Grecja - forum…

Lefkada 2021 przez Macedonię Płn, Bułgarię i Rumunię.
T#562484
Facebook
Reklama



woojtekg poziom 3
#7869904 11.10.2021 15:01:02
Pierwszy raz na Lefkadzie byliśmy 2 lata temu łącząc to wtedy z pobytem w „naszym” Zivogosce.
Byliśmy wtedy 7 dni w Grecji i kolejne 7 w Chorwacji po drodze zaliczając noclegi tranzytowe w Skopje i Kotorze. Wtedy Lefkada na tyle nas zachwyciła i pozostawiła niedosyt, że kolejne wakacje były tylko kwestią czasu. O ile spodziewaliśmy się Grecja będzie kulinarnie nam jeszcze bardziej pasować niż Chorwacja i że może być taniej, to kolory morza były dla nas prawdziwym zaskoczeniem, bo do tamtego momentu to Jadran był najpiękniejszy, najładniejszy i najfajniejszy.
Trochę odniesień, wspomnień, opisów i zdjęć z tamtego pobytu również tutaj się pojawi.
Kolejny pobyt rezerwujemy w grudniu 2019 w tym samym apartamencie na lato 2020. Właściwie to do czerwca zeszłego roku mamy nadzieję, że uda nam się pojechać. Jednakże w obliczu tego co się działo rok temu na dwa miesiące przed planowanym wyjazdem decydujemy się przełożyć bez dodatkowych kosztów pobyt na rok 2021 i rezerwujemy tydzień w Chorwacji.
Co za tym przemawiało ?
Przede wszystkim odległość i możliwy szybki powrót gdyby była taka konieczność. Z perspektywy czasu wiem jednak, że można było w zeszłym roku pojechać i cieszyć się prawdziwymi pustkami na plażach i w miejscowościach.

P.S
Proszę o przeniesienie wątku do odpowiedniego działu.
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#7869935 11.10.2021 15:42:47
Pierwszą Czytelniczkę już masz, więc nie przedłużaj....
ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#7870315 12.10.2021 13:26:17
bardzo szczęśliwybardzo szczęśliwybardzo szczęśliwybardzo szczęśliwy
woojtekg poziom 3
#7870328 12.10.2021 13:56:00
Na pierwszy raz, najdłuższy i najbardziej męczący odcinek. Jedziemy bez noclegu do Ohridu.
Wyruszamy z okolic Wrocławia jak zwykle w sobotę popołudniu i wyjątkowo odpuszczamy jazdę przez góry i kierujemy się na A4. Przed Opolem sprawdzamy jednak jeszcze google i zmiana planów. Kilka korków przed nami, więc kierujemy się na Racibórz i wjeżdżamy na A1 zaraz przed granicą z Czechami. Potem już tradycyjnie Brno, Bratysława i Węgry. Przed Budapesztem słyszymy dziwny dźwięk w samochodzie taki jakby samochód sygnalizował jakąś awarię. Nic jednak się nie wyświetla, sprawdzam jeszcze kolejki na granicach i decydujemy się jechać na Roszkę. Zaraz przed granicą słyszymy ponownie ten dźwięk, ale że to się stało przy przejeździe pod bramownicą od razu nam się przypomina skąd go znamy. To Viatoll, dziwne że coś przeczytał na Węgrzech, oczywiście nic nam nie ściągnęło z konta. Granica szybko, około pół godziny. Za to co widzimy w drugą stroną to kosmos. Niekończący się korek do granicy węgierskiej. Dobrze, że jedziemy w drugą stroną.
Droga przez Serbie przebiega spokojnie, próbujemy się gdzieś zdrzemnąć, ale ciężko zasnąć. Na każdej stacji policja z mrugającymi światłami. Myśleliśmy, że to przez Covid, jednakże potem dowiedzieliśmy, że były to nasilone kradzieże i to dlatego.
Na granicy serbsko-macedońskiej schodzi nam dłużej, tracimy tam około 1h.
Droga do Ohridu dłuży już się bardzo. Standard autostrady z każdym odcinkiem się obniża, aż w końcu pseudo-autostrada się kończy i zaczyna się normalna droga, w dodatku coraz bardziej kręta. Każdy kilometr bliżej celu dłuży się, aż w końcu docieramy nad jezioro. Jeszcze tylko trzeba przyjechać miasto, potem kilometr szutrową drogą w górę i w końcu po około 20 jesteśmy na miejscu. Nie było lekko, ale obawiałem się zarówno my jak i dzieci gorzej to zniesiemy.
Już tak długiej trasy na tych wakacjach nie będzie.
W Serbii nie ma winiet, płaci się za 3 odcinki na bramkach w dinarach, euro albo kartą ( uwaga, trzeba aktywować płatności kartą poza granicą Unii ). Autostrada przez cały kraj, bez większych uwag.
W Macedonii Płn. również płacimy na bramkach, które stoją często. Dobrze mieć przygotowane drobniaki, bo kwoty są niskie. Słaba jest niestety jakość dróg, zarówno jeśli chodzi o nawierzchnie jak i szerokość. Przynajmniej połowa tej pseudo autostrady nie powinna być płatna. Kończy się ona w Gostivarze, potem jest zwykła krajowa droga, która momentami pnie się w górę i jest kręta. Nie jest jednak specjalnie trudna tylko męcząca zwłaszcza po tak długiej podróży. Autostrada jest budowana, ale idzie ta budowa bardzo ciężko, nie wiadomo kiedy skończą – tak słyszymy od naszych gospodarzy.
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#7870360 12.10.2021 14:53:36
Z ciekawości sprawdziłam ile kilometrów miałeś z Wrocławia - 1700 km. Jeśli dobrze zrozumiałam jechaliście ponad dobę?

