Reklama
#1893874 18.07.2014 17:49:15
O wakacjach w Grecji inaczej - ostatnio słyszałem w radiu, że 90% Polaków w tym roku spędza wakacje na RODOS i się ucieszyłem, niestety jak usłyszałem rozwinięcie tego skrótu to posmutniałem - Rodzinnych Ogródkach Działkowych.
W sumie to smutne, że ludzi nie stać na odpoczynek 2 tygodnie poza domem. Ciekawe czy proces ubożenia społeczeństwa zaobserwujemy również u nas na forum?
Bo jakby nie patrzeć, sam pobyt w Grecji nie jest drogi, to koszt dojazdu indywidualnego lub samolotu już jest boleśnie dla portfela odczuwalny. Szczególnie dla rodzin powyżej 2 osób.
Tak zastanawiam się ile ubóstwa czy niedostatku wynika z kryzysu, a ile z braku umiejętności znalezienia się 40-50 latków w kapitalizmie.
I nie piszę o menelach, którzy są w każdym ustroju.
Taki mój wakacyjny sentymentalizm...
W sumie to smutne, że ludzi nie stać na odpoczynek 2 tygodnie poza domem. Ciekawe czy proces ubożenia społeczeństwa zaobserwujemy również u nas na forum?
Bo jakby nie patrzeć, sam pobyt w Grecji nie jest drogi, to koszt dojazdu indywidualnego lub samolotu już jest boleśnie dla portfela odczuwalny. Szczególnie dla rodzin powyżej 2 osób.
Tak zastanawiam się ile ubóstwa czy niedostatku wynika z kryzysu, a ile z braku umiejętności znalezienia się 40-50 latków w kapitalizmie.
I nie piszę o menelach, którzy są w każdym ustroju.
Taki mój wakacyjny sentymentalizm...
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1893876 18.07.2014 17:58:06
Witam, ja odnośnie tego niedrogo, pomijając dojazd czy masz jakieś średnie odniesienie do kosztów pobytu 2 tygodniowego dla 2 osób w Grecji, bez luksusów oczywiście. Mnie żadne wakacje za granicą nie wyniosły mniej niż 7000-8000 wliczając dojazd, bywało więcej ale to zależy od miejsca spędzania urlopu. Nie chcę dyskutować co znaczy niedrogo bo to za każdym razem indywidualne odniesienie.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
#1893901 18.07.2014 18:18:28
Ano właśnie - ja kwotę która podałeś wydaję łącznie na pobyt 3 tygodniowy dla 5 osób i jedzenie w tawernach plus dojazd - w Hiszpanii podobnie.
Nie chce prowadzić dysputy kto ile wydaje - poza US, to nikogo nie interesuje.
Natomiast stwierdzam fakt, ze ludzie ciężko pracują, komuś żyje się lepiej.
Zastanawiam się czy stać jeszcze to pokolenie na zryw.
Nie chce prowadzić dysputy kto ile wydaje - poza US, to nikogo nie interesuje.
Natomiast stwierdzam fakt, ze ludzie ciężko pracują, komuś żyje się lepiej.
Zastanawiam się czy stać jeszcze to pokolenie na zryw.
wpis edytowany 18.07.2014 18:20:24
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1893905 18.07.2014 18:20:08
Nie wiem czy to drogo czy nie, ale ja nie płacę nigdy więcej niż 500 ,600 funtòw od dwòch osòb. Dzisiaj sprawdzałem na Rodos , Faliraki 11 dni All Inn , wrzesien, 290 Funta z przelotem od osoby, plus transfer do hotelu, odlot oczywiscie z Londynu. Przeważnie patrzę na holidaydiscountcentre ale nie tylko. To chyba dużo taniej niż 6-7 tys zł. i to oczywiście z " luksusami"
#1893917 18.07.2014 18:28:16
Kaczor, nie do końca zrozumiałeś, chodzi mi o to, że nazwa pięknego celu wakacyjnego staje się synonimem ubóstwa - bynajmniej w mediach. Ale myślę , że i w rozmowach większości społeczeństwa.
Proszę podawaj tylko nazwy serwisów - adresy www będę kasował.
Proszę podawaj tylko nazwy serwisów - adresy www będę kasował.
wpis edytowany 18.07.2014 18:29:55
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1893949 18.07.2014 19:05:08
Mam 54 lata i osobiście nie odczułem przejścia z KDL do kapitalizmu, chodzi mi o negatywne dla nie skutki, widzę oczywiście co się dzieje, niestety w Polsce kapitalizm ma wyjątkowo żarłoczną wersję, ale z obserwacji własnych i wielu znajomych takie agresywne oblicze kapitalizmu jest domeną krajów "wkraczających" na tę nie najlepszą ale niestety, moim zdaniem, jedyną możliwą na te czasy opcją.
