Grecja - forum…

Samochód - relacja 2017
T#456075
Facebook
Reklama



Darkos poziom 5
#2448393 31.07.2017 15:53:45
-
Byłeś w Stanach?
cichy poziom 4
#2448685 01.08.2017 19:24:41
My z żoną wyruszamy 25 sierpnia w okolice Salonik trasą przez Rumunię i Bułgarię jeśli ktoś ma przydatne informacje to chętnie poczytam. Jak nie to postaram się coś czy z trasy czy po jej pokonaniu napisać.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2448710 01.08.2017 20:59:52
    cichy pisze:

    My z żoną wyruszamy 25 sierpnia w okolice Salonik trasą przez Rumunię i Bułgarię jeśli ktoś ma przydatne informacje to chętnie poczytam. Jak nie to postaram się coś czy z trasy czy po jej pokonaniu napisać.


co zwiedzacie po drodze?
cichy poziom 4
#2449340 03.08.2017 18:26:07
Będziemy chcieli zwiedzić w Rumunii Sighisoarę, trasę Transfogarską oraz w Bułgarii twierdzę Belogradczik. Takie mamy plany.
cichy poziom 4
#2461512 03.09.2017 15:54:34
Dotarliśmy już do Grecji wyjazd z Warszawy pierwszy nocleg miejscowość Boguchwała, kolejny Debreczyn. Stamtąd najkrótszą trasą do granicy Rumuni potem kierunek Oradea i nocleg Sigishoara że zwiedzaniem Starówki oraz kolacją w miejscu urodzenia Vlada Tepesa. Polecam dobre jedzenie przyzwoite ceny. Rano start przez Rasnov w kierunku trasy transfogarskiej w Rasnovie zwiedzenie chłopskiego zamku. Następnie kierunek trasa transfogarska wjazd od północnej strony od miasta Cartisoara, wiedzieliśmy, źe niedziela to niezbyt dobry czas na pokonanie tej trasy ale to co zobaczyliśmy przerosło nasze oczekiwania korek większy niż w Warszawie podczas remontów ok.10 km ponad 2 godziny piknik na drodze. Co prawda można wtedy robić zdjęcia co też za przykładem innych robiliśmy. Okazało się, że na górze przed wjazdem do tunelu jest jakiś chyba festyn lub piknik samochody poparkowane tak, że inni nie mogą przejechać i stąd te całe zamieszanie. Natomiast po przejechaniu tunelu luz totalny trasa pusta pojedyncze samochody, bez pośpiechu dotarliśmy do kolejnego noclegu hotelu Cabana Cupra też dobre miejsce na nocny odpoczynek. Po śniadaniu udaliśmy sie dalej trasą po drodze zatrzymując się przy tamie oraz przy zamku Poenari gdzie po pokonaniu 1480 schodków dotarliśmy do celu a widoki wynagrodziły trud wspinaczki. Kolejny nocleg zaplanowany był niedaleko granicy z Bułgarią w miejscowości Crajowa hotel przy trasie w pobliżu lotniska. Kolejnym punktem zwiedzania już w Bułgarii było miasteczko Belogradczik tam do obejrzenia poza twierdzą Kaleto, widoki jak w Kapadocji następny dzień to już dojazd do punktu docelowego czyli Agia Triada miejscowość ok.20 km za Salonikami. A tu cisza ,spokój, plaża ,słońce i lokalne trunki.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2461528 03.09.2017 17:16:38
    cichy pisze:

