Reklama
#1910834 07.08.2014 00:40:48
Wszystko co dobre kiedyś się konćzy - czyli musiałem z dziecmi wracać z mojej "ukochanej" Paleochory na Krecie. Pomny na cenne uwagi forumowiczów postanowiłem wracać w środku tygodnia więc prom miałem zarezerwowany (Chania -> Pireus) na 04.08.2014 godz 22.
Korzyść z podróżowania w tygodniu odczuliśmy natychmiast. W piątek czy sobotę na prom była zakręcona kolejka aut w której trzeba było odstać ponad pół godziny.
Tym razem wpuszczano juz od 19-stej i w kolejce były 3 auta
Tak więc zanim prom wyruszyl zdążyliśmy:
1. Zjeść w barze
2. Wykompac sie
3. Zasnąć
Tym razem zarezerwowałem hotel 25 km za Belgradem (dokłądnie połowa drogi czyli jakieś 1150 km)
Był to strzał w dziesiątkę.
Z promu zjechaliśmy o 7-mej rano i dojechaliśmy na spokojnie do hotelu na 20-stą.
Spanie a rano najwspanialsze smakowo wędliny jakie jedliśmy w życiu (a próbowałem róznych).
W ROSZKE około 8-smiu aut na moim pasie, jakies 15-20 minut bo każą każdemu otwierać bagażnik i wio.
Byliśmy w domu (okolice W-wy) około 22-giej.
Ponieważ miałem box dachowy to nie przekraczałem 130 km/h więc się nie załapałem na suszarki ale pierwszy raz widziałem tak wiele patroli z suszarkami w Grecji. Sporo równiez w Serbii łącznie z nagrywaniem z mostu przez jedną ekipę a pokazem filmowym przez ekipę oddaloną o kilkaset metrów dalej.
Fotorelację zamieszczę później. Teraz kombinuję jak tu sprowadzić te wędliny z Serbii ...
Korzyść z podróżowania w tygodniu odczuliśmy natychmiast. W piątek czy sobotę na prom była zakręcona kolejka aut w której trzeba było odstać ponad pół godziny.
Tym razem wpuszczano juz od 19-stej i w kolejce były 3 auta
Tak więc zanim prom wyruszyl zdążyliśmy:
1. Zjeść w barze
2. Wykompac sie
3. Zasnąć
Tym razem zarezerwowałem hotel 25 km za Belgradem (dokłądnie połowa drogi czyli jakieś 1150 km)
Był to strzał w dziesiątkę.
Z promu zjechaliśmy o 7-mej rano i dojechaliśmy na spokojnie do hotelu na 20-stą.
Spanie a rano najwspanialsze smakowo wędliny jakie jedliśmy w życiu (a próbowałem róznych).
W ROSZKE około 8-smiu aut na moim pasie, jakies 15-20 minut bo każą każdemu otwierać bagażnik i wio.
Byliśmy w domu (okolice W-wy) około 22-giej.
Ponieważ miałem box dachowy to nie przekraczałem 130 km/h więc się nie załapałem na suszarki ale pierwszy raz widziałem tak wiele patroli z suszarkami w Grecji. Sporo równiez w Serbii łącznie z nagrywaniem z mostu przez jedną ekipę a pokazem filmowym przez ekipę oddaloną o kilkaset metrów dalej.
Fotorelację zamieszczę później. Teraz kombinuję jak tu sprowadzić te wędliny z Serbii ...
#1911275 07.08.2014 14:22:36
Ja w tym roku spotkałem w Grecji i Węgrzech kilka aktywnych fotoradarów. Mam nadzieję ze nie załapałem się na focie.
Podobno w tym roku już mandaty mogą przychodzić do Polski.
Podobno w tym roku już mandaty mogą przychodzić do Polski.
#1911444 07.08.2014 18:19:05
W zeszłym roku też suszyli, głownie na autostradzie w Serbii i na odcinku Ateny - Saloniki.
Wydaje mi się, że na tak długiej trasie pytanie nie brzmi czy będą suszyć tylko gdzie.
Wydaje mi się, że na tak długiej trasie pytanie nie brzmi czy będą suszyć tylko gdzie.
#1911451 07.08.2014 18:29:58
Najwiecej patroli było na trasie Ateny - Saloniki przed rozpoczęciem sie serii tuneli i za nimi oraz na wąskiej trasie dojazdowej do Macedonii. Tam to wogóle mieli jakieś super urządzenia rodem z gwiezdnych wojen.
