Grecja - forum…

Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Reklama



ssaternu poziom 5

Ilość edycji wpisu: 1
#1520607 03.07.2013 06:49:25
Ja tą trasę (przez chorwację) zrobiłem w 22h sam w tym 3h snu i uważam to dziś za najgłupszy wyczyn mojego życia, nie przez prędkość ani to że nie zamieniłem się z żoną ale brak porządnego snu. Dojechałem do Budapesztu zaczęło mnie łamać po 2h kimania dalej, dojechałem do Bratysławy kolejne 30min, później co godzinę kolejne bo czułem że padam.
Co by to dało że żona mnie zmieni jeśli ona także niewyspana? Nigdy więcej takiej głupoty to tylko nam się wydaje że dajemy jeszcze radę.
Musi być min 1 porządny nocleg z łóżkiem, żadne spanie w aucie. Całkiem inny dzień będziemy mieli jeśli się dobrze wyśpimy, wygodnie i w ciszy. No i jeszcze się wykąpiemy i zjemy porządne śniadanie co też niesamowicie wpływa na samopoczucie i koncentrację.
wpis edytowany 03.07.2013 09:41:09
chriso poziom 2
#1520759 03.07.2013 09:37:03
potwierdzam
Przysniecie za kierownicą mocno zweryfikowało moją samoocenę, którą przez lata gruntowały wyjazdy do Chorwacji: o 17 do auta, 7 rano kąpiel w Adriatyku w Dalmacji. To zupełnie inna trasa.
matt poziom 3
#1520889 03.07.2013 11:27:25
Tak jak wspomniałem powrót "na raz" był koniecznością - mały ma teraz zastrzyki tak więc trzeba było naprawdę wracać, dla wszystkich ta podróż to była męka. Odradzam wszystkim taki powrót jak mieliśmy teraz - jeszcze dzisiaj odsypiałem...

Ssaternu, masz w 100% rację. W drodze do Grecji spaliśmy w Budapeszcie (małe kilkugodzinne wieczorne zwiedzanie - bomba)...tak jak się wyspałem w Budapeszcie to coś pięknego - do tego rano śniadanie i na autostradę. Zero zmęczenia, relax...wesoły

Na raz to tylko do Chorwacji - wyjazd o 19 wieczorem a o 8 rano w Tucepi wesoły Choć teraz już chyba będziemy jeździć w dzień do Chorwacji bo dzieciaki zdały egzamin na 5tkę z jazdy w dzień...

des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#1521139 03.07.2013 14:23:56
mam pytanie w temacie wołnocłówek - na jakiej granicy serbsko-macedońskiej, czy macodeońsko-greckiej?

orientacyjne ceny alkoholu i fajek - whisky/bourbon, czy można kupić mentole?
niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
Ilość edycji wpisu: 1
#1521159 03.07.2013 15:01:10
    des4 pisze:

    mam pytanie w temacie wołnocłówek - na jakiej granicy serbsko-macedońskiej, czy macodeońsko-greckiej?

    orientacyjne ceny alkoholu i fajek - whisky/bourbon, czy można kupić mentole?

Na przejściu macedońsko - greckim,a co do alkoholi to zależy, bo jak będzie promocja to kupuj, będziesz widział, często są z czymś łączone lub po 2 -3 butelki, z mentolami (cieńkimi) były ogólnie problemy ale w super cenie były właśnie w bezcłówce, tyle, że nie pamiętam nazwy. b Były to greckie slimy , biały wagon z domieszką koloru zielonego ,(kobiety mówiły, że "super"oczko.Wzięły nawet po jeszcze jednym do Polski.
Przypomniałem sobie nazwę tych fajek (choć nie palę) - KARELIA MENTHOL SLIM
wpis edytowany 03.07.2013 15:12:19
superpredator
Lokalizacja: Kraków
#1521195 03.07.2013 15:31:27
    arbat pisze:

    Mam pytanie do kogoś kto jechał ostatnie obwodnicą Trsteny i obwodnicą Oravsky Podzamok - na mapie oznaczone jako fragmenty R3 - czy są to płatne odcinki. Moja najnowsza Automapa pokazuje że tak ale jeszcze w tamtym roku były bezpłatne.


