Grecja - forum…

Koniec ofert all inclusive w Grecji ;) Bo się nowym rządzącym nie podobają ...
T#413713
Facebook
Reklama



ozark
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Rybnik
#2045530 15.02.2015 18:14:14
Mimo usilnych starań niektórych,po wielu latach bytności w Grecji uważam: to jest zawracanie Wisły kijem.
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2045548 15.02.2015 18:38:47
już mnie ktoś prostował, że Kreta to nie Grecja.

Ale na południu to ludzie zap******ą.
Od świtu do zmierzchu na wysokich obrotach i dają z siebie wszystko.
Ci co na swoim - to wiadomo, ci co u kogoś tez się starają bo z pracą teraz gorzej.
kubulek
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#2045597 15.02.2015 19:17:13
To ja prostowałem, co do tematu lenistwa GR to mogę się opierać tylko na opowieściach ludzi tam pracujących przeważnie po kilka lat. Rozmawiałem z kilkoma i wszyscy jak jeden potwierdzali gnuśność Greków, nie wspomnę o ich lekceważącym stosunku do IQ tubylców. To było co prawda kilka jak nie kilkanaście lat temu ale mentalność nie zmienia się tak łatwo.
Tylko co z tego wynika? To czy są leniwi i czy są mądrzy nie zmieni chęci podróżowania i wypoczynku w ich kraju. Ja np. mam negatywny stosunek do Chorwatów (poznałem ich dość dobrze) co nie przeszkadzało mi tam wypoczywać. oczko
Jacek44
poziom 3
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2045605 15.02.2015 19:33:22
Ja bardzo lubię Greków i nie wyobrażam sobie wakacji letnich bez wyjazdu do Grecji, ale jak czytam te wpisy o pracowitości Greków to chyba rozmawiamy o dwóch różnych nacjach.
Dam przykład.
Mój kolega ma w Atenach firmę zatrudnia kilku handlowców, w większości Polaków - dlaczego?
Siedzimy w Warszawie w moim mieszkaniu i kolega monitoruje handlowców. Wszyscy pracują uwijają się jak mrówki a jeden (jeden jedyny Grek) zamiast pozyskiwać nowych klientów czas swój w pracy przez dobre dwie godziny umila sobie na Facebooku i pewnie spędził by tak cały dzień gdyby nie interwencja "szefa".

Mogę podać więcej przykładów pracy greckich pracusiów.

Jest różnica między "ciężką" pracą w Grecji a "zapier..." w Polsce i jakoś Polacy nie płaczą nad sobą tylko tyrają i to za grosze w porównaniu z Grekami.

Trochę szacunku do rodaków w kraju..... nabraliście złych manier zbyt długo mieszkając w Grecji.
wpis edytowany 15.02.2015 19:33:43



www.twojegreckiewakacje.pl
Kalimera
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Gdynia
#2045726 15.02.2015 21:30:30
Piękna dyskusją się wywiązała, ale skoro zdania sa podzielone, to pewne jest że lenistwo greków nie jest pewne wesoły
Szkoda, że niektórzy ludzie wystawiają świadectwo innym na podstawie opowiadań znajomych, może jeszcze po wielkim piwie smutny
Ja może handlowców w Grecji nie obserwowałam, choć jak pewnie każdy turysta zakupy zdarzało mi się robić, ale za to mam przyjemność pracować z handlowcami w Polce i tow prywatnej firmie, i mogłabym dużo negatywnych opinii wygłosić na temat ich zapału do pracy. Poza tym gdybyśmy byli tacy wspaniali i pracowici, pracowałam też w budżetówce i wiem jak to panie
urzędniczki potrafiły różne prace domowe w pracy odrabiać.... Więc proszę nie oceniajcie Greków, bo sami nie jesteśmy
od nich lepsi.
Jacek44
poziom 3
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 4
#2045734 15.02.2015 21:38:21
A przysłowie "jaka płaca taka praca" coś komuś "mówi"?
A 13 pensje , 14 pensje, dopłaty do urlopów, też coś "mówi"?
A kto dostał paragon fiskalny w restauracji na wyspie? Ja po raz pierwszy w zeszłym roku - raz.




wpis edytowany 15.02.2015 21:52:34



www.twojegreckiewakacje.pl
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2045748 15.02.2015 21:49:48
    Jacek44 pisze:


    Siedzimy w Warszawie w moim mieszkaniu i kolega monitoruje handlowców. Wszyscy pracują uwijają się jak mrówki a jeden (jeden jedyny Grek) zamiast pozyskiwać nowych klientów czas swój w pracy przez dobre dwie godziny umila sobie na Facebooku i pewnie spędził by tak cały dzień gdyby nie interwencja "szefa".


