| |
ann. | 25.08.2015 19:52:53 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 39 #2163253 Od: 2015-8-6
| Bawa - watek "jechac czy nie jechac" wejdz sobie, tam wiecej w temacie ktory Cie interesuje  |
| |
Electra | 06.04.2025 03:31:41 |

 |
|
| |
Bawa | 25.08.2015 20:20:13 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 16 #2163264 Od: 2014-7-15
| Dzięki, przeglądam wszystkie wątki bo cały czas mam obawy którędy jechać. |
| |
katja_24 | 26.08.2015 09:01:21 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 37 #2163421 Od: 2015-3-24
| W Macedonii bezpiecznie, zero uchodzcow. Wczoraj przekraczalismy granice w Gevgeliji. |
| |
mikekola | 26.08.2015 10:08:33 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Posty: 303 #2163487 Od: 2014-1-23
Ilość edycji wpisu: 2 | katja_24 pisze:
W Macedonii bezpiecznie, zero uchodzcow. Wczoraj przekraczalismy granice w Gevgeliji.
Z ciekawości: czy WCZORAJ 25.08 ktoś jechał przez Roskze/Horgosz? W trakcie powrotu (chociaż to wtorek...), zobaczywszy dzikie hordy na autostradzie w Serbii, zdecydowałem się wracać przez Sid/Osijek i autostradę M6- tłok na granicy praktycznie żaden (Sid zajął 20min, wjazd na Węgry z Chorwacji dosłownie 20... sekund, kontrola chorwacko- węgierska wspólna). Godzina: około 17:00.
Czy zrobiłem dobrze? 
PS: do stronnictwa noclegowego. Wyjazd z Meteorów 6:30 rano czasu greckiego, przyjazd do Krakowa równiutko 1:00 w nocy czasu polskiego. Kulturalnie, bezpiecznie, w dzień. Pozdrawiam  |
| |
bodek1 | 26.08.2015 13:53:43 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Wielkopolska
Posty: 1021 #2163628 Od: 2012-3-16
| katja_24 pisze:
W Macedonii bezpiecznie, zero uchodzcow. Wczoraj przekraczalismy granice w Gevgeliji.
Macedonie chyba fala już opuściła. W prasie dziś informacje , że granice Srb/Hu przekroczyło w poniedziałek nielegalnie ponad 2 tys.uchodźców , do Grecji w lipcu rekordowo blisko 50 tys. Skostniała UE już pisze sobie zakończenie istnienia .
_________________ Szanując innych , szanujesz siebie, kosztuje nie dużo a korzyść dla ciebie. |
| |
pawelh | 26.08.2015 14:21:31 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
Posty: 2156 #2163659 Od: 2011-3-24
| Za komuny problem by rozwiązano definitywnie i jednorazowo przy pierwszej nielegalnej próbie przekroczenia granicy i to bez znaczenia czy lądowa czy morska.Nie tęsknię za tym systemem,ale irytuje mnie bezsilność.To w jakim celu utrzymujemy służby odpowiedzialne za ochronę granic.Chcąc utrzymać naszą tożsamość powinniśmy ich wszystkich odesłać a nowych nie wpuszczać. |
| |
t72 | 26.08.2015 21:43:04 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 27 #2163794 Od: 2013-7-14
| przekraczaliśmy Horgos/Roszke, wczoraj - 25.08, dwoma autami, do PL
godz 20 - 30 min w Serbii + 30 min Węgry godz 20:30 - 60 min w Serbii + 120 min Węgry
Generalnie to co wyprawiają Węgrzy w Roszke to jakieś skurw... jest. Kolejny rok to samo.. Ok 20:45 widzieliśmy że Węgrzy zredukowali ilość okienek do odpraw z 5 do 3 i zaczęła się zmiana celników.. |
| |
mikekola | 26.08.2015 22:34:24 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Posty: 303 #2163810 Od: 2014-1-23
| t72 pisze:
przekraczaliśmy Horgos/Roszke, wczoraj - 25.08, dwoma autami, do PL
godz 20 - 30 min w Serbii + 30 min Węgry godz 20:30 - 60 min w Serbii + 120 min Węgry
Generalnie to co wyprawiają Węgrzy w Roszke to jakieś skurw... jest. Kolejny rok to samo.. Ok 20:45 widzieliśmy że Węgrzy zredukowali ilość okienek do odpraw z 5 do 3 i zaczęła się zmiana celników..