Witaj,

Jechałem tą trasą miesiąc temu i w dalszym ciągu są to odcinki bezpłatne (jest wyraźna tabliczka z tą informacją. Na trasie Chyżne - Sahy płatny jest tylko odcinek Banska Bystrica - Zvolen (ok 20 km) łatwy do ominięcia
robas
#1521440 03.07.2013 19:20:15
Witam
Czy ktoś jest w stanie powiedzieć ile kosztuje zielona karta na granicy macedońskiej? mój ubezpieczyciel nie wystawia takiego dokumentu
ssaternu poziom 5
#1521442 03.07.2013 19:24:19
Pewnasportu handluje zk za 120zl, ja jestem w trakcie wyrabiania. Na tej granicy prawdopodobnie 50eur za zk.
crisss77 poziom 4
Lokalizacja: Warszawa
Ilość edycji wpisu: 2
#1521515 03.07.2013 20:26:31
Zielona karta na granicy Macedońskiej kosztuje chyba 104 euro, tak gdzieś wyczytałem. Wolałbym w Serbii skręcić na Bułgarię
i karta zbędna.
Pozdrowienia z upalnego Paestum.
wpis edytowany 03.07.2013 20:29:29
Zbyszek72 poziom 3
Lokalizacja: Ruda Śląska
#1521517 03.07.2013 20:28:17
    matt pisze:

    Co do Tychów, już kiedyś pisałem. Jadąc od strony Częstochowy to za Siewierzem nie kręcić w lewo na S1 (Jaworzno itd.) tylko jechać prosto na Katowice. Kilka kilometrów przed Tychami będzie znak w prawo na Czułów. Tam trzeba skręcić i wjeżdża się w Tychy. CAŁY CZAS PROSTO (3 razy światła i 2 ronda) i dojeżdżamy do miejscowości Kobiór. Tam na rondzie prosto i wyjeżdżamy za remontem. Proste jak konstrukcja cepa wesoły i godzina w kieszeni...


A w Kobiórze tuż za rondem jest stacja paliw CRAB dziś tankowałem ON-5,22 , ET95 jest po 5,29 , a LPG był 2,12 chyba nigdzie taniej na Śląsku się nie da zatankować...
Aha,przed Pszczyną do jednego pasa (budowa obwodnicy)
Pozdrawiamwesoły
Reklama



des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#1521596 03.07.2013 21:48:29
    niuniek pisze:

      des4 pisze:

      mam pytanie w temacie wołnocłówek - na jakiej granicy serbsko-macedońskiej, czy macodeońsko-greckiej?

      orientacyjne ceny alkoholu i fajek - whisky/bourbon, czy można kupić mentole?

    Na przejściu macedońsko - greckim,a co do alkoholi to zależy, bo jak będzie promocja to kupuj, będziesz widział, często są z czymś łączone lub po 2 -3 butelki, z mentolami (cieńkimi) były ogólnie problemy ale w super cenie były właśnie w bezcłówce, tyle, że nie pamiętam nazwy. b Były to greckie slimy , biały wagon z domieszką koloru zielonego ,(kobiety mówiły, że "super"oczko.Wzięły nawet po jeszcze jednym do Polski.
    Przypomniałem sobie nazwę tych fajek (choć nie palę) - KARELIA MENTHOL SLIM


no to może będą i "grube" karelie, niezłe fajki, w Egipcie na bezcłówce sztanga kosztowała 7 dolarów wesoły
Krzysiak_7 poziom 3
Lokalizacja: Wielkopolska - Gniezno
#1521831 04.07.2013 01:17:03
    matt pisze:

    Tak jak wspomniałem powrót "na raz" był koniecznością - mały ma teraz zastrzyki tak więc trzeba było naprawdę wracać, dla wszystkich ta podróż to była męka. Odradzam wszystkim taki powrót jak mieliśmy teraz - jeszcze dzisiaj odsypiałem...

