Grecja - forum…

Jak pojechać do Grecji po raz 1-szy.
T#378956
Facebook
Reklama



MarekA
poziom 2
Użytkownik
#1842699 16.05.2014 14:53:06
A wymaga?? Nie , tak samo jak wyjazd do innego miasta- jeden sprawdzi przed takim wyjazdem dokładnie samochód, sprawdzi trasę , zrobi kanapki. Inny wsiądzie do samochodu , trzaśnie drzwiami i pojedzie - więc do Grecji podobnie.
Ogorek Ty proponujesz spędzenie wakacji w sposób w który mnie osobiście nie pasuje. Nie przepadam za gromadą znajomych, wspólne spędzanie 2-4 tygodni, przejazd itp.
Ale tak jak piszesz dla niektórych to może być fajna alternatywa, tak samo jak podróż samolotem z małym bagażem dojazdem komunikacją publiczną itp.
Koszty mogą byc w przypadku Europy zbliżone, ale nie zaprzeczysz że samochód daje większą niezależność
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#1842766 16.05.2014 15:47:45
Ja jadę piąty raz z rzędu autem do GR i wiem, że podróż już tak nie cieszy rodziny jak kiedyś.
Ani możliwość korzystania z auta everyday.
No ale w tym roku są podekscytowani bo będziemy pływać pontonem - więc energia znowu jest.

Jak nie wynajmujesz domku tylko apartamenty to i tak spędzsz w pewnym otoczeniu ludzi (tych samych) jakiś czas. To może lepiej ze znajomymi ?

Ok - każdy jedzie - jak uważa - ale mnie za kolejną podróżą - nachodzą właśnie takowe myśli - jak przedstawiłem

Poniżej post z 2011 roku który przypadkiem znalazłem:
Ktoś kto był na objazdówce następnym razem woli samolotem:

    bobbo1 pisze:

    Witajcie
    W tym roku byliśmy z żoną i dwójką dzieci (2 i 5lat) w Grecji na "objazdówce" samochodem. Jeśli miałbym polecać to uważam, iż prawdziwa Grecja zaczyna się dopiero na Poloponezie. To jest moje zdanie a tak właściwie tam najbardziej mi się tam podobało (być może kwestia gustu). Osobiście "północ" zostawiłbym na później. Jeśli chodzi o samochód, to byliśmy swoim, natomiast następnym razem polecimy i samochód wynajmiemy na miejscu (koszt wyjdzie chyba taki sam). Zawsze jeździmy w ślepo więc tym razem też tak zrobiliśmy. Mieszkaliśmy na kempingach w namiocie lub w bungalowach. Osobiście pojechałbym w "ślepo". Powodzenia. (nie zapomnij o karcie z NFZ)oczko
wpis edytowany 16.05.2014 16:44:02
Arnidis
poziom 4
Użytkownik
#1845698 20.05.2014 12:52:17
Co do postulatu, mojego,
wczoraj spotkałem, się ze znajomymi co jadą...

i własnie powoływali się na to że nie wiedzą jak jechac bo na tym worum wyczytali różne opinie.

Więc to bardziej miesza niż pomaga.

Bo nie każdy chce tu siedzieć i debatować o tym
eystrasalt
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#1845746 20.05.2014 13:44:26
    Arnidis pisze:

    Co do postulatu, mojego,
    wczoraj spotkałem, się ze znajomymi co jadą...

    i własnie powoływali się na to że nie wiedzą jak jechac bo na tym worum wyczytali różne opinie.

    Więc to bardziej miesza niż pomaga.

    Bo nie każdy chce tu siedzieć i debatować o tym


Im dalej w las, tym więcej drzew albo (dla tych, którzy czytają i rozumieją wprost) im więcej wiesz, tym trudniejszy masz wybór. Ja akurat wolę wiedzieć więcej, co nie znaczy, że lubię być zaskakiwany. Najlepiej, jeśli zaskoczenie jest miłą niespodzianką, czego wszystkim życzę.

A że "nie każdy chce tu siedzieć i debatować", jest akurat zrozumiałe. Przecież nikt tutaj nikogo na siłę nie trzyma pomysł
wpis edytowany 20.05.2014 13:46:38
robertos
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Polnica
#1846562 21.05.2014 13:36:07
    ogorek pisze:

    Ja jadę piąty raz z rzędu autem do GR i wiem, że podróż już tak nie cieszy rodziny jak kiedyś.
    Ani możliwość korzystania z auta everyday.
    No ale w tym roku są podekscytowani bo będziemy pływać pontonem - więc energia znowu jest.