Dzięki!!! Mam w takim razie tzw. ponurą satysfakcję, że objazd przez Sid miał spory sens. Autostrada do Osijeku puściutka (i w ogóle Belgrad- Zagrzeb również), można spokojnie 150-160 grzać. M6 na Węgrzech bardzo podobnie. Uwzględniając względną pewność czasową przejść (a Chorwacja/Węgry to już w tej chwili miód...), to chyba ta trasa stanie się moją standardową.
Przy okazji upada niestety forumowa teoria, jakoby Roszke/Horgos w ciągu tygodnia (nie w weekend) było bezproblemowym i szybkim przejściem. Dwa tygodnie temu w środę w nocy było nieźle (całosć zamknęła się w 30 minutach), ale na tureckie hordy wracające pod koniec wakacji nie ma- jak widać- siły. |
| |
bodek1 | 26.08.2015 23:45:58 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Wielkopolska
Posty: 1021 #2163817 Od: 2012-3-16
| [quote=mikekola]t72 pisze:
), ale na tureckie hordy wracające pod koniec wakacji nie ma- jak widać- siły.
Janie Sobieski królu nasz przybądź, Rzeczypospolta w potrzebie.
_________________ Szanując innych , szanujesz siebie, kosztuje nie dużo a korzyść dla ciebie. |
| |
pol34 | 27.08.2015 06:49:10 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 17 #2163830 Od: 2014-12-23
| My przekraczając w Roszke 21/22 niestety od godz 24 do 8 rano przekraczaliśmy granice całe cztery kilometry w osiem godzin to przelało czarę goryczy. A to za sprawą Niemieckich Turków wracający z wakacji do "ojczystego kraju"wpychali się i kłócili. Zgodnie stwierdziliśmy że nie prędko będziemy tym przejściem przejeżdżać i poszukamy jakieś alternatywy. |
| |
Krystof72 | 27.08.2015 09:02:52 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 518 #2163884 Od: 2012-5-8
| ja nie rozumiem takiego czegoś, że "tureckie hordy" robią tłok... 
tłok robi każdy, kto jest na granicy, bez względu na narodowość - szukanie zależności pomiędzy tłokiem, a kolorem skóry to droga do nacjonalizmu
żeby było jasne - nie chodzi mi (wyłącznie) o poprawność polityczną, a raczej o sens, logikę wypowiedzi (i również jej narodowo-socjalistyczny wydźwięk)
nie można mieć pretensji do ludzi, że przekraczają granicę, że są w tym miejscu i o tej porze... Wy też tak jesteście!
pretensje można mieć jedynie do burdelu na granicy, który stwarzają służby graniczne swoją nieudolną lub celowo nieudolną pracą...
|
| |
Electra | 06.04.2025 03:31:41 |

 |
|
| |
mikekola | 27.08.2015 09:07:58 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Posty: 303 #2163885 Od: 2014-1-23
| Krystof72 pisze: ja nie rozumiem takiego czegoś, że "tureckie hordy" robią tłok... 
Formalnie wiadomo- Turcy (a to, żeby było śmieszniej, formalnie przecież obywatele niemiecccy, więc creme de la creme Europy ) mają takie samo prawo do użycia tego przejścia i tych dróg jak każdy inny.
W praktyce wygląda to tak, że ich masowe podróże zaburzają typowe obłożenie przejść granicznych i samo to jest po prostu zwyczajnie wkurzające. Ja tam nie piję do ich narodowości tylko po prostu do samego faktu. Gdyby to byli Polacy, to też bym pisał 'polskie hordy' (uderz w stół, a zakorkowane A1 przez wyjazdy wakacyjne nad morze się odezwie ...).