    Dotarliśmy już do Grecji wyjazd z Warszawy pierwszy nocleg miejscowość Boguchwała, kolejny Debreczyn. Stamtąd najkrótszą trasą do granicy Rumuni potem kierunek Oradea i nocleg Sigishoara że zwiedzaniem Starówki oraz kolacją w miejscu urodzenia Vlada Tepesa. Polecam dobre jedzenie przyzwoite ceny. Rano start przez Rasnov w kierunku trasy transfogarskiej w Rasnovie zwiedzenie chłopskiego zamku. Następnie kierunek trasa transfogarska wjazd od północnej strony od miasta Cartisoara, wiedzieliśmy, źe niedziela to niezbyt dobry czas na pokonanie tej trasy ale to co zobaczyliśmy przerosło nasze oczekiwania korek większy niż w Warszawie podczas remontów ok.10 km ponad 2 godziny piknik na drodze. Co prawda można wtedy robić zdjęcia co też za przykładem innych robiliśmy. Okazało się, że na górze przed wjazdem do tunelu jest jakiś chyba festyn lub piknik samochody poparkowane tak, że inni nie mogą przejechać i stąd te całe zamieszanie. Natomiast po przejechaniu tunelu luz totalny trasa pusta pojedyncze samochody, bez pośpiechu dotarliśmy do kolejnego noclegu hotelu Cabana Cupra też dobre miejsce na nocny odpoczynek. Po śniadaniu udaliśmy sie dalej trasą po drodze zatrzymując się przy tamie oraz przy zamku Poenari gdzie po pokonaniu 1480 schodków dotarliśmy do celu a widoki wynagrodziły trud wspinaczki. Kolejny nocleg zaplanowany był niedaleko granicy z Bułgarią w miejscowości Crajowa hotel przy trasie w pobliżu lotniska. Kolejnym punktem zwiedzania już w Bułgarii było miasteczko Belogradczik tam do obejrzenia poza twierdzą Kaleto, widoki jak w Kapadocji następny dzień to już dojazd do punktu docelowego czyli Agia Triada miejscowość ok.20 km za Salonikami. A tu cisza ,spokój, plaża ,słońce i lokalne trunki.


fajnie się czyta, tylko dlaczego od Warszawy do Debreczyna jechaliście dwa dni? taką trasę spokojnie można zrobić w jeden dzień
cichy poziom 4
#2461597 03.09.2017 20:12:23
Tak ale wyjechalismy ok 14 i tylko jeden kierowca czyli żona i trzeba ją oszczędzaćbardzo szczęśliwy Zresztą taki był plan nadmieniam, że kierowca, jedzie zgodnie z przepisami, co nie zawsze jest akceptowane przez lokalnych kierowców no poza Bawarią choć tam bialoczerwona szachownica na samochodzie mogła ich drażnić.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2461603 03.09.2017 20:42:45
    cichy pisze:

    Tak ale wyjechalismy ok 14 i tylko jeden kierowca czyli żona i trzeba ją oszczędzaćbardzo szczęśliwy Zresztą taki był plan nadmieniam, że kierowca, jedzie zgodnie z przepisami, co nie zawsze jest akceptowane przez lokalnych kierowców no poza Bawarią choć tam bialoczerwona szachownica na samochodzie mogła ich drażnić.


trochę to enigmatyczne, rozumiem że kieruje tylko żona? zwiedzaliście drugiego dnia, że dotarliście tylko do Debreczyna?

dlaczego jazda przepisowa ma być nieakceptowana przez lokalsów? i co do tego ma Bawaria? jechaliście przez Bawarię dziwacznie pomalowanym samochodemz z flagą chorwacką?
robertos poziom 5
Lokalizacja: Polnica
#2461913 04.09.2017 18:45:13
    Darkos pisze:

    -
    Byłeś w Stanach?


I w Brukseli



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
cichy poziom 4
#2462028 04.09.2017 22:54:27
Przepraszam za swoje enigmatyczne pisanie, po prostu pytanie było czemu dwa dni zajęło nam dotarcie do Debreczyna, więc odpowiedziałem bo taki mieliśmy plan. To jest nasz wyjazd na wakacje a nie rajd na czas. Czy ja komuś bronię w jeden dzień dotrzeć do Grecji, nie.Pisząc o jeździe zgodnie z przepisami miałem na myśli ograniczenia prędkości aby nie było pozdrowien wysyłanych przez policję tudzież innych organów. Niepodobało się to innym i gdy jedzi się 50 w terenie zabudowanym a ktoś trąbi i wyprzedza to chyba nie pozdrowienie. Będąc w Bawarii takich przypadków nie mieliśmy, natomiast w Rumunii już ok 30 km od granicy z Węgrami w drodze do Oradei wyjechał nam tubylec na czołówkę, gdybyśmy jechali z taką samą prędkością jak on wakacje by się skończyły a zus straciłby dwóch płatników. A jeśli chodzi o bialoczerwoną szachownice to oprócz chorwacji jest to oficjalny symbol Polskiego lotnictwa i nie pomalowany tylko naklejony. Chyba teraz wyjasniłem nie enigmatycznie.
Reklama



robertos poziom 5
Lokalizacja: Polnica
#2462039 04.09.2017 23:12:36
    cichy pisze:

    Przepraszam za swoje enigmatyczne pisanie, po prostu pytanie było czemu dwa dni zajęło nam dotarcie do Debreczyna, więc odpowiedziałem bo taki mieliśmy plan. To jest nasz wyjazd na wakacje a nie rajd na czas. Czy ja komuś bronię w jeden dzień dotrzeć do Grecji, nie.Pisząc o jeździe zgodnie z przepisami miałem na myśli ograniczenia prędkości aby nie było pozdrowien wysyłanych przez policję tudzież innych organów. Niepodobało się to innym i gdy jedzi się 50 w terenie zabudowanym a ktoś trąbi i wyprzedza to chyba nie pozdrowienie. Będąc w Bawarii takich przypadków nie mieliśmy, natomiast w Rumunii już ok 30 km od granicy z Węgrami w drodze do Oradei wyjechał nam tubylec na czołówkę, gdybyśmy jechali z taką samą prędkością jak on wakacje by się skończyły a zus straciłby dwóch płatników. A jeśli chodzi o bialoczerwoną szachownice to oprócz chorwacji jest to oficjalny symbol Polskiego lotnictwa i nie pomalowany tylko naklejony. Chyba teraz wyjasniłem nie enigmatycznie.

Nie przejmuj się ciapusiem. On tak juz ma bo nie rozumie wszystkiego. Dlatego tak szczegółowo się pyta i czepia wszystkiego.



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
cichy poziom 4
#2462068 05.09.2017 06:39:43
Spoko człowiek pyta to trzeba odpowiedzieć.
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2462070 05.09.2017 07:24:43
    robertos pisze:

      cichy pisze:

      Przepraszam za swoje enigmatyczne pisanie, po prostu pytanie było czemu dwa dni zajęło nam dotarcie do Debreczyna, więc odpowiedziałem bo taki mieliśmy plan. To jest nasz wyjazd na wakacje a nie rajd na czas. Czy ja komuś bronię w jeden dzień dotrzeć do Grecji, nie.Pisząc o jeździe zgodnie z przepisami miałem na myśli ograniczenia prędkości aby nie było pozdrowien wysyłanych przez policję tudzież innych organów. Niepodobało się to innym i gdy jedzi się 50 w terenie zabudowanym a ktoś trąbi i wyprzedza to chyba nie pozdrowienie. Będąc w Bawarii takich przypadków nie mieliśmy, natomiast w Rumunii już ok 30 km od granicy z Węgrami w drodze do Oradei wyjechał nam tubylec na czołówkę, gdybyśmy jechali z taką samą prędkością jak on wakacje by się skończyły a zus straciłby dwóch płatników. A jeśli chodzi o bialoczerwoną szachownice to oprócz chorwacji jest to oficjalny symbol Polskiego lotnictwa i nie pomalowany tylko naklejony. Chyba teraz wyjasniłem nie enigmatycznie.

    Nie przejmuj się ciapusiem. On tak juz ma bo nie rozumie wszystkiego. Dlatego tak szczegółowo się pyta i czepia wszystkiego.


maść na depresję zadzialała? przwdziwy miszcz cientej ryposty bardzo szczęśliwy
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2462072 05.09.2017 07:29:57
    cichy pisze:

    Przepraszam za swoje enigmatyczne pisanie, po prostu pytanie było czemu dwa dni zajęło nam dotarcie do Debreczyna, więc odpowiedziałem bo taki mieliśmy plan. To jest nasz wyjazd na wakacje a nie rajd na czas. Czy ja komuś bronię w jeden dzień dotrzeć do Grecji, nie.Pisząc o jeździe zgodnie z przepisami miałem na myśli ograniczenia prędkości aby nie było pozdrowien wysyłanych przez policję tudzież innych organów. Niepodobało się to innym i gdy jedzi się 50 w terenie zabudowanym a ktoś trąbi i wyprzedza to chyba nie pozdrowienie. Będąc w Bawarii takich przypadków nie mieliśmy, natomiast w Rumunii już ok 30 km od granicy z Węgrami w drodze do Oradei wyjechał nam tubylec na czołówkę, gdybyśmy jechali z taką samą prędkością jak on wakacje by się skończyły a zus straciłby dwóch płatników. A jeśli chodzi o bialoczerwoną szachownice to oprócz chorwacji jest to oficjalny symbol Polskiego lotnictwa i nie pomalowany tylko naklejony. Chyba teraz wyjasniłem nie enigmatycznie.