Nasze doświadczenie w jeździe do Grecji to nocleg w Skopje po przejechaniu 1300 km. Powrót jednak idzie nam sporo lepiej i już na raz.

woojtekg poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#7870366 12.10.2021 15:14:24
    piekara pisze:

    Z ciekawości sprawdziłam ile kilometrów miałeś z Wrocławia - 1700 km. Jeśli dobrze zrozumiałam jechaliście ponad dobę



Miało być po około 20h, można było rzeczywiście zinterpretować że po 20 godzinie.
Byliśmy na miejscu około 13-14.

W Skopje spaliśmy 2 lata temu. Dziwne to miasto i nie potrafię go jednoznacznie ocenić.
Na pewno jednak na naszą opinie cień kładzie fatalny nocleg, który na zdjęciach znacznie lepiej wyglądał niż w rzeczywistości.
wpis edytowany 12.10.2021 15:55:11
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#7870409 12.10.2021 18:23:43
Co to za nocleg? Ten nieudany jako przestroga na przyszłość...
woojtekg poziom 3
#7870550 13.10.2021 10:08:06
    piekara pisze:

    Co to za nocleg? Ten nieudany jako przestroga na przyszłość...


Hotel Ani
woojtekg poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#7871282 15.10.2021 09:37:57
Pierwsze dwie noce spędzamy w cudownym miejscu, który mogę z czystym sumieniem polecić. Wspaniali gospodarze, którzy własnymi rękami zbudowali to miejsce. Cisza i widok na jezioro pozwalają odpocząć po podróży. Wystawiam na bookingu historyczną 10.0. W pierwszy dzień nigdzie się nie ruszamy. Na miejscu wykupujemy dodatkowo kolacje i dwa razy śniadania, wszystko oczywiście szykowane przez gospodarzy.
Na miejsce prowadzi szutrowa droga, o takim sobie stanie i czasami mocnym nachyleniu. Nie powinna ona jednak dla nikogo stanowić problemu, no chyba że ktoś się wybiera sportowym samochodem z mega niskim zawieszeniem. Ta droga prowadzi właściwie tylko do tego pensjonatu, więc nikomu innemu nie zależy na jej utrzymaniu. Gospodarze próbują walczyć o to z gmina, ale ciężki to jest temat. Na własną rękę co jakiś czas ją poprawiają, ale wiadomo że to są duże koszty.
Tutaj jej końcówka:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





A tutaj zdjęcia z samego miejsca:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Po drugiej stronie jeziora widać Albanię


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





W planach mają jeszcze wybudowanie basenu, co na pewno bardzo się w tym miejscu przyda.


