Grecja - forum…

Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Reklama



ssaternu poziom 5
#1471682 01.06.2013 14:40:20
    MEGGI pisze:

      matt pisze:

      Ten wątek powoli zniechęca do podróżowania...


    kurczę, no właśnie,
    cały czas śledzę ten wątek, ale chyba skończę, bo wyjeżdżamy za 3 tygodnie, a jak się to czyta to człowiek naprawdę zaczyna się denerwować,
    a trzeba wziąć pod uwagę ilu ludzi jeździ, a ilu ma jakieś przykre przypadki ... po prostu pech, ale to nie znaczy, że wszyscy mają popadać w paranoję,
    jedziemy w taką daleką podróż nie pierwszy raz (jak do tej pory bez żadnych problemów)
    mam paszporty, karty EKUZ, dodatkowo prywatne ubezpieczenie zdrowotne, oczywiście OC, AC + asistans na holowanie (w pakiecie z zieloną kartą) - te rzeczy to podstawa bezpieczeństwa, a reszta ... co ma być to będzie

    życzę wszystkim udanych wakacji bez przykrych niespodzianek


Dokup pełny assistance i wtedy nie masz się czym przejmować.
Mój przypadek to rzeczywiście pech ale skoczył się dobrze bo byłem przygotowany.
Twój assistance dowiezie cię tylko do najbliższego warsztatu, nie do polski.
Laweta do polski jak macie znajomego to 2zl za kilometr liczony w obie strony daje 8000zl do grecji.
matt poziom 3
#1471747 01.06.2013 15:58:50
Uwaga odgrzewam kotleta...ile wychodzą razem bramki w Grecji (na Lefkadę). Sorry, że tak wprost ale przerzucam, przerzucam...i nie mogę znaleźć. A w Serbii jest 18 Euro czy 14? Bo na ichniej stronie wychodzi 14 a na forum przewija się 18...
ssaternu poziom 5
#1471756 01.06.2013 16:16:40
    Zbyszek72 pisze:

    Mam pytanie to jaki kupić samochód (markę) by spokojnie podróżować po Europie?oczko


Taka marka nie istnieje to bardziej zależy od twojego szczęścia.
Ale napewno łatwiej naprawisz i mniej prawdopodobna jest awaria przy prostej benzynce z lat do 2004r (bez wypasu) niż nowoczesnego diesla powyżej 2006r.
Ja w tym roku jadę bmw 5 2008r (drugi najmniej awaryjny w swojej klasie w niemieckich statystykach) ale bez pełnego assistance się nie ruszam.
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#1471837 01.06.2013 17:49:41
    Zbyszek72 pisze:

    Mam pytanie to jaki kupić samochód (markę) by spokojnie podróżować po Europie?oczko


Albo nowy albo pewny oczko
Można założyć, że popularne auto europejskie naprawisz wszędzie (just in case).
I to pisze właściciel amerykańskiego auta ...

8 lat jeździłem ponoć najbardziej awaryjnym autem wg statystyk (Chrysler Grand Voyager) i wszystko było OK.
A znam przypadki, gdy prezes dużej firmy musiał nocować przymusowo z rodziną w Niemczech gdy wypasione Volvo nówka sztuka powiedziało "call servis".

Zakładam, że wspomniane wcześniej problemy z alternatorem to przy przebiegach powyżej 100 tys km ... Albo ja miałem do tej pory szczęście do aut.
waldek69 poziom 5
Lokalizacja: Sieradz
#1471936 01.06.2013 20:37:04
Zbynio - Assistance + zielona karta i w drogę aniołek
Co prawda w Grecji nie ma czegoś takiego jak giełda w Poznaniu. Szwagier jak rozbił Meganę, to deskę, poduszki, pasy, zderzak i lampy z Polski mu wysyłałem. Wszystko kosztowało 550 euro. W Grecji wołali za używki ok 2500. Za tyle całą Meganę mogłem mu wysłać lol
cArnidis poziom 4
#1471998 01.06.2013 21:57:23
    matt pisze:

