berus9999 pisze:
gmax64 pisze: "....są granice brawury ale nie powinno się ich przekraczać, teraz liczy się tylko kasa kasa. ja mam swój sprzęt i nie korzystam z starych porwanych- obleśnych leżaków ale widzę co się dzieje nawet po 19.00 potrafią nastawiać łapy do kasy , nie tak dawno - nie do pomyślenia..."
W tym roku byłem piąty raz na moim ulubionym Rodos. Lata poprzednie -parasol i dwa leżaki 10-15 Euro/dzień. W tym roku poszli po bandzie, komplet 35 Euro (plaża Tsambika). Za wynajem samochodu Opel Crosland zapłaciłem 25E/doba a za parę leżaków kosmiczne pieniądze.
Zakładam, że to bardzo popularna plaża, gdzie jest mnóstwo chętnych na leżaki i parasol. Jeżeli mam rację to popyt i podaż
Na ostatnie 10 zestawów bym robił licytację ,)
Nie wiem czy coraz więcej ludzi (i dobrze) stać na wyjazdy, czy grecy się dorobili ale ewidentnie widzę tłumy:
Voidioka
Wyspa Elefonini (plaża Samos)
Mykeny - sierpień a zwaszcza Wrzesień to ciężko zaparkować od 10 tej - wszystkim radzę być tam przed 9-ta (parking i upał na odkrytym wzgórzu)
Jaskinia Diros - przez internet bilety z tygodniowym wyprzedzeniem. Na miejscu można postać nawet 3 godziny w kolejce i się nie załapać
A 7-8 lat temu zwiedzałem Diros długą trasą (prawie godzinę) i na łodce mniej jak połowa miejsc
Na SIMOS (wyspa Elafonisi) to 2 łodki i mało kto na brzegu
Bilety do zabytków były niskie ...
Można to odbierać jako zdzieranie z turystów ale również jako próbę zmniejszenia tłoku turystycznego
Mając działkę z dostępem do morza chyba nie można samemu postawić parasoli czy lezaków i umocować je
Chyba trzeba mieć pod to działalnośc i dużo do gminy płacić