Ale najbardziej rozłożył mnie specjalny wóz z olbrzymim działem laserowym na dachu (nagrywa z wielkiej odległości podobno). Ale jak wspomniaem pack uchronił mnie przed przekraczaniem
Ale najbardziej rozłożył mnie specjalny wóz z olbrzymim działem laserowym na dachu (nagrywa z wielkiej odległości podobno). Ale jak wspomniaem pack uchronił mnie przed przekraczaniem
#1911676 07.08.2014 23:22:32
Ja w Grecji (Kassandra i Sithonia) nie spotkałem policji. Natomiast w drodze do Grecji widziałem jak serbska policja zrobiła swego rodzaju pułapkę. W jednym miejscu stali radiowozem, a kilkaset metrów dalej zamknęli drogę i puszczali ruch przez swego rodzaju zatokę (parking, zjazd) i tam zatrzymywali co niektórych.
#1911677 07.08.2014 23:25:45
ssaternu pisze:
Ja w tym roku spotkałem w Grecji i Węgrzech kilka aktywnych fotoradarów. Mam nadzieję ze nie załapałem się na focie.
Podobno w tym roku już mandaty mogą przychodzić do Polski.
Ja w tym roku spotkałem w Grecji i Węgrzech kilka aktywnych fotoradarów. Mam nadzieję ze nie załapałem się na focie.
Podobno w tym roku już mandaty mogą przychodzić do Polski.
A tak offtopujac to pobyt się udał ?
Było tak jak chciałeś ? Rustykalnie/odludnie/grecko ?
#1914761 11.08.2014 14:06:32
Sorry ogorek, że tak późno odpisuje ale byłem na kilku delegacjach zaraz po powrocie z Grecji.
Generalnie jesteśmy zadowoleni z wyjazdu w okolice Leventochori ale niestety było kilka "ale":
-lubię pływając w wodzie zaglądać na góry, tu tego nie było (moja wina, źle wybrałem miejsce)
-lokalne restauracje ku naszemu zdziwieniu, zamiast specjalizować się w owocach morza podawały "pork" na wszelkie sposoby
-rodzinka nie zadowolona z tego, że samochód nie nawalił (ominął ich hotel z basenem i samolot do domu
)
-nie było klimy w apartamencie (mimo mojego wyraźnego pytania już w styczniu, właścicielka pominęła to ciszą)
Na szczęście dla nas panowało prawie idealne 27stC więc wystarczyło pootwierać apartament, a ja i tak staram się wyleczyć z klimy (mam już chore zatoki).
Reszta była super, cisza spokój, prywatna plaża, pyszne wino czerwone i białe (smakowało jak zwykłe wytrawne a nie jak szampanopodobne) kupowane w plastikowych butelkach za 2,6E, pyszna oliwa (chyba przepłaciłem bo dałem 5E/l ale naprawdę z prywatnych zapasów) i miody.
Przeżyliśmy także ciekawą wieczorną zabawę taneczną z grekami w pobliskiej tawernie, żona tak się bawiła że pogubiła buty...
Brakło tylko odkryć kulinarnych więc zapewne na drugi rok Kreta (lub Hiszpania).
Jeśli ktoś się tam wybiera, to polecam zwiedzić Olimpię po drodze a rozbić się na Zakynthos lub Kefalonii a nie na okolicznym Peloponez jak ja. Nie wiem jak to określić ale te wyspy są jednak bardziej "intensywne w doznaniach" niż okoliczny ląd.
Generalnie jesteśmy zadowoleni z wyjazdu w okolice Leventochori ale niestety było kilka "ale":
-lubię pływając w wodzie zaglądać na góry, tu tego nie było (moja wina, źle wybrałem miejsce)
-lokalne restauracje ku naszemu zdziwieniu, zamiast specjalizować się w owocach morza podawały "pork" na wszelkie sposoby
-rodzinka nie zadowolona z tego, że samochód nie nawalił (ominął ich hotel z basenem i samolot do domu
-nie było klimy w apartamencie (mimo mojego wyraźnego pytania już w styczniu, właścicielka pominęła to ciszą)
Na szczęście dla nas panowało prawie idealne 27stC więc wystarczyło pootwierać apartament, a ja i tak staram się wyleczyć z klimy (mam już chore zatoki).
Reszta była super, cisza spokój, prywatna plaża, pyszne wino czerwone i białe (smakowało jak zwykłe wytrawne a nie jak szampanopodobne) kupowane w plastikowych butelkach za 2,6E, pyszna oliwa (chyba przepłaciłem bo dałem 5E/l ale naprawdę z prywatnych zapasów) i miody.
Przeżyliśmy także ciekawą wieczorną zabawę taneczną z grekami w pobliskiej tawernie, żona tak się bawiła że pogubiła buty...
Brakło tylko odkryć kulinarnych więc zapewne na drugi rok Kreta (lub Hiszpania).