    Ten wątek powoli zniechęca do podróżowania...jakby moja mama to przeczytała to na czas naszego wyjazdu, wszystkie litanie byłyby obstawione wesoły Kolega ssaternu już tyle razy o tej Vectrze napisał, że po drodze będę na każdą Vectre "rzucał czary"...na swój alternator dzisiaj też rzucę dla spokojności. Co ma być to będzie - ważne żeby było słońce, ciepłe morze, cykady, oliwki i ouzo wesoły


Bo stał się platformą dla paranoików, gdzie moga rozważac, co bedzie jak cos się stanie... :-) Albo jak się zabezpieczyć tak żeby nic się nigdy nie stało, bo co się stanie jak coś sie stanie.





www.mojagrecja.com.pl
Maciekssss poziom 3
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ilość edycji wpisu: 2
#1472005 01.06.2013 22:00:37

Bo stał się platformą dla paranoików, gdzie moga rozważac, co bedzie jak cos się stanie... :-) Albo jak się zabezpieczyć tak żeby nic się nigdy nie stało, bo co się stanie jak coś sie stanie.



...rozumiem,że na czerwonym świetle przejeżdżasz/przechodzisz z zamkniętymi oczami i spoko majonez
wpis edytowany 01.06.2013 22:03:57



Okna,Drzwi i Bramy
matt poziom 3
#1472025 01.06.2013 22:24:21
Dobra kupiłem już ten assistance...a teraz mam bardzo ważne pytanie. Mam szare auto, czy ten assistance obejmuje auta w tym kolorze ??? wesoły
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#1472026 01.06.2013 22:25:31
    ssaternu pisze:


    Mój przypadek to rzeczywiście pech ale skoczył się dobrze bo byłem przygotowany.
    Twój assistance dowiezie cię tylko do najbliższego warsztatu, nie do polski.
    Laweta do polski jak macie znajomego to 2zl za kilometr liczony w obie strony daje 8000zl do grecji.


Wcale NIE !!!. Pełen Assistance w Allianzie to refundacja holowania do 2 tys EUR.

@cArdnis - jak byliśmy z żoną młodsi i bez dzieci to zjeździliśmy kawałek EU (Hiszpania, Francja, środkowe, płd Włochy.
Zero przygotowań i zero specjalnych ubezpieczeń czy assistance.

Teraz, przy gromadce dzieci oraz rocznemu oczekiwaniu na wakacje, staramy się zabezpieczać przed pewnymi ewentualnościami.
Stłuczkę (nie z twojej winy) możesz mieć wszędzie i nie zawsze można po takowej okleić auto taśmą i kontynuować podróż.

Osobiście znam dwa małżeństwa, które zepsuły sobie wakacje i straciły trochę pieniędzy przez stłuczki (Fr i IT).
matt poziom 3
#1472034 01.06.2013 22:36:02
"Matko kochano" - przecież każdy jest dorosły i zrobi to co chce. Zdecydowana większość ma wykupione assistance a rozmowa jest o tym co by było gdyby go nie było. Ja wykupiłem dzisiaj już wszystkie ubezpieczenia i mam to głęboko w dupie, czy mi się zepsuje auto czy nie. Nie mam na to wpływu - a te "czary" które tu są odprawiane to faktycznie paranoja. Jakieś błędy sterowników,kasowania błędów, woda pod silnikiem, trefne paliwo, zepsute alternatory. I to w sumie tylko jednej osobie wszystko (sorry ssaternu ale nikt nie wspomniał o awarii swojego auta chyba)...bez jaj. Trochę optymizmu tu wprowadźmy. Dużo słońca życzę na jutro wesoły
Reklama



waldek69 poziom 5
Lokalizacja: Sieradz
Ilość edycji wpisu: 1
#1472049 01.06.2013 23:01:59
@matt - zgadzam się w całości. Jechałem do Grecji jakieś 20 razy + 3 razy z towarem staruszkiem Peugeotem Boxer bez turbo, pod górkę max 40 km/h i jakoś to było. Trafiły się czasem awarie drobniejsze, ale i z tym jakoś udało się zaradzić. Jak widać są jednak "talenty", które latem stwierdzają, że po zimie maski nie da się otworzyć, w dodatku w czasie dalszego wyjazdu - sorki - nie mam pytań. Jeżeli chodzi o ranking: 126p, Polonez, Volvo - bez awarii. Sierra, Zafira, Scenic, Sharan - drobniutkie awarie.
wpis edytowany 02.06.2013 00:09:58
cArnidis poziom 4
#1472050 01.06.2013 23:04:00
[quote=Maciekssss]
Bo stał się platformą dla paranoików, gdzie moga rozważac, co bedzie jak cos się stanie... :-) Albo jak się zabezpieczyć tak żeby nic się nigdy nie stało, bo co się stanie jak coś sie stanie.