He,he ale kolega sam pisał, że liczy się efekt ...

A ten Grek korespondował z potencjalnymi klientami, którzy też przesiadywali/śledzili FB i miał lepszy efekt.

Co do naszej pracowitości to znam mnóstwo osób/zwłaszcza kobiet pracujących w korporacjach przy których terminatorzy wysiadają.

Ciągłe siedzenie przed monitorem, posiłki przed monitorem aby coś jescze nadgonić, zostawanie po godzinach, weekendy na MBA lub zaocznych.

Z jednej strony szczerze podziwiam, z drugiej jest to przegiecie w drugą stronę. Najlepszy jest złoty środek i jakoś uporządkowany biznes a nie ciągłe gaszenie pożaru.
Jakiś kompromis pomiędzy pracą, rodziną, hobby.

Jesteśmy biedni i usiłujemy się dorobić ale czasem wręcz przesadzamy.

>>>>>

Co do Greków to biznes przy którym nie musieliby się napracować to farmy generujace prąd z fotowoltaniki, fermy rybne, hodowle wszelkich owoców morza.
Tylko wszystko to wymaga kapitału na dzień dobry. Ale może przynosić im dochody bez harowania od rana do wieczora

>>>>>

My jak przyjeżdzamy do GR to od razu chcieliśmy łodkę wodowac, płynąć, zwiedzać.
Grecy: usiadź, masz wakacje, pogrąż się w lenistwie - a dla nas kazda chwila cenna - stąd może inne postrzeganie
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#2045752 15.02.2015 21:50:40
    Jacek44 pisze:

    A przysłowie "jaka płaca taka praca" coś komuś "mówi"?
    A 13 pensje , 14 pensje, dopłaty do urlopów, też coś "mówi"?
    A kto dostał paragon fiskalny w restauracji na wyspie? Ja po raz pierwszy w zeszłym roku - raz.

    Ludzie co Wy porównujecie?
Jak dobrze liczyć wynajmowałem mieszkania w 16 miejscach a kwit dostałem tylko raz.
Jacek44
poziom 3
Użytkownik
#2045753 15.02.2015 21:52:48
Fakt są zmiany na plus.
Jak dwa lata temu u mojego kuzyna w apartamencie popsuł się panel w kuchence elektrycznej to serwis zjawił się po kilku godzinach zakleił pokrętło tak żeby nie można było używać i tyle. Naprawili dopiero po tygodniu.
W zeszłym roku, tym razem w moim apartamencie taka sama kuchenka taka sama awaria została naprawiona jeszcze tego samego dnia.

Są zmiany na plus.

Rzeczywiście zaczynają ciężko pracować.



www.twojegreckiewakacje.pl
Jacek44
poziom 3
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#2045755 15.02.2015 21:54:31
    ogorek pisze:

      Jacek44 pisze:


      Siedzimy w Warszawie w moim mieszkaniu i kolega monitoruje handlowców. Wszyscy pracują uwijają się jak mrówki a jeden (jeden jedyny Grek) zamiast pozyskiwać nowych klientów czas swój w pracy przez dobre dwie godziny umila sobie na Facebooku i pewnie spędził by tak cały dzień gdyby nie interwencja "szefa".


    He,he ale kolega sam pisał, że liczy się efekt ...

    A ten Grek korespondował z potencjalnymi klientami, którzy też przesiadywali/śledzili FB i miał lepszy efekt.

    Co do naszej pracowitości to znam mnóstwo osób/zwłaszcza kobiet pracujących w korporacjach przy których terminatorzy wysiadają.

    Ciągłe siedzenie przed monitorem, posiłki przed monitorem aby coś jescze nadgonić, zostawanie po godzinach, weekendy na MBA lub zaocznych.

    Z jednej strony szczerze podziwiam, z drugiej jest to przegiecie w drugą stronę. Najlepszy jest złoty środek i jakoś uporządkowany biznes a nie ciągłe gaszenie pożaru.
    Jakiś kompromis pomiędzy pracą, rodziną, hobby.