Jeśli ktoś się tam wybiera, to polecam zwiedzić Olimpię po drodze a rozbić się na Zakynthos lub Kefalonii a nie na okolicznym Peloponez jak ja. Nie wiem jak to określić ale te wyspy są jednak bardziej "intensywne w doznaniach" niż okoliczny ląd.
wpis edytowany 11.08.2014 14:07:55
#1914767 11.08.2014 14:24:23
ssaternu pisze:
-lubię pływając w wodzie zaglądać na góry, tu tego nie było (moja wina, źle wybrałem miejsce)
-lokalne restauracje ku naszemu zdziwieniu, zamiast specjalizować się w owocach morza podawały "pork" na wszelkie sposoby
-rodzinka nie zadowolona z tego, że samochód nie nawalił (ominął ich hotel z basenem i samolot do domu
)
-nie było klimy w apartamencie (mimo mojego wyraźnego pytania już w styczniu, właścicielka pominęła to ciszą)
-lubię pływając w wodzie zaglądać na góry, tu tego nie było (moja wina, źle wybrałem miejsce)
-lokalne restauracje ku naszemu zdziwieniu, zamiast specjalizować się w owocach morza podawały "pork" na wszelkie sposoby
-rodzinka nie zadowolona z tego, że samochód nie nawalił (ominął ich hotel z basenem i samolot do domu
-nie było klimy w apartamencie (mimo mojego wyraźnego pytania już w styczniu, właścicielka pominęła to ciszą)
1,2,4 - polecam południe Krety. Ja uwielbiam Paleochorę ale na pierwszy raz rekomenduję Frangocatello bo łatwiej z tego miejsca robić wycieczki na dowolny kraniec wyspy.
Z Paleochory to potrzeba 2 godzin serpentynami górskimi aby dojechac do "National Road"
Owoców morza dużo i w restauracjach i w sklepach rybnych. Co 3-ci dzień piekłem w piekarniku w apartamencie ryby i jedyne co było czuć to zapach ziół, które do nich włożyłem. Spróbujcie kupić w PL dorade z dowolnego źródła i upiec - będzie ostry zapach
>>>
Jeszcza a propo punktu numer 1 -> tu plaże niedaleko Paleochory spełnią oczekiwania. Jedne z wyższych gór na Krecie w okolicy. Plaże: Kudura, Gramenno, Krios.
Spójrz na moje zdjęcia z pływania pontonem po Krecie. Lissos też otoczone górami. Gdzieś tam jest wątek "pontonem po Krecie" czy jakoś tak ...
>>>
Znalazłem:
Po Krecie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Po Peloponezie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 11.08.2014 14:51:48
#1915268 12.08.2014 06:04:56
Bo na Peloponezie też trzeba poszukać "Grecji"trzeba zjechać do miejsc gdzie są dwa domy na krzyż i klimat zapewniony.W naszej dziurze spotkaliśmy p.Martę od 12l w Gr,która traktowała nas jak zjawisko przyrodnicze gdyż byliśmy tam pierwszymi turystami z Pl jakich ona zobaczyła.
#1915273 12.08.2014 06:25:47
Bo na Peloponezie też trzeba poszukać "Grecji"trzeba zjechać do miejsc gdzie są dwa domy na krzyż i klimat zapewniony.W naszej dziurze spotkaliśmy p.Martę od 12l w Gr,która traktowała nas jak zjawisko przyrodnicze gdyż byliśmy tam pierwszymi turystami z Pl jakich ona zobaczyła.
Reklama
#1915358 12.08.2014 08:25:52
@Ssaternu był z zachodniej strony półwyspu.
Nie wiem jak połączenia promowe ale miałes chyba blisko do Olimpii (tam gdzie igrzyska i muzeum)
Ja się zastanawiam nad srodkową zatoką (Wyspa Ellafonisi lub trochę wyżej wgłąb tej zatoki) lub znowu Kreta lub jakiś rejon w którym nie ma dużych fal.
@Pawelh - w jakim rejonie "wylądowałeś" ?
Nie wiem jak połączenia promowe ale miałes chyba blisko do Olimpii (tam gdzie igrzyska i muzeum)
Ja się zastanawiam nad srodkową zatoką (Wyspa Ellafonisi lub trochę wyżej wgłąb tej zatoki) lub znowu Kreta lub jakiś rejon w którym nie ma dużych fal.
@Pawelh - w jakim rejonie "wylądowałeś" ?
#1915364 12.08.2014 08:44:51
Nie chce narzekać na zachodni Peloponez, bo nawet nie wiem czy udało by mi się znaleźć takie zaciszne miejsce na Zakynthos, jeśli nie to wolałbym jednak brak widoku gór i spokój.
Dla was może to standard ale pierwszy raz widziałem czerwone rybki w morzu😄
Dla was może to standard ale pierwszy raz widziałem czerwone rybki w morzu😄
#1915657 12.08.2014 15:55:49
A nie widziałeś patroli z suszarkami w GR ? Bo ja zadziwiająco dużo.
