szczepień jak w każdym raju EU można sobie ściągnąć zaświadczenie po ang z QR kodem.
Nie prawda. Są kraje, które nie wydają żadnego zaświadczenia (np. Belgia), a informacja o fakcie, że jesteś zaszczepiony jest wyłącznie w państwowym wewnętrznym systemie medycznym. W innych krajach może być podobnie. Z innego forum wpis:
"sofizmat" pisze:
Niestety ida. W Belgii nie jest problemem dystrybucja, tylko organizacja procesu:
a) jest rejonizacja: nie mozesz sie zapisac w dowolnym punkcie, a jedynie w tym wyznaczonym
b) na szczepienie jestes wzywany za pomoca papierowej poczty - to nie ty wybierasz termin, wzywaja cie. A jak termin nie pasuje, to juz twój problem zeby to zmienic etc. etc.
A kolejne wady procesu sa takie ze:
- nie mozesz wybrac sobie szczepionki, dostajesz to co danego dnia maja
- Belgia nie wydaje certyfikatow o zaszczepieniu, wiec "po" nie za bardzo masz jak udowodnic na granicy ze jestes zaszczepiony.
- oni jedynie zaznaczaja w swojej bazie danych (do ktorej ja nie mam dostepu), ze szczepienie sie odbylo.
- odmawiaja stemplowania zoltych ksiazeczek (nie mam pojecia czemu)
Druga sprawa, nie mamy 100% pewności, że nasze e-zaświadczenia będą wszędzie traktowane jako wiarygodne, to dopiero czas pokaże.....