Pozdrawiam serdecznie i zazdroszczę oszczędnego podejścia do wakacji.
Pozdrawiam serdecznie i zazdroszczę oszczędnego podejścia do wakacji.
#1893954 18.07.2014 19:08:14
kubulek pisze:
.... zazdroszczę oszczędnego podejścia do wakacji.
.... zazdroszczę oszczędnego podejścia do wakacji.
Ale ja nie oszczędzam - tylko mieszkam, jem i kupuję tam gdzie Grecy.
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1893958 18.07.2014 19:09:29
Dojazd jest znaczącym kosztem przy jeździe autem.
Przy spalaniu na poziomie ok 9-10l/100 można sobie policzyć. Dochodzi zwiedzanie/objazdówka, koszt winiet, autostrad.
Właśnie przy apartamencie i 4 os. dość sensownie się to rozkłada.
Ale nie dla portfela, jeżeli jedzie 2 rodziców i 2 dzieciaków.
Czyszczony jest jeden portfel.
Nas akurat all i hoteliska nie bawią.
Przy spalaniu na poziomie ok 9-10l/100 można sobie policzyć. Dochodzi zwiedzanie/objazdówka, koszt winiet, autostrad.
Właśnie przy apartamencie i 4 os. dość sensownie się to rozkłada.
Ale nie dla portfela, jeżeli jedzie 2 rodziców i 2 dzieciaków.
Czyszczony jest jeden portfel.
Nas akurat all i hoteliska nie bawią.
#1893969 18.07.2014 19:20:37
fux pisze:
Dojazd jest znaczącym kosztem przy jeździe autem.
Przy spalaniu na poziomie ok 9-10l/100 można sobie policzyć. Dochodzi zwiedzanie/objazdówka, koszt winiet, autostrad.
Właśnie przy apartamencie i 4 os. dość sensownie się to rozkłada.
Ale nie dla portfela, jeżeli jedzie 2 rodziców i 2 dzieciaków.
Czyszczony jest jeden portfel.
Nas akurat all i hoteliska nie bawią.
Dojazd jest znaczącym kosztem przy jeździe autem.
Przy spalaniu na poziomie ok 9-10l/100 można sobie policzyć. Dochodzi zwiedzanie/objazdówka, koszt winiet, autostrad.
Właśnie przy apartamencie i 4 os. dość sensownie się to rozkłada.
Ale nie dla portfela, jeżeli jedzie 2 rodziców i 2 dzieciaków.
Czyszczony jest jeden portfel.
Nas akurat all i hoteliska nie bawią.
fux , my dysputę na temat spalania prowadziliśmy na Cro - zdaje się benzyną jeździsz. SUV-a zdaje się masz - Outlander?? - dokładnie już nie pamiętam.
Ja dieslami i powyżej 6l nigdy nie spalam. Nawet w Voyager-ze.
Tydzień dla mojej rodziny to w all ponad 10 tyś i zero atrakcji - chyba, że zasikany basen to atrakcja
Jak nie wezmę za dużo wina i oliwy, a zona kamyków to i w okolicach 5l się zmieszczę - Zafira, więc dojazd i powrót to ze 2400- 2600pln.
W mojej wypowiedzi nie chodzi o to ile wydajemy bo to sprawa subiektywna , natomiast stwierdziłem pewien fakt medialny i społeczno-gospodarczy i nie ukrywam , boli mnie to.
Chyba cza s iść na urlop bo za bardzo sentymentalny się robię ze zmęczenia.
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Reklama
#1893972 18.07.2014 19:27:57
Po zrobimy tradycyjnego offa. Najwyżej pokaasujesz.
Taki mam dojazd
https://goo.gl/maps/FrjJK
Auto to LR IV, więc trochę większy kaliber.
500l bez zwiedzania na miejscu wychodzi jak nic, a więc pi razy oko 800 € + winiety. W zaokrągleniu 1 k €
Powiedz, czy ceny na miejscu sa powiedzmy chorwackie, tzn. kwaterę fajna z klimą za 50 dla 4-ki sie trafi, etc.
Przy założeniu, że dojazd 1 k€, dwa noclegi tranzytowe mogą nie starczyć, a więc kolejne ze 300 €
Budżet puchnie, a gdzie reszta.
No i trzeba liczyć prawie 3 tygodnie wakacji, ale z tym nie problem.
Gorzej z jakąś korespondencja, której nie będę mógł odebrać.
Cro juz mnie lekko zmęczyła ;-)
Czas na zmiany ale chyba jednak next year.