Inna sprawa jest taka, że ewidentnie (zaobserwowane już kolejny raz) kontrola samochodu z Turkami w środku trwa znacznie dłużej niż np. mojego samochodu. Dlaczego tak się dzieje? Też tak macie? |
| |
eystrasalt | 27.08.2015 09:12:24 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Posty: 166 #2163887 Od: 2013-3-13
| Krystof72 pisze: ja nie rozumiem takiego czegoś, że "tureckie hordy" robią tłok... 
tłok robi każdy, kto jest na granicy, bez względu na narodowość - szukanie zależności pomiędzy tłokiem, a kolorem skóry to droga do nacjonalizmu
żeby było jasne - nie chodzi mi (wyłącznie) o poprawność polityczną, a raczej o sens, logikę wypowiedzi (i również jej narodowo-socjalistyczny wydźwięk)
nie można mieć pretensji do ludzi, że przekraczają granicę, że są w tym miejscu i o tej porze... Wy też tak jesteście!
pretensje można mieć jedynie do burdelu na granicy, który stwarzają służby graniczne swoją nieudolną lub celowo nieudolną pracą...
Nic dodać, nic ująć. |
| |
hendii | 27.08.2015 17:00:40 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Świdnica
Posty: 115 #2164110 Od: 2013-8-11
| Krystof72 pisze: ja nie rozumiem takiego czegoś, że "tureckie hordy" robią tłok... 
tłok robi każdy, kto jest na granicy, bez względu na narodowość - szukanie zależności pomiędzy tłokiem, a kolorem skóry to droga do nacjonalizmu żeby było jasne - nie chodzi mi (wyłącznie) o poprawność polityczną, a raczej o sens, logikę wypowiedzi (i również jej narodowo-socjalistyczny wydźwięk)
nie można mieć pretensji do ludzi, że przekraczają granicę, że są w tym miejscu i o tej porze... Wy też tak jesteście!
pretensje można mieć jedynie do burdelu na granicy, który stwarzają służby graniczne swoją nieudolną lub celowo nieudolną pracą...
Jeśli nie zaobserwowałeś takiej sytuacji ,że jeden z Turków stojący przed granicą wpuszcza przed siebie kilka innych tureckich samochodów to chyba spisz na granicy a podjeżdża twoja żona  Nie można się też dziwić, że samochody tureckich Niemców są dłużej odprawiane (mam na myśli tylko te obładowane wszelkim dobrem a jak są obładowane dobrze wiecie) niż np. polskiego turysty wracającego z nad morza bo różnicę widać na pierwszy rzut oka celnika. Mnie turbany też wkurzają a Niemców wkurzają kartofle itd |
| |
mikekola | 27.08.2015 17:50:12 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Posty: 303 #2164126 Od: 2014-1-23
Ilość edycji wpisu: 2 | hendii pisze:
Nie można się też dziwić, że samochody tureckich Niemców są dłużej odprawiane (mam na myśli tylko te obładowane wszelkim dobrem a jak są obładowane dobrze wiecie) niż np. polskiego turysty wracającego z nad morza bo różnicę widać na pierwszy rzut oka celnika.
OK, ale dlaczego tak jest? Skoro piszesz, że "nie ma się co dziwić", to może więcej wiesz na temat roboty pograniczników. Pytam poważnie, bez podtekstów i złośliwości.
Ten sam "Niemiec" stoi przy okienku, dajmy na to, 4 minuty. Nic się nie dzieje specjalnego, po prostu dłużej "pracują" nad Jego dokumentami. Nie ma kontroli bagażu ani osobistej. Startuje spod okienka po 4 minutach i oddaniu paszportów/ID.
Ja z osobą towarzyszącą (żona lub w tym roku ojciec ) startuję spod tego samego okienka po około 20 sekundach- aż w tym roku włączałem stoper i się przyglądałem. Niektórzy "Niemcy" stoją i po 10 minut (dokładnie przed nami w "tamtą" stronę 2 tygodnie temu).