    Ssaternu, masz w 100% rację. W drodze do Grecji spaliśmy w Budapeszcie (małe kilkugodzinne wieczorne zwiedzanie - bomba)...tak jak się wyspałem w Budapeszcie to coś pięknego - do tego rano śniadanie i na autostradę. Zero zmęczenia, relax...wesoły

    Na raz to tylko do Chorwacji - wyjazd o 19 wieczorem a o 8 rano w Tucepi wesoły Choć teraz już chyba będziemy jeździć w dzień do Chorwacji bo dzieciaki zdały egzamin na 5tkę z jazdy w dzień...



Po latach wyjazdów wakacyjnych już nawet do Chorwacji nie jadę "na raz" wesoły Owszem wiele razy wyjeżdżałem o godz. 15-tej (Wlkp) i po obiedzie (dnia następnego moczyłem nogi w Adriatyku. Stwierdziłem już jednak czas jakiś temu, że gra nie warta świeczki, a moje samopoczucie (oraz moich współpodróżnych) cenniejsze niż małe kilkadziesiąt Euro za nocleg ze śniadaniem. Tak, więc POLECAM zabukować nocleg (zwłaszcza na trasie do Grecji). W tym roku dojazd do Hellady podzieliłem na cztery odcinki (noclegi + zwiedzanie) i nazajutrz (dnia piątego) po przybyciu do Grecji będę już do "użycia" i nie będę musiał odsypiać całej dobywesoły
Życzę bezpiecznej jazdy i do zobaczenia w Helladzie.
waldek69 poziom 5
Lokalizacja: Sieradz
Ilość edycji wpisu: 1
#1521865 04.07.2013 04:06:53
ssaternu- wyjeżdżam w piątek 2 sierpnia ok 20-21. Zarezerwowałem hotel Gros w Leskovac za 35€ 3 osoby ze śniadaniem. Drugi nocleg u szwagierki w Salonikach i w poniedziałek na Thassos. Pewnie mnie dogonisz jak o świcie ruszysz XC90 rej ESI, jak coś daj po klaksonie aniołek
wpis edytowany 04.07.2013 04:07:13
eystrasalt poziom 3
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#1521920 04.07.2013 06:04:32
Ruszam na południe 6 lipca (sobota zdziwiony) rano z okolic Krakowa. Pierwszy nocleg w Niszu, drugi w... Atenach, czyli każdego dnia mam przed sobą ok. 1000 km. Obawiam się trochę o moją kondycję drugiego dnia, a jeszcze bardziej o sytuację na przejściach granicznych, bo to jednak weekend.

Zastanawiam się, czy umyć samochód... Taki żart ;-)

Po głowie chodzi mi droga przez Osijek (HR)lub nowe przejście H/SRB w Backi Vinogradi. Jeżeli zdecyduję się na jazdę przez HR, które przejście HR/SRB powinienem wybrać? Pewnie coś napiszę o drodze po drodze, jak szczęśliwie dojadę.
wpis edytowany 04.07.2013 06:06:58
goly78 poziom 4
#1521980 04.07.2013 07:42:45
My jezdzimy przez Vukovar nie autostradą i granice zaliczamy Tovarniki -Sid . Dwa razy i dwa razy bez problemu .
unkis
#1522076 04.07.2013 09:13:02
    arbat pisze:

    Mam pytanie do kogoś kto jechał ostatnie obwodnicą Trsteny i obwodnicą Oravsky Podzamok - na mapie oznaczone jako fragmenty R3 - czy są to płatne odcinki. Moja najnowsza Automapa pokazuje że tak ale jeszcze w tamtym roku były bezpłatne.