Taki mam dojazd
https://goo.gl/maps/FrjJK
Auto to LR IV, więc trochę większy kaliber.
500l bez zwiedzania na miejscu wychodzi jak nic, a więc pi razy oko 800 € + winiety. W zaokrągleniu 1 k €
Powiedz, czy ceny na miejscu sa powiedzmy chorwackie, tzn. kwaterę fajna z klimą za 50 dla 4-ki sie trafi, etc.
Przy założeniu, że dojazd 1 k€, dwa noclegi tranzytowe mogą nie starczyć, a więc kolejne ze 300 €
Budżet puchnie, a gdzie reszta.
No i trzeba liczyć prawie 3 tygodnie wakacji, ale z tym nie problem.
Gorzej z jakąś korespondencja, której nie będę mógł odebrać.
Cro juz mnie lekko zmęczyła ;-)
Czas na zmiany ale chyba jednak next year.
#1893979 18.07.2014 19:37:53
fux pisze:
Po zrobimy tradycyjnego offa. Najwyżej pokaasujesz.
Taki mam dojazd
https://goo.gl/maps/FrjJK
Auto to LR IV, więc trochę większy kaliber.
500l bez zwiedzania na miejscu wychodzi jak nic, a więc pi razy oko 800 € + winiety. W zaokrągleniu 1 k €
Powiedz, czy ceny na miejscu sa powiedzmy chorwackie, tzn. kwaterę fajna z klimą za 50 dla 4-ki sie trafi, etc.
Przy założeniu, że dojazd 1 k€, dwa noclegi tranzytowe mogą nie starczyć, a więc kolejne ze 300 €
Budżet puchnie, a gdzie reszta.
No i trzeba liczyć prawie 3 tygodnie wakacji, ale z tym nie problem.
Gorzej z jakąś korespondencja, której nie będę mógł odebrać.
Cro juz mnie lekko zmęczyła ;-)
Czas na zmiany ale chyba jednak next year.
Po zrobimy tradycyjnego offa. Najwyżej pokaasujesz.
Taki mam dojazd
https://goo.gl/maps/FrjJK
Auto to LR IV, więc trochę większy kaliber.
500l bez zwiedzania na miejscu wychodzi jak nic, a więc pi razy oko 800 € + winiety. W zaokrągleniu 1 k €
Powiedz, czy ceny na miejscu sa powiedzmy chorwackie, tzn. kwaterę fajna z klimą za 50 dla 4-ki sie trafi, etc.
Przy założeniu, że dojazd 1 k€, dwa noclegi tranzytowe mogą nie starczyć, a więc kolejne ze 300 €
Budżet puchnie, a gdzie reszta.
No i trzeba liczyć prawie 3 tygodnie wakacji, ale z tym nie problem.
Gorzej z jakąś korespondencja, której nie będę mógł odebrać.
Cro juz mnie lekko zmęczyła ;-)
Czas na zmiany ale chyba jednak next year.
Wiedziałem, że jeździsz lepszym wszędołazem
50€ dla 4 osób jest realne - ale czy pytasz o sierpień, bo jeśli tak, to daleko od wody lub poza kurortami.
W Grecji w miasteczkach na rynkach montowane są Hot Spoty.
wpis edytowany 18.07.2014 19:38:50
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1893981 18.07.2014 19:42:25
Będzie tak daleko, to będę pytał.
Na pierwszy strzał interesowałaby nas taka mieścina, ala Pakostane.
Fajna plaża chętnie z cieniem, gwar niepotrzebny, jakieś trasy na rowery.
Ale zdecydowanie w promieniu do 200km kilka atrakcji typu Sibenik, Kornati, Krka, Trogir, te klimaty.
Dzień lenistwa, dzień zwiedzania.
Podeślij kilka propozycji i może wydziel ten watek.
Będzie jak znalazł dla innych „pierwszaków".
Na pierwszy strzał interesowałaby nas taka mieścina, ala Pakostane.
Fajna plaża chętnie z cieniem, gwar niepotrzebny, jakieś trasy na rowery.
Ale zdecydowanie w promieniu do 200km kilka atrakcji typu Sibenik, Kornati, Krka, Trogir, te klimaty.
Dzień lenistwa, dzień zwiedzania.
Podeślij kilka propozycji i może wydziel ten watek.
Będzie jak znalazł dla innych „pierwszaków".
#1894012 18.07.2014 20:19:17
Ofert na forum nie daję - regulamin.
Jak będziesz potrzebował pisz na priv.
Kontakt masz w stopce.
Jak będziesz potrzebował pisz na priv.
Kontakt masz w stopce.
Pozdrawiam
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
Błędy ortograficzne są nie zamierzone. W większości spowodowane używaniem klawiatury przez dzieci.