W Roszke, Węgrzy chyba nadal każdemu każą otwierać bagażnik, ale to już po "okienku"- nie spotkałem się z tym na granicy serbsko-chorwackiej (o chorwacko-węgierskiej nawet nie wspomnę, bo przejazd trwał 20 sekund właśnie). |
| |
hendii | 27.08.2015 18:49:12 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Świdnica
Posty: 115 #2164153 Od: 2013-8-11
| mikekola pisze:
OK, ale dlaczego tak jest? Skoro piszesz, że "nie ma się co dziwić", to może więcej wiesz na temat roboty pograniczników. Pytam poważnie, bez podtekstów i złośliwości.
Wiesz dobrze, że reguł w takich przypadkach nie ma tylko - przeczucie funkcjonariusza czy twój fart. Na granicach jakoś tak jest, że dokumenty przegląda wopista a bagaże celnik no może trochę inaczej się nazywają. Pozdro |
| |
mikekola | 27.08.2015 19:49:08 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Posty: 303 #2164180 Od: 2014-1-23
| hendii pisze:
Wiesz dobrze, że reguł w takich przypadkach nie ma tylko - przeczucie funkcjonariusza czy twój fart. Na granicach jakoś tak jest, że dokumenty przegląda wopista a bagaże celnik no może trochę inaczej się nazywają. Pozdro
Będę drążyć ten temat. Podjeżdża do okienka samochód z, dajmy na to, trzema "Niemcami". Kontrola dokumentów, wydanych przez kraj UE i to nie bylejaki, trwa jakieś 5 minut. Następnie podjeżdża samochód z dwoma Polakami. Kontrola podobnych dokumentów trwa 40 sekund. Nie prowadzone są inne działania, typu np. rewizja czy odpytanie (to wiem, bo tata w tym roku nerwowo wychodził z samochodu i przypatrywał się sytuacji :> )
Z czego wynika różnica czasowa? Czemu "Niemców" nie można wpuścić do Serbii/na Węgry tak samo szybko jak Polaków? Ostatecznie wjeżdża przecież praktycznie każdy, a chodzi jedynie o kontrolę dokumentów. |
| |
surfvolf | 27.08.2015 20:18:05 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: Athina
Posty: 683 #2164194 Od: 2011-12-4
| mikekola pisze:
(...)Z czego wynika różnica czasowa? Czemu "Niemców" nie można wpuścić do Serbii/na Węgry tak samo szybko jak Polaków? Ostatecznie wjeżdża przecież praktycznie każdy, a chodzi jedynie o kontrolę dokumentów.
Pewnie chodzi o szczegółową weryfikację czy dokumenty są oryginalne. _________________ Pozdrawiam - - The shore fishing vagrant |
| |
Krystof72 | 27.08.2015 20:44:26 |


Grupa: Użytkownik
Posty: 518 #2164203 Od: 2012-5-8
| pawelh pisze:
Za komuny problem by rozwiązano definitywnie i jednorazowo przy pierwszej nielegalnej próbie przekroczenia granicy i to bez znaczenia czy lądowa czy morska.Nie tęsknię za tym systemem,ale irytuje mnie bezsilność.To w jakim celu utrzymujemy służby odpowiedzialne za ochronę granic.Chcąc utrzymać naszą tożsamość powinniśmy ich wszystkich odesłać a nowych nie wpuszczać.
To prawda... Niejeden Berlińczyk stracił życie, próbując uciec do lepszego świata, jednak system szczelnego muru był bez zarzutu... Chwalmy Pana!
. |
| |
pawelh | 27.08.2015 21:06:01 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
Posty: 2156 #2164227 Od: 2011-3-24
| Ja jestem raczej za pożądkiem bo to co jest w tej chwili to jeden wielki gierek.Albo mamy granicę i ustalone zasady przekroczenia albo zlikwidować i pozwolić wszystkim na swobodny przepłym.Tyle gadania i kasy na uszczelnienie granic i co?Obecna sytuacja jest jakby nieco inna jak w dawnym Berlinie pod prawie każdej względem. |
| |
Electra | 06.04.2025 03:31:41 |

 |
|