    Jesteśmy biedni i usiłujemy się dorobić ale czasem wręcz przesadzamy.

    >>>>>

    Co do Greków to biznes przy którym nie musieliby się napracować to farmy generujace prąd z fotowoltaniki, fermy rybne, hodowle wszelkich owoców morza.
    Tylko wszystko to wymaga kapitału na dzień dobry. Ale może przynosić im dochody bez harowania od rana do wieczora

    >>>>>

    My jak przyjeżdzamy do GR to od razu chcieliśmy łodkę wodowac, płynąć, zwiedzać.
    Grecy: usiadź, masz wakacje, pogrąż się w lenistwie - a dla nas kazda chwila cenna - stąd może inne postrzeganie


Chyba efektów jego "pracy" nie było widać bo został z czasem zwolniony.
Teraz pracują tam sami Polacy.

A co do łódki to akurat z tym my się w Grecji nie spieszymy.
Zazwyczaj zajmuje nam to cztery dni, ale to nie praca tylko hobby, za to nasz serwisant Grek ...
wpis edytowany 15.02.2015 22:00:07



www.twojegreckiewakacje.pl
Reklama



ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2045768 15.02.2015 22:09:05
he, he - bo przesiąkłeść już Greckością ...

Ja musiałem spowolnić z pracą w kraju - stąd chcę chłonąć morze i krajobrazy zaraz po przyjeżdzie.
Godzinę po przypłynięciu już chcemy mieć łódkę na wodzie i płynąc gdzieś.

I wiem, ze lepiej samemu najpierw podjechać z przyczeką na stacje benzynową niż zamawiać serwis (małą cysternę) na telefon. Nigdy to nie trwa pół godziny - jak to obiecują.

Ja mam szalupę w porównaniu do Ciebie. U mnie nadmuchać burty el. pompką, slip i gotowe.
ja widzę, że się starają i zmieniają.

Trochę się lękam, że wpadną na pomysł doić turystów, zwłaszcza tych z wszelkimi własnymi łodziami.
Zobaczymy
Jacek44
poziom 3
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#2045782 15.02.2015 22:37:59
My też za pierwszym razem tankujemy się na stacji w drodze z parkingu do mariny.
Zaraz po przyjeździe to trzeba najpierw wszystko sprawdzić.
Łódka spora to i sprawdzania sporo... a nasz Grecki serwisant... ciężko pracuje, chyba nad tym jak by się tu nie napracować, a jak już się do czegoś dotknie... "siga, siga"

Co do łojenia turystów to myślę, że nie będzie tak dramatycznie.
W ubiegłym roku nie trzeba było np. kupować pozwolenia na łowienie z kuszą, wprowadzili zasady ogólne tak jak we Włoszech czy we Francji.
Natomiast Chorwaci doją obcokrajowców tak, że aż miło - na wszystkim: na własnych łodziach, skuterach, pozwoleniach.

Mam nadzieję, że komuchy w Grecji tego nie spierdzielą!!!
wpis edytowany 15.02.2015 22:48:53



www.twojegreckiewakacje.pl
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2045805 15.02.2015 23:21:48
Szanowni,

Piękna dyskusja się wywiązała wesoły
Skoro już tak rozmawiamy, to ja chciałem jeszcze zauważyć i rozgraniczyć dwie sprawy związane z tematem:
- "Pracowitość" Greków w sensie potocznym, tzn. podejścia do pracy, szybkości wykonywania swoich obowiązków, a nawet sumienności itd.
- Spojrzenia na temat od strony bardziej profesjonalnej, ekonomicznej- czego skromnie się podjąłem. Głównie w odpowiedzi na sugestie, mniej lub bardziej wprost, że obecne kłopoty ekonomiczne Grecji wynikają z "lenistwa" Greków.

To zupełnie różne sprawy- czego dowodem były dane, które przytoczyłem. Wydajność pracy i czas pracy w Grecji jest średnio wyższy niż w Polsce. Oczywiście- statystyka jest jak strój bikini, pokazuje dużo ale ukrywa to co najważniejsze. Moim celem absolutnie nie było deprecjonowanie pracowitości Polaków. Jednak z danych wynika jasno, że ciągle (w 2012 roku) grecka gospodarka była mimo wszystko lepiej zorganizowana niż polska i pozwalała Grekom na osiągnięcie większej wydajności. Być może- w kontekście stereotypowej opinii o Grekach- mówi to więcej o naszym nieszczęśliwym kraju, rządzonym od 25 lat przez postokrągłostołową sitwę- ale to inny temat.