    Jak nie wynajmujesz domku tylko apartamenty to i tak spędzsz w pewnym otoczeniu ludzi (tych samych) jakiś czas. To może lepiej ze znajomymi ?

    Ok - każdy jedzie - jak uważa - ale mnie za kolejną podróżą - nachodzą właśnie takowe myśli - jak przedstawiłem

    Poniżej post z 2011 roku który przypadkiem znalazłem:
    Ktoś kto był na objazdówce następnym razem woli samolotem:

      bobbo1 pisze:

      Witajcie
      W tym roku byliśmy z żoną i dwójką dzieci (2 i 5lat) w Grecji na "objazdówce" samochodem. Jeśli miałbym polecać to uważam, iż prawdziwa Grecja zaczyna się dopiero na Poloponezie. To jest moje zdanie a tak właściwie tam najbardziej mi się tam podobało (być może kwestia gustu). Osobiście "północ" zostawiłbym na później. Jeśli chodzi o samochód, to byliśmy swoim, natomiast następnym razem polecimy i samochód wynajmiemy na miejscu (koszt wyjdzie chyba taki sam). Zawsze jeździmy w ślepo więc tym razem też tak zrobiliśmy. Mieszkaliśmy na kempingach w namiocie lub w bungalowach. Osobiście pojechałbym w "ślepo". Powodzenia. (nie zapomnij o karcie z NFZ)oczko

Jasas! Jak juz nie cieszy wyjazd do hellady " o znowu do grecji"to musisz zrobic 1rok przerwy. Rodzina sama zacznie sie dopytywac "a kiedy znowu jedziemy na urlop do grecji" pozdrawiam!



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
Arnidis
poziom 4
Użytkownik
#1846886 21.05.2014 22:34:39
    eystrasalt pisze:

      Arnidis pisze:

      Co do postulatu, mojego,
      wczoraj spotkałem, się ze znajomymi co jadą...

      i własnie powoływali się na to że nie wiedzą jak jechac bo na tym worum wyczytali różne opinie.

      Więc to bardziej miesza niż pomaga.

      Bo nie każdy chce tu siedzieć i debatować o tym


    Im dalej w las, tym więcej drzew albo (dla tych, którzy czytają i rozumieją wprost) im więcej wiesz, tym trudniejszy masz wybór. Ja akurat wolę wiedzieć więcej, co nie znaczy, że lubię być zaskakiwany. Najlepiej, jeśli zaskoczenie jest miłą niespodzianką, czego wszystkim życzę.

    A że "nie każdy chce tu siedzieć i debatować", jest akurat zrozumiałe. Przecież nikt tutaj nikogo na siłę nie trzyma pomysł


Oki nie chodzi o trzymanie na siłe tylko o prostą informację dla tych co nie chcą tu siedzieć, tylko chcą pojechac do grecji
eystrasalt
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#1846955 22.05.2014 07:10:30
    Arnidis pisze:

    Oki nie chodzi o trzymanie na siłe tylko o prostą informację dla tych co nie chcą tu siedzieć, tylko chcą pojechac do grecji


Ci, którzy chcą jechać, a nie siedzieć tutaj, po prostu to robią, często nie wiedząc nawet o istnieniu tego forum...

Twój pierwszy post w tym wątku był niepełny w stosunku do tego, co zapowiadał jego temat, stąd cała dyskusja i chęć uzupełnienia informacji.

Wystarczyło napisać, że wyjazd do Grecji to nie lot na Księżyc, a pojechać można na kilka sposobów: najprościej z biurem podróży, a najciekawiej samemu własnym samochodem, zaopatrując się wcześniej lub pod drodze w kilka niezbędnych rzeczy (winietki, zielona karta itp.).

Inna rzecz, że wszystkiego napisać się nie da, bo aż tak przewidujący nie jesteśmy (np. powódź na Bałkanach, która może okazać się przeszkodą dla chcących jechać jak ja w ubiegłym roku przez Osijek i Vukovar w Chorwacji) pomysł
Darkos
poziom 5
Użytkownik
#1846995 22.05.2014 08:08:08
    eystrasalt pisze:


    ...............
    (np. powódź na Bałkanach,
    która może okazać się przeszkodą dla chcących jechać jak ja w ubiegłym roku przez Osijek i Vukovar w Chorwacji)

    pomysł


Ano właśnie, jak po powodzi ta trasa?
Czy coś wiadomo?
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#1847016 22.05.2014 08:28:02
    eystrasalt pisze:


    Inna rzecz, że wszystkiego napisać się nie da, bo aż tak przewidujący nie jesteśmy (np. powódź na Bałkanach, która może okazać się przeszkodą dla chcących jechać jak ja w ubiegłym roku przez Osijek i Vukovar w Chorwacji) pomysł


W tym roku wiozę ze sobą ponton a może i dwa. Więc powódź przewidziałem i jestem przygotowany ....