Na drugi dzień wieczorem czeka nas niespodzianka. Gospodarze przygotowują biesiadę. Siedzimy długo z nimi a także z innymi turystami z Serbii. Jeden z nich wspomina natowskie naloty w latach 90 widziane oczami małego dziecka, jakim wtedy był. Żałujemy trochę, że nie wiedzieliśmy o tym wcześniej, bo też pomoglibyśmy w tych przygotowaniach. Jemy m.in. pyszne burgery przygotowane przez jednego z gości, który się tym zawodowo w Belgradzie zajmuję a także lokalne pyszności.
Dyskutujemy na wiele tematów, oczywiście tez geopolitycznych i gospodarczych. Po raz kolejny w tym roku przekonujemy się, że wcale w tej naszej Polsce nie jest tak źle jak nam wszystkim tutaj się wydaje i powinniśmy docenić to, że dzięki ciężkiej pracy naszego pokolenia i naszych rodziców przez ostatnie 30 lat, nasze dzieci mogę dorastać praktycznie w takim samym świecie jak ich rówieśnicy w Europie Zachodniej. Gdy ja byłem w ich wieku to te 2 światy były jednak zupełnie inne.
Abstrahując od bieżącej polityki nie możemy tego spie.. i musimy zadbać o to, żeby kolejne pokolenia też taką szanse miały.
wpis edytowany 15.10.2021 09:38:45
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#7871295 15.10.2021 10:15:48
Nocleg bardzo fajny. Mam w planach pobyt na kilka dni nad jeziorem, więc proszę daj namiar na tą kwaterę.
Reklama



woojtekg poziom 3
#7871299 15.10.2021 10:32:36
    piekara pisze:

    Nocleg bardzo fajny. Mam w planach pobyt na kilka dni nad jeziorem, więc proszę daj namiar na tą kwaterę.




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Z tymże jest jakieś 5 km od centrum, więc albo samochodem albo taksówką. Nie wszystkie wjeżdżają na gore, ale gospodarze mają namiary na takie, co się nie boją.
Nas w tamta stroną zawiózł gospodarz, z powrotem na 5 Eur taxi. Ale o tym w przyszłym odcinku.
woojtekg poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#7872157 18.10.2021 16:02:26
Pierwszy pełny dzień wakacji spędzamy w Ohridzie. / po polsku powinno być Ochryda, ale jakoś ta nazwa nie brzmi fajnie / Postanawiamy odpocząć od samochodu i korzystamy z uprzejmości naszego gospodarza, który nas zawozi do miasta. Z powrotem mamy wrócić taksówka, na którą namiary dostajemy od gospodarza. Z perspektywy czasu lepiej było jednak pojechać samochodem, mniej czasu spędzić w mieście i trochę pojeździć po okolicy. Myśleliśmy jednak, że będziemy mieli dość samochodu po podróży.

Samo miasto jak i jezioro to jedno z najbardziej popularnych miejsc w Macedonii. Jezioro jest najstarsze w Europie, charakteryzuje się dużą głębokością i czystością wody. W jeziorze występuje 200 gatunków endemicznych zwierząt. Dla mniej wtajemniczonych - jest po prostu bardzo ładne.

Jezioro



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Sama miejscowość jest również bardzo ładna. Wystarczy tylko wspomnieć, że jest wpisana na listę dziedzictwa UCESCO. Jak większość miejsc w tym regionie ma bogatą historię.