#1894293 19.07.2014 08:14:35
Kolego Taurus, widać gazety mają sezon ogórkowy gdyż ten skrót RODOS czyli Rodzinne Ogródki Działkowe pojawił się już rok temu a ja właśnie byłem na Rodos ale greckim ,także z tym zubożeniem to różnie na pewno jest ale czy aż takie duże jak piszą w gazetach?
#1895897 21.07.2014 08:56:31
Wprawdzie w tym roku nie Gr, ale Cro i nie ukrywam, że wyjazd miał być total budżetowy i taki był. Na dwoje dorosłych i 2 dzieci, wydałem mniej niż 5 lat temu w Cro gdzie byliśmy tylko w dwie osoby.
Ale do czego zmierzam, korzystałem z oferty biura, dojazd autokarem i nie skłamię jeżeli napiszę, że 85 % towarzystwa to pokolenie 50 +. Zatem chyba nie jest aż tak bardzo źle, każdy szyje garnitur na swoje potrzeby i w razie czego znajduje to co mu odpowiada i na co go stać. Wiem, że Chorwacja to trochę inna bajka niż Grecja (zdecydowanie bliżej), ale ludzie potrafią się odnaleźć w różnych okolicznościach. Co ciekawe nie wyglądali na Krezusów, a z rozmów można było wnioskować, że jeżdżą sobie tak od kilku lat, a to Cro, MNE, Albania się trafiła, Grecja również co prawda najpopularniejsze rejony czyli Olimpic, ale zawsze Grecja :-).
Moje rozumowanie natomiast będzie błędne z założenia jeżeli okazało by się, że właśnie te osoby, które poznałem są tymi, które w nowej rzeczywistości dobrze sobie radzą, tego niestety nie wiem. Pocieszający dla mnie natomiast był sam fakt, że zdecydowali się spędzić wakacje poza PL.
Na plażach spotykałem również dużą grupę Rodaków i z małymi wyjątkami nie było to moje pokolenie,a raczej moich Rodziców, szczególnie Śląsk dokonał inwazji :-). Pewnie termin również w jakiś sposób to regulował (koniec czerwca początek lipca).
Reasumując jeżeli ktoś nie ma ambitnych planów wakacyjnych w sensie mega zwiedzenia (koszty), ale jakieś podstawowe atrakcje to nawet przy dość skromnym budżecie jest w stanie ustrzelić dobrą ofertę.
Pozostaje oczywiście pytanie retoryczne jaka jest skala osób, które nie są w stanie nawet na kilka dni wybrać się gdzieś nad wodę w PL, ponieważ ich najzwyczajniej na to nie stać. Chyba nawet nie chcę znać odpowiedzi
.
Ale do czego zmierzam, korzystałem z oferty biura, dojazd autokarem i nie skłamię jeżeli napiszę, że 85 % towarzystwa to pokolenie 50 +. Zatem chyba nie jest aż tak bardzo źle, każdy szyje garnitur na swoje potrzeby i w razie czego znajduje to co mu odpowiada i na co go stać. Wiem, że Chorwacja to trochę inna bajka niż Grecja (zdecydowanie bliżej), ale ludzie potrafią się odnaleźć w różnych okolicznościach. Co ciekawe nie wyglądali na Krezusów, a z rozmów można było wnioskować, że jeżdżą sobie tak od kilku lat, a to Cro, MNE, Albania się trafiła, Grecja również co prawda najpopularniejsze rejony czyli Olimpic, ale zawsze Grecja :-).
Moje rozumowanie natomiast będzie błędne z założenia jeżeli okazało by się, że właśnie te osoby, które poznałem są tymi, które w nowej rzeczywistości dobrze sobie radzą, tego niestety nie wiem. Pocieszający dla mnie natomiast był sam fakt, że zdecydowali się spędzić wakacje poza PL.
Na plażach spotykałem również dużą grupę Rodaków i z małymi wyjątkami nie było to moje pokolenie,a raczej moich Rodziców, szczególnie Śląsk dokonał inwazji :-). Pewnie termin również w jakiś sposób to regulował (koniec czerwca początek lipca).
Reasumując jeżeli ktoś nie ma ambitnych planów wakacyjnych w sensie mega zwiedzenia (koszty), ale jakieś podstawowe atrakcje to nawet przy dość skromnym budżecie jest w stanie ustrzelić dobrą ofertę.
Pozostaje oczywiście pytanie retoryczne jaka jest skala osób, które nie są w stanie nawet na kilka dni wybrać się gdzieś nad wodę w PL, ponieważ ich najzwyczajniej na to nie stać. Chyba nawet nie chcę znać odpowiedzi
Reklama