...rozumiem,że na czerwonym świetle przejeżdżasz/przechodzisz z zamkniętymi oczami i spoko majonez


cóż dla paranoika, każdy kto nie ma paranoi jest szlaleńcem



www.mojagrecja.com.pl
ssaternu poziom 5
#1472183 02.06.2013 10:49:54
[quote=cArnidis]
    Maciekssss pisze:


    Bo stał się platformą dla paranoików, gdzie moga rozważac, co bedzie jak cos się stanie... :-) Albo jak się zabezpieczyć tak żeby nic się nigdy nie stało, bo co się stanie jak coś sie stanie.



    ...rozumiem,że na czerwonym świetle przejeżdżasz/przechodzisz z zamkniętymi oczami i spoko majonez


    cóż dla paranoika, każdy kto nie ma paranoi jest szlaleńcem


Zastanawiam sie z kim mam do czynienia, ekscentryczny milioner czy nastolatek?
ssaternu poziom 5
#1472195 02.06.2013 11:02:31
    ogorek pisze:

      Zbyszek72 pisze:

      Mam pytanie to jaki kupić samochód (markę) by spokojnie podróżować po Europie?oczko


    Albo nowy albo pewny oczko
    Można założyć, że popularne auto europejskie naprawisz wszędzie (just in case).
    I to pisze właściciel amerykańskiego auta ...

    8 lat jeździłem ponoć najbardziej awaryjnym autem wg statystyk (Chrysler Grand Voyager) i wszystko było OK.
    A znam przypadki, gdy prezes dużej firmy musiał nocować przymusowo z rodziną w Niemczech gdy wypasione Volvo nówka sztuka powiedziało "call servis".

    Zakładam, że wspomniane wcześniej problemy z alternatorem to przy przebiegach powyżej 100 tys km ... Albo ja miałem do tej pory szczęście do aut.

Zgadza się, pierwszy raz walnął przy 150kkm drugi na Korfu przy 250kkm. Myśle że nie wytrzymał podjazdu pod ostrą górkę gdy 150km silnik pare razy zgasnął a ze sprzegła poszedł smród a tempeatura na zewnątrz była niemiłosierna.
Ty chyba gdzieś pisałeś o kurierze z częściami na drugi dzień do Serbii, możesz dać jakieś szczegóły?
Jest jakiś lotniczy ale to powyżej 1000zl wychodzi.
ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#1472200 02.06.2013 11:10:50
Drogi matt szare auta płacą w Serbii 18 euro inne 14.Pozdrowionka.
ssaternu poziom 5
#1472203 02.06.2013 11:14:37
    matt pisze:

    "Matko kochano" - przecież każdy jest dorosły i zrobi to co chce. Zdecydowana większość ma wykupione assistance a rozmowa jest o tym co by było gdyby go nie było. Ja wykupiłem dzisiaj już wszystkie ubezpieczenia i mam to głęboko w dupie, czy mi się zepsuje auto czy nie. Nie mam na to wpływu - a te "czary" które tu są odprawiane to faktycznie paranoja. Jakieś błędy sterowników,kasowania błędów, woda pod silnikiem, trefne paliwo, zepsute alternatory. I to w sumie tylko jednej osobie wszystko (sorry ssaternu ale nikt nie wspomniał o awarii swojego auta chyba)...bez jaj. Trochę optymizmu tu wprowadźmy. Dużo słońca życzę na jutro wesoły