I mieli klientów ... Najczęsciej na niemieckich numerach.
Wogóle Grecy zwolnili i jadą 130 tam gdzie jest 120 aczkolwiek jadą równiez 100-120 tam gdzie jest 90-siąt (wyjazd z Aten). Może kryzys i mniej cisną aby mniej palić.
Najwięcej patroli z suszarkami było przed granicą z Macedonią i na odcinkach gdzie były tunele i związane z nimi ograniczenia do 80-ciu
I mieli klientów ... Najczęsciej na niemieckich numerach.
Wogóle Grecy zwolnili i jadą 130 tam gdzie jest 120 aczkolwiek jadą równiez 100-120 tam gdzie jest 90-siąt (wyjazd z Aten). Może kryzys i mniej cisną aby mniej palić.
Najwięcej patroli z suszarkami było przed granicą z Macedonią i na odcinkach gdzie były tunele i związane z nimi ograniczenia do 80-ciu
#1944396 18.09.2014 09:55:06
Potwierdzam częste kontrole prędkości i zalecam jazdę zgodną z miejscowymi przepisami. Byłem dwukrotnie ,,namierzany,, w drodze powrotnej na autostradzie odcinek od kanału korynckiego do Aten, patrole z laserowymi suszarkami. W Serbii również na autostradzie gdzie obowiązuje max 120km/h stoją patrole policji kryjące się w cieniu pod wiaduktami lub strzelające z wysokości wiaduktów. Oby wakacyjnych wspomnien nie zepsuło spotkanie z takim patrolem!
#1944741 18.09.2014 15:45:44
pawelh pisze:
Bo na Peloponezie też trzeba poszukać "Grecji"trzeba zjechać do miejsc gdzie są dwa domy na krzyż i klimat zapewniony.W naszej dziurze spotkaliśmy p.Martę od 12l w Gr,która traktowała nas jak zjawisko przyrodnicze gdyż byliśmy tam pierwszymi turystami z Pl jakich ona zobaczyła.
Bo na Peloponezie też trzeba poszukać "Grecji"trzeba zjechać do miejsc gdzie są dwa domy na krzyż i klimat zapewniony.W naszej dziurze spotkaliśmy p.Martę od 12l w Gr,która traktowała nas jak zjawisko przyrodnicze gdyż byliśmy tam pierwszymi turystami z Pl jakich ona zobaczyła.
Pochwal się co to za dziura?
Swoją drogą jaką miejscowość polecacie na kilka dni w październiku z dobrym dojazdem komunikacją?
#1944747 18.09.2014 15:49:24
Eweli pisze:
Pochwal się co to za dziura?
Swoją drogą jaką miejscowość polecacie na kilka dni w październiku z dobrym dojazdem komunikacją?
Pochwal się co to za dziura?
Swoją drogą jaką miejscowość polecacie na kilka dni w październiku z dobrym dojazdem komunikacją?
Jak na Peloponezie to Nafplio
#1946031 20.09.2014 09:13:09
Eweli pisze:
A znajdę tam prawdziwą Grecję o której piszecie?
A znajdę tam prawdziwą Grecję o której piszecie?
Nie wiem co to prawdziwa Grecja
Jeżeli masz na myśli samotnię, "totalnre zadupie" (przepraszam za język) to nie.
To "większe miasteczko" ale urocze. Mnóstwo klimatycznych, slicznych uliczek.
Twierdza palamidi, umocnienia nad miastem, port z jachtami, urząd celny na morzu, uporządkowane, żadnych sterczących zbrojeń z dachu
Na końcu postu rzucam garść zdjęć.
Niektórzy polują na wioski w których znajdują rozwalające się ale ładnie pomalowane chałupinki - jak to jest prawdziwa Grecja (według Ciebie) to Nafplio Cię nie zadowoli.
Nafplio jest doskonałą bazą wypadową na Peloponezie - zwłaszcza jak ktoś nie ma auta.
Jak ktoś chce mniejsze miasteczko i nie chce jeżdzić na wycieczki to pewnie południe Peloponezu (np Mnomavesia czy jakoś tak)
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#1956474 06.10.2014 09:01:35
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA
#1959783 12.10.2014 11:31:39
Ogoorek opisywałes gdzieś wasz wyjazd na Krete ? Chodzi mi o ceny promu w wakacje i ogólnie koszty . Przedstawiłem ekipie propozycje wypadu na Krete i wszyscy w szoku
(chodzi o odległość i czas płynięcia promem ). A że będzie to jubileuszowy
bo piąty pod rząd wypad do Grecji to mozna zaszaleć 
Reklama