My rozpoczynamy spacer po mieście. Odwiedzamy m.in.:
Cerkiew Jana Teologa z pocztówkowym widokiem



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Potem wdrapujemy się pod twierdze Samuela, która niestety jest zamknięta w poniedziałek.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Z twierdzy jednak rozpościera się przepiękny widok na Ohrid, co wynagradza nam trud może nie jakieś długiej wspinaczki, ale upał i zmęczenie po podróży robiło swoje.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Wchodzimy również do jednej z cerkwi, która ma bardzo ładnie zachowane freski.
Jest to Cerkwia: Św Marii Peribleptos.
W pobliżu Cerkwi Św Zofii jemy obiad a dzieci na dziecińcu znajdują kilkanaście żółwi, które chowają się pod nielicznymi krzakami. Sprawia im to wyjątkowo dużą frajdę.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Spacerując mijamy również jedną z wielu małych i niepozornych kapliczek.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




Zwiedzamy oczywiście też starożytny teatr.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Relaksujemy się również na prywatnym rejsie motorówką, i z innej perspektywy podziwiamy widok na miasto, a także na willę Prezydenta Płn. Macedonii dzielnie strzeżoną przez ichniejszy BOR.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Rejs kosztował nas 20 Eur. Do wyboru do koloru. Można było tez wybrać się większym statkiem na całodniową wycieczkę do Klasztoru Św Neuma i Zatoki Kości, ale to taki trochę moloch. Już chyba lepiej podjechać tam samochodem.



Tak nam upływa pierwszy dzień, zmęczeni wracamy do miejsca noclegu taksówką. Wtedy jeszcze nie wiemy, jaki wieczór szykują nam nasi gospodarze.

Z ciekawostek covidowych – w jednej z restauracji przed wejściem jesteśmy proszenie o pokazanie certyfikatu. Pierwszy raz podczas tych wakacji.
Inna ciekawostka – w mieście spotykamy kilka zorganizowanych polskich wycieczek, a także sympatyczną rodzinkę z Polski. Oni również zrobili sobie postój, z tymże nie w drodze od Grecji ale Albanii.
wpis edytowany 19.10.2021 06:22:30
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#7872187 18.10.2021 17:38:14
Bardzo fajny ten rejs. Rezerwowałeś wcześniej czy na miejscu? Tylko dla Was? I jak kosztowo i czasowo to wychodzi?
ozark poziom 5
Lokalizacja: Rybnik
#7872188 18.10.2021 17:38:23
aniołekaniołekaniołekaniołek
woojtekg poziom 3

Ilość edycji wpisu: 2
#7872200 18.10.2021 18:26:25
    piekara pisze:

    Bardzo fajny ten rejs. Rezerwowałeś wcześniej czy na miejscu? Tylko dla Was? I jak kosztowo i czasowo to wychodzi?


20 Euro nas to kosztowało. Trwało około 45 minut-1h. Można było dłużej za więcej kasy.
Nasza motorówka bardzo wygodna była, można było się nawet trochę luksusowo poczuć.
Oczywiście nie aż tak bardzo, ale zdecydowanie fajna relaksująca wycieczka, zwłaszcza po długim łażeniu w upale po miasteczku.

Nic wcześniej nie rezerwowaliśmy. Takich motorówek/ łódek przy nadbrzeżu dużo było.
wpis edytowany 18.10.2021 19:07:26
piekara poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#7872449 19.10.2021 11:37:08
    bodek1 pisze:

    Macedonia warta odwiedzenia, z różnych względów , mnie pociągnął Makłowicz i jego 3 filmy z tego kraju.
Oj tak, w tym roku wracaliśmy przez Dojran, do autostrady kawałek i można było w końcu na spokojnie popatrzeć na macedońską wieś.....
woojtekg poziom 3
#7872461 19.10.2021 12:19:48
    bodek1 pisze:

    A w jeziorku były węże ? aniołek


Podobno są, ale nie kąpaliśmy się i nie widzieliśmy.
woojtekg poziom 3
#7874074 21.10.2021 12:11:56
Rano jemy śniadanie przygotowane przez gospodarza, żegnamy się i wyjeżdżamy do Grecji.
Wybieramy drogę na Bitole i potem przejście przez Niki. Zastanawiałem się jeszcze nad jazdą przez Albanię, ale ze względu na dodatkową granicę w końcu odpuszczam, choć to tez była ciekawa alternatywa. Pewnie gdybyśmy nie mieli Albanii na liście odwiedzonych krajów to pojechalibyśmy właśnie ta drogą. Czas przejazdu podobny.
Mapa przejazdu:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Jakość drogi na Bitolę całkiem w porządku, raz lepiej raz gorzej, trochę pagórków. Drogę od Bitoli już znamy, bo jechaliśmy tędy dwa lata, wtedy od Skopje przez Prilep. W Macedonii kupujemy jeszcze owoce i oczywiście tankujemy do pełna dużo tańsze paliwo i dojeżdżamy na granicę.
Kolejki na granicy nie ma. Stoi przed nami tylko jeden samochód. Jego kierowcę kierują na wykonanie testu, nam sprawdzają paszporty covidowe, plf i oczywiście dowody osobiste. Trwa to krótko i wjeżdżamy do Grecji. Do Kozani pusta droga, miejscami dwupasmowa. Są znaki: uwaga niedźwiedzie ale żadnego nie widzimy. Potem autostrada, najpierw płasko a potem robi się już górzyście i jest tak praktycznie do samego zjazdu. Musze przyznać, że dwa lata temu byłem tym zaskoczony, nie spodziewałem się takich górskich klimatów. Na tej drodze też dobrze jest mieć drobne euro, bo kilka razy się płaci. Oczywiście można kartą, ale wychodzi gorszy przelicznik.
Jeszcze tylko przejeżdżamy tunelem pod morzem w Prevezie, wjazd na wyspę, potem 37 km wschodnim wybrzeżem i po przejechaniu łącznie 2150 km jesteśmy na miejscu. Teraz 8 dni odpoczynku przed nami.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA

niuniek poziom 6
Lokalizacja: Kujawy
Ilość edycji wpisu: 1
#7874093 21.10.2021 12:54:08
Na zdjęciu widzę znajome mi miejsce. Na końcu Vasiliki, za portem w stronę Agiofili. Jak dla mnie najlepsze miejsce w tej miejscowości. 2 - 3 plaże pod nosem. Cisza spokój i spacerkiem w jedną stronę do miasta i w drugą na wspomnianą wcześniej piękną plażę. Pierwszy raz miałem nocleg w Delfini, za drugim razem spałem w Ermioni Studio, ale codziennie bywałem u brata, który mieszkał w Ilios na super dużych tarasach. A ten po środku na zdjęciu to chyba Thomas studio.
wpis edytowany 21.10.2021 12:55:51
woojtekg poziom 3
#7874094 21.10.2021 13:04:47
    niuniek pisze:

    Na zdjęciu widzę znajome mi miejsce. Na końcu Vasiliki, za portem w stronę Agiofili. Jak dla mnie najlepsze miejsce w tej miejscowości. 2 - 3 plaże pod nosem. Cisza spokój i spacerkiem w jedną stronę do miasta i w drugą na wspomnianą wcześniej piękną plażę. Pierwszy raz miałem nocleg w Delfini, za drugim razem spałem w Ermioni Studio, ale codziennie bywałem u brata, który mieszkał w Ilios na super dużych tarasach. A ten po środku na zdjęciu to chyba Thomas studio.


Tak jest. Miejscówka chyba nawet z Twojego polecenia.
Poprzednim razem tłumy na naszą plaże zjeżdżały samochodami. W tym roku zdecydowanie mniej przyjezdnych było, a to dziwne bo generalnie ludzi więcej było.
Dwa lata temu super, w tym ... mały kwas był, ale to w kolejnym odcinku.
Reklama



Lefkada 2021 przez Macedonię Płn, Bułgarię i Rumunię.
T#562484
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!