mi kiedyś wyjechał tubylec na czołówkę w Szwecji, jednak nie przesądzam, ze Szwecja to kraj dzikich ludzi

od Rzeszowa po Węgry trudno jechać z namierną prędkością, nawet jakby się chciało, po prostu ze względu na górki i zakręty, a Rumunii jest specyficzna ze względu na ciągnące się kilometrami tereny zabudowane i duży ruch, co czyni jazdę męczącą i dużo ludzi o tym pisze, poganiania tam nie doświadczyłem bardziej irytujące są nagminnie źle ustawione i oślepiające światła plus lokalne wynalazki na drogach, zresztą dziś Rumunia to luzik w porównaniu do tego co się tam dzialo 10 i więcej lat remu

dalej nie wiem dlaczego Bawarczyków miałby irytować symbol polskiego lotnictwa?
robertos poziom 5
Lokalizacja: Polnica
#2462157 05.09.2017 11:33:39
    des4 pisze:

      cichy pisze:

      Przepraszam za swoje enigmatyczne pisanie, po prostu pytanie było czemu dwa dni zajęło nam dotarcie do Debreczyna, więc odpowiedziałem bo taki mieliśmy plan. To jest nasz wyjazd na wakacje a nie rajd na czas. Czy ja komuś bronię w jeden dzień dotrzeć do Grecji, nie.Pisząc o jeździe zgodnie z przepisami miałem na myśli ograniczenia prędkości aby nie było pozdrowien wysyłanych przez policję tudzież innych organów. Niepodobało się to innym i gdy jedzi się 50 w terenie zabudowanym a ktoś trąbi i wyprzedza to chyba nie pozdrowienie. Będąc w Bawarii takich przypadków nie mieliśmy, natomiast w Rumunii już ok 30 km od granicy z Węgrami w drodze do Oradei wyjechał nam tubylec na czołówkę, gdybyśmy jechali z taką samą prędkością jak on wakacje by się skończyły a zus straciłby dwóch płatników. A jeśli chodzi o bialoczerwoną szachownice to oprócz chorwacji jest to oficjalny symbol Polskiego lotnictwa i nie pomalowany tylko naklejony. Chyba teraz wyjasniłem nie enigmatycznie.


    mi kiedyś wyjechał tubylec na czołówkę w Szwecji, jednak nie przesądzam, ze Szwecja to kraj dzikich ludzi

    od Rzeszowa po Węgry trudno jechać z namierną prędkością, nawet jakby się chciało, po prostu ze względu na górki i zakręty, a Rumunii jest specyficzna ze względu na ciągnące się kilometrami tereny zabudowane i duży ruch, co czyni jazdę męczącą i dużo ludzi o tym pisze, poganiania tam nie doświadczyłem bardziej irytujące są nagminnie źle ustawione i oślepiające światła plus lokalne wynalazki na drogach, zresztą dziś Rumunia to luzik w porównaniu do tego co się tam dzialo 10 i więcej lat remu

    dalej nie wiem dlaczego Bawarczyków miałby irytować symbol polskiego lotnictwa?


Określenie kogoś tubylcem w Szwecji nie oznacza, że jest dzikim człowiekiem. Określa to raczej mieszkańca z tych terenów. O jakich lokalnych wynalazkach w Rumunii piszesz? A jak by Niemiec jechał w polsce autem z naklejką lotnictwa niemieckiego to pomyślał byś że jedzie biskup?



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2462163 05.09.2017 11:53:28
    robertos pisze:

      des4 pisze:

        cichy pisze:

        Przepraszam za swoje enigmatyczne pisanie, po prostu pytanie było czemu dwa dni zajęło nam dotarcie do Debreczyna, więc odpowiedziałem bo taki mieliśmy plan. To jest nasz wyjazd na wakacje a nie rajd na czas. Czy ja komuś bronię w jeden dzień dotrzeć do Grecji, nie.Pisząc o jeździe zgodnie z przepisami miałem na myśli ograniczenia prędkości aby nie było pozdrowien wysyłanych przez policję tudzież innych organów. Niepodobało się to innym i gdy jedzi się 50 w terenie zabudowanym a ktoś trąbi i wyprzedza to chyba nie pozdrowienie. Będąc w Bawarii takich przypadków nie mieliśmy, natomiast w Rumunii już ok 30 km od granicy z Węgrami w drodze do Oradei wyjechał nam tubylec na czołówkę, gdybyśmy jechali z taką samą prędkością jak on wakacje by się skończyły a zus straciłby dwóch płatników. A jeśli chodzi o bialoczerwoną szachownice to oprócz chorwacji jest to oficjalny symbol Polskiego lotnictwa i nie pomalowany tylko naklejony. Chyba teraz wyjasniłem nie enigmatycznie.


      mi kiedyś wyjechał tubylec na czołówkę w Szwecji, jednak nie przesądzam, ze Szwecja to kraj dzikich ludzi

      od Rzeszowa po Węgry trudno jechać z namierną prędkością, nawet jakby się chciało, po prostu ze względu na górki i zakręty, a Rumunii jest specyficzna ze względu na ciągnące się kilometrami tereny zabudowane i duży ruch, co czyni jazdę męczącą i dużo ludzi o tym pisze, poganiania tam nie doświadczyłem bardziej irytujące są nagminnie źle ustawione i oślepiające światła plus lokalne wynalazki na drogach, zresztą dziś Rumunia to luzik w porównaniu do tego co się tam dzialo 10 i więcej lat remu

      dalej nie wiem dlaczego Bawarczyków miałby irytować symbol polskiego lotnictwa?


    Określenie kogoś tubylcem w Szwecji nie oznacza, że jest dzikim człowiekiem. Określa to raczej mieszkańca z tych terenów. O jakich lokalnych wynalazkach w Rumunii piszesz? A jak by Niemiec jechał w polsce autem z naklejką lotnictwa niemieckiego to pomyślał byś że jedzie biskup?



tubylcem nazywam szweda w Szwecji, Polaka w Polsce, Papuasa w Papui, bez żadnych konotacji kulturowych, popularnym nowym synonimem tego słowa jest "lokals"

wynalazki rumuńskie? ot chociażby furmanki z kołami od traktora i tablicą rejestracyjną o 3 nad ranem bez świateł na środku tranzytowej drogi krajowej

co zrobiło lotnictwo niemieckie w Polsce wiem, nie wiem co zrobiło lotnictwo polskie w Bawarii, aby kiepsko się tam kojarzyło

czy każdy motocyklista-chopperowiec w Polsce z stylizowanym na niemiecki hełmie też wzbudza niechęć miejscowej ludności?

btw "Polska" piszemy z dużej litery...
cichy poziom 4
#2462342 05.09.2017 21:24:00
Ja nie użyłem nazwy "dziki kraj". Tylko" tubylcy" bo auto posiadało rumuńskie tablice stąd mój wniosek. Nie dzielę państw na dzikie i cywilizowane ,oceniam kulturę jazdy a wyprzedzanie na trzeciego o czymś świadczy. A pisząc, o draźnieniu szachownicaą było to żartobliwie.
cichy poziom 4
#2462346 05.09.2017 21:39:20
A tak dla informacji 300 Dywizjon Bombowy im Ziemi Mazowieckiej brał udział w bombardowaniu kwatery Hitlera w Berchstengaden to Bawaria. I właśnie tam przez byliśmy.
robertos poziom 5
Lokalizacja: Polnica
#2462684 06.09.2017 19:00:17
    cichy pisze:

    A tak dla informacji 300 Dywizjon Bombowy im Ziemi Mazowieckiej brał udział w bombardowaniu kwatery Hitlera w Berchstengaden to Bawaria. I właśnie tam przez byliśmy.


Brawo😎



Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
des4 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Rzeszów
#2462707 06.09.2017 21:03:24
    cichy pisze:

    A tak dla informacji 300 Dywizjon Bombowy im Ziemi Mazowieckiej brał udział w bombardowaniu kwatery Hitlera w Berchstengaden to Bawaria. I właśnie tam przez byliśmy.


jestem pod wrażeniem faktu, że nalot sprzed 70 lat do dziś wzbudza takie emocje wśród Bawarczyków, masz szczęście że auta nie obrzucono kamieniami jak ekipy Top Gear w Argentynie bardzo szczęśliwy
Reklama



Samochód - relacja 2017
T#456075
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!