Stereotypowe spojrzenie na Greków i "leniwą" atmosferę małych miejscowości turystycznych w szczycie sezonu może dawać złudne wrażenia. Jak zajrzycie "pod blat" i okaże się, że ta miła pokojówka, człowiek za barem czy kelner w restauracji to ten sam człowiek, dzień po dniu, od rana do nocy, to optyka zaczyna się zmieniać. Leserów i nierobów da się znaleźć absolutnie wszędzie. Kto nie spotkał na drodze swojej kariery leniwego czy co gorsza nieuczciwego polskiego pracownika, niech pierwszy rzuci kamieniem. Przy czym powtarzam jeszcze raz- absolutnie nic do Polaków nie mam, po prostu nie do końca lubię stereotypy, zwłaszcza te nieprawdziwe.

Wreszcie, na pewno super wygodnie jest patrzeć na sytuację Grecji i tłumaczyć sobie jej przyczyny "leniwym narodem". A polityczno-biurokratyczno-banksterska sitwa tylko śmieje się do rozpuku z tego, że ich propaganda odnosi sukces. Zaręczam Wam, że Goldman Sachs, JP Morgan do spółki z eurokratami mogli wybrać sobie każdy inny peryferyjny kraj strefy euro do podobnych działań na instrumentach podchodnych (głównie na CDS) i doprowadzić do podobnej sytuacji budżetowej. Nie Grecy jedni mają i mieli duże długi.
To, że niedawno zdecydowali "demokratycznie", że pożar najlepiej będzie ugasić benzyną, to już inny temat- ale nie ma tego złego. Najlepiej ludzie uczą się na własnych błędach.
kubulek
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#2045807 15.02.2015 23:29:17
"Szkoda, że niektórzy ludzie wystawiają świadectwo innym na podstawie opowiadań znajomych, może jeszcze po wielkim piwie"

Czytam kolegę kalisperę i wiele niecenzuralnych słów mi się przypomina, jakim prawem deprecjonujesz czyjeś wypowiedzi? To, że jesteś zakochany w Grekach nie uprawnia cię do zarzucania komuś bełkotu!!!!!!taki dziwny
Kalinichta
frodo
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Białystok
#2045843 16.02.2015 06:23:06
tak w temacie paragonów, czy ktoś dostał paragon za prywatną wizytę u lekarza w Polsce?



Frodopoulos
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2045864 16.02.2015 08:41:03
    frodo pisze:

    tak w temacie paragonów, czy ktoś dostał paragon za prywatną wizytę u lekarza w Polsce?


Odpukać w tym roku nie musialem chodzić ale chyba kasy fiskalne miały być obowiązkowe od 2015 u lekarzy.
Chyba, że coś źle zrozumiałem

Natomiast w GR w tawernach, fastfoodach dostawałem paragony.
Jacek44
poziom 3
Użytkownik
#2045942 16.02.2015 09:59:13
Trochę informacji z dzisiejszej prasy - zapraszam do lektury.
Może to komuś wyjaśni problem.

http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/dzis-waza-sie-losy-grecji-siedem-faktow-ktore-musisz-znac,515618.html






www.twojegreckiewakacje.pl
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2045955 16.02.2015 10:09:14
    Jacek44 pisze:

    Trochę informacji z dzisiejszej prasy - zapraszam do lektury.
    Może to komuś wyjaśni problem.

    http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/dzis-waza-sie-losy-grecji-siedem-faktow-ktore-musisz-znac,515618.html





Wszystko spoko, tylko oczywiście- w stylu iście TVNowym- chamska manipulacja sugerująca, że kłopoty wzięły się z niby wysokich zarobków:

2. Skąd kłopoty? Przed kryzysem w 2008 roku Grecy zarabiali średnio 6657 złotych, a Polacy 2437 zł. Średnie wynagrodzenie w Grecji w 2013 roku wynosiło 965 euro netto, czyli ponad 4 tys. złotych. W tym samym czasie przeciętna pensja netto w Polsce wynosiła 623 euro, czyli blisko 2,6 tys. złotych.
Natomiast bezrobocie w 2008 roku wynosiło 7,7 proc. Pod koniec 2014 roku bezrobocie w tym kraju przekraczało ponad 25 proc. Jednak najgorzej było we wrześniu 2013 roku, kiedy to bez pracy było 28 proc. Greków.
Według oficjalnych prognoz grecka gospodarka w 2014 r. odnotowała wzrost o około 0,6 proc. Według prognoz w 2015 roku wzrost PKB ma przyspieszyć do 2,9 proc.


