ozark pisze:
ssaternu pisze:
Owoce i warzywa w Grecji... Tośmy się z żoną rozmarzyli.
Najlepszą sałatkę grecką jadłem na wlocie do Kalampaki po prawej w lesie, po prostu szok kulinarny w budce z desek.
No ale z tym lasem to przesadziłeś troszeczkę
Co ty, żona się uparła, pokłuciliśmy się o to, bo ona widziała jakieś programy kulinarne i tam mówili żeby jeść właśnie na takich niepozornych zadupiach i naprawdę do dziś mam przed oczami te mięsiste pomidory jakbym takie pierwszy raz w życiu widział. A ta oliwa i ser...
Drugiego szoku doznałem w górach na Korfu w drodze na ruiny Angelokastro, restaurację prowadziła taka pulchna rodzinka, co prawda za obiad dla 5 wydałem przeszło 65eur ale warto było dla tych widoków i smaku potraw, najgorszy szajs podają przy samym morzu szczególnie jak jest dużo angoli.
Mając auta spróbujcie takich eksperymentów nie idąc na łatwiznę.