>>>>>>>>>

Oczywiście żart, żeby nie było teraz debaty jaki najlepiej zabrać ponton aby przygotować się na powódź oczko
eystrasalt
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#1847035 22.05.2014 08:57:54
    ogorek pisze:

    W tym roku wiozę ze sobą ponton a może i dwa. Więc powódź przewidziałem i jestem przygotowany ....

    >>>>>>>>>

    Oczywiście żart, żeby nie było teraz debaty jaki najlepiej zabrać ponton aby przygotować się na powódź oczko


E tam zaraz żart. Trzeba by się zastanowić, jak przewieźć na pontonie samochód... oczko cool
wpis edytowany 22.05.2014 08:58:10
Reklama



eystrasalt
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 2
#1847068 22.05.2014 09:49:37
    Darkos pisze:

    Ano właśnie, jak po powodzi ta trasa?
    Czy coś wiadomo?


Informacje nt. dróg i przejść granicznych we wschodniej Slawonii można znaleźć np.

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

. Nie wiem jednak, czy ktoś to aktualizuje, bo dane dotyczą sytuacji na początku tego tygodnia.
wpis edytowany 22.05.2014 09:53:56
Darkos
poziom 5
Użytkownik
#1847078 22.05.2014 10:11:41
Dzięki.
Widać, że powódź dotyczy raczej terenów przygranicznych z BIH.
Powinno się przelecieć i przez Serbię
chriso
poziom 2
Użytkownik
#1848153 24.05.2014 10:47:44
mapa zasiegu powodzi:
https://mapsengine.google.com/map/viewer?mid=zIoJV9p4NSU4.kEqDDwj8kt8U
Darkos
poziom 5
Użytkownik
#1848175 24.05.2014 12:19:09
    chriso pisze:

    mapa zasiegu powodzi:
    https://mapsengine.google.com/map/viewer?mid=zIoJV9p4NSU4.kEqDDwj8kt8U


To w takim razie trasa przez Chorwację [Osijek,Vukovar] może być nieprzejezdna?

Ktoś jechał?
Albo będzie wkrótce jechał?
chriso
poziom 2
Użytkownik
#1848191 24.05.2014 13:17:25
Tam się sytuacja zmienia z minuty na minutę i wyciąganie wniosków z tego co było wczoraj na temat tego co będzie jutro, a tym bardziej za miesiąc jest pozbawione sensu, przykład:
http://www.liveleak.com/view?i=7ee_1400856021

Jak trasa przez Cro będzie zalana to się przemęczysz przez Roszke i tyle.
eystrasalt
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#1848200 24.05.2014 13:58:36
    chriso pisze:

    mapa zasiegu powodzi:


    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Z mapy wynika, że przejście Towarnik/Sid jest "nietknięte". Gorzej z terenami na południe i południowy wschód od Sidu. Pytanie, jak sytuacja będzie wyglądać za miesiąc, dwa. Jeżeli woda zniszczyła infrastrukturę, mogą być lokalne utrudnienia lub objazdy.
wpis edytowany 24.05.2014 14:19:20
asiulax37
Użytkownik
#1849231 26.05.2014 10:15:19
Czy ktoś sie może orientuje czy ford transit podchodzi w Serbii pod drugą czy trzecią kategorię jeżeli chodzi o płatność za autostrady? Czy ktoś jechał może podobnym samochodem i może mi pomóc? Czy istnieje jakaś alternatywna droga w Serbii z pominięciem autostrad? Z góry dziękuję za pomoc wesoły
taurus
poziom 6

Administrator 
Lokalizacja: Gdańsk
#1849239 26.05.2014 10:30:19
    asiulax37 pisze:

    Czy ktoś sie może orientuje czy ford transit podchodzi w Serbii pod drugą czy trzecią kategorię jeżeli chodzi o płatność za autostrady? Czy ktoś jechał może podobnym samochodem i może mi pomóc? Czy istnieje jakaś alternatywna droga w Serbii z pominięciem autostrad? Z góry dziękuję za pomoc wesoły




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

masz to ładnie opisane z obrazkami.

Naturalnie, że możesz jechać poza autostrada tylko, że zajmie to tobie więcej czasu.



Pozdrawiam


Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
asiulax37
Użytkownik
#1849276 26.05.2014 11:19:33
Dziękuję Ci bardzo wesoły
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!