Ten akapit- przypisując mu najlepsze chęci- w ogóle nie udziela odpowiedzi na pytanie "skąd kłopoty". A w Niemczech zarabiano pewnie jeszcze 2x tyle a w Bangladeszu 5x mniej. Wiele to nie wnosi do dyskusji.

Problemem podstawowym były równe stopy procentowe EBC dla całej strefy Euro, ale różne stawki rentownośći obligacji między "północą" i "południem" strefy Euro, a w Grecji było to widoczne najbardziej- bo do tej naturalnej różnicy doczepiły się banki inwestycyjne i zaczęły "grać" i zakładać się o niewypłacalność Grecji.

Paradoksalnie- w opracowaniach polskich na temat tego, czemu niby warto wstąpić do strefy Euro, podawało się "niższe stopy procentowe" jako główny argument. Po casusie Grecji, raczej nikt już o tym nie mówi wesoły Nienautralnie tani dla danej gospodarki kredyt + brak własnej waluty (czyli brak ewentualnej możliwości jej deprecjacji) i problem gotowy.
Jacek44
poziom 3
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2046023 16.02.2015 11:46:16
...no i te zarobki w budżetowce!!!!

Każdy Grek chciał być Onasisem, najlepiej za pożyczone.
Wszyscy bronią Grecji a może tak spojrzeć na Portugalię, która już spłaciła zadłużenie.
Jedni potrafią a inni nie?

Podam inny przykład pracowitości Greków.

Ile czasu w Polsce buduje się dom jednorodzinny? Średnio 3-6 miesięcy.
Ile czasu w Grecji buduje się dom jednorodzinny ( i to ze środków unijnych )? Średnio 3-6 lat.
wpis edytowany 16.02.2015 11:50:14



www.twojegreckiewakacje.pl
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2046046 16.02.2015 12:30:13
    Jacek44 pisze:

    ...no i te zarobki w budżetowce!!!!

    Każdy Grek chciał być Onasisem, najlepiej za pożyczone.
    Wszyscy bronią Grecji a może tak spojrzeć na Portugalię, która już spłaciła zadłużenie.
    Jedni potrafią a inni nie?

    Podam inny przykład pracowitości Greków.

    Ile czasu w Polsce buduje się dom jednorodzinny? Średnio 3-6 miesięcy.
    Ile czasu w Grecji buduje się dom jednorodzinny ( i to ze środków unijnych )? Średnio 3-6 lat.


He, he - a wiesz ile sie go oddaje oficialnie do uzytku ?
nawet jak bardzo chcesz to zrobić ?
Lata całe ...

Na Krecie prostują i ewidencjonują księgi wieczyste. Dopiero w kilka lat zrobili to dla okolic Chanii.
Na południu zdarzało się, że obcokrajowiec kupił działkę, chciał budować a tu nagle okazuje się, ze kto inny w papierach odnalezionych był właścicielem.

Nie chodzi o oszustwo ale ten co sprzedawał był przekonany, ze to jego. A wyprostowanie/odszkodowanie - latami

>>>>>>>>>>>

jak byłem w 2014 na Krecie to był wysyp ofert na łodzie motorowe:
łódź warta 150 tys, sprzedam natychmiast za 15 tys (EUR)
Brali na firmę jakakolwiek byłaby działalnosc. Wrzucali w koszta, żadali zwrotu podatków, a wszystkie koszta utrzymania wrzucali w koszta firmy
Od wiosny 2014 urzędy sprawdzają takie przypadki po spisie aktualnych właścicieli i żądają zwrotu odliczonych nalezności wraz z odsetkami ...

Generalnie moje odczucie: na swoim naprawdę rzetelnie pracują. Na etacie gorzej ale to sie zmienia na lepsze
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!