Obwodnice o których mówisz są bezpłatne tzn nie trzeba mieć winiety. Pod znakiem drogi ekspresowej są znaki przekreślonej winietki. Dodatkowo dla informacji obwodnica Bańskiej Bysticy jest również bezpłatna.Jadąc od strony Rużomberoka możemy wjechać na R1 o zaraz za BB zjechać. Szczegóły możecie znaleźć na mapie pod tym adresem http://mapy.cdb.sk/spoplatnenie/
bosia47
#1522328 04.07.2013 12:39:58
Witam! Jadę w 2 osoby Xsarą picasso po 15 lipca do Grecji ok. Katharini, jakby się ktoś chciał zabrać, wyjdzie taniej.
klara poziom 1

Ilość edycji wpisu: 1
#1522342 04.07.2013 12:53:02
My też już któryś raz z kolei jedziemy na wakacje go Grecji (Peloponez) na 3 tygodnie. Jedziemy samochodem z Krakowa i tą podróż pokonujemy "na raz". Bez noclegu. Nie jest to efektem naszej małej wyobraźni, a z tego, że wiemy że jest na tak wygodniej. Nam noc potrzebna jest na spokojne prowadzenie samochodu (a jedziemy z 3 dzieci, w tym jedno 20 miesięczne). Co z tego, że prześpię noc w hotelu, jak mój najmłodszy synek najlpepiej znosi podróż gdy śpi.
Z dziecmi podróżujemy bardzo dużo, mamy w tym temacie spore doświadczenie. Zmieniamy się z mężem na trasie, gdy czujemy, że jesteśmy zmęczeni, robimy długą przerwę. Zazwyczaj w ciągu dnia robimy 2h postój gdzieś na uboczu, z dala od zatłoczonych parkingów i ruchu drogowego.
Zazwyczaj dojazd 2000km, zajmuje nam 24h (ostatnio na granicach staliśmy w sumie 2,5h).

I nie wiem, czy to zasługa dzieci oczko, ale szybko się regenerujemy i zazwyczaj na drugi dzień od samego rana, gotowi jesteśmy na wakacje! wesoły
wpis edytowany 04.07.2013 12:56:09
qrzysieq poziom 1
Lokalizacja: Rybnik
Ilość edycji wpisu: 1
#1522559 04.07.2013 15:33:23
ja zawsze trase robie na 1 raz..Przystanek w Budapeszcie (zawsze ktoś nowy z nami jedzie)
trasa wychodzi około 1550km.Zawsze autostradami,ale od Słowacji, żonka też ładnie śmiga za kółkiem..CB i 3 nasze autka umilają tą trasę..
p.s. Nie wiem co to znaczy odsypianie...chyba że ktoś na amfie jeździ ...kąpiel 2 browarki i te 8,9h snu wystarcza...
wpis edytowany 04.07.2013 15:36:17
ssaternu poziom 5
#1522662 04.07.2013 16:50:27
Mam tylko nadzieje że takie Zombi jadące "bezpiecznie" bez potrzeby snu nie zajedzie mi drogi gdy będę go wyprzedzał albo wymijał. Ja osobiście uważam drogę za przebytą bezpiecznie jeśli nie musiałem gwałtownie hamować a nie tylko że dojechaliśmy w jednym kawałku. Gwałtowne manewry są oznaką czegoś niedobrego.
To czy jesteśmy przed zaśnięciem jest bardzo trudne do zauważenia, a jedynym jasnym sygnałem jest to że nie pamiętamy co działo się 5min temu.
Wytłumaczycie sobie wtedy że przecież dziecko dobrze spało i nie było innego wyjścia?
Przecież dotychczas nic się nie stało to dlaczego tym razem miało by się stać?
Może jeszcze pozwalacie dzieciom chodzić w samochodzie w trakcie jazdy bo to je uspokaja?
Mamy trójkę dzieci każde inny temperament ale wiem że to jak się zachowuje zależy od wychowania i granic jakie im stawiamy i przestrzegamy.
Reklama



Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!