Chyba jesteś najlepszym przykładem, że nie wszyscy jednak mają pełny assistance dlatego moj wpis ci sie przydał.
Nigdzie nie namawiałem do czarów ani kupna kabla, napisałem tylko że kabel i oprogramowanie mi pomogły w walce z trefnym paliwem, to samo byś zapewne osiągnął zdejmując klemę na 2 min co 5min lub wzywając assistance żeby wypompowali trefne paliwo. Auto w trybie serwisowym nie miało siły pokonać wzniesień.
ssaternu poziom 5
#1472207 02.06.2013 11:20:42
    ogorek pisze:

      ssaternu pisze:


      Mój przypadek to rzeczywiście pech ale skoczył się dobrze bo byłem przygotowany.
      Twój assistance dowiezie cię tylko do najbliższego warsztatu, nie do polski.
      Laweta do polski jak macie znajomego to 2zl za kilometr liczony w obie strony daje 8000zl do grecji.


    Wcale NIE !!!. Pełen Assistance w Allianzie to refundacja holowania do 2 tys EUR.

    @cArdnis - jak byliśmy z żoną młodsi i bez dzieci to zjeździliśmy kawałek EU (Hiszpania, Francja, środkowe, płd Włochy.
    Zero przygotowań i zero specjalnych ubezpieczeń czy assistance.

    Teraz, przy gromadce dzieci oraz rocznemu oczekiwaniu na wakacje, staramy się zabezpieczać przed pewnymi ewentualnościami.
    Stłuczkę (nie z twojej winy) możesz mieć wszędzie i nie zawsze można po takowej okleić auto taśmą i kontynuować podróż.

    Osobiście znam dwa małżeństwa, które zepsuły sobie wakacje i straciły trochę pieniędzy przez stłuczki (Fr i IT).

Ale MEGGI nie napisała że ma pełny assistance a tylko na holowanie.
Ten pełny w Allianzie holuje do polski?
bartus40 poziom 2
#1472233 02.06.2013 12:03:32
Cześć,
pytanie teoretyczne. Gdyby pieniądze nie odgrywały roli czy wybralibyście drogę z autostradami ja pokazuje google - ze Śląska przez Brno, Bratysławę następnie na Budapeszt itd.
ogorek poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#1472251 02.06.2013 12:21:53
    ssaternu pisze:


    Ale MEGGI nie napisała że ma pełny assistance a tylko na holowanie.
    Ten pełny w Allianzie holuje do polski?


Zapis mówi o zwrocie do 2 tys EUR za holowanie, ajent o tym, że mogę wezwać lawetę i oni zwrócą rachunek do tej kwoty.
Dowiem się o opcje w tym tygodniu.

Drodzy Państwo, są dwie szkoły - albo nie ma sensu niczym się przejmować albo zabezpieczać.
Tak jak są osoby, które nie wykupują AC, gdyż jego koszt może być zbliżony do kosztów napraw.

Z drugiej strony jaki sens wykupywania AC z assistance, skoro potem (w razie potrzeby) nie wiadomo na co się zdecydować.
Wyjazd swoim autem to swoboda i przyjemność ale może się łatwo zmienić w dylemat "co dalej zrobić"

I albo można te dylematy rozwiązywać "na bieżąco" (często w nerwach) albo mieć kilka scenariuszy (rozeznanie wcześniej).
Może faktycznie dyskusje o assistance kontynuować w wątku o ubezpieczeniach a tu tylko pisać o przyjemnej stronie podróżowania ...

Chociaż temat wątku "autem do Grecji" mnie się kojarzy z informacją o drogach, które wybrać, kosztach, ale i jak się zabezpieczyć przed różnymi ewentualnościami.

kaammyyk poziom 2
Lokalizacja: Gdynia, Reda
#1472281 02.06.2013 12:41:25
    bartus40 pisze:

    Cześć,
    pytanie teoretyczne. Gdyby pieniądze nie odgrywały roli czy wybralibyście drogę z autostradami ja pokazuje google - ze Śląska przez Brno, Bratysławę następnie na Budapeszt itd.

Ja taką drogę wybieram a pieniądze liczę aniołek
Powiem szczerze, że przekonuje mnie do takiej drogi przede wszystkim bezpieczeństwo jazdy a czas mimo dalszej drogi jest zawsze porównywalny z tzw skrótami .
Reklama



Do Grecji samochodem
T#196714 ceny paliwa, autostrad, noclegi tranzytowe i itp.
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!